Norsemen

Jestem świeżo po obejrzeniu dwóch sezonów "Norsemen"
Co to za serial?
Przede wszystkim komediowy, a absurd goni  absurd. Jesteśmy świadkiem życia wikingów przedstawiony w prześmieszny sposób. Mamy krem, mamy rodzące się uczucie, zdrady, wojny. Dosłownie jest w tym serialu wszystko. "Norsemen" jest tak głupie, że aż fajne. Akcja rozgrywa się w bardzo dawnych czasach, kiedy to najazdy wikingów były  czymś normalnym. Bohaterowie jednak swoimi dialogami często nawiązują do przyszłości, szczególnie do wynalazków, odkryć, które zostaną dokonane dopiero za kilkadziesiąt czy też nawet setki lat. Na uznanie zasługuje scenografia i kostiumy, które świetnie komponowały się z tamtymi czasami.
 Minusem dla mnie był fakt, że musiałam czytać, bo nie ma na Netfixie dubbingu. Patrząc na zakończenie drugiego sezonu mogę śmiało powiedzieć, że będzie kolejny sezon.
Czasem irytowała mnie głupota głównych bohaterów, że aż tak łatwo było nimi manipulować, ale z drugiej strony gdyby nie to, to wiele scen nie mogłoby mieć miejsce.

[436] "Korona przeznaczenia" -Monika Magoska-Suchar Sylwia Dubiecka



Autor: Monika Magoska - Suchar, Sylwia Dubiecka
Tytuł: "Korona przeznaczenia"
Liczba stron: 777
Wydawnictwo Niezwykłe
Rok wydania 2018

Były Mistrz Walk i jego ukochana uciekają ze Związku, aby rozpocząć wspólne życie na śnieżnej Północy, jednakże Przeznaczenie okazuje się silniejsze od marzeń. Przeszłość żąda od kochanków zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy. Severo, by ratować ukochaną, zostaje zmuszony do zawarcia krwawego paktu oraz wzięcia udziału w politycznej rozgrywce, której stawką jest tron Cesarstwa. Tymczasem Mrok, wykorzystując naiwność ukochanej byłego Mistrza, uwalnia się z wiekowego więzienia, by dopełnić zemsty i zmienić Los Kontynentu. Czy miłość może usprawiedliwić zbrodnię? Czy każdą krzywdę można wybaczyć?

Bohaterowie Klątwy Przeznaczenia powracają w drugim, zamykającym serię tomie. Zmierz się z ciążącą nad nimi klątwą i poznaj zakończenie ich historii.[lubimyczytac.pl]


Choć książka była długa i obszerna[ zresztą tak samo jak jej poprzedniczka], to moja opinia będzie z tych krótszych.

W "Koronie przeznaczenia" mamy okazje ponownie spotkać się z bohaterami takimi jak Severo i Ariadna. Bohaterowie uciekają ze Związku, aby móc w końcu wieść szczęśliwe życie, bez ingerencji innych.Jednak jak nie trudno się domyślić, bardzo szybko napotkają przeszkody na swojej drodze. Nie tak łatwo będzie zaznać ukojenie i pełną radość w uczuciu, które ich połączyło.

Jak nie trudno się domyślić jest to ścisła kontynuacja "Korony przeznaczenia", która sporo namieszała w blogowej strefie. Wszędzie było pełno tej książki, miała bardzo dużo wiernych fanek. Musicie wiedzieć, że aby sięgnąć po tą część obowiązkowo najpierw zapraszam was do zaznajomieniem się z początkiem serii. Pamiętam, że pierwsza część również i na mnie wywarła naprawdę dobre wrażenie. Pomimo wielu absurdalnych scen, wspominałam tę historię bardzo dobrze. Niestety duża różnica czasu pomiędzy wydaniem poszczególnych tomów serii źle wpływa na moje zainteresowanie. Początkowo ciężko było mi wczytać się w "Koronę przeznaczenie", a co za tym idzie moje ogólne wrażenie jest nie co gorsze. Czegoś mi w tym wszystkim zabrakło, a może to balonik w okół tej książki był za bardzo nadmuchany, przez co spodziewałam się naprawdę wielkiego wow. Nie powiem, że zmarnowałam swój czas, bo to nie tak. Po prostu zabrakło mi chyba nie co świeżości. 

Oczywiście fani bohaterów muszą jak najszybciej zabrać się za książkę, co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Ja niestety czuję mały niedosyt. 
6/10

[435] "Addicted. Podwójna namiętność"



Autor Krista i Becon Ritchie
Tytuł: "Addicted. Podwójna namiętność"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo W.A.B'



Nieśmiała, drobna Lily Calloway, niepotrafiąca powiedzieć „nie”, rumieniąca się nawet w towarzystwie chłopaków, ma poważny problem – jest uzależniona od… seksu. Kolekcjonuje akcesoria erotyczne oraz filmy i praktycznie codziennie zalicza numerki w klubach nocnych. Jej przyjaciel Loren Hale to z kolei zabawny, cyniczny szkolny outsider żyjący w cieniu ojca. Chłopak szuka w alkoholu ucieczki przed problemami. Aby ukryć swoje słabości przed rodziną, Lily i Lo decydują się na fałszywy związek – oznacza to zamieszkanie razem, pójście do college’u i, co najważniejsze, odcięcie się od krewnych. Przyjaźnią się od małego, więc wspólne ukrywanie swoich niedoskonałości nie przysparza im problemów. Do czasu.

To pasjonująca historia dwojga życiowych rozbitków, którzy udają parę, by pomagać sobie w życiu wypełnionym nałogami, i stać za sobą murem.

Pierwszy tom z serii, która skradnie serca nastolatków.[lubimyczytac.pl] 

Przeczytałam książkę w jeden wieczór i muszę przyznać, że mam co do niej mieszane uczucia. Powody poznacie nieco niżej.

Główną bohaterką książki jest Lily, nie dostrzegłam żeby dziewczyna była nieśmiała pod żadnym względem. Ma uzależnienie, a mianowicie nie może powstrzymać się od seksu i to niezależnie z kim. Najczęściej interesują ją jednorazowe spotkania, nawet takie za jakie płaci. Mieszka wraz ze swoim przyjacielem Lorenem, z którym przed innymi, szczególnie rodziną udają szczęśliwy związek. On ma swoje problemy, a mianowicie, nie może powstrzymać się od spożywania alkoholu. Pomiędzy tymi problemami rodzi się prawdziwe uczucie.

Co mogę zaliczyć na plus?

Styl autorki, dzięki któremu czyta się wszystko w zawrotnym tempie. Nie możemy również narzekać na monotonnie, bo ciągle coś się dzieję. Ta historia jest nieco inna niż inne książki o podobnej tematyce. Bohaterowie walczą z innymi demonami, czego innego pragną.

Książka porusza ciężki temat, uzależnienia od alkoholu i seksu. Literatura tego typu raczej omija ten temat, a trochę szkoda, bo niepozornie można przemycić naprawdę ciekawe spostrzeżenia, nad którymi mimo wolnie czytelnik musi się zastanowić, pomyśleć. Może ktoś z naszych znajomych ma podobne problemy, a tego nie dostrzegamy, uważamy za coś normalnego.

Na minus zdecydowanie mogę zaliczyć główną bohaterkę, która irytowała mnie bardzo często. Jej opis z okładki książki zupełnie mi do niej nie pasował, prawie pod żadnym względem. Ciężko mi patrzeć na nią obiektywnie, ponieważ z takim uzależnieniem nigdy się nie spotkałam no jednak musi zrozumieć, że świat nie kręci się wokół niej. Jak dla mnie lekceważyła problem swojego przyjaciela, bo no przecież ona ma gorszy i to nią powinien każdy się interesować. Męska postac zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Końcówka książki daje nadzieję, że dziewczyna się zmieni, dlatego już oczekuję kolejnej części.

Pozornie lekki erotyk, który ma sobą coś do przekazania. Oby takich więcej.

Moja ocena

7/10

Listopad - kolejne plany

W ostatnim czasie mam ogromy problem z organizacji czasu. Już nawet między czasów mi brakuję. Szukam czegoś co pomoże mi lepiej zarządzać wolnym czasem. Więc czekam na wasze wszelakie propozycje i pomysły.

Co w tym miesiącu będziecie mogli znaleźć na blogu?
Recenzje:
"Korona przeznaczenia"
"Kraina Opowieści"
"Jestem już normalna?"
"Ana"
"Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena"

[434] "Na krawędzi mroku" - Jeff Giles

Autor: Jeff Gilles
Tytuł: "Na krawędzi mroku"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo IUVI
Liczba stron:356


Drugi tom serii Jeffa Gilesa – porywający, emocjonalny, pełen dramatycznych wydarzeń – sprawi, że czytelnicy poczują się jak na krawędzi wszystkiego…
Aby ocalić Zoe i jej rodzinę, Iks zrobił coś nie do pomyślenia – zrezygnował z wolności i wrócił do niewoli na Nizinie.

Ma zamiar wyrwać się już na zawsze spod władzy lordów, ale gdy traci swoje moce, trafia w sam środek zła, jakiego nigdy nie doświadczył. Odkrywa również nieznaną sobie przeszłość. Tajemnice, które wychodzą z mroku, mogą pomóc w połączeniu na nowo Iksa i Zoe… lub doprowadzić do zniszczenia wszystkiego, o co oboje walczą.[lubimyczytac.pl] 

„Na krawędzi mroku” to druga odsłona serii, z którą jakiś czas temu do was przychodziłam. Jest to seria, która pozytywnie mnie zaskoczyła, gdyż sięgając po pierwszy tom nie robiłam sobie wygórowanych nadziei. Z wielką niecierpliwością czekałam na ten egzemplarz.

Ponownie spotykamy się z Iksem i Zoe, dwójką bohaterów która została rozdzielona w pierwszej części. Chłopak musiał powrócić na Nizine, aby zapewnić bezpieczeństwo Zoe. Nie spodziewał się, że pewnego dnia ujrzy w tym mrocznym świecie również ją. Tak jak mówiłam w poprzedniej recenzji, tak i to wspomnę, że ogromnie podoba mi się pomysł na fabułę . Nie mogę tej książki porównać w dużym stopniu to żadnej które do tej pory czytałam. Jest w niej to coś, to coś wyjątkowego, przykuwającego uwagę w czytelniku.

Przyznam się, że kiedy zaczynałam czytać, a dokładniej w trakcie pierwszego rozdziału, w ogóle nie mogłam się odnaleźć, skojarzyć faktów. Zakończenie poprzedniego nijak pasowało mi do pierwszych wydarzeń z tego. Myślę, sobie istna sielanka, jednak jak nie trudno się domyśleć, romantyczność i szczęście nie trwało długo.

Przez większość czasu książkę możemy podzielić na dwie odsłony, w jednej jesteśmy świadkami losów Zoe i jej przyjaciół na Ziemi, w drugiej, tej mroczniejszej jesteśmy na Nizinie wraz z Iksem.

Na duży plus zasługują bohaterowie. Każdy z nich wnosi do książki coś innego, indywidualnego. Uwielbiam Iksa, jego charakter, zachowanie i ogólnie to jaki jest. Od samego początku to właśnie on przykuwa moją główną uwagę, sympatie i zainteresowanie. Bardziej podobały mi się właśnie te momenty z nim w roli głównej. Zdradzę wam jedynie, że wiele się u niego będzie działo.

„Na krawędzi mroku” to pozycja intrygująca i nieprzewidywalna. Pełna jest zarazem bólu, bo jak sama nazwa wskazuje, Nizina to absolutnie mroczne miejsce, ale również nadziei jak choćby sam początek, gdzie mamy dwójkę głównych bohaterów razem. Autor opisuje wiele mocnych scen, podczas których potrafiły mi się trząść ręce, w których trzymałam książkę.

Nie wiem który tom jest lepszy, chyba ciężko byłoby mi wybrać, oba trzymają wysoki poziom, oba po prostu trzeba przeczytać.
Moja ocena 
8/10

[433] "Powiedz, że zostaniesz" - Corinne Michaels



Tytuł: "Powiedz, że zostaniesz"
Autor: Corinne Michaels
Liczba stron: 474
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Szósty Zmysł



Autorka bestsellerów New York Times, Corinne Michaels powraca z pełnym emocji romansem o drugich szansach.
Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moja trucizną, jest moim antidotum.
Jedno słowo ZOSTAŃ.
To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek. 
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna. 
Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.[lubimyczytac.pl] 



Presley w jednej chwili świat, który myślała, że w końcu ma poukładany, wywrócił się do góry nogami. Straciła męża, a zyskała świadomość o lawinie długów, które jej pozostały. Zostawszy bez dachu nad głową zmuszona jest powrócić wraz z synami do rodzinnego miasteczka. Nie chcąc dzielić się z nikim swoimi problemami, brnąc w kolejne sekrety, musi zmierzyć się z powodem przez który nie odwiedzała rodzinnej miejscowości – Zacharym.

Po książki z tego wydawnictwa sięgam w ciemno. Wiem, że spotkam w nich wszystko to czego oczekuję od tego gatunku, czyli od rozpaczy po nadzieje, od bólu po szczęście. Autorka zasypuje nas całą paletą różnorakich uczuć, które najczęściej są skrajne. Bohaterowie nie mają łatwego życia, nie są również idealni. Każdy z nich popełnia błędy, by się właśnie na nich uczyć i zmieniać.

Nie jest to pierwsza propozycja od autorki jaką przyszło mi poznać. Przyznam się, że trochę się obawiałam, ponieważ poprzednia postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko, więc i oczekiwania były duże. Nie zawiodłam się.

Otrzymałam dokładnie to czego oczekiwałam. Wraz z książką odpłynęłam, przeżywałam z bohaterką wszelakie jej smutki i radości. Idealna propozycja dla tych, którzy chcą oderwać się od życia realnego.

Przez większą część poznajemy historię z perspektywy głównej bohaterki, czyli Presley. Wcielamy się niemal w jej osobę, myślimy jak ona, czujemy. Jednak mamy również przerywniki od strony Zacha. Możemy dzięki temu mieć drugi obraz na tę historię. Wpływa to również na naszą ocenę decyzji podejmowanych przez bohaterów.

Historia Presley i Zacha nie jest usłana różami. Wiele musieli w swoim życiu przejść żeby uświadomić sobie, że zasługują na szczęście. Mam nadzieję, że nie będzie zastanawiać się czy warto sięgnąć po książkę, tylko po prostu to zrobicie. Naprawdę warto.
Moja ocena
8/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators