[432] "Pierwszy rok" - Rachel E. Carter



Rudowłosa piętnastolatka Ryiah (zwana Ry) i jej brat bliźniak Alexander mają jedno marzenie: zostać magami. Realizacja tego celu się przybliża, gdy zostają przyjęci do Akademii Magii. Okazuje się jednak, że kandydatów na adeptów jest wielu, zaś rodzeństwo wyróżnia się na tle rówieśników niskim pochodzeniem, brakami w wiedzy i niedostatkiem siły fizycznej. Wywodzący się z arystokratycznego rodu książę Darren i jego przyjaciółka Priscilla szczególnie dają odczuć rodzeństwu, gdzie jest ich miejsce.
Ry odstaje od grupy tak wyraźnie, że padają nawet sugestie, iż powinna zrezygnować. Dziewczyna jednak się nie poddaje, potajemnie przesiaduje w bibliotece, ćwiczy walkę wręcz z córką rycerza Ellą.
Nieoczekiwanie z pomocą Ry przychodzi jej dotychczasowy wróg, Darren. Chłopak zaczyna okazywać jej swoją sympatię. Czy to podstęp? Czy Ry uda się zdać egzaminy i kontynuować naukę w wymarzonej szkole?
Opowieść o Ryiah i Alexie, młodych adeptach Akademii Magii, to pierwsza część trzytomowej sagi Czarny Mag.[lubimyczytac.pl] 

Serie młodzieżowe chyba nigdy mi się nie znudzą. Tym razem mam dla was coś z fantastyki, a mianowicie „Pierwszy rok”, propozycje od wydawnictwa Uroboros.

Ryiah wraz z bratem bliźniakiem trafia do Akademii Magii. To właśnie tam ma odkryć czy naprawdę jej magia jest czegoś warta, bo jak na razie w tym temacie nie idzie jej najlepiej. Marzy jednak dostać się do najtrudniejszej sekcji w Akademii Magii. Tylko to wcale nie będzie takie łatwe, bo właśnie tam jest najwięcej chętnych, szczególnie tych z arystokratycznych rodów. Dziewczyna bardzo szybko znajduje sobie wrogów, którzy urozmaicają jej i tak już ciężki los w nowym miejscu.

„Pierwszy rok” to taki trochę misz masz. Mamy tu do czynienia zarówno z fantastyką, młodzieżówką jak i z nutą miłosną. Wszystko to w ciekawy sposób się ze sobą komponuję. Całość czytało mi się lekko i szybko, głównie zasługą jest przyjemny styl, w którym napisana jest opowieść.

Nie przekonałam się jedynie do bohaterów. Z jednej strony fajnie, bo nie da się co niektórych jednoznacznie zaszufladkować. Z jednej strony to takie potencjały na to żeby nas jeszcze zaskoczyć swoją osobą. Z drugiej jednak żaden nie zdołał mnie do siebie przekonać na tyle, żebym zapamiętała go na dłużej i właśnie dla tej osoby sięgnęła po kontynuacje. Tu plusem jest całokształt, a nie pojedyncze osoby.

Komu mogę polecić książkę? Dla tych którzy szukają czegoś niezobowiązującego, lekkiego. Tym, którzy lubią sięgać po fantastykę młodzieżową. Owszem książka nie jest wybitna, nie będzie mega popularna, ale zdecydowanie można spędzić z nią przyjemny wieczór. Ja na pewno przeczytam również jej kontynuacje.
Moja ocena 
7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators