Konkurs Dance, Sing, Love

W związku z tym, że zostałam ambasadorką książki "Dance, Sing, Love. W rytmie serc", przychodzę do was z konkursem, w którym do wygrania jest właśnie ta książka.
Co trzeba zrobić, żeby wygrać:
Być publicznym obserwatorem bloga
Zgłosić się pod tym postem  podając odpowiedz i swój adres e-mail
Miło będzie jeśli udostępnicie informacje o konkursie na facebooku, czy też blogach i innych stronach.
Zadanie konkursowe: Jaką piosenkę uwielbiacie do śpiewania i tańczenia?
Na odpowiedzi czekam do 4 sierpnia. Nagrodę wyślę w ciągu 14 dni[zazwyczaj jest to sporo szybciej]
Do konkursu musi zgłosić się przynajmniej 8 osób
Pozdrawiam,

Souvre - kosmetyki na bazie kolagenu




Dziś przychodzę do was z tematem kosmetycznym. Postanowiłam się z wami podzielić moimi wrażeniami po zetknięciu się z kosmetykami firmy Souvre. Z tego co wyczytałam firma ta działa na polskim rynku od dwóch lat, rozwój ma dość szybki. Produkuje naturalne kosmetyki bazujące na kolagenie. Oprócz tego ma w swojej ofercie perfumy i środki czystości.

Z jakiej okazji poznałam tę markę?

Zostałam zaproszona na wieczorek kosmetyczny, na którym właśnie była przedstawiana ta marka. Miałam okazję wypróbować: peeling, kolagen, tonik, krem pod oczy i krem na dzień. Wiadomo była to jednorazowa przygoda, ale panie gwarantowały efekt wow już po pierwszym użyciu. Czy tak było? Nie wiem. Owszem peeling oceniam bardzo dobrze, bo twarz była gładsza niż zazwyczaj. Po kolagenie powinnam odczuwać podobno tak zwane ściąganie się skóry, ja nie zupełnie tak tego odczuwałam.

Wiadomo ciężko ocenić coś po jednym użyciu, jednak myślę nad kupieniem sobie produktów z tej firmy. Tylko podobno trzeba kupić cały komplet żeby był odpowiedni efekt[ u mnie miałyby zniknąć plamki z twarzy], a koszt całości już byłby spory.

Przejdźmy do perfum. Do mnie nie przemówiły. Już samo określenie ich, że są odpowiednikiem znanych marek. Wołałabym coś świeżego, nowego, a nie kolejne coś odgrzewane. Niby odpowiednik, a nie to nie jest podróbka.

Damskie podobały mi się jedne, ale i tak wole je w oryginalne.

Środki czystości, tu myślę, że mogło by to być coś ciekawego. Ceny porównywalne do produktów, które znajdziemy w każdym sklepie na półce, efekt dają więc pewnie sobie zakupie.

A wy znacie tę markę?

Mój wniosek z tej przygody jest na pewno przynajmniej jeden: nie lubię pokazów kosmetycznych, jak ktoś ci gada i gada.

[421] "Normalni inaczej" -Tammy Robinson



Autor: Tammy Robinson
Tytuł:"Normalni inaczej"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Iuvi
Liczba stron:336



Opowieść o miłości, nadziei i marzeniach. O poświęceniu, bólu i śmierci. Dla każdego, kto pokochał "Gwiazd naszych wina" i "Zanim się pojawiłeś".

Jeśli nie złamie ci serca, to nie miłość…

Życie Maddy jest do bólu uporządkowane i przewidywalne. Musi takie być, aby jej autystyczna siostra mogła w miarę normalnie funkcjonować. Jako pełnoetatowa opiekunka Bee Maddy nie ma czasu na komplikacje takie jak przyjaciele, nie mówiąc już o chłopaku. Więc kiedy poznaje Alberta, ostatnią rzeczą, o jakiej myśli, jest zakochiwanie się. Jednak nawet Maddy nie nad wszystkim ma kontrolę. Albert pogodził się, że zawsze był i będzie wielkim rozczarowaniem swojego ojca, i marzy tylko o tym, by wyrwać się z domu. Kiedy poznaje Maddy, dowiaduje się, jak to jest być częścią kochającej się rodziny i jak ogromne ofiary ludzie potrafią ponieść dla tych, których kochają. Ale czy Maddy i Albert są gotowi ponieść takie ofiary dla siebie?[lubimyczytac.pl] 

Czasami już tak mamy, że z pozoru niepozorna lektura może nam wyrwać serce. Uwielbiam tego typu, pozytywne niespodzianki.

Życie Maddy uporządkowane jest pod to co robi jej młodsza siostra. Dziewczyna kiedy nie jest w pracy to opiekuję się właśnie nią. Jej życie towarzyskie jest niewielkie, a w sumie wcale go nie ma. Kiedy na horyzoncie pojawia się Albert zaczyna widzieć cień w tunelu, przez myśl przechodzi jej, że jej los wcale nie musi wyglądać dokładnie tak jak jej się wydawało do tej pory.

Albert marzy o tym żeby się usamodzielnić, a szczególnie czym kol wiek zaimponować ojcu, który nie ma o nim najlepszego zdania. Maddy pokazuje mu, że w relacjach rodzinnych może być zupełnie inaczej niż u niego w domu. Razem uczą się życia, o którym do tej pory nawet nie śnili.

Polubiłam głównych bohaterów za ich naturalność i przede wszystkim tolerancje wobec drugiego człowieka. Zaczynając czytać, wydawało mi się, że to będzie kolejna taka na zabicie czasu młodzieżówka. Sądziłam, że przeczytam ją, a wraz z odłożeniem książki zapomnę o bohaterach poznanych w lekturze. Nic bardziej mylnego. W stu procentach mogę się zgodzić, że ta historia jest dla każdego, kto pokochał „Gwiazd naszych wina” i „Zanim się pojawiłeś”. Nie powiedziałabym jednak, że jest identyczna do nich jeśli chodzi o fabułę. Tu raczej mam na myśli emocje, które towarzyszą nam podczas czytania. Myślę, że wrażliwe osoby mogą uronić łzy, tak więc przygotujcie sobie pod ręką chusteczki.

Głównym wątkiem książki jest jak nie trudno się domyślić, uczucie, które rodzi się pomiędzy dwójką głównych bohaterami. Na plus można zaliczyć fakt, że nie jest to ani gwałtowne, ani znów bardzo powolne. Oprócz tego mamy pokazane radzenie sobie z chorobą w rodzinie. Bee potrzebuje całodobowej opieki, porozumiewa się za pomocą kwestii z filmów i bajek, a jej zachowania nigdy nie można przewidzieć.

Kolejny plus to imiona. Czy pomyślelibyście, że Maddy i Bee to skróty od Madonny i Beyonnce? Tak właśnie brzmią prawdziwe imiona tych bohaterek.

Jak dotąd to chyba najlepsza książka jaką czytałam w te wakacje. 
Moja ocena
9/10

Serialowo w lipcu

Powiem wam, że wakacje nie sprzyjają ani czytaniu książek ani oglądaniu seriali, jednak nadal coś tam istnieje.
Co obejrzałam/ oglądam w ostatnim czasie?

1)"Iron Fist", produkcji Marvela, czyli już samo to sprawia, że poprzeczka ustawiona jest naprawdę wysoko. Obecnie na platformie Netflix dostępny jest jeden sezon, który obejrzałam dość szybko, ponieważ tych odcinków nie było zbyt wiele. Przyznam się, że trochę się zawiodłam, bo i ile pierwsze odcinki oglądałam praktycznie na jednym wdechu wciągnięta w akcje, co już ostatnie nieco mnie nużyły. Co mi się nie podobało? Za mało w tym wszystkim było Iron Fista i jego prawdziwych możliwości. Może w kolejnym sezonie będzie lepiej, ale tego nie wiemy. Czy obejrzę? Myślę, że spróbuję.

2) "Ania, nie Anna" [sezon 2] Jeśli pamiętacie pierwszy sezon nowej odsłony Ani zrobił na mnie ogromne wrażenie, więc nic dziwnego, że odtworzyłam jego kontynuacje od razu jak tylko było to możliwe. Cały sezon zajął mi zaledwie dwa dni. Zdecydowanie za krótko, ja chcę więcej. Choć kolejne odcinki nie wciągnęły mnie tak jak te pierwsze to i tak uważam, że to najciekawszy serial jaki miałam okazję ostatnio obejrzeć. Po za tym uwielbiam patrzeć na Anie i Gilberta.

To chyba jedyne dwa seriale, które obejrzałam całe. Oczywiście na bieżąco nadal oglądam "100", który przecież tak bardzo mi się podobał, choć uważam, że obecna seria zupełnie nie pasuje klimatem do początku historii. "Pamiętniki z wampirów" zatrzymały mi się na czwartym sezonie i jakoś dalej nie mogę przebrnąć, bohaterowie za bardzo działają mi już na nerwy. 

Co mam w planach?
"Pod kopułą""Dynastia", "Dawno"
A może wy mi coś polecicie wartego uwagi?

Premiera długo wyczekiwanych Przypadków Agaty W.

Witam, 
Przychodzę do was tym razem z zapowiedzią książki, która do tej pory dostępna była jedynie pod postacią ebooka. W końcu doczekamy się jej papierowej wersji.
Tak więc czekamy do 12 sierpnia

[420] "Moja twoja wina" - Beata Majewska

Autor: Beata Majewska
Tytuł: "Moja twoja wina"
Liczba stron:352
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Książnica


Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek.[lubimyczytac.pl] 

Urszula jest z pozoru szczęśliwą mężatką, wszystko się zmienia kiedy to przyłapuje męża z inną, młodszą kobietą. Choć próbuje mu wybaczyć i żyć z nim, szybko uświadamia sobie, że taki układ nie jest dla niej odpowiedni. Postanawia się wyprowadzić i porzucić swego męża, jak również wnieść pozew o rozwód. W nowym miejscu poznaje Michała, z którym początkowo łączą ją napięte stosunki jednak im bliżej się poznają tym bardziej początkowa znajomość przechodzi w przyjaźń aż po uczucie. Jednak byłoby to za proste, a los bohaterów zbyt łatwy do przewidzenia. Jestem pewna, że powiązania, przeszłość postaci z pewnością was zaskoczy.

Choć literatura polska nie jest czymś co czytałam bardzo często to jednak po książki Beaty Majewskiej sięgać lubię. Dlaczego?

Podoba mi się jej lekki styl z nutką humoru. Potrafi wykreować nieprzeidealizowanych bohaterów, każdy z nich ma swoje wady jak człowiek w normalnym życiu. Zarówno Urszula i Michał popełnili w swoim życiu błędy, które co niektórzy pewnie powiedzą, że oni w życiu nie zrobiliby czegoś takiego, bo czy bylibyśmy wstanie być z osobą którą kochamy, wiedząc że ta ma cały czas kogoś trzeciego. Jednak jak wiadomo tak jak różni są ludzie różne są ich decyzje.

Tak jak wspominałam wcześniej, autorka zaskoczyła mnie przebiegiem akcji, a nawet w pewnym momencie wbiła w fotel swoim pomysłem na niektóre wydarzenia. Podoba mi się to, bo w obyczajówkach coraz rzadziej występuje coś czego się nie spodziewałam.

„Moja twoja wina” to nie jest książka idealna, ma swoje niewielkie niedociągnięcia, ale jak wiadomo ideały są nudne. Książkę bardzo dobrze i szybko się czytało, czyli to bardzo dobry wybór na wakacyjny okres. Myślę, że czas spędzony z tą lekturą nie będzie dla was czasem straconym. Polecam przede wszystkim osobą, którym podobały się poprzednie książki Beaty Majewskiej, bo ta również zachowana jest w podobnym lekkim klimacie.
Moja ocena 7/10

[419] "Ostatni Namsara" - Kristen Ciccarelli



Autor: Kristen Ciccarelli
Tytuł: "Ostatni Namsara"
Liczba stron:416
Rok wydania 2018
Wydawnictow IUVI

Na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech. Lecz gdzie jest światło, tam musi być ciemność. Dlatego była też Iskari – zrodzona z krwi i blasku księżyca. Niszczycielka. Przynosząca śmierć.

Oto legendy, na których wychowała się Asha, córka króla Firgaardu. Opowiadano je szeptem, a ona słuchała z zapartym tchem, zafascynowana zakazanymi bohaterami z przeszłości. Jednak dopiero kiedy sama stała się najbardziej zaciekłym, budzącym postrach pogromcą smoków, przyjęła rolę następnej iskari – samotny los, który sprawił, że Asha czuła się jak broń w cudzych rękach, a nie dziewczyna.

Asha walczy ze smokami i przynosi ich głowy królowi, lecz żadne z tych trofeów nie jest w stanie jej uwolnić od więzów obowiązku: ślubu z okrutnym komendantem, człowiekiem, który zna prawdę o jej naturze. Gdy Asha dostaje szansę uwolnienia się w zamian za zabicie najpotężniejszego smoka w Firgaardzie, odkrywa, że stare opowieści mają w sobie więcej prawdy, niż mogła się spodziewać. Z pomocą przyjaciela – niewolnika służącego jej narzeczonemu – Asha musi zrzucić z siebie pancerz iskari i otworzyć serce na miłość, światło i prawdę, którą przed nią zawsze ukrywano.[lubimyczytac.pl] 

„Ostatni Namsara” to książka z gatunku fantasy, a w ostatnim czasie wstyd się przyznać, ale co raz rzadziej sięgam po właśnie taką tematykę.

Asha jest córką króla Firgaardu, ale niech was to nie zmyli, bo to nie jest historia o typowych księżniczkach, które tylko marzą o swoim księciu. Dziewczyna walczy ze smokami i idzie jej to naprawdę dobrze. Asha nie należy do szczęśliwych panien, albowiem została obiecana Jarkowi. Zabicie Kozu, pierwszego smoka i źródła jej problemów mogłoby naprawić jej los i uchronić ją od niechcianego zamążpójścia.

W tle głównej akcji autorka opowiada nam legendy, między innymi te o Namsarze[nie mam pojęcia jak to się odmienia] i Iskari. Zdecydowanie jestem sympatykiem tego typu zabiegów. Czytelnik może bardziej wprowadzić się w akcję książki i zrozumieć bohaterów i ich zachowanie jak również powód dla którego tak naprawdę znaleźli się w miejscu w jakim obecnie są.

„Ostatni Namsara” to naprawdę jedna z ciekawszych młodzieżowych książkę jakie w ostatnim czasie miałam okazje poznać. Nie mam nawet do czego się przyczepić jeśli chodzi o fabułę. Główna bohaterka przyciąga naszą uwagę już od pierwszych stron. Od razu widać, że to osoba silna, walcząca i nie tak łatwo się poddaje. Zdecydowanie właśnie takie lubię, Na plus oczywiście zasługują smoki, które w ostatnim czasie są niestety mniej popularne w literaturze, a szkoda. Podczas czytania nie ma czasu na nudę, ponieważ ciągle pojawiają się nowe fakty, nie ma w tej książce czegokolwiek co można uznać byłoby za zbędne.

Książka rozpoczyna prawdopodobnie naprawdę wartą uwagi serie. Ja już się nie mogę doczekać kiedy do moich rąk trafi jej kontynuacja, bo zakończenie pierwszego tomu mnie zaskoczyło.

Jeśli szukacie książki, która ma w sobie silną bohaterkę, nietuzinkową fabułę i przede wszystkim smoki to trafiliście w dziesiątkę.

Moja ocena

9/10

Zapowiedzi Uroboros


  • "Immersja" Eric Pol Niedaleka przyszłość, czas sztucznych inteligencji. Ben, pracownik instytutu badawczego, bierze udział w eksperymencie naukowym, dzięki któremu jego umysł wkroczy w świat Fajstos, 1627 lat p.n.e. System AIAM, do którego zostały wprowadzone dane archeologiczne, tworzy świat, jaki istniał wiele lat temu na Krecie. 

  • "Alyssa i czary" A.G. Howard Alyssa Gardner jeszcze nigdy nie zaznała w swoim życiu prawdziwej ciszy. Dręczą ją urojenia. Nieustannie towarzyszą jej głosy kwiatów i owadów. Gdy Alyssa odkrywa tę prawdę, cały jej świat rozsypuje się jak domek z kart. Czyli nie są szalone, ani dziewczyna – słysząca głosy kwiatów i owadów, ani jej prapraprababka, Alicja Liddell, ani Alison, jej matka, zamknięta w zakładzie psychiatrycznym. Na kobietach z tej rodziny ciąży klątwa, którą zdjąć może tylko Alyssa. Musi skoczyć do króliczej nory. Prawdziwa Kraina Czarów jest o wiele mroczniejsza niż jej literacki odpowiednik...

[418] "Poświęcenie" - Adriana Locke



Autor:Adriana Locke
Tytuł: "Poświęcenie"
Liczba stron: 446
Rok wydania 2018 [recenzja przedpremierowa]
Wydawnictwo Szósty zmysł



Moje życie zmieniło się na zawsze w noc, w której umarł mój mąż.
Zostałam z rozbitym sercem, stertą rachunków i naszą córką, EVERLEIGH. Nie chcę polegać na nikim, a już najmniej na CREW GENTRY. Jest moją pierwszą miłością i mężczyzną, który prawie mnie zniszczył, człowiekiem, który zawódł mnie za każdym razem, kiedy go potrzebowałam.
Ale kiedy tragedia zaatakuje po raz drugi, Crew może być moją jedyną nadzieją.

Moje życie zmieniło się na zawsze w tę noc, gdy zmarł mój brat.
Zostałem z wyrzutem sumienia, stosem błędów i niewiele więcej. Opiekuję się JULIĄ GENTRY, wdową po bracie i miłością mojego życia i ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien.

Kiedy trafi kolejna katastrofa, dostaję możliwość poprawienia sytuacji. Biorę to. Jestem gotów poświęcić to wszystko.[lubimyczytac.pl]


Ogromnie cieszę się, że Szósty Zmysł wydał kolejną książkę, bo jak na razie każda spod tego wydawnictwa potrafiła mi mocno namieszać w głowie. Czas na kolejną próbę.

Julia jest młodą wdową z małą córeczką. Po śmierci męża opiekuje się nią jego brat Crew, który jest również jej byłym chłopakiem. Choć ich relacje wzajemne tolerowanie się nie są proste to jednak dla dobra jej córki zamieszkują razem. Uczucia jednak tak łatwo nie odpuszczają. Iskierki znów zaczynają się iskrzyć.

Zacznijmy od okładki, która mi się jak najbardziej podoba. Łagodna tonacja, a do tego grafika, która jak najbardziej pasuje do klimatu i gatunku książki. Zapewniam was, że będzie ładnie prezentować się w domowej biblioteczce.

„Poświęcenie” to książka która was pochłonie, zawładną wami emocje i przeżycia bohaterów. Julia zdecydowanie nie należy do tych którzy mają w życiu szczęście. Najpierw problemy z rodzicami i nieszczęśliwa miłość, potem śmierć męża aż po chorobę córki. W tym wszystkim był obecny w różnych rolach właśnie Crew. Poznajemy go jako niedojrzałego chłopca, ale bardzo szybko okazuje się, że teraz potrafi zawalczyć i poświęcić się dla kogoś kogo kocha.

Przygotujcie sobie paczkę chusteczek, jestem pewna, że wam się przydadzą. Autorka opowiedziała nam zarówno piękną jak i smutną historię. Los bohaterów jest zarówno smutny jak i pełen nadziei, że w końcu się wszystko ułoży.

Dziewczyny nie zawiedziecie się sięgając po "Poświęcenie". Nie jestem w stanie nawet się do czegoś istotnego przyczepić. Wszystko tu gra i pasuje do siebie idealnie. 
Moja ocena
8/10


Upoluj licznik

Dziś przychodzę do was z konkursem.
Zadanie dla was
Upolować licznik wyświetleń, a dokładniej 222222
Jak już to zrobicie to poproszę screena na adres roberta1994@onet.pl
W nagrodę otrzymacie książkę wybraną przez siebie ze strony nieprzeczytane.pl
Warunek posiadanie adresu na terenie Polski. Obserwowanie bloga.

[417] "Pierwszy raz" - Agata Czykierda- Grabowska



Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: "Pierwszy raz"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Novae Res
Liczba stron 368

Kuba od zawsze kochał siostrę swojego najlepszego przyjaciela – niestety, bez wzajemności. Piękna i kompletnie nieświadoma jego uczuć Lena byłą zagadką, której nie potrafił rozwikłać.
A ona… poraniona i zatrzaśnięta w pancerzu obojętności, który budowała sobie przez lata, nie chce wpuszczać do swojego świata mężczyzn w obawie przed kolejną traumą. 
Pewnego dnia przewrotny los ponownie połączy ze sobą drogi tych dwojga.
W Kubie ze zdwojoną siłą odżywają dawne uczucia, a Lena zaczyna patrzeć na dawnego przyjaciela w sposób, którego sama nie rozumie. Rozpoczynają pełną namiętności grę, w której oboje udają, że łączy ich tylko przyjaźń. 
Czy można oddzielić pożądanie od miłości? 
Czy można uniknąć zranienia, gdy serce otwiera się pierwszy raz?[lubimyczytac.pl] 

Są takie książki kiedy to ocena ich jest ciężka, bo im więcej o nich myślisz tym twoje postrzeganie ich ulega zmianie. Tak mam właśnie w tym wypadku.

Kuba i Lena znają się od lat szkolnych. Dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia, dla niech chłopak był po prostu przyjacielem brata. Po latach znów ich drogi się krzyżują. Tym razem on idzie na całość, postanawia wyznać swoje uczuci, to co buzowało w nim już od dawna. Jakie będą tego efekty? Niezbyt dobre, ponieważ Lena boi się związków i nie chce się angażować. Jednak może jest dla nich jakaś szansa.

Każde nasze zachowanie, bądź to jak inni działają, ma swój powód, nic nie dzieje się bez przyczyny. Nasze otoczenie kształtuje to jacy jesteśmy, czy mili czy wredni, odważni czy skryci. Lena nie wierzy w miłość i stabilny, stały związek. Po poznaniu bliżej Kuby daje mu jedynie szanse na przyjaźń. Jak to mówią, takie relacje trwają do pierwszego pocałunku, potem już samą przyjaźnią nazwać się tego nie da.

Pomysł na książkę nie uważam za wybitnie oryginalny, bo wiele jest tego typu historii. Choć nie mogę również zarzucić jej, że wieczór spędzony z tą lekturą był stracony i nudny. Pomimo to muszę wspomnieć, że nie lubię w literaturze schematu dziewicy, która jak tak to tego wieku jest nieskazitelna, a tu bum i już po czystości. Nie polubiłam głównej bohaterki, zbyt często jej zachowanie mnie drażniło. Zdecydowanie nie utożsamiłam się z nią.

Pomijając w całości Lenę, książkę oceniam na plus. Lubię lekki i młodzieżowy na swój sposób styl autorki. Zdarzenia opisane jak i dialogi nie są wymuszone i sztuczne. Lektura nie jest obszerna, więc nie powinna wam zająć dużo czasu. Choć również nie wydaje mi się, aby zapadła w waszej pamięci na długo. Z nadzieją zapatruje się na kolejną część serii. Paweł wydawał mi się ciekawą postacią i nietuzinkową, a to właśnie jego losy będziemy mogli poznać.
 Moja ocena
6/10

Plany na wakacje

Zaczynamy lipiec, czyli wakacyjny, mam nadzieje, że ciepły miesiąc. W związku z tym czas wyznaczyć sobie jakieś cele i przede wszystkim osiągnąć je, bo z tym ostatnio krucho.
1)Najwyższa pora nadrobić książki, które dostałam do recenzji [niektóre już sobie czekają dłuższy czas], a jest ich 7 na chwile obecną.
2) Opublikować minimum 15 postów w miesiącu w tym 3 w tematyce nieksiążkowej.
3) 6 tys wyświetleń w miesiącu
4) plus 10 obserwatorów, czyli 350
5) Zorganizować dwa konkursy na blogu.


© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators