[428] "Alyssa i czary" - A.G. Howard

Autor: A.G. Howard
Tytuł: Alyssa i czary"
Liczba stron: 445
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Uroboros


ABY URATOWAĆ SWOJĄ RODZINĘ, MUSISZ NAPRAWIĆ BŁĘDY ALICJI.
CZY ODWAŻYSZ SIĘ SPRAWDZIĆ, CO SKRYWA KRÓLICZA NORA?

Alyssa Gardner jeszcze nigdy nie zaznała całkowitej ciszy. Dręczą ją urojenia. Nieustannie towarzyszą jej odgłosy kwiatów i owadów. Gdy odkrywa, że Kraina Czarów istnieje naprawdę, cały jej świat rozsypuje się jak domek z kart. Nie są zatem szalone - ani ona, ani jej prapraprababka, Alicja Liddell, ani Alison, jej matka zamknięta w zakładzie psychiatrycznym. Na kobietach z tej rodziny ciąży klątwa, którą zdjąć może tylko Alyssa. Musi wskoczyć do króliczej nory. Prawdziwa Kraina Czarów jest jednak zdecydowanie mroczniejsza niż jej literacki odpowiednik…
Niepojęta magia, postaci żywcem wyjęte z filmów Tima Burtona, intrygi i walka o władzę... Przy pierwszym tomie serii Alyssa z Innej Krainy historia Lewisa Carrolla to dziecinna opowiastka![lubimyczytac.pl] 

„Alicje z Krainy Czarów” kojarzą chyba wszyscy. Może nie czytali samej książki, ale przecież są różne ekranizacje filmowe, animowane, teatralne. Tego jest naprawdę dużo, w sumie nie dziwie się, bo historia po prostu magiczna. Tym razem mamy do czynienia z historią nawiązującą do zdarzeń, które właśnie tam miały miejsce.

Allysa, czyli główna bohaterka książki jest prapraprawnuczką słynnej Alicji. Okazuje się, że na kobietach z rodziny Liddell panuje klątwa, którą zapoczątkowała właśnie jej potomkini. Teraz Alyssa musi pojawić się w Krainie Czarów, aby wszystko naprawić, lecz nie wszystkim tam podoba się jej obecność.

Z jednej strony „Alyssa i jej czary” to książka magiczna, pełna stworzeń, które tak dobrze znamy z czasów dzieciństwa i bajki. Jednak klimat jest nieco mroczniejszy, na główną bohaterkę czyha wiele niebezpieczeństw, którym musi stawić czoła. Pomaga jej przyjaciel, zwykły człowiek, a mianowicie Job. To on wskakuje z nią do króliczej nory. Z drugiej strony to historia z nutą miłosną. Choć jest ona jedynie tłem dla całej reszty wydarzeń to nadaje fajnego klimatu. To jest coś co zdecydowanie uwielbiam w książkach i nie raz o tym mówiłam.

Przyznam się, że bałam się tej książki równie mocno jak mnie intrygowała. Obawiałam się, że dostane drugą Alicje jedynie z innym imieniem. Cieszę się, że tak się nie stało. Mamy do czynienia z zupełnie inną, równie ciekawą fabułą i interesującymi nowymi bohaterami.
Czytając czułam się jakbym była naocznym świadkiem wydarzeń, jakbym i ja trafiła do Krainy Czarów razem z bohaterami. Wciągnęłam się już niemal od pierwszych stron. Czytałam gdzieś, że jest to dopiero początek serii tak więc już czekam na kolejną odsłonę.

Choć nadal jestem wierna oryginałowi, to myślę, że to ciekawe nawiązanie i alternatywa. Coś czuję, że książka będzie miała sprzeczne opinie, dlatego tym bardziej zachęcam was do przeczytania.
Ja z swojej strony mogę was zachęcić, do sięgnięcia. 
Moja ocena 8/10

[427] "Wilczyca" - Katarzyna Berenika Miszczuk



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: "Wilczyca"
Liczba stron: 416
Rok wydania 2018
Wydawnictwo W.A.B.



Kontynuacja powieści "Wilk".

Margo Cook oraz Max Stone mają nadzieję, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu – organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown – nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia.

Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać? Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.[lubimyczytac.pl] 

„Wilczyca” to drugie i zarazem ostatnie spotkanie z bohaterami, których mieliśmy okazje poznać w pierwszej części.

Zarówno Margo jak i Max mają nadzieje, że najgorsze już za nimi i w końcu będą mogli cieszyć się sobą nawzajem i uczuciem, które się pojawiło. Jednak niedługo mogli cieszyć się swoim spokojnym na pozór życiem. W Wolftown dochodzi do brutalnych morderstw, a niektórzy bohaterowie zachowują się nieco podejrzanie.

Sięgając po kolejną część byłam niezmiernie ciekawa co tym razem zaprezentuje nam autorka, czym nas zaskoczy. Często w moim wypadku jest tak, że kontynuacje książek nie potrafią sprostać moim wymaganiom. Jak było tym razem?

„Wilczyca” jak i cała seria to przede wszystkim lekka młodzieżówka, z nutą fantastyki i romansu. Tak więc byłam gotowa na to, że fabuła nie będzie mi siedzieć w głowie miesiącami. Z pewnością czytało mi się ją przyjemnie i szybko. Książki czytałam niemal jedna po drugiej więc nie miałam najmniejszego problemu w odnalezieniu się w sytuacji i zdarzeniach.

Jak nietrudno się domyślić mamy tu do czynienia przede wszystkim z bohaterami, których już mieliśmy okazje poznać w „Wilku”. Jednak pojawiają się i nowe osoby, które sporo wniosły do całokształtu, jednak moje serce już i tak zostało przy tych pierwszych.

Cieszę się, że przebieg wydarzeń potrafił mnie zaskoczyć. Sięgając po książkę nie spodziewałam się takiego zakończenia i roli niektórych bohaterów.

„Wilczyca” nie tyle mnie zawiodła, bo miło będę ją wspominać, co jednak szczerze musze powiedzieć, że „Wilk” podobał mi się bardziej.

[1] Fabryka języka -gra

Witam, dziś przychodzę do was z czymś nowym. Tak jak kiedyś wspominałam, nie chcę ograniczać się tu[blogu] jedynie do książek. Były filmy, seriale, a teraz kolej na gry planszowe. Dziś chciałabym podzielić się z wami moimi odczuciami co do Fabryki Gry od Wydawnictwa Zielona Sowa.
Z grą spędziłam kawałek niedzielnego popołudnia wraz z sześcioletnim dzieckiem, żeby zobaczyć czy gra zainteresuje dwie różne grupy wiekowe.
Początkowo trzeba było grać z instrukcją, ponieważ od razu nie zapamiętałam co każde pole oznacza. Jednak już po pierwszej partii była mi ona zupełnie nie potrzebna.
W grę mogą grać jednocześnie od 2 do 4 osób. Przeznaczona została dla osób starszych niż 6 lat, jednak myślę, że młodsze przy pomocy drugiej osoby spokojnie również będą czerpać radość z grania.
Głównym założeniem gry jak sama nazwa wskazuje, czyli ćwiczenia języka. Gracze mają za zadanie machać językiem, ziewać, a także powtarzać zdania, przy których czasem potrafił nam się język zaplątać.
Grę wygrywa ta osoba, która jako pierwsza ułoży z zebranych kart robota.

Moje wrażenia?
Jestem jak najbardziej na tak, zresztą mój pomocnik do oceny gry również nie miał żadnych zastrzeżeń. Było kupę śmiechu i dobrej zabawy. Grę mogę polecić przede wszystkim dzieciom, które muszą ćwiczyć język, a tego nie lubią. Ta gra jest świetnym pomysłem, na przemycenie ćwiczeń do zabawy.
A ja?
Owszem ze znajomymi raczej w grę nie zagram, ale z siostrzeńcami jak najbardziej.

[426] "Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość" - Jane Harvey-Berrick



Autor: Jane Harvey - Berrick
Tytuł:"Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość"
Liczba stron:534
Rok wydania 2018
Wydawnictwo NieZwykłe



Poruszający i pokrzepiający BESTSELLER AMAZONA pióra autorki romansów – Jane Harvey-Berrick.
Z dziewiętnastoletnim Danielem Coltonem chcą się umawiać wszystkie dziewczyny, a każdy facet mu zazdrości. Jest humorzasty, wybuchowy, zimny i ponury, ale też piękny, ma wspaniałe tatuaże, kolczyk w brwi i imponujące, czarne włosy. Chodzą plotki, że posiada kolczyki także w innych miejscach. Czy naprawdę jest szalony, czy naprawdę lepiej się z nim nie zadawać?
Daniel mieszka ze starszym bratem Zefem, a ich dom to jedna wielka imprezownia. Potrzebujesz narkotyków, dobrej zabawy, alkoholu i dyskrecji? Ruszaj do Coltonów!
Gdy Daniel i dziewczyna z dobrego domu, Lisanne Maclaine, otrzymują do wykonania wspólne zadanie na studiach, Lisanne odkrywa, że za reputacją czarnej owcy uczelni kryje się coś więcej. Daniel jest inteligentny, zabawny i koleżeński. Wkrótce odkrywa też jego sekret – dlaczego tak się od wszystkich dystansuje, dlaczego nikogo do siebie nie dopuszcza. Nie miała jednak pojęcia, jak trudno będzie wytrwać w roli jego powierniczki.[lubimyczytac.pl] 

„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” jest moją pierwszą przygodą z wydawnictwem NieZwykłe. Do tej pory pomimo tego, że wydają książki zdecydowanie w moim guście to jakoś się rozmijaliśmy. Mam nadzieje, że już tak nie będzie. Czemu?

Główną bohaterką książki jest Lisanne, poukładana młoda dziewczyna, która niedawno zaczęła studiować muzykę, a także za namową rodziców biznes. To właśnie dzięki temu drugiemu kierunkowi poznaje Daniela. Chłopak nie ma dobrej opinii w szkole. Jest uważany za gbura, ignoranta, ale przy tym również za bożyszcze kobiet i łamacza serc. Nie jednokrotnie pierwsze wrażenie może być mylne. Okazuje się, że to tylko złudzenie, poza na którą się kreuje, a w rzeczywistości jest zupełnie innym facetem.

Jak nietrudno się domyślić, głównym wątkiem w tej historii jest oczywiście miłość, młodzieńcze uczucie, które narodziło się pomiędzy naszą dwójką bohaterów. Pomimo, że dość szybko zaczyna się robić słodko i poważnie, to w żaden sposób mi to nie przeszkadzała, a nawet pasowało mi do tej bajki i bohaterów.

"..musisz przejść milę w czyichś butach nim możesz go oceniać.."

Z bohaterów moje serce skradł przede wszystkim Daniel. Co tu dużo mówić, posiadał cechy chłopaka, dla którego z pewnością nie jednej zabiłoby szybciej serce. Po pierwsze typ niegrzecznego chłopca. Jego ciało pokrywają tatuaże, jest tajemniczy, a przy tym jeździ na motocyklu. Nie zapominajmy, że dla bliskich osób odsłania swoje inne oblicze. Daniel jest troskliwy, opiekuńczy, a przede wszystkim jest w stanie walczyć o to co dla niego ważne.

„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” jest książką, którą czyta się przyjemnie już od pierwszych stron. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika, wciągnąć go w swój stworzony świat. Sam pomysł na fabułę również przypadł mi do gustu. Oprócz z pozoru błahych zagadnień mamy również pokazane te bardziej istotne, trudniejsze. Niepełnosprawność, pragnienie akceptacji wśród otoczenia.

Fani gatunku New adult, po prostu muszą przeczytać tę książkę, ponieważ wyróżnia się ona spośród innych historii z tego rodzaju. Czym? Przede wszystkim ciekawymi bohaterami, nieprzeidealizowanymi, różnobarwnymi. Wydaję mi się, że każdy znajdzie wśród nich takiego, który szczególnie przypadnie mu do gustu. Na plus oczywiście fabuła, mimo lekkich schematów i rozwiązań, które można było w mniejszym lub większym stopniu przewidzieć, książkę czyta się naprawdę z zaciekawieniem.

 Moja ocena
8/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators