[431] "Opowiadania z zakładką" - Karola Korman



Autor: Karola Korman
Tytuł "Opowiadania z zakładką. Zeszyt pierwszy" 



Dziś przychodzę do was z czymś innym, a mianowicie zbiorem różnych opowiadań. Z tego co mi się wydaję już dawno nic takiego nie gościło na moim blogu. „Opowiadania z zakładką” to zbiór różnych historii, z różnego gatunku. Myślę, że w takim przekroju każdy znajdzie coś dla siebie. Książka liczy sobie nieco ponad trzysta stron, tak więc nietrudno domyślić się, że opowiadania, nie należą do tych obszernych, więc znajdziemy w nich wyłącznie konkrety.

Zacznijmy od minusów, bo chyba jest tylko jeden, a mianowicie wydanie, nie przepadam, za śnieżnobiałymi kartkami w książkach i tego typu okładką[trochę mi się kojarzy z podręcznikiem szkolnym]. Jestem wzrokowcem więc na takie rzeczy zwracam uwagę. Jednak z drugiej wolę takie wydanie niż ebooki, po które w ostatnim czasie praktycznie nie sięgam.

To byłoby na tyle złych rzeczy, przejdźmy więc do tych przyjemniejszych.

Może tym razem fabułę na poszczególne opowiadania postaram się jak najbardziej pominąć, a skupić się na razie na dodatkach. Co mi się podobało?

Zamieszczanie komentarzy czytelników pod opowiadaniami. Od razu mogłam ocenić, porównać moje odczucia po lekturze z kimś innym bez wyszukiwania ich w sieci. Owszem inne książki mają polecajki na okładkach, ale to nie to samo.

Wstępy przed niektórymi opowiadaniami, które nieco naprowadzają na czytelnika w klimat danego opowiadania, ale i tak nigdy nie można było się spodziewać co będzie mógł przeczytać. Lubię tę nutę zaskoczenia w książkach.

Oprócz opowiadań mamy również rymowanki, których nieco się obawiałam, bo na co dzień po prostu nie sięgam po tego typu literaturę. Jakie są moje wrażenia? Pozytywne, szczególnie dzięki humorowi w nich zawartemu. Z jednej strony trzeba na nie patrzeć z przymrużeniem oka, a z drugiej niosą ze sobą czystą prawdę.

Były opowiadania, które wyrwały na mnie ogromne wrażenia, dały do myślenia. Taki typ wobec którego obojętnie się nie przechodzi. O dziwo były o różnej tematyce, bo jedno to coś z nutą kryminały, a pozostałe obyczajowe. Niektóre z humorem, inne natomiast trzymające w napięciu. Myślę, że szczególnie to drugie ciężko jest osiągnąć w tak krótkich historiach, a autorce się to znakomicie udało.

Pierwszy raz pisałam recenzje na bieżąco, czyli czytałam i między czasie pisałam. Nawet mi się ten sposób spodobał, jednak wydaję mi się, że przy obszernych książkach ten sposób będzie ciężki do zrealizowania.

Mogę śmiało polecić zapoznanie się z twórczością autorki. Jest to dopiero „Zeszyt pierwszy”, ale ja coś czuję, że pozostałe również będą trzymały dobry poziom. Styl autorki jest wart uwagi, a ja jestem ciekawa jak wyglądałoby coś dłuższego spod pani pióra. To mogłoby być dopiero coś.

Nie jestem w stanie wybrać jednego opowiadania, które szczególnie wyrwało na mnie wrażenie, jednak trójkę szczególną mogę wyłonić.

„Przed wakacjami”

„Kwiaty w ogrodzie”

„Zanim zaczęłam się bać”
Moja ocena
8/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators