[427] "Wilczyca" - Katarzyna Berenika Miszczuk



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: "Wilczyca"
Liczba stron: 416
Rok wydania 2018
Wydawnictwo W.A.B.



Kontynuacja powieści "Wilk".

Margo Cook oraz Max Stone mają nadzieję, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu – organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown – nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia.

Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać? Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.[lubimyczytac.pl] 

„Wilczyca” to drugie i zarazem ostatnie spotkanie z bohaterami, których mieliśmy okazje poznać w pierwszej części.

Zarówno Margo jak i Max mają nadzieje, że najgorsze już za nimi i w końcu będą mogli cieszyć się sobą nawzajem i uczuciem, które się pojawiło. Jednak niedługo mogli cieszyć się swoim spokojnym na pozór życiem. W Wolftown dochodzi do brutalnych morderstw, a niektórzy bohaterowie zachowują się nieco podejrzanie.

Sięgając po kolejną część byłam niezmiernie ciekawa co tym razem zaprezentuje nam autorka, czym nas zaskoczy. Często w moim wypadku jest tak, że kontynuacje książek nie potrafią sprostać moim wymaganiom. Jak było tym razem?

„Wilczyca” jak i cała seria to przede wszystkim lekka młodzieżówka, z nutą fantastyki i romansu. Tak więc byłam gotowa na to, że fabuła nie będzie mi siedzieć w głowie miesiącami. Z pewnością czytało mi się ją przyjemnie i szybko. Książki czytałam niemal jedna po drugiej więc nie miałam najmniejszego problemu w odnalezieniu się w sytuacji i zdarzeniach.

Jak nietrudno się domyślić mamy tu do czynienia przede wszystkim z bohaterami, których już mieliśmy okazje poznać w „Wilku”. Jednak pojawiają się i nowe osoby, które sporo wniosły do całokształtu, jednak moje serce już i tak zostało przy tych pierwszych.

Cieszę się, że przebieg wydarzeń potrafił mnie zaskoczyć. Sięgając po książkę nie spodziewałam się takiego zakończenia i roli niektórych bohaterów.

„Wilczyca” nie tyle mnie zawiodła, bo miło będę ją wspominać, co jednak szczerze musze powiedzieć, że „Wilk” podobał mi się bardziej.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators