[416] "Dance, sing, love. W rytmie serc" - Layla Wheldon

Autor: Layla Wheldon
Tytuł: "Dance, sing, love. W rytmie serc"
Rok wydania 2018 
[recenzja przedpremierowa] 
Liczba stron: 432
Wydawnictwo EditioRed

Po tragicznym wydarzeniu na lotnisku Livia Innocenti na długo straciła zdrowie i pełną sprawność - kariera tancerki stanęła więc pod znakiem zapytania. Z pomocą swojego chłopaka Jamesa Sheridana oraz przy wsparciu przyjaciół, Kathy, Zafira, Leny, Mirandy i Alexis, Livia powoli staje na nogi. Odnajduje spokój i ukojenie w muzyce i tańcu, które stają się elementem terapii. Dostaje także propozycję, by spróbowała swoich sił jako choreograf. 
Czas zabliźnia rany, jednak trauma po wypadku nie daje o sobie zapomnieć. Problemy nie znikają, podobnie jak powracające nocami koszmary. Kiedy wydaje się, że wszystko się wreszcie układa, a związek Livi z Jamesem wchodzi na właściwe tory, los wystawia ich uczucie na ciężką próbę. I zrobi to jeszcze nieraz. Czy ich serca nadal będą bić w jednakowym rytmie? 
Więcej muzyki, więcej tańca i więcej pasji... Po prostu DANCE & SING & LOVE![lubimyczytac.pl] 

Akcja pierwszej części książki skończyła się chyba w najgorszym z możliwych momentów, pozostawiając mnie-czytelnika z milionem pytań. Przyszedł czas na uzyskanie odpowiedzi na postawione pytania wobec bohaterów.

Kiedy wydaje nam się, że w końcu odnajdujemy właściwą drogę w swoim życiu, los nam to wszystko psuje w jednej sekundzie, jak za pstryknięciem palca, wszystko znika, a my znów musimy zawalczyć o swoje szczęście. Livia jest utalentowaną tancerką, jednak po tym jak była uczestniczyła w wybuchu bomby na lotnisku, musi skupić się na odzyskaniu zdrowia i sprawności. Coś się w niej łamie, a ona sama nie jest już tą samą dziewczyną. Jej marzenia, kariera musi zejść na dalszy plan, najpierw musi odzyskać przede wszystkim wewnętrzną równowagę.

Seria pochodzi z platformy wattpad.com. Miała już swoich odbiorców zanim ukazała się na kartkach papieru. Chętnie sięgam po właśnie tego typu pozycje, ponieważ jak do tej pory nigdy się na podobnych egzemplarzach nie zawiodłam. Zresztą pierwsze miejsce na stronie w kategorii Romans, mówi nam samo za siebie.

„Dance, sing, love” to trylogia autorstwa polskiej pisarki, ukrywającej się jednak za pseudonimem. Bardzo dobrze wspominam pierwszą część, dlatego tym chętniej sięgnęłam po jej kontynuacje. Zaczynamy od razu od przełomowego zdarzenia, a mianowicie wybuchu bomby na lotnisku. Ten tragiczny wypadek miał oddziaływanie na życie Livie, jak i jej najbliższych. Nie jest łatwo otrząsnąć się po takiej traumie, szczególnie kiedy zmienia nasze życie o trzysta sześćdziesiąt stopni.

Zawsze mam lekkie obawy dotyczące drugich tomów, że będzie brakować im świeżości, że wszystko będzie się ciągnęło. Tu tego nie było. Ciągle pojawiały się nowe informacje, tajemnice i zagadki do rozwikłania. Autorka ma głowę pełną pomysłów i mam wrażenie, że jeszcze długo ich nie wyczerpie. Liczycie, że tym razem wszystko zakończy się delikatnie, nic bardziej mylnego, znów wydarzenia z ostatnich stron nas zaskoczą i wszystko wywrócą do góry nogami. I jak tu żyć, kiedy nie mogę na już sięgnąć po ostatni tom, a tak bardzo bym chciała.

„W rytmie serc” to książka przede wszystkim o dojrzewającym uczuciu, o wzlotach i upadkach, a przede wszystkim układaniu swojego życia na nowo. Jesteśmy świadkami dojrzewania głównych bohaterów, ich zachowanie w porównaniu do pierwszej części się zmieniło. James nie myśli już tylko o sobie, a Livie jest bardziej świadoma i pewna siebie.

Dla tych którzy czytali pierwszą część to oczywiście lektura obowiązkowa w te wakacje, a dla reszty? Oczywiście muszą swoje zaległości nadrobić.
Moja ocena 
9/10

[415] "Poza rytmem" - Brittainy C. Cherry

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: "Poza rytmem" 
Rok wydania 2018
Liczba stron 400
Wydawnictwo Filia



Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu.
Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność.
W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna.
Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.
Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.
Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.
Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.[lubimyczytac.pl] 

Marzeniem Jasmine jest śpiewać soul, choć jej matka widzi dla niej inną drogę. Kobieta uważa, że jej córka może zostać sławna tylko dzięki muzyce pop. Właśnie dlatego dziewczyna oprócz nauk śpiewu pobiera również nauki tańca jak i gry aktorskiej. Ma to jej pomóc osiągnąć sukces, którego nie udało się jej matce kiedy była młodsza.

Eliot jest chuderlawych i jąkającym się chłopakiem. Właśnie przede wszystkim przez te cechy jak postawienie się w obronie siostry, jest wyśmiewany w szkole. Jego popularność jest przeciwieństwem Jasmine, która należy do tych najbardziej lubianych. Choć czy na pewno wiedzą jaka jest naprawdę.

Połączyła ich muzyka jednak los nie okazuję się dla nich łaskawy. Muszą zawalczyć o swoje szczęście.

Choć obecnie to w jakiej kolejności czytam książki mam misternie zaplanowane to jednak dla tej lektury musiałam zrobić wyjątek. Uwielbiam wszystko co wychodzi spod pióra Brittany C. Cherry. Za co? Za wszystko. Ciężko mi nawet powiedzieć do czego mogłabym się przyczepić. Polubiłam bohaterów, ich charakter i za walkę jaką muszą stoczyć, aby zaznać szczęścia. Każde z nich należy do zupełnie innego środowiska, a jednak mają wspólną pasję, a mianowicie muzykę.

Wydawać mogłoby się, że pomysł na fabułę książki jest już oklepany, bo przecież ile już razy mieliśmy do czynienia z parą śpiewającą, która się w sobie zakochała. Trochę tego było. Jednak w takich wypadkach liczą się przede wszystkim te małe szczegóły, które tworzą magię dla całości. Śmiałam się i płakałam, przeżywałam z bohaterami wszystkie ich radości i smutki. Oprócz Eliota i Jasmine mamy również poboczne postacie, które sporo wniosły do mojego odbioru tej historii. Poznajemy zarówno rodzinę dziewczyny jak i chłopaka. Oba te obrazy są dla siebie dużym przeciwieństwem. Eliot w domu może znaleźć opacie w każdym członku rodziny, wspierają i chronią się wzajemnie. Idealnie to pokazuje zwyczaj dawania sobie klucza. Kiedy ktoś ci bliski jest w trudnej sytuacji dajesz mu klucz, aby zawsze wiedział, że może na ciebie liczyć i ma do czego wrócić. Dla matki Jasmine jej córka jest kimś kto ma spełnić jej pasje z lat młodzieńczych. Uważa, że lepiej wie co dla córki jest odpowiednie.

Kolejna książki autorki, która zasługuję na przeczytanie. Już się nie mogę doczekać kolejnych pozycji spod jej pióra. Polecam każdemu kto lubi lekkie książki z przesłaniem o miłości, walce o marzenia, próbie odnalezienia prawdziwych siebie.

Nie zawiedziecie się.
Moja ocena 
8/10

[414] "Rozdarte serce" - Scarlett Cole



Autor: Scarlett Cole
Tytuł: "Rozdarte serce"
Liczba stron: 352
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Akurat

Tatuażysta Brody „Cujo“ Matthews nie lubi komplikacji ani w życiu, ani w miłości. Porzucony w dzieciństwie przez matkę, omija szerokim łukiem kobiety, które potencjalnie mogą stać się przyczyną problemów. Udaje mu się to aż do chwili, kiedy poznaje Dreę – przyjaciółkę dziewczyny jego najlepszego kumpla. Drea jest piękna, ale zmęczona życiem; opiekuje się chorą matką, haruje na dwóch etatach, marzy o spokoju i choć chwili wytchnienia. Ich spotkanie, jak zetknięcie plusa z plusem lub minusa z minusem, wywołuje krótkie spięcie, które sprowadza im na głowy wszystko to, czego za wszelką cenę chcieliby uniknąć: zamieszanie, niepewność, chaos – ale także gorącą miłość.[lubimyczytac.pl]



Po przeczytaniu pierwszej części z serii „Taturze” miałam dość pozytywne odczucia, więc ucieszyłam się na myśl, że przeczytam kolejną jej odsłonę. Tym razem na pierwszy plan wysuwają nam się Drea i Brody, zwany jako „Cujo”. Oboje są przyjaciółmi tych, których losy mogliśmy poznać w poprzedniej części.


Zarówno dziewczyna jak i chłopak mają poranioną swą duszę, przeżyli w życiu wystarczająco dużo, aby nie być chętnym i otwartym na poważne związki. Obawiają się zranienia jak i tego, że będą skłonni zranić tę drugą połówką. Los stawia ich naprzeciw siebie, albowiem mają za zadanie wspólnie przygotować wieczór zaręczynowy swoich przyjaciół. Choć są bardzo różni, mają inne oczekiwania i pomysły to jednak pomiędzy tą dwójką zaczyna niespodziewanie iskrzyć. Czy odważą się dać sobie szanse?


Tym razem zacznę może od minusa, który zauważyłam, może inni uznają go za plus, ale jak dla mnie okładka to porażka. Znów męska klata, która w grafice książkowej zdecydowanie mi już zbrzydła. Również sama tonacja, czyli tło dla tego pana mi się nie podoba, chyba nieco zbyt wulgarne. Poprzednią pomimo „klaty” bardziej mogłam zaakceptować.


Na brak akcji nie mamy co narzekać, bo oprócz oczywistego, miłosnego wątku mamy również nieco akcji. I choć początkowo właśnie te poboczne niezbyt przypadły mi do gustu to w miarę poznawania fabuły moje zdanie ulegało zmianie. Miały w tym wszystkim jakoś role do odegrania.


Muszę, jednak przyznać, że „Rozdarte serce” nie podniosło poprzeczki, jaką pozostawiła po sobie poprzednia część serii, czegoś mi tu zabrakło. Świeżości? Bardziej wyrazistych bohaterów? Mimo swoich wad, całość czytało mi się niezmiernie przyjemnie i zdecydowanie bardzo szybko, a to duży plus, bo w ostatnim czasie dużo wolnego czasu to ja nie mam. Zresztą zaczęły się wakacje, a takie lekkie, niezobowiązujące lektury są idealne właśnie, szczególnie w tym okresie.


Lektura zdecydowanie skierowana przede wszystkim dla kobiet, które lubią zatracać się w książkach z gatunku romans. Mamy tu do czynienia właśnie w takim z egzemplarzem z nutą erotyzmu. Tak tych scen również wam nie zabraknie choć patrząc na okładkę obawiałam się, że książka właśnie opierać się będzie przede wszystkim na nich to jednak szczęśliwie moje obawy okazały się nie słuszne.

Moja ocena
7/10

[413] "Piosenki o miłości oraz inne kłamstwa" - Jessica Pennington



Autor: Jessica Pennington
Tytuł: "Piosenki o miłości oraz inne kłamstwa"
Rok wydania 2018
Liczba stron 320
Wydawnictwo Jaguar

Lato, droga i muzyka. I miłość, od której nie można uciec.

Cam przyjeżdża do małego miasteczka w Michigan po tragicznych zdarzeniach, które dotknęły jego rodzinę. Jego rodzice zginęli w pożarze, a on cudem uszedł z życiem. Siedząc przy łóżku babci przebywającej w domu opieki, słyszy dziewczynę, która śpiewa i gra na gitarze dla kogoś leżącego na łóżku obok. Chcąc poznać dziewczynę zgłasza się na casting do zespołu, w którym gra Virginia. Ich znajomość szybko przeradza się we wzajemną fascynację, choć nie do końca szczerą i pełną skrywanych tajemnic. Gdy w miasteczku pojawia się była dziewczyna Cama, Virginia zrywa z chłopakiem.

Dwa lata później spotykają się jednak ponownie podczas trasy koncertowej zespołu, którego Vee jest menagerką. Czy tym razem uda im się stworzyć relację, jakiej od siebie oczekują? Czy Cam zdobędzie się na odwagę i ujawni swoje bolesne tajemnice? Czy Virginia będzie w stanie ponownie zaufać chłopakowi?[lubimyczytac.pl]

Po literaturę młodzieżową zawsze chętnie sięgam i pewnie to się nie zmieni. Szczególnie kiedy poszukuję dla siebie czegoś lekkiego, niezobowiązującego.

Akcja książki rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Poznajemy głównych bohaterów zarówno jako nastolatków jak i młodych dorosłych. Cam jest nowy w miasteczku, choć próbuje trzymać się na uboczu to jego zainteresowanie przyciąga Vee. To właśnie żeby poznać ją bliżej dołącza do zespołu jej przyjaciół. Kiedy w końcu ta dwójka zbliża się do siebie, powraca przeszłość chłopaka i sprawy się komplikują. Po latach spotykają się ponownie, choć nawet przebywanie razem w jednym pomieszczeniu jest dla nich trudne to gdzieś w głębi uczucie nadal się żarzy.

Tak jak przystało na tego typu książki, tak i ta ma swoje wady i zalety. Z jednej strony polubiłam bohaterów, tworzą naprawdę fajną paczkę. Widać, że mogą na siebie liczyć i z pewnością nie nudzą się w swoim towarzystwie. Jednak z drugiej strony i nie wszystkie decyzje , postępowanie potrafię zrozumieć. Wiem, że na kłamstwie ciężko jest zbudować związku jednak z drugiej strony warto dawać jest drugą szanse, możliwość naprawy tego co się popsuło.

Podoba mi się fakt, że narracja w książce prowadzona jest z dwóch perspektyw, zarówno Vee jak i Cama. Lubię mieć spojrzenie na sprawę z różnych stron. Można wtedy bardziej obiektywnie patrzeć na dane zdarzenie.

Autorka ma lekki i prosty styl pisania, czyta się szybko. W łatwy sposób możemy utożsamić się z bohaterami tej historii.
Polecam szczególnie na okres letni.
Moja ocena 
7/10

[412] "Pucked" - Helena Hunting



Autor: Helena Hunting
Tytuł: "Pucked"
Liczba stron:456
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Szósty Zmysł

Mając za brata przyrodniego słynnego gracza NFL, Violet Hall jest bardzo dobrze zaznajomiona z reputacją playboya, którą posiada wiele gwiazd hokeja. Jest na tyle mądra, aby omijać tych gorących, dobrze zbudowanych, posiadających nierównaną wytrzymałość chłopaków. Tak jest do dnia, kiedy spotyka legendarnego kapitana drużyny- Alex’a Waters’a.

Violet nie jest zainteresowana jego przystojną, poobijaną twarzą, ani jego wspaniałym, twardym sześciopakiem na brzuchu. Ale kiedy Alex przypadkowo zmienia poprzednią opinię Violet dotyczącą niezbyt wysokiego intelektu zawodników hokejowych, staje się czymś więcej niż tylko gorącym ciałem z pasującą do niego twarzą.

Biorąc pod uwagę , że to może być kompletną pomyłką, Violet dowiaduje się jak dobrze Alex radzi sobie ze swoim kijem hokejowym, który ma w spodniach. Ale to co zaczyna się jednonocną przygodą, szybko przekształca się w coś więcej. Po nocy pełnej orgazmów, Alex zaczyna wydzwaniać, pisać, mailować i wysyłać ekstrawaganckie, i dziwaczne prezenty, co sprawia, że trudno go ignorować, a jeszcze trudniej nie lubić.

Problem w tym, że media przedstawiają Alex’a jako playboya, a Violet nie chce być częścią tej gry.[lubimyczytac.pl]

Wydawnictwo Szósty Zmysł zdążyło już mnie przyzwyczaić, że wydaje książki niemal idealnie wpasowujące się w moje literackie gusta. Tym razem przedstawia nam początek nowej serii o graczach hokeja. Jeden z nielicznych sportów, w których nie potrafię wymienić ani jednego gracza, choć zasady nieco znam, ale to mało istotne dla czytania. Szkoda trochę, że jest tak mało nawiązań do sportu w niej. 

Violet ma przyrodniego brata grającego zawodowo w hokeja, ma ojczyma zajmującego się łowieniem talentów w tej właśnie dyscyplinie, a jednak ona sama wie nie wiele na temat hokeja. Pod namową matki jedzie z rodziną na mecz, gdzie poznaje Alexa. Już od pierwszego spotkania zaczyna iskrzyć, a sprawy pomiędzy tą dwójką nabierają szybkiego tempa. Na wolny rozwój akcji nie macie co liczyć po tej historii.  

"Pucked" to przede wszystkim romans z nutą erotyku. Mamy do czynienia z dość sporą liczbą zbliżeń pomiędzy głównymi bohaterami, jednak na szczęście nie osacza to czytelnika. Mam nieco mieszane uczucia co do lektury. Z jednej strony czytało mi się lekko, przyjemnie i zdecydowanie bardzo szybko. Z drugiej strony nie przypadła mi do gustu Violet. Ciężko mam ją nawet określić jaka jest i co mi konkretnie w niej nie pasuję. Na pewno nie bawił mnie jej niewyparzony język. Wydaję mi się, że jej riposty, teksty miały rozśmieszać czytelnika, mnie natomiast nie bawiły praktycznie wcale. 

Małym minusem książki, który często tyczy się tego gatunku jest mianowicie przewidywalność. Czasem mam wrażenie, że ciągle coś jest odgrzewane, bez nowych, dużych pomysłów. 

Polecić ją mogę na jeden z tych ciepłych dni. Okres letni sprzyja sięganiu właśnie po niewymagające pozycje. Mimo paru wad z chęcią sięgnę po kolejną odsłonę serii o graczach hokeja.
Moja ocena
7/10


© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators