[407] "Po prostu misja" - Maz Evans

Autor: Maz Evans
Tytuł: "Po prostu misja"
Liczba stron: 364
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Literackie

Bawiliście się świetnie przy Kto wypuścił bogów? Po prostu misja nie spuszcza z tonu!
Tym razem brytyjska autorka, Maz Evans, nie poprzestaje na dowcipkowaniu na temat greckich bóstw, wyśmiewaniu ich za ziemskie wady i nałogi. Jej ofiarą padają także mieszkańcy pałacu Buckingham, czyli rodzina królewska! Między innymi księżna Camilla, której niezwykle twarde bułeczki okażą się doskonałą bronią w trakcie potyczki z demonem śmierci Tanatosem.
Podczas misji ratowania świata dwunastoletni Elliot Hooper i jego boscy poplecznicy stoczą też walkę w londyńskim Muzeum Historii Naturalnej, a pomagać im będzie m.in. ożywiony przez Hermesa słynny szkielet krwiożerczego tyranozaura… Czy uda im się wyprzedzić Tanatosa i odnaleźć wszystkie kamienie chaosu?
Poznajcie tajemnice greckich bogów i herosów, odwiedźcie znane i nieznane zakątki Londynu wraz z brytyjskim odpowiednikiem słynnego Percy’ego Jacksona. Będziecie śmiać się do łez i obgryzać paznokcie ze zdenerwowania, zwłaszcza że w drugim tomie serii na scenę wkroczy niespodziewanie zapomniany przez chłopca ojciec. Kim okaże się Dave Hooper?[lubimyczytac.pl] 

Mitologia grecka na wesoło? To jest możliwe, choć trzeba do tego podchodzić lekko z przymrużeniem oka. „Po prostu misja” to kolejna odsłona serii o Elliocie i jego przygodach z greckimi bogami. Jak to przystało na kolejną odsłonę serii, poznajemy nowych bohaterów, których nie mieliśmy okazji spotkać w poprzedniej części. Na pierwszy plan idzie nie kto inny jak sama królowa. Elżbieta II przynosi nam swoją osobą naprawdę wiele momentów, kiedy to ciężko powstrzymać się od śmiechu, a przecież nie przystoi śmiać się z głowy państwa. No cóż siła wyższa, niekontrolowana.

Spodobał mi się fakt, że jest to raczej propozycja do nieco młodszych odbiorców niż ja to i tak czerpałam ogromną frajdę z czytania. Jak już zaczęłam czytać to ciężko było mi się oderwać. Lubię tego typu lekkie książki, z akcją i ogromną dozą dobrego humoru. Idealna lektura na poprawę nastroju, zdecydowanie. Choć wydaje się, że motyw mitologii w literaturze już jest oklepany to mimo to tu mamy coś świeżego i ciekawego. W książce jest owszem wiele momentów pełnych humoru, jednak musimy również zmierzyć się z problemami Eliota, a chłopak pomimo nadal młodego wieku, nie ma lekkiego życia.

Minusem dla mnie są okładki, zdecydowanie wolałabym jakieś wielobarwne, ale choć zachowane są w jednym klimacie.

Wszystko wskazuje na to, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a mianowicie będziemy mieć kolejną odsłonę przygód Eliota i greckich bogów. „Po prostu misja” to udana kontynuacja „Kto wypuścił bogów?” jednak nie mogę powiedzieć, że poprzeczka została podniesiona jeszcze wyżej, bo w sumie czegoś mi brakowało. Jednak jest to nadal lektura obowiązkowa dla tych, którzy mają za sobą pierwszy tom.
 Moja ocena
7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators