[405] "Cała ja" - Augusta Docher[przedpremierowo]



Autor: Augusta Docher
Tytuł: "Cała ja"
Liczba stron:380
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo OMGBooks
Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.

Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.
•Co łączy Milenę i Paulę?
•Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
•Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił? [lubimyczytac.pl]

Mam za sobą już kilka książek autorki, zarówno wydanych pod pseudonimem jak i własnym nazwiskiem. Chyba jeszcze nie spotkałam się, żeby historia, którą stworzyła nie przypadła mi do gustu. Tym razem przyszedł czas na „Cała ja”.

Główną bohaterką książki jest Milena. Imię jak dla głównej bohaterki rzadko spotykane, bo akurat to bym zapamiętała. Młoda dziewczyna, która w zasadzie może mieć wszystko co za pragnie, ponieważ jej rodzina należy do jednych z najbogatszych ludzi w państwie. Brakuje jej jednak miłości i poczucia, że ktoś może jej pragnąć. Kiedy zbliża się z Jackiem, przyjacielem jej zmarłego ojca, czuje, że w końcu ma to o czym najbardziej marzyła. Jednak jak każda bogata rodzina tak i ta ma swoje tajemnice. Pomiędzy losami Mileny autorka przedstawia nam jeszcze Paule, dziewczynę nieufną, skrzywdzoną przez z życie. Jej światełkiem na lepsze jutro okazuje się Paul. Tak więc mamy dwie na pozór różne historie, które jednak mają ze sobą wiele wspólnego.

Autorka pokazuje nam to co się sprawdza zawsze, a mianowicie tajemnice zawsze przynoszą swoje konsekwencje. Kłamstwa, wcześniej czy później wychodzą na jaw, a my musimy zmierzyć się z tym co wraz z nimi dostaniemy. Powiem szczerze, że niektóre sytuacje, rozwiązania w książce przysporzyły mi ciarek. Jednym przykładów jest fakt, że nie wyobrażam sobie pomiędzy parą aż tak dużej różnicy wieku, a to wcale nie jest najbardziej przyciągające uwagę, zdarzenie w tej historii.

Losy Mileny i Pauli niejednokrotnie potrafiły mnie zaskoczyć. Lubię kiedy książka nie opiera się jedynie na utartych schematach, a daje nam coś świeżego, czego nie mieliśmy okazji dobrze poznać gdzie indziej. Właśnie tego doświadczamy tutaj.

Polubiłam główną bohaterkę, szczególnie za zmiany, które w niej nastąpiły. Stała się zupełnie inną dziewczyną niż tą, która mamy okazje poznać na samym początku. Zmądrzała i zdecydowanie wydoroślała. Jej historia nie należy do tych pięknych i łatwych, bo niejednokrotnie miała rzucane kłody pod nogi. Jednak uważam, że każdy uczy się na błędach szczególnie swoich.
"Cała ja" to typ książki, którą z chęcią obejrzałabym na ekranie.

Uwielbiam styl autorki, jest on lekki, przyjemny, a przy tym przyciągający uwagę. Przeczytałam całość za jednym razem. Kolejny przykład na to, że również polskie książki w tym gatunku są warte uwagi.
Podsumowując wyczekujcie tej premiery, ponieważ naprawdę warto. 
Moja ocena
8/10

[404] "Perłowa Dama" -Aleksandra Polak



Autor: Aleksandra Polak
Tytuł: "Perłowa Dama"
Liczba stron:456
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Czwarta Strona


PERŁOWA DAMA” WCIĄGNIE CIĘ W ŚWIAT GWIAZD I DEMONÓW, CYRKOWYCH SZTUCZEK I MIŁOŚCI. Magiczny cyrk powraca. Ciemność znów atakuje. Takiego obrotu wydarzeń nikt się nie spodziewał! Alicja walczy o przetrwanie w mrocznych podziemiach Hadesu, gdzie brat Hadriana, Tristan, staje się jej jedynym sprzymierzeńcem. Gdy dziewczyna w końcu ucieka, okazuje się to początkiem niebezpiecznych przygód. W nadziei na złamanie klątwy ciążącej nad braćmi, Circus Lumos wyruszają w daleką drogę i odkrywają sekrety potężnych magów. Pomiędzy Alicją i Tristanem nawiązuje się nić sympatii i życie dziewczyny kolejny raz przewróci się do góry nogami. Jak potoczą się dalej losy cyrku? Co wydarzy się między Alicją a Tristanem? Kim jest tytułowa Perłowa Dama? Sięgnij po książkę i wyrusz w podróż z cyrkową trupą świateł i cieni.[lubimyczytac.pl]


Są takie książki, na które od pierwszego wejrzenia zachęcają nas do czytania. Uwielbiam okładki wydawnictwa Czwarta Strona, a szczególnie właśnie tej serii. „Perłowa Dama” to drugi tom serii o magicznych przygodach Alicji i Circus Lumos. Pierwsza część pozostawiła nam wiele pytań bez odpowiedzi, rozpoczętych wątków jak również wielką ciekawość tego jak rozwiążę się wiele spraw.

Jak najbardziej pozytywnie oceniam sam pomysł na fabułę książki. Zupełnie nie przypomina mi innej historii. Tak więc plus należy się za oryginalność i to całkiem spory. Z pewnością książka będzie wyróżniać się na polskim rynku, ponieważ klimatem pasuje mi bardziej do jakiegoś obcego autora. Mamy tu do czynienia bardzo z wieloma, ale za to charakterystycznymi bohaterami. Nie trudno ich zapamiętać, czy też odróżnić od pozostałych. Myślę, że każdy z grupy Cirsus Lumos znajdzie postać, którą polubi za zachowanie, charakter czy też sytuacje w jakiej się znalazł.

Wśród wątków, które mamy okazje poznać podczas czytania mi oczywiście najbardziej przypadł do gustu oczywiście ten miłosny. To w sumie on nadaje sens i tempo wszystkim innym zdarzeniom. Wszystko wywraca do góry nogami. Zdecydowanie to właśnie takie lubię najbardziej.

Całość czyta się z zawrotnym tempie, a to wszystko przede wszystkim zasługa ciągłych zwrotów akcji, na nudy nie mamy co liczyć. Owszem książka ta skierowana jest przede wszystkim dla młodzieży, wiele sytuacji, które miały miejsce byłam w stanie przewidzieć. Jednak mimo to dobrze bawiłam się podczas poznawania twórczości autorki. „Perłowa Dama” jest drugą częścią serii, lecz nie ostatnią. Już teraz czekam na jej kontynuacje i kolejne spotkanie z bohaterami tej historii. Coś czuję, że będzie się działo i się nie zawiodę. Nie jest to książka, dla tych bardzo wymagających, ale ci co szukają czegoś lekkiego polecam jak najbardziej. Tych, którym spodobała się pierwsza część zapewniam, że ta jest jeszcze lepsza, nieco lepiej dopracowana, choć parę rzeczy nadal na upartego można byłoby się przyczepić.
Moja ocena
7/10

Kwietniowe premiery Czwartej Strony

Wspaniale napisana!
Pogodna, optymistyczna i mądra!
Sylwia Trojanowska



PREMIERA 18.04.2018


Podziel się tą nowiną na swoim blogu, stronie oraz w social mediach.

#agnieszkaolejnik #caławfiołkach





  

"Perłowa dama" wciągnie cię w świat gwiazd i demonów, cyrkowych sztuczek i miłości.



PREMIERA 18.04.2018


Podziel się tą nowiną na swoim blogu, stronie oraz w social mediach.

#aleksandrapolak #perłowadama #circuslumos




Pięknie opowiedziana historia, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Wojenne traumy, pogmatwane ludzkie losy i miłość, której wszyscy pragną.
Ałbena Grabowska


PREMIERA 18.04.2018


Podziel się tą nowiną na swoim blogu, stronie oraz w social mediach.
#joannagawrychskrzypczak #możekiedyśinnymrazem






 Nawet się nie zorientujesz, kiedy akcja tej książki pochłonie Cię bez reszty i wypuści dopiero po przeczytaniu ostatniej strony.
Ryszard Ćwirlej



PREMIERA 18.04.2018


Podziel się tą nowiną na swoim blogu, stronie oraz w social mediach.

#robertmałecki #koszmaryzasnąostatnie



[403] "Knox - Eve Jagger



Autor: Eve Jagger
Tytuł: "Knox"
Liczba stron 352
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Kobiece

Sławny, pociągający i bez wątpienia warty grzechu – taki właśnie jest Cooper Knox. Ten utalentowany bejsbolista słynnej drużyny New York Yankees przyciąga kobiety jak magnes. Kiedy zostaje przeniesiony do rodzinnej Atlanty, ma nadzieję, że spotka pewną dziewczynę, z którą kiedyś spędził noc i nie może o niej zapomnieć.

Chociaż Shelby Masters jest już dorosłą i piękną kobietą, dla bliskich nadal pozostaje „Małą Shelby”. Nikt nie domyśla się, że miała krótki romans z Knoxem, najlepszym przyjacielem jej nadopiekuńczego brata.

Gdy Knox i Shelby ponownie na siebie trafiają, od razu wiedzą, że nie są w stanie oprzeć się pożądaniu. Para zaczyna się potajemnie spotykać. Wkrótce jednak przekonują się, że budowanie związku nie jest proste, zwłaszcza jeśli muszą się ukrywać z uczuciami.[lubimyczytac.pl]

Knox jest utalentowanym i sławnym zawodnikiem drużyny bejsbolowej. Od tego sezonu będzie grał w nowym miejscu, a przy okazji będzie bliżej przyjaciół. Niegdyś właśnie w tym miejscu spędził noc z dziewczyną, o której do dziś nie może zapomnieć. Okazuje, że ponownie spotyka ją szybciej niż mógłby się tego spodziewać. Jego tajemniczą partnerką jest Shelby, młodsza siostra kumpla. Choć początkowo z obawy przed jej bratem postanawiają pozostać jedynie przyjaciółmi to bardzo szybko chemia i pociąg bierze górę przed rozumem.

„Knox” z pewnością nie należy do literatury wybitnej. Jest to typowy „czasoumilacz”, który ma za zadanie nas zrelaksować, od stresować. W sumie właściwie ten wymóg spełnił. Spędziłam z lekturą przyjemny wieczór bez zobowiązań. Choć nie jestem w stanie powiedzieć, że będę często sięgać pamięcią do zdarzeń, czy też bohaterów, których spotkałam w książce. Nie było nic na tyle charakterystycznego, czy oryginalnego co warto byłoby zapamiętać.

Emocje, a szczególnie chemia pomiędzy bohaterami była mało widoczna i przede wszystkim nienaturalna. Może to wina tego, że poznajemy parę, która pierwsze spotkanie ma już za sobą? Ciężko mi to jednoznacznie stwierdzić. Same sceny intymnie pomiędzy dwójką bohaterów również nie powaliły mnie na nogi.

Na minus zasługuje fakt, że w książce brakuje zwrotów akcji, a jeśli nawet występują to nie są one zaskakujące i na wielką skale. Takie to wszystko umiarkowane, bez wyrazu. Fabuła niemal już od pierwszej strony była przewidywalna, autorka niczym mnie nie zaskoczyła. Pokierowała losem bohaterów dokładnie tak jak można było się tego spodziewać. Najbardziej pasuje tu określenie: schematyczna.

Podsumowując jest to nienajgorsza książka, bo w sumie jako „odstresowywacz” sprawdziła się idealnie, jednak nie należy do tej kategorii pozycji, którą szczerze mogę polecić z zamkniętymi oczami. Niejednokrotnie czytałam bardziej porywające, a zarazem podobne egzemplarze do tej.

Moja ocena
6/10

[402] "Starcie królów" - Gerorge R.R. Martin



Autor: George R.R. Martin
Tytuł: "Starcie Królów"
Liczba stron: 1022
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo Zysk S-ka

Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął sie królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima...

Wspaniała epopeja George'a R.R. Martina jest opowieścią pełną intryg, zdrad i politycznych rozgrywek o niezwykłej sile oddziaływania.[lubimyczytac.pl]

„Starcie królów” to druga odsłona serii. Ponownie tytuł tu okazał się adekwatny do treści książki, albowiem, podczas walki, czy też gry o Żelazny tron, narobiło nam się kilku królów. Jedni pragną właśnie tego jedynego tronu, inni natomiast chcą być czymś odrębnym, niezależnym.

Akcja książki nadal rozgrywa się wokół bohaterów, których mieliśmy okazje poznać już wcześniej, jednak pojawiają się również nowi, którzy pragną dorzucić swoje trzy grosze do całej sytuacji. Nowe postacie, nowe intrygi, wydarzenia, powiązania pomiędzy nimi. Nie zmieniłam zdania i nadal najbardziej interesujące są dla mnie fragmenty opowiadające o karle, Matce smoków i Jonie. Mamy do czynienia w ogromną różnobarwną gamą bohaterów. Jedni są przebiegli, kłamliwi, a inni przestraszeni i cisi. Jedni nas potrafią irytować, a innych uwielbiamy za poczucie humoru.

Przyznam się, że po znakomitej pierwszej części bałam się, że autor nie utrzyma poziomu, że fabuła zacznie mnie nudzić, bo bądź co bądź znów miałam przed sobą potężne tomisko. Czuję się miło zaskoczona, bo spędziłam przy lekturze miłe i intrygujące parę wieczorów. Wyobraźnia autora nie ma granic z pewnością, siedziałam z książką jak zahipnotyzowana, z każdym kolejnym rozdziałem powtarzająca sobie, że na dziś to ostatni, bo przecież rano trzeba wstać. Zdecydowanie wciąga w swój tajemniczy i mroczny świat.

W związku z obszernością książki, mamy tu do czynienia z ogromną ilością wątków, w których chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Zabójstwa, krew, współżycie są na porządku dziennym. Niejednokrotnie wydarzenia, które zostały opisane przysporzyły dreszczy na mojej skórze. Zdecydowanie lubię kiedy przygoda z lekturą nie jest obojętna dla mnie, a ta z pewnością nie jest ta z tych nijakich.

Nie zapominajmy, że jest to przede wszystkim fantastyka. W lekturze pojawiają nam się legendarne smoki, a nieliczni ludzie mają nadzwyczajne zdolności. Ta różnorodna mieszkanka stworzyła nam oryginalną książkę, którą nie da się pomylić z żadną inną.

Druga część już za mną i już z utęsknieniem czekam aż w moje ręce wpadnie kolejny tom. Czyżby to była moja ulubiona seria?

9/10

[401] "Tajemnica godziny trzynastej" - Anna Kantoch [przedpremierowo]



Autor: Anna Kantoch
Tytuł: "Tajemnica godziny trzynastej"
Liczba stron: 544
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Uroboros


Nina budzi się zziębnięta wśród rozsypanych na posadzce odłamków szkła. Nie wie, gdzie właściwie się znajduje, ani nie pamięta, kim jest. Rozglądając się wokół, zauważa, że odzyskała przytomność w pałacyku, który stoi przy rynku niewielkiego miasteczka. Tydzień wcześniej Nina, Jacek, Tamara oraz Hubert zostali zabrani przez komunistów na ferie zimowe. Mieli je spędzić w urokliwym miasteczku w Bieszczadach, jednocześnie przygotowując się do swoich przyszłych zadań jako elitarna grupa Czerwonych Kapturków, czyli nastolatków zwalczających skutki anielskiej magii. A teraz przerażona, pozostawiona sama sobie Nina, ubrana jedynie w staroświecką suknię z koronkami, odkrywa, że miasteczko jest wymarłe. Nie napotyka żadnych śladów życia, zupełnie jakby wszyscy mieszkańcy nagle zniknęli. Pozostało jedynie zimno i śnieg. Jak się tu znalazła i co się stało z mieszkańcami opuszczonego miasteczka.[lubimyczytac.pl]


Już od pierwszych stron autorka zasypuje nas tajemnicami i zagadkami do rozwikłania. Nina budzi się w nieznanym przez siebie miejscu, a do tego niewiele pamięta ze swojego życia. Wszystko wydaje jej się znajome, jednak nie potrafi powiedzieć skąd. Wraz z nią jest Jacek, którego mieliśmy okazje poznać w poprzednich częściach. Ninę czekają kolejne zagadki do rozwiązania, a początkowo łatwiej odnajduje kolejne pytania niż odpowiedzi.

„Tajemnica godziny trzynastej” to kolejna, na odpowiednim poziomie, część serii, po którą sięgam z dużą przyjemnością. Choć jej tematyka pasuje do nieco młodszych odbiorców to nie przeszkadza mi to mieć frajdę z czytania książki. Autorka niejednokrotnie potrafiła mnie zaskoczyć, tak więc czytałam z zapartym tchem.

Jak to przystało na kolejną odsłonę przygód Niny, mamy nową lokalizację akcji. Tym razem bohaterowie zabiorą nas do Wilczych Dołów. Tajemnicze, niewielkie miasteczko, w którym w ostatnim czasie mają miejsce dziwne rzeczy. Pojawiły nam się również nowe postacie, a niektóre odegrają ważną rolę w życiu naszej głównej bohaterki. Akcje możemy podzielić na dwie części, albowiem w jednej dzieje się to co się wydarzyło wcześniej, a druga to co się wydarzyło po dziwnym obudzeniu się Niny. Choć początkowo ten zabieg niekoniecznie przypadł mi do gustu, bo miałam problem ze zrozumieniem czy to się dzieje teraz czy wcześniej, to później stwierdziłam, że to był dobry pomysł. Pomagał to lepiej odczytać niektóre poszlaki, potrzebne do rozwiązania zagadek.

Kolejny już raz na uwagę zasługuję oprawa graficzna okładki. Uwielbiam je. Idealnie pasuję do tajemniczego i nieco mrocznego klimatu, który zawarty jest w treści lektury. Oczywiście pasuję również do poprzednich części.

Fani serii z pewnością nie będą zawiedzeni jej kolejną odsłoną. Poprzeczka, która już była postawiona wysoko, wylądowała jeszcze wyżej. Czyżby zapowiadała nam się kontynuacja losów Niny i niezwyczajnych przyjaciół?
Moja ocena
9/10

Perfumy

W ostatnim czasie stwierdziłam, że oprócz wpisów o książkach i serialach czasem będzie pojawiał się inny motyw. Tym razem chciałabym się z wami podzielić tym co chyba każda kobieta lubi, czyli perfumy.
W ostatnim czasie króluje u mnie marka Avon, główny powód. Perfumy z tej firmy są w przystępnych cenach, a do tego długo się utrzymują.
Te dwa zapachy są ze mną odkąd pamiętam. Kiedy się kończy jedna fiolka to już musi gdzieś czekać zapas. Taka po prostu klasyka na co dzień.

Oprócz Today, reszta to dla mnie nowość, choć coś czuję, że zawitają u mnie na dłużej, szczególnie Eve Confidence. Piękny flakonik, zmysłowy zapach, a do tego nie ulatnia się, pozostaje na ubraniach długi czas.

[400] "Gra o tron" - George R.R. Martin



Autor: George R.R. Martin
Tytuł: "Gra o tron"
Liczba stron: 844
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Zysk S-ka


W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam. Tron objął Robert – najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron...[lubimyczytac.pl]

„Gra o tron” to jeden z tych tytułów, który chyba wszyscy gdzieś choć raz słyszeli. Jedni kojarzą go z serialem, inni z książką. Po naprawdę wielu podejściach przyszedł czas abym w końcu i ja dowiedziała się o co tyle szumu. Początkowo kompletnie nie mogłam się odnaleźć w akcji, ogromna ilość bohaterów, non stop akcja toczy się wokół innego z nich, w zupełnie różnych miejscach. W końcu po kolei zaczęłam ich odróżniać, poznawać ich historię i dopasowywać w fabułę.

W tej książce wszystko jest przemyślane i dopracowane niemal w stu procentach. Zaczynając od tytułu, który w sumie mówi sam za siebie. „Gra o tron”, bo tu właśnie chodzi o rywalizacje o Żelazny Tron, a chętnych do niego jest sporo, w końcu każdy ród pragnie władzy, nikt nie lubi słuchać rozkazów drugiej osoby. Tak jak wspominałam wcześniej mamy do czynienia z ogromną gamą, różnorodnych bohaterów. Każdy z nich jest inny, ma inną historię, inne przeznaczenie. Jednych polubiłam mniej, a innych z pewnością zapamiętam na dłużej. Z pewnością najbardziej wyczekiwałam tych rozdziałów, w których Jon i Daenerys odgrywali pierwsze skrzypce. Oczywiście nie można pominąć samej krainy, w której autor umieścił akcje jak i rody, które nią zamieszkują. Każda rodzina ma swoje zwyczaje, obrządki, które nadają charakteru dla całości. Jestem naprawdę pod wrażeniem zdolności autora, bo tego jest ogrom. Oczywiście nie można zapominać, że to dopiero pierwsza część, a każda z nich jest o podobnej obszerności.

Zabierając się za „Grę o tron” musicie być świadomi, że to nie jest kolejna książka dla nastolatek. Pełno tu mroku, tajemnic, mściwości i zdrady. Jedyne co jest pewne, że po każdym z bohaterów możemy się spodziewać się dosłownie wszystkiego. Autor zaskakiwał mnie swoją wyobraźnią niemal co stronę, a postacie nienawidziłam i kochałam na przemian. Nie dało się wobec ich poczynań przejść obojętnie.

Nie ma się co obawiać obszerności książki, bo może i nie przeczytacie jej w jeden wieczór jednak z pewnością lektura nie będzie się wam dłużyć, bo ciągle coś się dzieję, pojawiają się nowe wątki.

Są po prostu takie książki, które trzeba przeczytać, a ta należy do nich.

Moja ocena

10


© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators