[392] "Królestwo ze szkła" - Valentina Fast



Autor: Valentina Fast
Tytuł: "Królestwo ze szkła"
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Media Rodzina
Liczba stron 256


Pierwszy tom nowej serii dla nastolatek Royal. Siedemnastoletnia Tatiana prowadzi spokojne życie w Królestwie Viterry – idealnym państwie z przyszłości, zamkniętym pod szklaną kopułą. Choć marzy o pracy złotnika, ciotka zgłasza ją do eliminacji Wyboru żony dla księcia Viterry. Tatiana trafia do pałacu, gdzie wraz z innymi konkurentkami będzie współzawodniczyć o koronę. Na rywalki czeka jednak aż czterech przystojnych chłopaków i dodatkowa zagadka – który z nich jest księciem?
Wykwintne życie na królewskim dworze, piękne stroje, występy w telewizji, ale także twarde reguły gry i zakulisowe intrygi wśród zawodniczek – to wszystko stanie się udziałem głównej bohaterki. Tatiana zmagać się będzie także z własnym sercem, które głuche na głos rozsądku zaczyna mocniej bić na widok jednego z poznanych chłopców...[lubimyczytac.pl]

Tatiana mieszka w wraz z wujostwem mieszka w państwie, które rządzi się swoimi prawami. Dzięki temu jest to ostatnie miejsce na ziemi, na których żyją ludzie. W zamian za możliwość przeprowadzki do siostry zgadza się wziąć udział z zaangażowaniem w wyborach księżnej Viterry. Na uwagę zasługuje również fakt, że sama tożsamość księcia jest nie znana i ukrywana. Nieoczekiwanie Tatiana przechodzi do drugiego etapu, gdzie ma okazję poznać czterech młodzieńców, wśród których ukrywany jest następca tronu.

„Royal. Królestwo ze szkła” jest porównywane i w sumie nawet się temu szczególnie nie dziwie, do serii „Selekcja”. Przypomina ją niemal pod każdym względem, są niewielkie rozbieżności jeśli o chodzi o szczegóły, które według mnie wiele nie wnoszą, jedynie lekko urozmaicają nudną akcje. Pierwszy tom jest zdecydowanie za krótki, nie przepadam za książkami, które liczą mniej niż trzysta stron, bo kończą się w momencie kiedy zaczynam się wciągać w fabułę. Jak na razie mieliśmy ledwie wprowadzenie do dalszego rozwoju wypadków. Poznaliśmy zarysy bohaterów i ich sytuacje. Może w dalszym przebiegu wydarzeń, będzie coś świeżego, jednak szczerze w to wątpię.

W sumie nie wiele się dzieje, głównie jesteśmy świadkami ciągłych wymian zdań na linii Tatiana i Phillip, które już za którymś razem były po prostu nudne, gdyż za każdym razem wyglądały łudząco podobnie. Zdecydowanie nie będzie to jedna z moich ulubionych książkowych relacji. Nie polubiłam głównej bohaterki. Tatiana kreowana jest na dojrzałą dziewczynę, która pragnie po przez wybory usamodzielnić się od wujostwa, a zachowuje się jak małe dziecko. Co innego mówi, co innego myśli, a jeszcze co innego powinna. Sama do końca nie wie co chce. Wolę bardziej zdecydowane postacie.

Jak tak teraz myślę, po skończeniu lektury to wydaję mi się, że to książka dla nastolatek, albo po prostu dla tych, którzy nie poznali „Selekcji”, którą ja osobiście uwielbiałam całą. Wątpię żeby zdobyła u nas podobną popularność co ona.

Mam już swoje przypuszczenia co do tego kto może być księciem, jak również alternatywę tego wyboru, gdyby jednak autorka chciała nas zaskoczyć. Czy będę kontynuowała serie? Sama do końca nie wiem. Z jednej strony tomy są na tyle krótkie, że zabierają mi niewiele czasu, z drugiej jednak dla mnie jest to taki odgrzewany, gorszy obiad. Czas pokaże, czy podzielę się z wami dalszą opinią.

Moja ocena 5/10

Seriale, seriale

Wstyd się przyznać, ale w ostatnim czasie więcej czasu spędzam z serialami niż z książką.
1. Stanger Things.
Do tego serialu zabierałam się dwa razy. Za pierwszym razem obejrzałam jakoś z połowę odcinka i sobie odpuściłam. Dopiero po jakimś czasie, po poleceniu go przez kolegę dałam mu drugą szanse i powiem wam, że pochłoną mnie w całości. Świetna fabuła, niesamowici bohaterowie. Nie mogę doczekać się kolejnego sezonu, oby trzymał tak w napięciu jak dwa pierwsze.
2. The end of the f*** ing world.
Serial tak dziwny, niedorzeczny, że aż fajny. Choć zdecydowanie nie dla tych, którzy nie tolerują przeklinania, bo tego akurat w nim sporo.


3. Dark
Kolejny serial z polecenia. Dopiero zaczynam go poznawać, jak na razie zapowiada się obiecująco.

A wy oglądaliście któryś z nich? A może polecacie inny serial na Netflixie?



[391] "Kto wypuścił bogów?" - Maz Evans



Autor: Maz Evans
Tytuł: "Kto wypuścił bogów?"
Liczba stron:376
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Literackie

Niesforny dwunastolatek, całkiem wiekowa Panna i uwięziony na Ziemi demon – awantura gotowa!
Elliot Hooper nie ma łatwego życia. Od śmierci dziadka mieszka sam z mamą na starej farmie w południowej Anglii. Wstawać rano nie lubi, za szkołą nie przepada, ale to wszystko byłoby do zniesienia, gdyby tylko nie szwankująca pamięć mamy Elliota. Josie zamiast otaczać syna opieką, sama jej coraz częściej potrzebuje.
Rosnące długi, czyhająca na rodzinną farmę wścibska sąsiadka i znikająca raz za razem mama to zbyt dużo jak na dwunastolatka. A gdyby tego wszystkiego było za mało, pewnej nocy w oborze na farmie Elliota ląduje Panna, która przedstawia się jako „nieśmiertelna”, „gwiezdna konstelacja” i „członkini Rady Zodiakalnej”, licząca sobie niespełna dwa tysiące lat!
To dopiero początek kłopotów Elliota... Dziwaczna istota, którą – co tu dużo gadać – chłopiec ma za lekką szajbuskę, szuka „więźnia numer czterdzieści dwa”.
Kim jest więzień? Kto pragnie przejąć władzę nad światem bogów i ludzi?
Czy chłopiec zdoła przeciwstawić się tajemniczemu i potężnemu wrogowi?
Jedno jest pewne – na Elliota i jego nowych, boskich przyjaciół spadną prawdziwe gromy![lubimyczytac.pl]





Głównym bohaterem książki jest Eliot, który mieszka wraz z matką na farmie. Kiedy dziadkowie chłopca umierają, matka podupada na zdrowiu. Od tego czasu na barki Eliota spoczywają różne domowe obowiązki, jak również potrzeba ukrywania stanu rodzicielki przed światem. Jego życie ponownie wywraca się do góry nogami, kiedy to na farmie pojawia się Panna. Istota ta, nie jest zwyczajna, albowiem ma ponad dwa tysiące lat. Zaraz po niej na Ziemi pojawiają się bogowie wprost z Olimpu.

Sięgając po książkę czułam, że to niekoniecznie tematyka pasująca do mojego wieku, bo umówmy się treść przeznaczona jest dla dzieci, nastolatków. Jednak wiedziałam, że nie będę się nudzić poznając Eliota. W przebiegu akcji aż czasem ciężko złapać oddech, gdyż non stop coś się dzieje. Wszystko jest oprawione świetnym humorem, dzięki któremu nie jednokrotnie wybuchałam śmiechem. Naprawdę wielki plus należy się za wymyślenie i stworzenie tego wszystkiego. Z jednej strony wydaje się, że motyw mitologii w literaturze jest już wszystkim dobrze znany i oklepany, a jednak tu zetkniecie się bogów ze współczesnym światem wydał mi się naprawdę ciekawy i nietuzinkowy. Wiem, to też już było, ale przedstawiony jednak w inny sposób.

Książka już od pierwszych stron utrzymuje wysoki poziom i tak aż do samego końca. Osobiście mam nadzieje, że dane nam będzie jeszcze spotkać się z Eliotem i bogami w dalszych częściach, bo mogłaby to być naprawdę ciekawa seria. Czy ma szanse zwojować rynek czytelniczy? Szczerze powiedziawszy nie wiem, na pewno predyspozycje ku temu ma, jednak jak na dwa dni przed premierą książki coś mało o niej słychać. Zdecydowanie za słaba promocja.

Myślę, że każdy kto czuje w sobie coś z dziecka powinien sięgnąć po „Kto wypuścił bogów”. Z jednej strony to historia pełna humoru, groteskowych scen, które ja z pewnością zapamiętam na dłużej i będę je wspominać z uśmiechem. W sumie wydaję mi się, że mógłby powstać z tego naprawdę ciekawy film. Z drugiej strony to historia pouczająca, momentami smutna i wzruszająca. Nie zapominajmy, że Eliot w życiu nie ma łatwo. Musi opiekować się chorą matką i nie może liczyć na niczyją pomoc w tym zakresie, aby nikt ich nie rozdzielił.

Jeśli szukacie czegoś nowego, pozytywnego i lekkiego to lepiej trafić nie mogliście. Ta lektura z pewnością was rozgrzeje.
Moja ocena
8/10




[390] "Cud na Piątej Alei" - Sarah Morgan

Autor:Sarah Morgan
Tytuł: "Cud na Piątej Alei"
Rok wydania:2018
Liczba stron 303
Wydawnictwo HarperCollins

Eva, nieuleczalna romantyczka, patrzy na życie przez różowe okulary i wierzy w szczęśliwe zakończenia. Jednak czasem nawet jej jest smutno. Po śmierci babki nie ma już żadnej rodziny i ciągle nie może znaleźć prawdziwej miłości, choć jej przyjaciółki dawno odszukały swoje połówki. Do tego nadchodzi Boże Narodzenie, a to trudny czas dla samotnych.
W liście do Świętego Mikołaja prosi więc o romans. Zbieg okoliczności sprawia, że śnieżyca nad Nowym Jorkiem więzi ją w jednym mieszkaniu z cynicznym i przepełnionym pesymizmem autorem kryminałów, których Eva nie cierpi. Wydaje się, że nie mogła trafić gorzej…[lubimyczytac.pl]






Jedna z tych serii, których nie trzeba czytać od pierwszego tomu abyśmy mogli się w niej odnaleźć. Ja zaczęłam od końca, czyli od trzeciej części.

Eva marzy żeby w końcu się zakochać, raz na całe życie. Jest romantyczką, która wierzy przede wszystkim w dobre zakończenia, dlatego według niej gdzieś tam jest mężczyzna idealny dla niej. Lucas jest jej przeciwieństwem niemal pod każdym względem. W każdym człowieku widzi przede wszystkim wady i słabe strony. Ze swojego życia również nie potrafi się cieszyć. Najbardziej lubi spędzać czas w samotności, dlatego okłamuję babcie, że wyjeżdża, a tak naprawdę zaszywa się w swoim mieszkaniu.

Eva trafia do niego na zlecenie właśnie babci, żeby przegotować mieszkanie na święta.

„Cud na Piątej Alei” posiada bożonarodzeniową otoczkę, którą ja osobiście słabo czułam, dlatego nie przeszkadzało mi, że poznaję te historię w na koniec lutego, a nie jak powinno to mieć miejsce w tego typu książkach, w grudniu. Zresztą nawet okładka nie sugeruje nam, że akcja książki rozgrywa się przede wszystkim podczas zamieci śnieżnej. Tu należy się minus, bo jednak wole, kiedy grafika nawiązuje do treści, a nie jest zupełnie czymś odrębnym jak w tym przypadku.

Nie mamy tu fabuły z wieloma zwrotami akcji, które trzymają nas w napięciu. Już zaczynając swoją przygodę z „Cud na Piątej Alei” wiemy co na nas będzie czekać w książce, niemal każde zdarzenie można przewidzieć. Wszystko dzieje się w umiarkowanym tempie, po to żebyśmy miło i przyjemnie spędziły czas przy lekturze. Jest to pozycja na jeden dłuższy wieczór, ponieważ czyta się ją w mgnieniu oka, a dodatkowo nie ma również dużej ilości stron.

Nie jest to ambitna książka, którą zapamiętacie na długo jednak mimo to myślę, że warto po nią sięgnąć. Jest niezmiernie pozytywną historią, dzięki której na mojej twarzy wielokrotnie pojawiał się uśmiech, szczególnie w momentach kiedy Eva była inspiracją dla twórczości Lucasa. Widać, że pisarze naprawdę potrafią mieć szeroko rozwiniętą wyobraźnie.

Choć całość oceniam pozytywnie to jednak nie zamierzam wracać do poprzednich części z cyklu. Nawet w sumie nie sprawdzałam o czym były, bo mnie to zupełnie nie interesowało. „Cud na Piątej Alei” uważam za ciekawy „czasoumilacz”, przy którym można się oderwać. Jeśli szukacie czegoś lekkiego i niezobowiązującego to wydaję mi się, że to będzie trafiony wybór. Książka skierowana przede wszystkim dla kobiet, romantyczek, a ja chyba na razie zrobię sobie przerwę od tego gatunku, żeby się nie przesłodzić.

Moja ocena
7/10

[389] "Alec" - L.A. Casey

Autor: L.A.Casey
Tytuł: "Alec"
Liczba stron: 568
Wydawnictwo Kobiece 
Rok wydania:2018


Drugi tom gorącej serii erotycznej, o wydanie której prosiły czytelniczki z całej Polski

Uważana za czarną owcę Keela czuje się niedoceniona nawet przez własną matkę. Całe życie rywalizuje z kuzynką Micah, która niedługo bierze ślub i cała uwaga skupia się jak zwykle na niej.

Kiedy Keela poznaje Aleca Slatera prosi go, aby poszedł na wesele i udawał jej chłopaka. To beztroski przystojniak, który kobiety traktuje jak przygody na jedną noc. Mimo że Alec zgadza się zostać partnerem rudowłosej ślicznotki, podkreśla, że nie robi nic za darmo. Przysługa, której oczekuje wykracza poza granice przyzwoitości. Jednak dziewczyna nie ma wyboru.

Alec zatrzymuje to, co posiada.[lubimyczytac.pl]




Luty to miesiąc miłości, z tego też powodu sięgam przede wszystkim o książki o takiej właśnie tematyce. Tym razem padło na drugi tom serii „Bracia Slater”, czyli „Alec”. W tej części poznajemy bliżej kolejnego z braci.

Alec to ten, który dba o to żeby kobiecie było przyjemnie. Do tej pory był mężczyzną do towarzystwa, lecz teraz próbuje się od tego odciąć. Jednak pewnego dnia do jego domu puka Keela ze zleceniem. Prosi go, aby towarzyszył jej na ślubie kuzynki jako jej chłopak. Zgadza się pod warunkiem, że razem zamieszkają, a wszystko po to, żeby ich „związek” wydawał się bardziej realny.

Do tego gatunku po pierwsze trzeba podejść z przymrużeniem oka, aby czerpać z czytania tylko przyjemność. Nie wolno czepiać się bohaterów, choć są przerysowani i często ciężko zrozumieć ich myślenie. Nie polubiłam ani Aleca, ani Keeli, choć w sumie też mi nie przeszkadzali aż tak. Keela jest lekko zakompleksiona, głównie przez swoją matkę, która ciągle mówi jej, że źle wygląda. Alec wręcz przeciwnie, wie, że podoba się kobietą. Jedno jest pewne, nie zapamiętam ich na dłużej, ale do tego już chyba się przyzwyczaiłam. Ustalmy od razu, że sama historia również mnie niczym ciekawych nie zaskoczyła, większości rozwoju wypadków po prostu się spodziewałam.

Oprócz głównego wątku dotyczącego uczuciu głównych bohaterów, mamy również do czynienia z akcją. Wyjaśnia nam się kilka spraw z poprzedniej części, motywy działań postaci. Mamy tu porachunki mafijne, przemoc, tajemnice, intrygi. W sumie sporo się dzieje, więc na nudzenie się przy lekturze nie mamy co liczyć.

Jeśli nie czytaliście poprzednich części to nie musicie się martwić, bo każdy dwu-tom opowiada o innej parze. Tym którzy czytali „Dominica” mogę zapewnić, że zarówno on jak jego wybranka serca pojawią się na chwile i tu, jednak to będą tylko epizody.

„Alec” to romans z domieszką akcji z lekkim poczuciem humoru. Idealna książka dla kobiet po ciężkim dniu pracy. Jestem pewna, że odpłyniecie w stworzony przez autorkę świat i choć na chwile zapomnicie o realnym świecie i tym mrozie za oknem.
Moja ocena
7/10

[388] "Fallen Crest. Akademia" - Tijan Meyer

Autor: Tijan Meyer
Tytuł: "Fallen Crest. Akademia"
Liczba stron:480
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Kobiece




Pierwszy tom rewelacyjnej serii o zagubionej dziewczynie i dwóch seksownych braciach z miasteczka Fallen Crest

Po rozwodzie rodziców Sam wprowadza się z mamą do domu jej nowego partnera. Wówczas do życia dziewczyny wkraczają synowie bogatego biznesmena. Logan i Mason Kade to przystojni młodzi mężczyźni, o których marzy każda dziewczyna z Fallen Crest. Samantha nie ma zamiaru być jedną z nich.

Chociaż chodzą do innych szkół, dziewczyna codziennie spotyka braci w domu. Mimo że traktują ją z lekceważeniem, samotna Sam zdaje się tym nie przejmować. Nie dba o opinię braci Kade ani o rozwód rodziców.

Ale może to dobrze. Może lepiej nic nie czuć.[lubimyczytac.pl]



New adult to gatunek w literaturze po który sięgam najczęściej. W związku z tym ciężko mnie zaskoczyć w tym temacie. Poprzeczka postawiona jest naprawdę wysoko i ciężko jej sprostać.

Rodzice Sam właśnie się rozstają. Wraz z matką zmuszona jest wyprowadzić się do jej nowego partnera, jak się szybko okazuje, dziewczyna zna jego synów. Bracia Kade należą do elity, każda bowiem nastolatka marzy, aby któryś z nich choć na nią spojrzał. Szczególnie Logan znany jest z tego, że zmienia kobiety jak rękawiczki. Za to Mason to ten tajemniczy i niedostępny. Dziewczyna bardzo długo stara się ukryć przed znajomymi swoją nową, przybraną rodzinę. Okazało się to jednak trudniejsze niż myślała.

Jest to druga książka autorki, którą mam okazję przeczytać. Znów ten sam motyw, a mianowicie przyrodnie rodzeństwo. Już samo to sprawiło, że byłam nastawiona do całości nieco negatywnie, jednak zawsze warto dać szanse. Teraz wiem, że zdecydowanie bardziej wolałam „Antybrat”, zarówno za fabułę jak i samych bohaterów. Może jednak skupmy się na pozycji, którą przeczytałam teraz.

Ciężko mi znaleźć zalety, które przekonałyby was do sięgnięcia po nową serie. Fakt, że jest to książka z lekkich, tych, które mają za cel zabicie czasu to jednak nie co za mało. Z jednej strony nie wiele się działo, a z drugiej miejscami się gubiłam po przez liczbę bohaterów drugoplanowych i ich powiązania między sobą. Nie wyróżniali się oni na tyle, żebym mogła spamiętać kto jest kim i z kim był, co nieco irytowało. Pozostało mi ich jedynie kojarzyć jako tych pozytywnych i tych złych co również do łatwych nie należało.

Sam również nie będzie należeć do bohaterek, które darze sympatią. Była nijaka, bez szczególnej osobowości i zdecydowanie zbyt nudna jak na najważniejszą osobę w tej historii. Kompletnie nie mogłam zrozumieć toku jej myślenia. Chemia pomiędzy nią, a jej obiektem westchnień była nienaturalna, wręcz przesadzona. Nie czułam żeby coś pomiędzy nimi było.

Fabuła również nie należy do najciekawszych. Czytając o niektórych zdarzeniach kręciłam z niedowierzaniem głową, że autorka mogła wpaść na coś takiego. Chciała dobrze, a wyszło za bardzo nierealnie.

Wiec skoro to wszystko takie złe to czemu przeczytałam całą?

Nie mam pojęcia. Mimo wszystko jednak czytało mi się szybko. Również byłam ciekawa co jeszcze głupiego przygotowali nam bohaterowie książki. Jednak jest to seria jedna z tych, które nie zamierzam kontynuować, szkoda czasu.


Moja ocena
6/10

[387] "Histora złych uczynków" - Katarzyna Zyskowska [przedpremierowo]



Autor: Katarzyna Zyskowska
Tytuł:"Historia złych uczynków"
Liczba stron:496
Rok wydania 2018
Wydawnictwo Znak


Połączyła ich miłość? Pożądanie? Przeznaczenie?
A może zło, które wydarzyło się dużo wcześniej?
Nina przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Jednak dzień, w którym wsiada do samochodu z tajemniczym mężczyzną, zmienia wszystko nieodwracalnie. Nina wikła się w toksyczny, niebezpieczny związek.
Miłosz fascynuje ją i przeraża. Kontroluje. Uzależnia.
Zmusza do rzeczy, których nigdy by nie zrobiła.
A potem mężczyzna nagle znika. Zrozpaczona Nina zaczyna poszukiwania, które prowadzą ją do starego domu w przedwojennym letnisku. Domu, w którym dawno temu ktoś popełnił zły uczynek. Niejeden.
Czy Miłosz i Nina spotkali się przypadkowo?
A może są tylko kolejnym ogniwem historii, która zaczęła się dużo wcześniej?
I kto zapłaci za złe uczynki, które nigdy nie zostały ukarane?[lubimyczytac.pl]




Sięgając po „Historię złych uczynków” musicie być przygotowani na dosłownie wszystko. Mamy tu albowiem do czynienia z wieloma wątkami, w które zamieszane jest spore grono bohaterów. Rozpoczyna się wszystko nieco niepozornie, przez chwile czułam, że będę miała do czynienia jednym z wielu romansów. Myliłam się.

Miłosz jest tajemniczym, przystojnym i bogatym mężczyzną. Początkowo nie wiele nam o sobie zdradza, co jeszcze bardziej pobudza naszą ciekawość. Już na starcie jego związek z Niną należał do tych trudnych, ponieważ on był jej wykładowcą, więc nikomu nie mogła zdradzić z kim się spotyka. Nina to dziewczyna, która przyjeżdża z niewielkiej miejscowości do stolicy, aby tam studiować. Zamieszkuje w mieszkaniu, które otrzymuje w spadku po ojcu, którego nigdy nie miała okazji poznać. W nowym miejscu nie ma zbyt wielu bliskich dla siebie osób, a odkąd rozpoczyna znajomość z Miłoszem rezygnuje nawet z tych niewielu. Cały jej rozkład dnia podporządkowany jest właśnie jemu, to on zaczyna decydować za nią o jej życiu. Aż do pewnego dnia kiedy znika bez wyjaśnień.

Oprócz głównej akcji cofamy się również do przeszłości, gdzie poznajemy bliżej przodków obojga bohaterów, ma nam to pomóc lepiej zrozumieć przyczyny obecnych zdarzeń. W trakcie czytania zdajemy sobie sprawę, że całość jest bardziej mroczną niż romantyczną historią. Nic również nie dzieje się bez przyczyny. Każdy z bohaterów książki jest wyjątkowy, specyficzny jak również wielowymiarowy. Nie jesteśmy wstanie jednoznacznie określić żadnego z nich.

Sam pomysł na fabułę z pewnością mogę uznać za oryginalną i zdecydowanie wciągającą. Mamy tu do czynienia z tyloma zagadkami, że ciężko oderwać się od treści książki. Wszystkie pomysły autorki są idealnie dopracowane tak, aby współgrały i dały nam coś zupełnie wyjątkowego. Dostarcza nam wiele skrajnych emocji po przez nadzieje, miłość, radość aż po smutek, rozpacz, rozczarowanie.

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, a już pokochałam jej twórczość. „Historia złych uczynków” jest jedną z tych książek, którą polecam każdemu, niezależnie od tego jaki gatunek czytacie na co dzień.
Moja ocena
9/10

Cykl wydarzeń #SięCzyta



#SięCzyta, czyli młodzieżowe inspiracje książkowe

W lutym Empik we współpracy z najpopularniejszymi wydawnictwami startuje z pierwszą edycją akcji #SięCzyta. To wyjątkowy program promocji literatury kierowany do młodzieży. Aż 95% nastolatków korzysta z internetu codziennie lub prawie codziennie, dlatego tego rodzaju akcja na poziomie komunikacji i profilu wydarzeń musi być idealnie dopasowana do potrzeb odbiorców. Serie spotkań autorskich, paneli dyskusyjnych i zlotów fanów zostaną zorganizowane w ciekawej formie, z wykorzystaniem mediów społecznościowych i przy zaangażowaniu popularnych influencerów.

W Warszawie w salonie Empik Arkadia oraz Empik Junior już od 17 do 25 lutego odbędzie się łącznie sześć wydarzeń z cyklu #SięCzyta. To m.in. podróż do świata magii dla wszystkich fanów Harry'ego Pottera, spotkanie ze znanymi youtuberami i instagramerami, którzy opowiedzą o nieoczywistym łączeniu książek i internetu, a także prawdziwa gratka dla fanów literatury Young Adult, czyli spotkanie z najpoczytniejszymi twórcami z tego gatunku – z Adamem Faberem, Pauliną Hendel czy Aleksandrą Polak.


Harry Potter. Podróż przez historię magii
17 lutego, godz. 12:00
Empik Arkadia, Warszawa, al. Jana Pawła II 82

Specjalna strefa magii powstanie w Arkadii z myślą o wszystkich fanach przygód młodego czarodzieja.  Wspólnie z wydawcą książki „Harry Potter. Podróż przez historię magii” (Media Rodzina) przygotowano moc magicznych atrakcji: zdjęcia z profesorami z Hogwartu: Umbridge, Moodym i Trelawney, pokazy magiczne, quiz wiedzy o świecie Harry’ego Pottera, czarodziejskie wróżby, konkurs na najlepsze przebranie, selfie na Pokątnej, malowanie twarzy i wiele więcej.

Spotkanie z Ewą Białołęcką
17 lutego, godz. 13:00

Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

K
rólowa Polskiej Fantastyki powraca! Ewa Białołęcka zaprasza na spotkanie autorskie dotyczące książki „Kroniki Drugiego Kręgu (Wydawnictwo Jaguar). Jedna z najbardziej utytułowanych polskich pisarek fantastyki, siłą wyobraźni kreuje przed czytelnikami magiczne światy i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z licznymi sekretami i niebezpieczeństwami zaczarowanego świata.

Spotkanie z Taranem Matharu
17 lutego, godz. 15:00

Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Taran Matharu, autor trzeciego tomu opowieści o Fletcherze i jego demonie Ignatusie „Summoner. Zaklinach Tom 3. Bitwa” (Wydawnictwo Jaguar) urodził się w Londynie. Od dziecka uwielbiał czytać i wymyślać historie. Pierwszą spisał, gdy miał 9 lat. Ukończył z wyróżnieniem studia na wydziale zarządzania, ale nie podjął pracy w zawodzie. Postanowił odbyć staż w jednym z najbardziej prestiżowych wydawnictw Wielkiej Brytanii, Penguin Random House. Na wyjątkowym spotkaniu autorskim z pewnością zdradzi wiele ciekawostek ze swojego życia i pracy.

We need YA!
22 lutego, godz. 18:00

Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Tego spotkania nie może przegapić żaden fan książek Young Adult. Na scenie panelu wokół literatury młodzieżowej literaccy eksperci: Adam Faber – autor magicznych „Kronik Jaaru”, Paulina Hendel – znawczyni słowiańskich wierzeń i autorka „Żniwiarza”, Aleksandra Polak, która w serii „Circus Lumos” odkrywa mroczne oblicze świata i Martyna Senator – specjalistka od romantycznych powieści New Adult.

Święto Colleen Hoover!
24 lutego, godz. 13:00

Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Książka i Instagram? Analogowe i cyfrowe? Tak, to niezwykle modne połączenie! Wiedzą o tym najlepiej tzw. bookstagramerzy, czyli użytkownicy Instagrama, którzy na swoich kontach dzielą się opiniami na temat literatury. Już wkrótce będzie można poznać tajniki prowadzenia książkowego Instagrama na warsztatach organizowanych przez Empik i Grupę Wydawniczą Foksal. Pretekstem do warsztatów będzie premiera nowego wydania kultowego cyklu Colleen Hoover „Slammed”. Pisarka jest ulubienicą polskich bookstagramerów. Na fanów Colleen czekaż będą również prezenty-niespodzianki.

Ewa Mędrzecka, Maja Kłodawska, Paweł Dębowski, Robert Kołodziejczyk
25 lutego, godz. 15:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Zapraszamy na spotkanie wokół pierwszej części bestsellerowej amerykańskiej serii „Świat Verity”, która zrobiła furorę w polskiej blogosferze. „Okrutna Pieśń” (Wydawnictwo Czwarta Strona) to niesamowita opowieść o post apokaliptycznym świecie, w którym z przemocy zaczęły rodzić się kreatury polujące na ludzi. Czy to właśnie najlepsza książka Young Adult tego roku? Tak! Na scenie czekać będą youtuberzy: Ewa Mędrzecka (Cat Vloguje), Maja Kłodawska (Maja K.), Paweł Dębowski (P42) oraz specjalny gość i ambasador serii: Robert Kołodziejczyk (Rob$on).


Empik to największa sieć dystrybucji dóbr kultury, wiedzy i rozrywki na polskim rynku, istnieje od 70 lat. To jedna z najlepiej rozpoznawalnych polskich marek i niekwestionowany lider w kategoriach wydawniczych (książki, muzyka, film). Empik organizuje ponad 1500 wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych rocznie, które gromadzą łącznie ponad 100 tysięcy uczestników. Są to przede wszystkim spotkania autorskie (w tym ponad 600 spotkań z autorami książek i 300 spotkań z muzykami) a także koncerty, wystawy i warsztaty kreatywne. W blisko 250 salonach Empik oferuje dziesiątki tysięcy książek, płyt z muzyką, filmów, gier multimedialnych, czasopism, artykułów artystyczno-kreatywnych i papierniczych, zabawek edukacyjnych, gier planszowych, a także bilety na różnorodne wydarzenia. Empik to także jeden z największych sklepów internetowych w Polsce i lider e-commerce w naszym kraju.

Wyniki

Witam, nieco  późno, ale są wyniki konkursu.
Gratuluję, Dianie Górskiej.
Leci do niej książka "Dzieci Edenu"

[386] "Anti-stepbrother. Antybrat" - Tijan



Tytuł: "Anti - stepbrother. Antybrat"
Autor: Tijan
Liczba stron:448
Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania 2018




Kiedy ojciec Summer bierze ślub, do jej rodziny dołącza Kevin, syn macochy. Choć w praktyce jest jej przybranym brat, dziewczyna nie może powstrzymać fascynacji chłopakiem. Nie łączą ich więzy krwi, ale Summer nie miałaby nic przeciwko, gdyby połączyło ich uczucie.

Kiedy Kevin jedzie do college’u, dziewczyna bez wahania podąża za nim. Zdaje sobie sprawę, że młody mężczyzna nie narzeka na brak powodzenia, ale to ona chce być tą jedyną. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Cadena Banksa, znajomego z bractwa Kevina. Faceci nie pałają do siebie sympatią. Mimo to Summer przerzuca zainteresowanie na wytatuowanego, umięśnionego i piekielnie seksownego Cadena.

Na kim ostatecznie skupi się Summer?[lubimyczytac.pl]




Lubię książki z motywem uczucia pomiędzy przyrodnim rodzeństwem. Powód? Jeszcze ani razu się na nim nie zawiodłam. Przyznam się, że spodziewałam się czegoś innego niż zastałam.

Summer jedzie do tego samego college’u co Kevin. Ma nadzieje, że dzięki temu będą mogli być razem, szczególnie, że już wcześniej między nimi się zadziało. Okazuje się, że nic nie jest takie jak sobie wymarzyła. Jej obiekt westchnień jest zainteresowany kimś innym, a nawet ona sama zaczyna zauważać innych mężczyzn prócz Kevina.


Summer to typowa nastolatka zakochana w nieodpowiednim dla siebie chłopaku. Kevin to typ niegrzecznego chłopca. Każdy swój związek kończy po sześciu miesiącach kiedy to zaczyna robić się zbyt poważnie. Nie obchodzą go uczucia innych, szczególnie, że po kryjomu potrafi spotykać się kilkoma dziewczynami w jednym czasie.


W college’u dziewczyna zaprzyjaźnia się z Cadenem. Uważany jest za coś nieosiągalnego dla osób pokroju Summer, czyli takich które nie są popularne i dopiero co są na pierwszym roku. Choć dziewczyna wciąż myśli o swoim bracie to zaczyna zauważać, że przyciąga ją do siebie tajemniczość Cadena.


Jest to moja pierwsza przeczytana książka tej autorki i już w kolejce czekają kolejne. Przypadł mi do gustu prosty styl jakim się posługuje. Lektura nie należy do tych wymagających, większość zdarzeń mogłam również przewidzieć, choć kiedy ją zaczynałam spodziewałam się pewnego wątku, którego jednak nie zastałam. Z jednej strony to dobrze, bo w sumie było jakieś zaskoczenie, lecz z drugiej trochę na tej rozwój wypadków po cichu liczyłam.


Polubiłam zarówno Summer, jak i Cadena. Oboje na początku wydawali się nieco inni, dopiero w miarę ich poznania poznajemy ich skrywane tajemnice i bolączki. Za to Kevina do końca nie mogłam zrozumieć. Nie za bardzo pojmowałam powody jego zachowania i tego jakie miał plany. Jakoś jedno z drugim nie było dla mnie odpowiednim wytłumaczeniem.


Tak jak wspominałam wcześniej motyw zawarty w książce nie jest dla mnie czymś obcym, jednak autorka przedstawiła go nam po swojemu, dając mu nieco świeżości. I choć lektura nie wywołała u mnie żadnych skrajnych emocji to cieszę się, że udało mi się ją poznać. Polecam przede wszystkim tym, którzy lubią te klimaty, inni mogą doszukać się za dużo wad, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Najważniejsze jest, żeby można było się zrelaksować i lekko odpłynąć od codzienności.

Moja ocena
7/10


[385] "Z otchłani" - Martyna Senator[przedpremierowo]



Autor: Martyna Senator
Tytuł: "Z otchłani"
Liczba stron:330
Rok wydania:2018
Wydawnictwo Czwarta strona


Po poruszającej powieści „Z popiołów” przyszedł czas na zapierające dech „Z otchłani”. Kolejna odsłona świetnie zapowiadającej się serii Martyny Senator.

W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.

Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.[lubimyczytac.pl]


Pierwsza książka serii Martyny Senator spełniła moje wymagania zdecydowanie na tyle, że nie mogłam się doczekać tego co przyniesie nam „Z otchłani”. Zabrałam się za książkę niemal od razu jak tylko dotarła do mojego domu.

Kaśkę poznajemy, kiedy jest ona w pięcioletnim związku ze swoim chłopakiem Adamem. Pewnego dnia, ten nieoczekiwanie oznajmia jej, że ją zdradził. W jednej chwili świat dziewczyny rozsypał się i choć Adam prosi ją o drugą szanse, ta nie jest w stanie się na to zgodzić. W miedzy czasie przez intrygę koleżanki poznaje Szymona. Młodego dziennikarza, który natrafia na jej profil na Tinderze. Kiedy spotyka ją po raz pierwszy od razu proponuje jej nieoczekiwanie pójście do łóżka. I choć oboje twierdzą, że to nie jest dla nich czas na zawieranie nowych związków to chemia i tak robi wszystko po swojemu.

„Z otchłani” to przede wszystkim lekka lektura na wieczór, nie wymagają, ale przynosząca przyjemne uczucia. Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki, bo jest przede wszystkim prosty, ale mimo to idealnie potrafi kierować emocjami i uczuciami bohaterów. Zarówno Kaśka jak i Szymon nie są przeidealizowanymi postaciami. Każde z nich ma swoje wady i zalety, popełnia błędy. Uwielbiam kiedy pomiędzy dwójką głównych bohaterów aż iskrzy. Obydwoje są nieco uparci, potrafią mieć pełne riposty odzywki, więc nie trudno się domyślić, że to połączenie jest wprost idealne. Było wiele momentów podczas, których na mojej twarzy widać było szeroki uśmiech.

Szymon jest postacią dość tajemniczą, dość szybko zaczynamy czuć, że chłopak może coś ukrywać. I tu jest malutki minus, bo wcześnie się wszystkiego domyśliłam, a jednak wolę być zaskakiwana.

Uważam, że to naprawdę ciekawa propozycja, nie tylko dla młodych czytelników. Czyta się ją zaciekawieniem i przede wszystkim szybko. Dla tych, którzy nie czytali pierwszej części od razu mówię, że to zupełnie odrębna historia, choć Kaśkę mieliśmy już okazje nieco poznać.

Moja ocena
8/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators