[375] "Grzech pierworodny" - Anna Szafrańska

Autor: Anna Szafrańska
Tytuł: "Grzech pierworodny"
Liczba stron:392
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Novae Res


Miłość pełna pasji i namiętności.
Przyjaźń, która przetrwa wszystko.
Dwa zwaśnione rody, które niegdyś żyły w zgodzie.
Miłość. Honor. Lojalność. Tajemnica. Zdrada.
Ona: przykładna córka, siostra, przyjaciółka. Uczynna, grzeczna, dbająca o dobro innych. Podążająca za swoimi marzeniami i pasjami.
On: tajemniczy, niebezpieczny, nieziemsko przystojny. Gniewny, ignorujący wszelkie zasady, gardzący ludźmi. Nieliczący się z nikim.
Dwa całkowicie odmienne charaktery nie były przeszkodą, by serca zabiły jednym rytmem, lecz na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, łączące obie rodziny. Czy powszechna zmowa milczenia jest w stanie rozdzielić dwoje ludzi, których połączyła niewinna miłość?
On: tajemniczy, niebezpieczny, nieziemsko przystojny. Gniewny, ignorujący wszelkie zasady, gardzący ludźmi. Nieliczący się z nikim.
Dwa całkowicie odmienne charaktery nie były przeszkodą, by serca zabiły jednym rytmem, lecz na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, łączące obie rodziny. Czy powszechna zmowa milczenia jest w stanie rozdzielić dwoje ludzi, których połączyła niewinna miłość?
Miłość. Honor. Lojalność. Tajemnica. Zdrada.
Powieść z rodzaju New Adult, hit Internetu z 2011 roku znany pod tytułem „Teatr życia”.
Jedna historia w dwóch tomach.[lubimyczytac.pl]


Kiedy kończyłam czytać pierwszą część, czyli „Widmo grzechu” wiedziałam, że wcześniej czy później w moje ręce trafi jej kontynuacja. W końcu się tak stało.

Miłość, która połączyła Nel i Gilberta jest zakazana. Rodzina dziewczyny każe jej trzymać się od niego z daleka nie wyjawiając prawdziwych argumentów tej decyzji. Młodzi jednak po kryjomu wciąż się widują, choć co raz więcej wątków z wspólnej przeszłości ukazuje światło dzienne.

Nie mogę powiedzieć, że jest to oryginalna fabuła, że autorka zaskakiwała mnie na każdym kroku swoimi pomysłami, ponieważ w większym bądź mniejszym stopniu spodziewałam się jak losy bohaterów się potoczą. Mimo to nie przeszkadzało mi to w lekturze. „Grzech pierworodny” to przede wszystkim lekka książka o młodzieńczej miłości. Styl autorki jest wciągający i przyjemny, czytało mi się bardzo szybko. Miejscami jednak bywało jak dla mnie za słodko od tych wszystkich uczuć i wyznań głównych bohaterów, a za mało akcji. Cieszy mnie jednak fakt, że kolejna część będzie o losach przyjaciółki Nel-Olgi, oj tam myślę, że nudy nie będzie ani przez chwilę, bo to przebojowa dziewczyny, trochę przyćmiła swą energią Nel.

Podczas czytania pogubiłam się nieco w faktach. Mam nadzieję, że za bardzo wam nie spoileruje, bo to mało istotne informacje. Kiedy Gilbert zabiera Nel do swojego domu mówi, że zlecił jego wybudowanie na podstawie obrazu swojej matki, tak aby odzwierciedlał ten, w którym mieszkał wraz z rodzicami. Później oznajmia, że jeszcze nigdy nie wchodził do ich sypialni odkąd tu zamieszkał. Jednak wszystko wygląda tak jakby jeszcze chwile temu ktoś tam mieszkał. To ktoś tak zrobił specjalnie czy ten nieład pozostał po rodzicach? Tyle mojego „czepialstwa”.

„Grzech pierworodny” to dobry czasoumilacz. Mimo swoich niewielkich niedociągnięć można miło spędzić z nią czas. Myślę, że fankom gatunku ta historia przypadnie do gustu.

Moja ocena
7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators