[335] "Nieśmiertelni strażnicy" Eliot Schrefer



Autor: Eliot Schrefer
Tytuł: "Nieśmiertelni strażnicy"
Rok wydania 2017
Liczba stron:224
Wydawnictwo Wilga


Nowa seria dla wielbicieli "Spirit Animals".

"Upadek Bestii" to druga seria "Spirit Animals". Ty razem stara, ciemna siła, która przez wieki spała pod powierzchnią świata odradza się. Może rozerwać więzi łączące duchy zwierząt. Aby to się stało musi uprowadzić Zwierzoduchy i ich ludzkich towarzyszy.[lubimyczytac.pl]

Spirit Animals jest dla mnie nową serią, której postanowiłam przyjrzeć się nie co bliżej. Nie zaczynam jej od samego początku, ale nie wydaję mi się, żeby był to jakiś większy problem, ponieważ naprawdę szybko się odnalazłam w tym świecie.

Mamy tu ludzi, którzy potrafią przywoływać swoje zwierzoduchy. Czwórce przyjaciół udało się przywołać legendarne Wielkie Bestie. Są oni uważani za tych, którzy uratują Wszechdrzewo od choroby, która je dopadła, bo bez niego nie będzie już obecna więź ze zwierzętami.

Mam na uwadze, że głównymi bohaterami książki są w sumie dzieci i to szczególnie do takiej grupy wiekowej skierowana jest ta seria, jednak sądzę, że nie tylko. Przy „Upadku bestii” odnajdą się zarówno młodsi jak i nieco starsi czytelnicy jak ja. Dla tych drugich to będzie ciekawa odskocznia od codzienności to niezwykłego świata.

Właśnie szczególną uwagę trzeba skupić na wykreowaniu tego świata, który jest przemyślany i pomysłowy idealnie. Mamy tu do czynienia tak jak mówiłam ze zwierzoduchami. Dzieci mają swoich powiedzmy za opiekunów zwierzęta, z którymi wiąże ich specyficzna więź. Oczywiście mamy również te wyjątkowe zwierzoduchy, silniejsze, mądrzejsze i większe od pozostałych, a co za tym idzie znajdzie się osoba, która pragnie mieć je wszystkie. Autor stworzył różne krainy, które przyjdzie przemierzyć głównym bohaterom. Jedne są na powierzchni ziemi, a inne nawet w podziemiach. Pomysłom autora nie ma końca, widać, że jego wyobraźnia jeszcze niejednokrotnie mnie zainteresuję, w końcu przede mną jeszcze dwie części.

Zatrzymajmy się również na samej oprawie graficznej. Uwielbiam kiedy w książkach z fantastyki zamieszczana jest mapa, niby zbytnio z niej nie korzystam, ale już od samego początku wyczuwalny jest dzięki temu magiczny klimat historii. Do tego mamy do czynienia z twardą okładką, których grafika jest spójna i malownicza na wszystkich częściach. Cudnie się prezentuję.

Jeśli chcecie poczuć w sobie młodego ducha, lekko się rozluźnić, uciec myślami do magicznego świata to zapraszam do poznania serii „Spirit Animals”

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu
Moja ocena 7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators