[333] "Trzynaście powodów" - Jay Asher



Tytuł: "Trzynaście powodów"
Autor: Jay Asher
Liczba stron:272
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Rebis

Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…[lubimyczytac.pl

„Trzynaście powodów” jest książką, która zyskała swoją popularność dzięki serialowi młodzieżowemu emitowanego na Netfix. Oglądałam go jakiś czas temu i wprost nie mogłam się od niego oderwać. Czemu? Był rzeczywisty, mądry i pouczający, a do tego świetna gra autorska. Po tym wiedziałam, że wcześniej czy później sięgnę po pierwowzór, czyli książkę. Pierwsze co nasuwa mi się na myśl, najpierw powinnam przeczytać, a dopiero później obejrzeć.

Główna akcja książki opiera się na Hannah, nastolatce, która popełnia samobójstwo. Jednak nie pozwala o sobie zapomnieć, pozostawia nagrane kasety, na których jest 13 powodów, które przyczyniły się do tragedii. Po jej śmierci pakunek z kasetami przechodzi z rąk do rąk trzynastu osób, o których opowiada.

Zauważyłam wiele różnić pomiędzy filmem, a książką i ten pierwszy wstrząsnął mną bardziej. Nie wiem czy właśnie przez te różnice, czy po prostu już wiedziałam co mogę zastać w książce, a film był całkiem nowy.

Poznajemy treść kaset razem z Clayem, który również jest bohaterem jednej z kaset. To jego dopowiedzenia sprawiają, że poznajemy Hannah trochę z innej strony niż jej opowieści. Mam co do niej mieszane uczucia.

Po lekturze mogłoby się wydawać, że niektóre z powodów jest błahych, mało istotnych, ale jak wiadomo kilka małych szczegółów, może nam zbudować naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Jednak czy śmierć to najlepsze wyjście z sytuacji? Chyba nie mi to oceniać, bo nie znalazłam się w podobnej sytuacji co główna bohaterka. Zresztą wiadomo każdy człowiek ma inną psychikę, każdego co innego zaboli.

Uważam, że „Trzynaście powodów” powinien przeczytać każdy, aby przemyśleć sobie parę rzeczy w swoim życiu. Zastanówmy się, czy my nie jesteśmy u kogoś jednym z takich powodów. Wiek dojrzewania jest trudnym okresem, trzeba być twardym, bo nie jednokrotnie można się spotkać z nieodpowiednim i nieprzemyślanym zachowaniem u nastolatków, a jak wiadomo słowa rówieśników mają największą moc w tym okresie.
Moja ocena
8/10

[332] "Czerwone słońce" - Paulina Hendel



Autor: Paulina Hendel
Tytuł: "Czerwone Słońce"
Seria Żniwiarz cz2
Liczba stron:431
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Czwarta Strona

Druga odsłona bestsellerowej serii „Żniwiarz”.
Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.​[lubimyczytac.pl]

Magda powraca do świata żywych w nowym ciele. Plan ma jeden, a mianowicie pozbycie się Pierwszego żniwiarza. Oczywiście pomaga jej wuj Feliks, a także Mateusz. Tym razem nawii są jeszcze bardziej niebezpieczni i nieobliczalni z niewiadomych dla głównych bohaterów powodów.

Główna bohaterka już nie jest tą samą dziewczyną co w poprzedniej części. W raz ze zmianą ciała zyskała również niektóre cechy charakteru i zachowanie Oliwii. Teraz to kobieta z charakterem, która potrafi mieć czasem odzywki, nieco we wrednym stylu. Tak sobie myślę, że wolę jej nową wersję, tamta była bardziej rozważna, a co za tym idzie nieco przewidywalna. Ponownie spotykamy się z postaciami, których już znaliśmy, ale również pojawiają się całkiem nowi, którzy wnoszą sporo do całokształtu, a co najważniejsze namieszają nam.

„Żniwiarz” jest serią pełną akcji, niemal na każdym rogu możemy spotkać Nawi, którego trzeba unicestwić. Magda nie ma co liczyć na dłuższą chwilę oddechu. Głównym tematem książki są żniwiarze i stwory, w których pełno jest w słowiańskich historiach. Styl autorki potrafi zainteresować i wciągnąć czytelnika w swój barwny i nietuzinkowy świat. Paulina Hendel ma głowę pełno oryginalnych pomysłów, dzięki czemu ta seria jest tak wyjątkowa i niepowtarzalna.

Nie mogę pominąć okładki, a dokładniej pomysłu na jej wykonanie. Z pewnością wyróżnia się spośród innych książek na półce.

Jestem pewna, że sięgając po serie „Żniwiarz” nie będziecie zawiedzeni. Mam nadzieję, że ta historia pochłonie was tak jak i mnie, a ja już się nie mogę doczekać jej kontynuacji.

Moja ocena
8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu


[331] "Przypadki Agaty W" - Sandra Borowiecka




„Przypadki Agaty W” to książka, do której podchodziłam sceptycznie, ponieważ opis niewiele mi wyjaśniał co mogę w niej zastać, a szczególnie pojęcie krew Agape To właśnie przez to zdanie miałam w głowie jakąś myśl, że może ma to coś wspólnego z fantastyką. Pomyłka, książka jest jak najbardziej o rzeczach i zdarzeniach, które mogły się wydarzyć. Pierwsze strony również mi za wiele nie wyjaśniły, a potem po prostu wpadłam po uszy. Autorka opowiedziała nam historie pełną realizmu, z prawdziwymi problemami, a przy tym używając mocnych słów. Nie da się nie wspomnieć, że język w książce nie jednokrotnie jest wulgarny, ale to tylko nadaje charakteru całości. Nie da się przejść obojętnie przy takiej lekturze przepełnionej emocjami.

Główna bohaterka przez całe swoje życie miała pod górkę, a teraz nie może poradzić sobie z życiem. Nie widzi innego wyjścia jak tylko zakończyć swój los. Jest nieszczęśliwie zakocha, choć sama nie wie czy to miłość, jej dzieciństwo nie należało do tych bajkowych, a do tego ma słabe relacje z matką. W końcu poznaje byłego terapeutę, który pokazuje jej inny obraz swojego życia.

Depresja jest chorobą, która pojawia się w naszym świecie co raz częściej. Niby nie pozorna, a potrafi rozwalić człowiekowi całe życie. Niestety najczęściej jest lekceważona, a konsekwencje tego nie są wesołe. „Przypadki Agaty W” należą do tych książek, które nawet kiedy się je skończy siedzą nam w głowie i skłaniają do przemyślenia własnego życia. Zastanawiamy się czy to co uważaliśmy za nasze porażki tak naprawdę nie wniosły w nasze życie nic dobrego.

Propozycja: "Wyznania Agentki"

Dziś przychodzę do was z propozycją książki "Wyznania Agentki". Pozycja z pewnością jest inna niż te, które do tej pory czytaliście
OPIS POWIEŚCI: Erotyczny dramat psychologiczny z elementami kryminału i thrilleru wpisany w narrację niełatwych relacji polsko-rosyjskich - powieść dostępna w zakładce "POWIEŚCI". Gwarantuję, że po przeczytaniu tej książki inaczej spojrzysz na rzeczywistość - dostrzeżesz, że żyjemy w czasach zimnej wojny i przełomowym dla ludzkości urywku czasoprzestrzennym. Zmiany już nastąpiły…

Anastazja zostaje złapana na terytorium obcego państwa. Zarówno strona polska jak i rosyjska podejrzewa ją o szpiegostwo. Problemem w tym, że dziewczyna sama nie wie kim jest. Amnezja jest wynikiem traumatycznych przeżyć czy przeprogramowania umysłu? Skąd wspomnienia o romansie ze znanym rosyjskim politykiem i jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić? Czy dziewczynie uda się odzyskać pamięć i dowiedzieć po czyjej stoi stronie?
Bohaterka obnaży przed Tobą brutalny świat pełen przemocy, dzikich żądz i emocji niszczących psychikę. Pozycja idealna dla osób interesujących się zagadnieniami identytaryzmu, syndromu sztokholmskiego, biocentryzmu, psychotroniki czy teorii spiskowych. Świat przedstawiony to pełna sexu i przemocy arena gier politycznych, walki z wrogą propagandą i działań służb specjalnych.
Pierwsza część zawiera sporą dawkę polityki. Druga uderzy Cię toksycznie krwawą akcją i zanurzy w technikach manipulacji umysłem oraz mechanizmach rozszczepu osobowości. Trzecia zszokuje makabryczną dozą erotyki. Każdą z nich można czytać oddzielnie i w dowolnej kolejności.
Akcja jest jak sinusoida - dynamika i szybka narracja mieszają się z analityczną nostalgią, która daje wgląd nie tylko w brutalne wydarzenia, ale też w ukryte warstwy rzeczywistości i wewnętrzny świat bohaterki stąpającej po krawędzi szaleństwa.

Rozdanie

Witam, dziś mam dla was do zgarnięcia nową książkę, która swoją premierę miałam20 września. Recenzja na moim blogu ukaże się już niedługo.
Co musisz zrobić żeby trafiła właśnie do ciebie?
Po pierwsze być obserwatorem bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
Po drugie  zgłosić się pod tym postem, pisząc swój adres e-mail
Po trzecie czekać na wynik rozdania, czyli do 10października.
Organizatorem konkursu jestem ja. Sponsorem wydawnictwo.
W ciągu 7 dni po zakończeniu ukażą się wyniki, jednak przeważnie jest to wcześniej. A w ciągu dwóch tygodni od otrzymania adresu wysyłam nagrodę.

[330] "Najtwardsza stal" -Scarlett Cole



Autor: Scarlett Cole
Tytuł: "Najtwardsza stal"
Liczba stron:352
Rok wydania:2017
Wydawnictwo Akurat


Harper Connelly ma 27 lat, a za sobą już bardzo tragiczne życiowe doświadczenia – związek z narkomanem i psychopatą, który zostawił na jej ciele okrutne blizny. Ukrywa się pod przybranym nazwiskiem i pragnie ostatecznie zerwać z koszmarną przeszłością. Trent Andrews to utalentowany i przystojny tatuażysta, który właśnie otwiera nowy rozdział w swoim życiu i własne studio tatuażu w Miami.

Przypadkiem spotykają się na ulicy. Od tej chwili Trent myśli tylko o olśniewającej nieznajomej. Nie wierzy własnemu szczęściu, kiedy pewnego dnia dziewczyna przychodzi do jego studia, żeby zamówić tatuaż… na bliznach. Rodzi się między nimi gorące uczucie. Zanim dowiadują się o sobie wszystkiego, życie na nowo ich zaskakuje. Trent otrzymuje szansę, która może okazać się przełomem w jego karierze. Wszystko też wskazuje na to, że były partner-oprawca jego dziewczyny trafił na jej trop i może znowu ją dopaść.

Czy namiętność i fascynacja przerodzą się w głębsze uczucie? Czy młodzi ludzie znajdą w sobie dość siły, by pokonać przeciwności losu i zostać razem na zawsze?[lubimyczytac.pl]

Tatuaż dla jednych to tylko jakiś tam obrazek na ciele. Dla innych jest jak przypomnienie o czymś ważnym, o tym czym się kieruje w życiu. Jest grupa osób, które decyduję się na ten zabieg żeby coś zatuszować, ukryć.

Dziś przychodzę do was z książką o uczuciu, zaufaniu, radzeniu sobie z cieniami przeszłości. Przedstawiam wam „Najtwardszą stal”.

Harper jest typową damską bohaterką tego typu książek. Jest dziewczyną przede wszystkim z problemem, ale też czarującą i ładną. Nie jestem w stanie powiedzieć o niej nic co by ją wyróżniło w mojej głowie, abym ją zapamiętała. Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu Trent jak również jego przyjaciel ze studia. Jednak ogromnie spodobał mi się motyw tatuażu, który ma pomóc rozpocząć nowe, lepsze życie.

W książce możemy znaleźć wiele ciekawych cytatów i odniesień do „Boskiej komedii”. Widać, że główni bohaterowie mają swoje wartości, którymi starają się kierować w swoim życiu.

„Najtwardsza stal” jest to typowy umilacz czasu na wieczór. Jest to lekka pozycja, romans, po którego sięgać będzie przede wszystkim płeć piękna. Nie zabrakło tu również nuty pikanterii, jednak co mnie cieszy sceny te nie są wulgarne, a co najważniejsze jest coś oprócz nich w tej historii. Więc nie bójcie się, nie zastaniecie tu erotyki na co drugiej stronie. Dla mnie to był ogromny plus. Całość przeczytałam bardzo szybko. Spodobało mi się, że całość poznajemy zarówno z perspektywy Harper jak i Trenta.

Przez całą książkę mamy uczucie, przynajmniej ja miałam, że coś się wydarzy, że będzie jakieś wielkie bum, zwrot akcji. Lubię takie dreszcze, grozę, jednak tu jakby nie zostały wykorzystane wszystkie możliwości, które dawał pomysł na książkę. Czekałam, czekałam i czegoś mi jednak zabrakło.

Myślę, że to całkiem udany początek serii, którą z chęcią będę kontynuować.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu
Moja ocena 7/10

Zapowiedzi od wydawnictwa Uroboros i YA!



"Listy do utraconej" Brigit Kemmerer, wyd. YA!
Premiera 27 września

Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy…

Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy”. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i przeczytał list do zmarłej przed niecałym rokiem matki, jest zdruzgotana. Matka Juliet pracowała jako fotoreporterka w różnych miejscach na świecie, dlatego często porozumiewała się z córką poprzez listy. Pokonując złość, odpisuje na wiadomość nieznajomego. Z czasem między Juliet i Declan rodzi się miedzy nimi nić porozumienia.



"Dwór skrzydeł i zguby" Sarah. J. Maas, wyd. Uroboros
Premiera 25 października

Długo oczekiwana trzecia część bestsellerowego cyklu Sarah J. Maas!
Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie tylko Feyrę, ale też cały jej świat.

W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę. Książka już jest w przedsprzedaży!



"Głęboka próżnia" Alexandra Duncan, wyd. YA!
Premiera 8 listopada

Kontynuacja powieści „Ocalona”.

Miyole, dziewczyna, która opiekowała się Ava, bohaterki książki „Ocalona” sama realizuje teraz swoje marzenie o byciu asystentką na statku badawczym. Jeśli dobrze wszystko rozegra, to w niedalekiej przyszłości będzie mogła prowadzić własne badania i eksperymenty.

Jednak los postawi na drodze Miyole Cassię – dziewczynę uratowaną z małego statku zaatakowanego przez piracką jednostkę. Razem z dopiero co poznaną dziewczyną uda się w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu porwanego brata Cassi. W wyprawie życia będzie im towarzyszył – początkowo niechętnie – młody pilot Rubio. Podczas podróży Miyole nie tylko podda się urokowi Cassii ale także zrozumie, że statek badawczy, na którym tak chciała pracować skrywa wiele mrocznych tajemnic…

"Dożywocie" Marta Kisiel, wyd. Uroboros
Premiera 11 października

Nowe, jeszcze lepsze wydanie "Dożywocia" Marty Kisiel wzbogacone o ponad 60 nowych stron z opowiadaniem "Szaławiła" (w tej starej cenie!).

Początkujący pisarz dziedziczy dom razem z zamieszkującymi go dożywotnikami. Wszystko mogłoby być pięknie, gdyby nie fakt, że w gotyckiej willi znajduje: naiwnego anioła, rozmiłowanego w gotowaniu morskiego potwora, widmo romantycznego poety, cztery utopce, kotkę o bardzo ostrych pazurach oraz dziwnego królika! Jeden człowiek nie podoła tej ferajnie – szaleństwo czai się za progiem!

Pełna humoru opowieść o mocno nietypowej grupie bohaterów. Przekonajcie się, czy warto było odziedziczyć Lichotkę!

[329] "Ostatnie tchnienie"- Jennifer L.Armentrout


Autor: Jennifer L.Armentrout
Tytuł: "Ostatnie tchnienie"
Liczba stron: 448
Rok wydania:2017
Wydawnictwo Filia 




Niekiedy miłość trwa aż do ostatniego tchnienia.
Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, a siedemnastoletnia Layla musi stawić czoła najtrudniejszym wyborom. Co wybierze, światło czy mrok? Z jednej strony grzeszny, seksowny, demoniczny książę Roth, z drugiej Zayne – wspaniały, troskliwy strażnik, z którym jednak nigdy nie wyobrażała sobie związku. Najtrudniejsza decyzja dotyczy jednak tego, której połowie swojej natury powinna zaufać.
Dziewczyna ma też nowy problem. Najniebezpieczniejszy z demonów, Lilin, został uwolniony, by siać spustoszenie wokół niej, włączając w to jej przyjaciół. Aby uchronić Sama przed losem dużo gorszym niż śmierć, Layla musi paktować z wrogiem, jednocześnie chroniąc miasto – i swoją rasę – przed zniszczeniem.
Rozdarta między dwoma światami i dwoma różnymi chłopakami, niczego nie jest pewna, a już najmniej tego, czy przeżyje, zwłaszcza kiedy dają o sobie znać stare kłopoty. Czasami jednak, gdy tajemnica goni tajemnicę, a prawda wydaje się niemożliwa do odkrycia, trzeba posłuchać głosu serca, wybrać stronę i walczyć do utraty tchu…
[lubimyczytac.pl] 



Po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów serii, nie mogłam czekać długo na ostatnią i oto i jest. Mam ogólny problem z pisaniem recenzji kolejnych części, ponieważ nie chcę zdradzić czegoś z poprzednich, aby nie psuć wam przyjemności czytania. Postanowiłam, więc skupić się ogólnie na całości.

„Dark Elements” jest serią składającą się z trzech tomów. Co szczególnie mi się podobało to fakt, że każdy z nich trzyma bardzo wysoki poziom, a jak wiadomo z tym bywa różnie. Autorka już w pierwszym tomie zaciekawiła mnie swoim pomysłem, a swoje zainteresowanie przyciągała aż do ostatniej strony. Tak jak wspominałam już we wcześniejszych recenzjach sam pomysł na fabułę również zaliczam na plus. Nie spotkałam się do tej pory z historią, w której mamy do czynienia zarówno z demonami jak i gargulcami.

Mamy do czynienia z ciągłymi zwrotami akcji, nigdy nie możemy być pewni tego co się wydarzy, bo decyzje bohaterów są często ciężkie do przewidzenia. Co do postaci to ogromne brawa należą się za wykreowanie głównej bohaterki, a mianowicie Layli. Nie przepadałam za dziewczyną w pierwszej części, szczególnie przez jej ciągłe wzdychanie do jednego z męskich postaci, a teraz ją wprost uwielbiam. Podobają mi się takie przemiany wewnętrzne, oczywiście te, które działają na korzyść bohatera. Layla jest pewną siebie, zawziętą, a przy tym lojalną bohaterką, z którą lepiej nie zadzierać.

„Ostatnie tchnienie” jest idealnym zakończeniem serii, która ląduję w mojej hierarchii naprawdę wysoko. Uwielbiam styl autorki, jej umiejętność oddziaływania na emocję czytelnika. Były momenty, w których się śmiałam, szczególnie czytając co niektóre dialogi, szczególnie te z Roth, były momenty grozy, kiedy trzymałam kciuki, żeby bohaterom się udało, i były momenty słodkie, pełne uczuć. To wszystko sprawiło, że zdecydowanie mogę polecić te serię, szczególnie fanom fantastyki z wątkiem miłosnym, ale nie tylko. Mi pozostaje mieć nadzieję, że będę miała okazję przeżyć takie chwile jeszcze nie przy jednej czytanej książce.

Polecam

Moja ocena

9/10

[328] "Consolation" - Corinne Michaels



Autor: Corinne Michaels
Tytuł: "Consolation"
Liczba stron:400
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Szósty Zmysł

Recenzja przedpremierowa


Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.
Nawet nie byłam nim zainteresowana.
Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.
Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.
Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover. Poruszająca historia, którą pokochały tysiące czytelniczek!
Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.
To opowieść o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu.
Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.
Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg![lubimyczytac.pl]

Już sam opis książki mnie zainteresował. Powód? Uwielbiam historie miłosne, szczególnie te wzruszające, pogmatwane i pełne zwrotów akcji. To wszystko dostałam właśnie w tej jednej książce.

O dziwo nie mam żadnych zastrzeżeń co do głównej bohaterki, a zdarza się to bardzo rzadko. Natalie jest młodą kobietą, a co najważniejsze nieprzerysowaną. Swego męża poznała jeszcze jako nastolatka i był to jedyny mężczyzna w jej życiu. Kochanie komandosa ma swoje wady, nigdy nie wiadomo czy mąż wróci ze służby. Natalie nie ma łatwo, od teraz jest samotnie wychowującą matką. Musi żyć nadal po stracie, nie poddawać się, a wszystko dla córki. Najlepszym oparciem dla niej okazuje się Liam, najlepszy przyjaciel jej męża.

Historia, którą przyszło mi czytać jest już od pierwszych stron naszprycowana emocjami. Były momenty, w których zakręciła mi się łza w oku. Tak więc przygotujcie sobie chusteczki. Spodobał mi się fakt, że choć całość wydaje się podobna do innych książek to jednak autorka niejednokrotnie swoimi pomysłami do kierowania bohaterami, zaskoczyła mnie.

„Consolation” jest lekką i całkowicie przemyślana propozycją skierowaną do kobiet. Jak w każdym romansie tak i tu mamy do czynienia z ciekawie budowanymi uczuciami pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Ona jest tą zagubioną, z problemami, a on ten idealny, który pragnie naprawić jej życie. Uwielbiam tą książkę za to, że wprost nie mogłam oderwać się od niej, bo czułam, że za chwile może coś się wydarzyć.

Za to „nienawidzę” tej książki za zakończenie, bo jak tak można urywać w takim momencie. Po takim rozwoju zdarzeń jesteśmy wprost zmuszeni sięgnąć po kontynuacje, bo ciekawość nie pozwoli nam żeby stało się inaczej. Nie ma co się więcej rozpisywać, pozostaję mi jedynie polecić wam piękną, z nutą łez, a zarazem uśmiechu, historię Natalie.

Wydawnictwo Szósty Zmysł zaczęło naprawdę z wysokiego poziomu oby tak dalej.

Moja ocena
8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu.



[327] "Ósmy cud świata" - Magdalena Witkiewicz


Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: "Ósmy cud świata"
Liczba stron 340
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Filia
Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.

Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.[lubimyczytac.pl]

Wstyd się przyznać, ale jest to moja pierwsza książka autorki. Aż sama nie wierzyłam, ale sprawdziłam i tak to jest prawda. 

Główną bohaterką książki jest Anna. Poznajemy ją przez pryzmat paru ładnych lat. Widzimy jak dojrzewa z dziewczyny, która skończyła studia w silną i dojrzałą kobietę.  W raz z upływem czasu Anna stwierdza, że do pełni szczęścia brakuje jej przede wszystkim dziecka, jednak to jest trudne to spełnienia kiedy nie ma tej drugiej osoby.  Kobieta kocha podróże, a przełomem w jej życiu jest właśnie wyjazd do Wietnamu. To właśnie ten urlop pozwoli jej odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które siedzą w jej głowie. 

„Ósmy cud świata” to przede wszystkim historia o dążeniu do spełnienia swoich marzeń, o próbach szukania bliskości i drugiej połowy w innym człowieku. Jednak dla mnie to również historia o miłości i o tym, że nic w naszym życiu nie dzieję się bez przyczyny. W życiu Anny wiele możemy spotkać przypadków, które na pierwszy rzut oka nic nie wnoszą, a tak naprawdę razem tworzą jedną całość. 

Oprócz Anny mamy tu do czynienia z dwoma męskimi bohaterami. Mężczyźni są na swój sposób swoim przeciwieństwem. Jacek jest typem jak dla mnie nie dojrzałego chłopca, który wiele chce, wiele uważa, że mu się należy, a jednak nie potrafi w pełni zadbać, aby tak naprawdę było jego. Tomasz jest idealnym mężczyzną, lekko przerysowanym nawet, ale nie przeszkadzało mi to. Czuły, troskliwy, bogaty. Wiem, mamy znów trójkąt. 

Lekka, przyjemna i przede wszystkim ciepła,  pozycja o poszukiwaniu szczęścia. Dzięki stylowi pisania autorki miałam uczucie, że płynę pomiędzy stronami, dzięki czemu nawet się nie obejrzałam, a już miałam przed sobą koniec historii. Teraz  wiem, że to nie była pierwsza i jedyna książka autorki jaką miałam okazję przeczytać. 

Moja ocena 
8/10

[326] "Czas Żniw"- Samantha Shannon

Autor: Samantha Shannon
Tytuł: "Czas Żniw"
Liczba stron: 520
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo SQN

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.
„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.
Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.
Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.
Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.[lubimyczytac.pl]

Peige jest dziewczyną, która ma nadprzyrodzone zdolności. Już jak była jeszcze dzieckiem ludziom wokół niej potrafiła krew lecieć z nosa, a teraz zabiła bezkrwawo mężczyznę w pociągu. Pewnego dnia dziewczyna zostaje schwytana i przetrzymywana, aż w końcu ląduję w miejscu, którym żądzą Refaici[nie wiem czy tak to się odmienia]. Tam poznaje swoje umiejętności w głębszy sposób, a wszystko dzięki swojemu Naczelnikowi.

Tak oto rozpoczyna się kolejna seria fantasy, napisana przez młodą kobietę, skierowana głównie dla młodzieży. Jednak nie musicie się bać. Nie znajdziecie tu mdłych bohaterów.  Tu fantastyka, akcja i zwroty akcji są ważniejsze niż jakieś tam miłostki, których jest pełno w takich typu seriach. Powiem wam to mnie szczególnie w tym wszystkim zaskoczyło, pozytywnie oczywiście.

Pomysł na książkę jak najbardziej uważam za interesujący. Pełno tu wróżbitów, osób, które potrafią czytać z kart, czy jasnowidzów.  Zatracanie się w zaświatach to nie jest motyw, który występuję często w literaturze. Oczywiście nie mogło zabraknąć złych i brutalnych postaci. Peige na każdym kroku musi uważać komu może zaufać i przy kim pokazać swoje umiejętności. Nie każdy jest taki jaki wydaje się na pierwszy rzut oka.

Główną bohaterką tak jak wspomniałam jest Peige i to właśnie przede wszystkim na niej skupia się akcja. Przede wszystkim zasługa to narracji pierwszoosobowej. Choć czytelnik ma okazję poznać wiele postaci jak i ich różnorodne zdolności to jednak są to pobieżne opisy. Jedynie Naczelnika pozwala nam zajrzeć nieco w głąb siebie.

„Czas Żniw” to ciekawy początek serii, choć mnie do końca nie porwał tak jakbym tego chciała. Głównie to zasługa pierwszych stron, które dłużyły mi się niemiłosiernie. Kilkanaście ładnych stron musiałam przetrwać, aby książka przekonała mnie do jej kontynuowania. Później już było o wiele lepiej. Teraz,  po jej zakończeniu nie żałuję, że dałam jej szanse. Plus za fabułę, pomysł na przedstawienie całkiem oryginalnego świata, brak utartych schematów. Minus niestety bohaterowie.
Moja ocena
7/10

Seriale




W ostatnim czasie zaczęłam nieco oglądać seriale. Mam na myśli te zagraniczne, a nie naszę.

W ostatnim czasie miałam okazję obejrzeć nowy serial na podstawie „Ani z Zielonego wzgórza”, a mianowicie „Ania, nie Anna”.
Mam za sobą pierwszą część książki, starszą ekranizację obejrzałam całą, a teraz przyszedł czas na coś świeżego. Jak mi to przypadło do gustu?
Szczerze sama nie wiem, mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony mi się podobało. Jest wiele wątków, z którymi nie mieliśmy do czynienia do tej pory, jak również pojawili się nowi bohaterowie. Jednak mam sentyment do wcześniejszej ekranizacji, a szczególnie do aktorów, którzy tam grali. Już tak będzie, że kiedy będę miała na myśli Gilberta to mojej głowie zaświeci tamten.
Skupmy się może na głównej bohaterce, czyli Ani. Bardzo często mnie irytowała, była nieco przerysowaną postacią. Szczególnie jej wybuchy były nieco denerwujące. Mam nadzieje, że w kolejnej serii nieco dojrzeje.



"Trzynaście powodów"

O tym serialu jak i książce było głośno jeszcze jakiś czas temu. Książki niestety nie miałam okazji przeczytać, ale serial obejrzałam. To coś dla mnie. Uwielbiam tajemnice, a tu obecne były już od pierwszego odcinka. Do kompletu serial również uczy. Pokazuje jaki wpływ mają na nas rówieśnicy w wieku dojrzewania i co są w stanie z nami uczynić.Jaką krzywdę mogą wyrządzić social media, jak również, że każdy z nas ma coś do ukrycia, a świat nie jest tylko czarno biały.  Polecam. 






"The100 "

Serial, który w obecnej chwili jest moim ulubionym. Moja nowa miłość, co dzień oglądam przynajmniej dwa odcinki i tak się stało, że kończę drugi sezon. Choć po pierwszych odcinkach myślałam, że to będzie zalatywało lekko operą mydlaną, bo ta z tym, zaraz z tamtym, jeszcze na tego patrzy. Cieszę się, że się ustabilizowało i teraz uwaga skupiona jest na czym innym, a mianowicie na akcji. Z pewnością serial ten nie jest dla tych, którzy nie lubią oglądać rozlewu krwi, jednak dla mnie to naprawdę ciekawa i wciągająca wizja przyszłości.


A teraz czas na coś, na czym się zawiodłam...


"Shadowhunters", czyli kolejna odsłona „Darów Anioła”. Serie wprost uwielbiam, a to? No właśnie mnie nie kupiło. Już z ekranizacją filmową miałam problem, bo była za bardzo przerysowana i cukierkowa. Serial w moim mniemaniu jeszcze mniej oddaję klimat książki, a aktorzy, którzy w nim grają zupełnie mi nie pasują. Obejrzałam trzy odcinki i jak do tej pory mało mnie to zainteresowało. Czy będę kontynuować? Może dam mu jeszcze jedną szansę, lecz z pewnością nie teraz. kcji. Z pewnością serial ten nie jest dla tych, którzy nie lubią oglądać rozlewu krwi, jednak dla mnie to naprawdę ciekawa i wciągająca wizja przyszłości.

Może obejrzeliście któryś z nim? A może znacie coś wartego obejrzenia?

[325] "Arktyczny dotyk" - Jennifer L. Armentrout


Autor: Jennifer L. Armentrout
Tytuł: "Arktyczny dotyk"
Liczba stron: 464
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo Filia


Każdy dotyk ma swoją cenę.
Layla Shaw próbuje pozbierać kawałki swojego roztrzaskanego życia. Nie jest to łatwe w przypadku siedemnastolatki święcie przekonanej, że gorzej już być nie może. Co gorsza, z uwagi na tajemniczą moc, jaką włada dziewczyna, jej niewiarygodnie przystojny przyjaciel, Zayne, na zawsze pozostanie dla niej nieosiągalny.
Klan strażników, który od zawsze chronił Laylę, nagle zaczyna skrywać przed nią niebezpieczne sekrety. Do tego dziewczyna nie potrafi przestać myśleć o Rocie – grzesznym, seksownym, demonicznym księciu, który rozumie ją lepiej niż ktokolwiek.
Nagle moc Layli zaczyna się przekształcać, przez co może ona poznać smak zakazanego do tej pory owocu. W najmniej oczekiwanym momencie wraca do niej Roth, przynosząc wieści, które na zawsze mogą odmienić los dziewczyny. W końcu dostaje to, czego pragnęła, jednak na ziemi rozpętuje się piekło, liczba ofiar zaczyna wzrastać, a cena za szczęście może okazać się zbyt wysoka…
Czasami trafiamy na dno tylko po to, by się od niego odbić.[lubimyczytac.pl] 



Po zakończeniu pierwszego tomu wiedziałam, że od razu muszę zabrać się za kolejny. Przyzna, że ta część urzekła mnie jeszcze bardziej niż poprzednia i ciężko znaleźć mi coś do czego mogłabym się doczepić.



Nadal mamy nasz trójkąt i nie bermudzki, a miłosny, wiem, że nie wszyscy lubią tego typu rozwiązanie w książkach, ze mną bywa to różnie. Tu mi nie przeszkadza. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Zayan. To właśnie dzięki temu możemy bliżej poznać kto to taki strażnik, jak i charakterystykę samym gargulców, co jak wspominałam w poprzedniej recenzji, jest dla mnie nowością. Moja ciekawość z poprzedniej części została nieco zaspokojona. Przekonałam się również do głównej bohaterki, już nie jest dla mnie głupią dziewczynką, teraz widać, że zmądrzała. Może to wpływ Zayna tak na nią wpłynął. Mam również czuja, że tym razem główna bohaterka na sam koniec wybierze tego chłopaka, którego ja bym chciała, a to zdarza się naprawdę rzadko.



Bardzo często jest tak, że po dobre, a nawet bardziej niż dobrej pierwszej części, kolejne są pisane nieco na siłę, a to niestety jest wyczuwalne przez czytelnika. W tym wypadku nic takiego nie miało miejsca. Widać, że autorka ma ogromną wyobraźnie, wspaniałe pomysły jak i talent do tworzenia wymyślonego przez siebie świata i bohaterów. Nie miałam odczucia, że czytam kolejny raz odgrzewane wątki, wszystko było smaczne. Przebieg akcji niejednokrotnie potrafił mnie zaskoczyć, nawet wtedy kiedy już byłam niemal pewna co do tego co się wydarzy. Bohaterowie również nie są jednowymiarowi, posiadają różne oblicza, które z biegiem czasu możemy poznać bliżej. A zakończenie? Wbiło mnie w podłogę, nic dodać nic ująć. Tylko jak teraz przeżyć bez kolejnej części? Coś czuję, że szybko zagości w moich rękach.



Co ja się będę rozpisywać. „Dark Elements” to wspaniała seria młodzieżowa, która łączy sobie wszystko to co kochamy najbardziej. Jest akcja, nawet dużo. Są dreszcze, bo nie wiemy co może za chwile się wydarzyć. Jest chemia pomiędzy bohaterami, a uczucia aż buzują. Oczywiście do kompletu okładki, które wspaniale ze sobą współgrają w swoim mrocznym klimacie, a do tego wyróżniają się wśród innych. Kto nie czytał niech jak najszybciej to nadrabia.

Moja ocena
9/10

[324] "Ognisty pocałunek" - Jennifer L. Armentrout



Tytuł: "Ognisty pocałunek"
Autor: Jennifer L.Armentrout
Liczba stron: 496
Rok wydania:2016
Wydawnictwo Filia


Siedemnastoletnia Layla chciałaby być normalna, jednak jej pocałunek zabija wszystko, co posiada duszę.
Jako półdemon i półgargulec Layla posiada niespotykane umiejętności. Wychowywana wśród strażników-gargulców – których zadaniem jest polowanie na demony i dbanie o bezpieczeństwo ludzi – Layla próbuje się dopasować, choć oznacza to ukrywanie swojej mrocznej strony przed tymi, których kocha. Zwłaszcza przed Zaynem, zniewalająco przystojnym i całkowicie niedostępnym strażnikiem, w którym jest od zawsze zadurzona.
Poznaje Rotha – wytatuowanego, grzesznego, seksownego demona, który twierdzi, że zna wszystkie jej tajemnice. Layla wie, że powinna trzymać się od niego z daleka, choć nie jest przekonana, czy tego chce – zwłaszcza, kiedy cała ta sprawa z całowaniem nie stanowi problemu, ponieważ Roth nie ma duszy.
Kiedy Layla odkrywa, że to ona jest powodem pojawienia się brutalnego demona, zaufanie Rothowi nie tylko zaprzepaści jej szansę na związek z Zaynem… ale także naznaczy ją jako zdrajczynię rodziny. Co gorsza, może stać się biletem w jedną stronę do zniszczenia świata.[lubimyczytac.pl] 



Przyszła pora na książkę, na temat której naczytałam się swego czasu samych przychylnych opinii. W końcu nadszedł czas żebym i ja poznała tę historię.
Dwa pierwsze zdania sprawiły, że już wiedziałam, że to będzie coś nowego, ciekawego i innego, bo czy ktoś wcześniej wpadł na to, że demony uwielbiają BicMac? Będę teraz miała w pracy oczy szeroko otwarte.

Zacznijmy może od głównej bohaterki, która niestety czasem była jednak irytująca. Layla jest bowiem młodą dziewczyną, często narzekająca i pragnąca rzeczy, które nie do końca są przeznaczone dla niej. Jest mało zdecydowaną osobą, często się waha nie wiedząc co powinna uczynić, również jej uczucia nie należą do stabilnych. To byłoby na tyle jeśli chodzi o minusy. W sumie już tak jest, że główne bohaterki mają ciężko mnie zadowolić.
Roth jest demonem, dość nieobliczalnym i innym. Kiedy się pojawia od razu wiemy, że w sumie nic nie wiemy co może się wydarzyć. Ma cięty język, a przy tym jest oczywiście seksowny. Chyba najciekawsza i najbardziej barwna postać w całej książce.
Zayn jest jego przeciwieństwem. To chłopak ułożony, wie czego chce i do tego dąży i oczywiście jak nietrudno się domyślić, również jest niczego sobie.

Tak, dokładnie mamy tu do czynienia z trójkątem, niby nic nowego, świeżego, a jednak spodobał mi się ten wątek. Chyba po raz pierwszy spotkałam się z historią o gargulcach, więc to nie jest temat zbyt często odgrzewany, a w sumie szkoda, bo coś więcej chciałabym się o nich dowiedzieć.

Oczywiście nie mogło zabraknąć akcji, ruchu i efektów specjalnych, w końcu mamy do czynienia z fantastyką. Książka jest zarówno romantyczna jak i niebezpieczna. Fabuła i tempo jest tak skonstruowane, że nie mamy kiedy się nudzić, jak również dzięki pojawianiu się co raz nowszych faktów, sam czytelnik próbuję w głowie rozwikłać zagadkę.

„Ognisty pocałunek” uważam za naprawdę godne i ciekawe rozpoczęcie serii, którą oczywiście muszę poznać całą. Wszystko wskazuje na to, że będzie się w nich działo, a autorka jeszcze niejednokrotnie nas zaskoczy. To nie jest moja pierwsza książka Armentrout, ale i z pewnością nie ostatnia. Kupuję w całości jej pomysły, warsztat i styl pisania. Te prawie pięćset stron minęło mi w oka mgnieniu i pragnę zdecydowanie więcej.

Moja ocena
9/10

[323] "Bad Mommy. Zła mama"- Tarryn Fisher


Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: "Bad Mommy, Zła mama"
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: SQN


Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram zawiera zdjęcia Dariusa...[lubimyczytac.pl] 



To nie jest moja pierwsza książka autorki, którą miałam okazję przeczytać. Po swoim doświadczeniu wiem, że sięgając po tę pozycję mogłam spodziewać się prawdziwie poruszającej książki.

Fig bardzo pragnie mieć dziecko. Będąc w ciąży poroniła, a winą za wszystko obciąża męża, jednak wierzy, że dusza jej dziecka jest w ciele kogoś innego.
Poznając Jolene pragnie być taka jak ona, mieszkać w takim samym domu jak ona, nosić te same ubrania, tak samo wyglądać, a nawet mieć taką samą rodziną. Twierdzi, że kobieta nie zasługuje na takie życie. Fig staje się powierniczką Jolene, przyjaciółką Dariusa i idealną usypiaczką dla Mercy.

Autorka w swej książce pokazuje jak różne mogą być oblicza ludzkiej tożsamości i psychiki. Na pierwszy plan wysuwa nam Fig, która jest zakompleksiona, pragnie żyć życiem kogoś innego, nie widzi tego co ma pragnąc innych rzeczy. Nie wiem czemu, ale po jej charakterze, myślach, sposobem bycia wydawało mi się, że mam do czynienia z jakąś starszą babką, a chyba takową nie była. Kobieta idealnie potrafi grać i udawać kogoś kim nie jest, a wszystko po to żeby dopasować się do otoczenia. Ja zaczęłabym się chyba bać kiedy zauważyłabym, że ktoś tak obsesyjne próbuje mieć takie życie jak ja.
Jest jeszcze Darius, ale tu wam nie będę zdradzać nic z jego osobowości, przyzwyczajeń, pragnień, bo nie chcę wam psuć czytania.

Mamy tu do czynienia z nutą romansu, jednak z pewnością przede wszystkim to triller i to całkiem dobry. Bohaterowie potrafią pobudzić zainteresowanie i emocje w czytelniku. Nie jest łatwo przejść wobec nich obojętnie. Każdy z nich ma coś do ukrycia, żadne nie jest idealne. Każde widzi tylko w zło w drugiej osobie, a nie w sobie. Podoba mi się to, bo to coś innego od tych licznych idealnie przerysowanych postaci, z którymi mamy najczęściej do czynienia.

Zabrakło mi jakiegoś „bum”, punktu kulminującego, który wprost powaliłby mnie na kolana. Kiedy już myślałam, że właśnie coś takiego będzie miało miejsce to niestety okazało się, że się myliłam, a szkoda. „Bad Mommy, Zła mama” mogłaby jeszcze bardziej przysporzyć u mnie gęsią skórkę.

Jednak podsumowując całą książkę mogę ją spokojnie polecić. Z pewnością się wyróżnia na tle innych książek, a przy tym daje nam poważnie do myślenia nad naszym zachowaniem, nad naszymi pragnieniami, marzeniami. Bo na dobrą sprawę czy wy nie macie na jakimś punkcie obsesji?

Moja ocena

7/10

[322] "Forget Me Always - Sara Wolf





Autor: Sara Wolf
Tytuł: "Forget me Always
Liczba stron: 304
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Amber Ciąg dalszy bestsellera Love Me Never


Bestseller „New York Timesa”

Minęło czternaście tygodni, odkąd Isis Blake przeniosła się do nowej
szkoły (i trzy lata, dwadzieścia pięć tygodni i pięć dni, odkąd nie
była zakochana, i jeśli uda jej się zrealizować plan, ten licznik będzie
bił w nieskończoność). Podczas tych czternastu tygodni poznała Jacka
Huntera – wroga, który stał się być może kimś więcej – dzięki jego
odwadze przeżyła brutalną napaść agresywnego byłego swojej matki,
a zaraz potem całkiem o Jacku zapomniała.

Jedynym jasnym punktem jest w jej życiu Sophia, tajemnicza dziewczyna,
z którą Isis dzieli pobyt w szpitalu i zamgloną znajomość z Jackiem.

Gdy wspomnienia wracają, jest jej coraz trudniej oprzeć się uczuciom.
A Jack nie jest w stanie trzymać się z daleka od jedynej dziewczyny,
która stopiła lód jego serca.
Gdy wychodzą na jaw mroczne sekrety otaczające Sophię, Isis uświadamia
sobie, że Jack nie jest tym, za kogo go miała. Zaczyna dostawać
przerażające anonimowe maile, które paradoksalnie mogą ocalić ją
przed czymś jeszcze gorszym: przed jej przeszłością.[lubimyczytac.pl] 



Czas na drugą odsłonę przygód Isis i Jacka. Na wstępie powiem wam, że w sumie wcześniejszą część nie czytałam aż tak dawno, a jednak nie pamiętałam jej zbyt szczegółowo. Dopiero podczas przemierzania drugiego tomu zaczęło mi świtać. 
W związku z tym, że wydawnictwo zostawiło nam obszerny opis na okładce, postanowiłam, że ja pominę opis książki przechodząc od razu do tego co mi się podobało

Isis Blake jest kobietą tajemnicą, szczególnie teraz kiedy jej wspomnienia uciekły przez ostatnie zdarzenia z jej ojczymem. Jej to z pewnością ten typ, który lubię. Dziewczyna jest zadziorna, pewna siebie, a przynajmniej właśnie taką stara się być. Szczególnie ubóstwiam jej dialogi z Jackiem, te pełne sarkazmu.
Historie poznajemy przede wszystkim z dwóch perspektyw[po za małym wyjątkiem], a mianowicie z Jacka i Isis.

Ogólnie cała książka to jedna wielka tajemnica, bo każdy z bohaterów nie mówi nam całej prawdy. Właśnie to szczególnie pobudzało moją ciekawość podczas czytania. Niemal od pierwszych stron dzieję się naprawdę dużo, powoli wyjaśniają się niektóre zagadki, które pojawiły się w pierwszej części, pojawiają się jednak na ich konto kolejne. Bardzo wiele rozwiązań autorki mnie zaskoczyło, oczywiście na plus. Musicie być świadomi, że to nie jest kolejne mdłe romansidło, bo akurat wzdychania i wyznań miłości jest tu jak na lekarstwo. O dziwo mnie to ucieszyło.

Zakończenie, zamierzam o nim wspomnieć, a raczej uprzedzić, że po takim zakończeniu najlepiej od razu sięgnąć po kolejną część. Akcja kończy się w takim momencie, że jestem zła, że nie mogę dowiedzieć się co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów. Wiele zagadek do rozwiązania jeszcze przed nami.

Na zakończenie pragnę tylko wspomnieć, że okładce mówię nie, w ogóle mi nie pasuję, nie podoba i chętnie widziałabym na jej miejscu jakąś inną.

Jeśli szukacie książki pełnej tajemnic, zwrotów akcji, nieschematycznej, po której możecie spodziewać się dosłownie wszystkiego to uważam, że trafiliście idealne. Ta część przypadła mi lepiej do gustu niż poprzednia, a zakończenie sprawia, że mam intuicje, że kolejna wprost pozamiata.

Polecam

Moja ocena

8/10

[321] "Sexy bastard. Hard"- Eve Jagger


Autor: Eve Jagger
Tytuł: "Sexy bastard. Hard"
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Kobiece


Pierwszy tom piorunującej serii o niepokornych mężczyznach autorstwa bestsellerowej Eve Jagger.
Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem.
Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna licząc na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi.
Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego szemrane interesy. Wkrótce obezwładniające pożądanie między nimi jest nie do ukrycia. Niestety nie obejdzie się bez konsekwencji. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.[lubimyczytac.pl] 



Już tak , że źli chłopcy pociągają grzeczne dziewczynki. To właśnie dla nich mogą zmienić swoje przekonania, a wszystko dzięki chemii i pożądaniu.

Ryder niegdyś walczył, jednak dla kobiety zaprzestał nielegalnym uczestnictwu w walkach. Teraz prowadzili filie klubów, lecz nie tylko tym się zajmuję. Cassie powraca do rodzinnego domu z Londynu, nikomu nie zdradzając prawdziwych przyczyn przybycia. Oboje spotykają się w niecodziennych warunkach, a mianowicie Ryder postanawia wtargnąć w środku nocy do jej domu, aby odzyskać pieniądze od jej brata. Tak wam powiem, że gdybym ja poznała faceta w takich warunkach to nie sądzę aby mnie pociągał, raczej nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego. Kobiety jednak są różne, każda jest jedyna w swoim rodzaju.

Zacznijmy może przedstawienie książki od jej zalet. Z pewnością jest to książka skierowana do kobiet. Lekka, którą się przyjemni i szybko czyta, a do tego z nutą pikanterii. Posiada wszystko to co powinna takowa pozycja posiadać, szczególnie zabójczo przystojnego głównego bohatera. Ryder jest niemal pod każdym względem idealny do tej roli. Lektura nie dłuży się podczas czytania, tempo akcji jest odpowiednie dzięki czemu możemy zdążyć za bohaterami, a przy tym się nie nudzić.

Minusem jest fakt, że nie wyróżnia się ona na tle innych tego typu książek. Do tego motyw boksera, walk jest w ostatnim czasie bardzo popularny w literaturze erotycznej, a ja nie rozumiem do końca tego fenomenu. Kolejną rzeczą, a raczej osobą która nie przypadła mi do gustu to główna bohaterka, a szczególnie jest niezdecydowanie i brak konsekwentności w działaniu.

Z pewnością kiedy sięgacie po tę pozycję musicie być gotowi, że na to, że nie utkwi w waszym sercu, nie powali na kolana. Jednak z pewnością przyjemnie spędzicie przy niej czas, a do tego przysporzy wam paru rumieńców na twarzy.

Moja ocena
7/10

[320] "Przyrodni brat"- Penelope Ward




Autor: Penelope Ward
Tytuł: "Przyrodni brat" 
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo EditioRed 
Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy.

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom... Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...
Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.
Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.[lubimyczytac.pl]



Coś jest w tego typu historiach, że mnie do siebie przyciągają, choć miłość do przyrodniego rodzeństwa co raz częściej pojawia się w literaturze, a schemat w nich goni schemat.

Greta jest grzeczną, przykładną dziewczyną. Prowadzi spokojne życie, nie ma bagażu doświadczeń. W skrócie jest zwyczajną bohaterką. Elec jak się pewnie domyślacie jest jej przeciwieństwem nie mam w każdym calu. Chłopak jest pewny siebie, wytatuowany, arogancki, buntowniczy i zdecydowanie przystojny. Los sprowadza go pod dach dziewczyny, gdzie ma zamieszkać na czas nieobecności jego matki. Niemal od samego początku między tą dwójką iskrzy. W sumie trochę się dziwie, że Greta nie znienawidziła go po tym jaki był wobec nie, tylko latała za nim oczami. Tak, miłość bywa ślepa. Na szczęście wszystkie zachowania Eleca zostają w końcu wyjaśnione.

Książkę możemy podzielić na dwie części. Główna z nich to ta opowiedziana oczami dziewczyny, która bądźmy szczerzy średnio mi się podobała. Tak jak mówiłam wcześniej, ciężko było mi zrozumieć główną bohaterkę. Druga część, niestety o wiele krótsza była opisana przez Eleca. Tu znajdziemy zdecydowanie większą ilość emocji jak również wiele spraw po prostu tam się wyjaśni.
Poznajemy inne oblicze przyrodniego brata i choć trochę usprawiedliwia ten jego buntowniczy charakter.

Miłość, z którą mamy do czynienia jest gwałtowna i ślepa. Uczucie, a dokładniej pożądanie rozwija nam się w mgnieniu oka. Za szybko. Zresztą sama akcja nam pędzi dość w szybkim tempie, bo choć książka nie jest obszerna to obejmuję sporą ilość lat. I tu muszę przyznać, że chłopak przez ten czas się zmienił, wydoroślał, za to Greta ni w grosz.

Jak przystało na tego typu literaturę czytało mi się ja bardzo szybko. Napisana lekkim piórem z dodatkiem pikanterii. Może niezostanie ona moją ulubioną książką to jednak nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bądź co bądź spędziłam przy niej miło czas. Zabrakło mi innego punktu zaczepienia niż wątek miłosny.

Moja ocena 
7/10
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators