[306] "Mitologia nordycka" - Neil Gaiman


Autor: Neil Gaiman
Tytuł: "Mitologia nordycka"
Liczba stron:240
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: Mag


Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka – od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary Sutcliff po „Grę o tron” i komiksy Marvela. Stały się też inspiracją dla wielu obsypanych nagrodami bestsellerów Neila Gaimana. 

Teraz sam Gaiman sięga w odległą przeszłość, do oryginalnych źródeł tych opowieści, by przedstawić nam nowe, barwne i porywające wersje największych nordyckich historii. Dzięki niemu bogowie ożywają – pełni namiętności, złośliwi, wybuchowi, okrutni – a opowieść przenosi nas do ich świata – od zarania wszechrzeczy, aż po Ragnarok i zmierzch bogów. Barwne przygody Thora, Lokiego, Odyna czy Frei fascynują współczesnego czytelnika, a żywy, błyskotliwy język sprawia, że aż proszą się o to, by czytać je na głos przy ognisku w mroźną gwiaździstą noc.[lubimyczytac.pl] 



Wcześniejsza książka była z domieszką mitologii greckiej, teraz kolej przyszła na nordycką.

Do tej pory miałam niewielką wiedzę na ten temat, a mianowicie opierała się na tym co dowiedziałam się z ekranizacji Marvela. Wiedziałam więc kim jest Thor, Odyn czy Loki, ale bez żadnych głębszych szczegółów. Kiedy dowiedziałam się o tej pozycji wiedziałam, że może mnie zainteresować.


„-Loki-rzucił. -Loki to zrobił.
- Czemu tak myślisz? (...)
- Ponieważ- odparł Thor- kiedy coś idzie nie tak, najpierw zawsze myślę, że to wina Lokiego. Oszczędza mi to mnóstwo czasu.” 


Trochę dziwi mnie fakt, że te historie nie są tak powszechne jak choćby mitologia grecka, bo powiem wam są naprawdę niczemu sobie. Całość podzielona jest na krótkie opowiadania. Autor wyjaśnia nam między innymi historie stworzenia świata i ludzi, a także wyjaśnia skąd wzięli się tamtejsi wielcy bogowie. Teraz już nawet wiem skąd Thor ma swój młot. Co tu dużo mówić, ja i tak najbardziej uwielbiam Lokiego. Szczególnie za jego pomysły, przebiegłość i za to, że zawsze potrafi wyjść z opresji. Wiedziałam, że kiedy się już pojawiał to będzie się działo.


„Dzięki Lokiemu świat jest ciekawszy, ale mniej bezpieczny.” 


Jest to moja pierwsza książka tego autora, choć nazwisko gdzieś już mi się obiło o uszy. Jestem jednak pewna, że to nie ostatnia moja przygoda z jego twórczością. Spodobał mi się przede wszystkim sposób opowiadania tej opowieści przez autora. Kiedy już się zacznie czytać to ciężko się oderwać, bo wiemy, że na kolejnych stronach zastanie nas kolejna fantastyczna przygoda. Tylko szkoda, że to wszystko było takie krótkie, bo jednak rzadko sięgam po książki, które mają mniej niż trzysta stron. Do zalet lektury można również zaliczyć okładkę, które świetnie wpasowuję się w klimat i zdecydowanie będzie wyróżniać się na półce spośród innych książek.

Po tej książce mam aż ochotę po raz enty obejrzeć filmy Marvela. Jestem pewna, że teraz będę inaczej patrzyła na niektóre sceny. Co więcej dzięki tej książce czuję się mądrzejsza, bo w sumie nauczyłam się nieco o innej mitologii.

Myślę, że naprawdę warto przeczytać „Mitologię nordycką”. To właśnie historię zawarte na tych stronach ukształtowało wielu autorów i były bazą do powstania tak cudownych arcydzieł, które znamy teraz. To nie tylko Marverl, ale i „Gra o Tron”, „Wikingowie”, Tolkien. Myślę, że warto wiedzieć skąd to wszystko się wzięło.

Moja ocena

10/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators