[287] "Kroniki Jaaru. Księga luster" - Adam Faber



Tytuł "Kroniki Jaaru. Księga Luster."
Autor: Adam Faber
Liczba stron: 451
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Czwarta Strona


Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!​ ​​

Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie​ i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.

Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato​ i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.

Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato? ​​[lubimyczytac.pl]

Na wstępie chciałabym napisać, że nie rozumiem tego porównania do Harrego Pottera. Dla mnie „Kronika Jaaru” to zupełnie inny świat, nowa i zdecydowanie wciągająca historia.

Kate Hallander mieszka w raz z ciotką w Londynie. Uczęszcza do bardzo dobrego liceum, gdzie ma swoją przyjaciółkę. Tam również poznaje Jonathana, który wpada jej w oko. Może nic złego nie wróżyłoby to, gdyby nie fakt, że dziewczyna otrzymuję księgę, w której znajduję miłosny czar, a to zawsze ma jakieś skutki uboczne. Również Fion, który jest ferem potrafi najpierw działać potem myśleć. Jak nietrudno się domyślić, tych dwoje czeka wiele ciekawych przygód.

Jedyne co mi przypomina Harrego Pottera to miejsce akcji, czyli Londyn, i fakt, że główna bohaterka jest czarownicą. Trochę mało podobieństw żeby porównywać te dwie książki.

„Kroniki Jaaru” to zupełnie inna historia, zupełnie nowi bohaterowie i ich przygody. Na szczególną uwagę zasługuję oprawa graficzna książki. Wszystko zachowane w klimacie, a do tego gruba okładka, która cudnie się prezentuje i tak łatwo nie niszczy. Irytował mnie tylko trochę brokat, który musiałam ściągać chusteczką zanim mogłam zabrać się zaczytanie. Teraz są już go śladowe ilości, więc to już mi odpowiada.

Akcja rozgrywa się w dwóch światach, jednym rzeczywistym, czyli Londynie, a drugim baśniowych, w Jaarze. Mamy tu do czynienia z takimi postaciami jak feere, jednorożce. Bohaterowie swoimi pomysłami potrafią przyciągnąć uwagę więc czytało mi się bardzo przyjemnie.

Fantastyczny, baśniowy świat, w którym można się zatracić. Wszystko idealnie dopracowane i przemyślane. Tak się zastanawiam, czy będzie jakaś kontynuacja „Kronik Jaaru”. W sumie z chęcią poczytałabym jeszcze o Fionie i Kate.
Moja ocena
8/10


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators