[284] "Kości Skryby" - Brandon Sanderson




Autor: Brandon Sanderson
Data wydania: 2017
Liczba stron: 320
Wydawnictwo IUVI
Cykl: „Alcatraz kontra bibliotekarze” cz 1

Mroczni Bibliotekarze znowu atakują – i pokazują swoje najgroźniejsze oblicze w II tomie serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” – „Kości skryby”.

Alcatraz powraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który prawdopodobnie wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Biblioteki strzegą jednak kustosze – wytrwali i podstępni złodzieje dusz.

Oczywiście jest przy nim Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć. I nowo poznani, dość ekscentryczni członkowie rodziny. A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą najemników, Kośćmi Skryby.

Czy Alcatraz odzyska ojca? Czy wraz z przyjaciółmi zdoła uratować dziadka Smedry’ego i ujść z życiem?[lubimyczytac.pl]

To już moje drugie spotkanie z autorem Brandonem Sandersonem. Oj przepraszam, przecież to nie on napisał książkę tylko Alcatraz, tylko nie mógł wydać jej pod własnym nazwiskiem. Wiecie, Bibliotekarze ciągle go ścigają.

Kolejny już raz mamy do czynienia z zabawnymi przygodami chłopca, który w pocie czoła, wraz z dziadkiem, który ma dar do spóźniania się i Bastylią, dzielną wojowniczką, uciekają przed złymi Bibliotekarzami. Tak jak i w poprzedniej części tak i tu mamy do czynienia z akcją. Bohaterowie ciągle coś działają, przemieszczają się, przez co nie mamy chwili wytchnienia na nuda. Dzięki językowi, dziwnym darom rodzinnym ciągle się śmiałam. Książka wprost idealna po ciężkim dniu w pracy. I nie, nie jest tylko dla młodszych czytelników, myślę, że starszym również się spodoba,
Całość napisana jest w pierwszej osobie. Sam Alcatraz opowiada nam swoją niesamowitą historię. Choć opisuje wszystko poważnie i pełen emocji to robi to w zabawny sposób. 

W tej części pojawiają się również nowi bohaterowie, między innymi kolejny Smerdy, który uchodził za zmarłego. Dobrze myślicie, to przyniosło z sobą kolejną osobę z dziwnie przydatnym darem. 

Oczywiście znów w książce mamy pełno ciekawych ilustracji, które nadają charakteru i wyjątkowości lekturze. Jak również nie obyło się bez utarcia nosa tym czytelnikom, którzy są aż nadto nadgorliwi i ciekawscy.

Polecam tą serie każdemu kto chce się odprężyć po ciężkim dniu i poprawić sobie humor. Całość napisana jest lekkim językiem, przez co czytelnik po prostu płynie przez kolejne strony książki nie chcąc się od niej oderwać. 

Pamiętajcie książki czytamy zawsze od pierwszej strony do ostatniej i od pierwszej części przez kolejne. Niczego nie pomijamy, bo to możemy przegapić coś ważnego, a tego przecież byśmy nie chcieli. 
Tak więc życzę  przyjemnej lektury z Alcatrazem.



Moja ocena 8/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators