[265]"Zły Romeo" - Leisa Rayven

Tytuł: "Zły Romeo"
Autor: Leisa Rayven
Seria: Starcrossed cz 1
Liczba stron: 434
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Otwarte


Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce...
Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat...
Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?
[lubimyczytac.pl]

Każdy z nas chyba choć trochę zna historię Romea i Julii. Lubię ten motyw w książkach choć jest on bardzo często używany. Rzadko w tego typu książkach można doszukać się czegoś oryginalnego, czegoś co sprawi, że zapamiętamy ją spośród tych wszystkich.
Cassie i Ethan poznają się na przesłuchaniach do szkoły autorskiej. Już wtedy wszyscy dostrzegają chemię pomiędzy nimi. Oboje dostają główne role w przedstawieniu Romeo i Julia, a w między czasie pojawia się uczucie. Jednak jak wiadomo nie było pisane Romeo i Julii być razem tak też jest i w tym przypadku, tylko że z innego powodu. Teraz spotykają się po latach, aby znów zagrać zakochanych w przedstawianiu.

„Czasami otaczamy się murem nie tylko po to, by nie dopuszczać do siebie innych, ale i po to, by się przekonać, komu zależy na nas na tyle, by zechciał go zburzyć.”
Spotykałam się głównie z pozytywnymi opiniami o tej książce, jednak widziałam i te wręcz przeciwne. Jakie wrażenie wywarła u mnie?

Książkę możemy podzielić na trzy części. Pierwsza opisuje to co się dzieję w teraźniejszości, druga pokazuje to co się wydarzyło sześć lat wcześniej. I dla mnie to zdecydowanie wystarczyłoby i byłoby cudownie. Jest jeszcze forma pamiętnika pisanego przez Cassie. Jest to dla mnie zbędne, a co więcej sprawia, że nie przepadam za główną bohaterką. Dziewczyna nie należy do osób obytych, doświadczonych, jej myśli, które zawarła w pamiętniku są śmieszne w złym tego słowa znaczeniu. Chyba, że po prostu wyrastam już tego typu pozycji. Ta druga opcja również jest możliwa.

Tak więc ustaliliśmy, że główni bohaterowie są minusem tej całej historii. Jednak wiele mi się podobało pomimo to. Sama fabuła choć nie oryginalna moją uwagę przykuła. Przeczytałam całość w jeden wieczór próbując się nie pogubić w przeskokach w czasie. Zdecydowanie lepiej czytało mi się to co działo się kiedyś.

„Zły Romeo” to pierwsza część serii, która może okazać się całkiem ciekawą lekturą. Pełną emocji, iskier i chemii, która łączy głównych bohaterów. Autorka pokazuje, że od uczuć ciężko jest się ukryć i nawet jak chcemy, żeby ich nie było to zazwyczaj nasze serce nie jest nam posłuszne. Jest to typ lektury niewymagającej, sprawiającej, że czytelnik może się przy niej odprężyć. Czyta się ją bardzo szybko. Myślę, że jeśli nie będziecie jej wysoko stawiać poprzeczki to wam przypadnie do gustu. Ja z pewnością nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bo obecnie głównie mogę czytać lekką lekturę. Książka dla tych wszystkich, którzy lubią uczucia pomiędzy bohaterami, przeciwności losu i staranie się o odzyskanie i kolejną szanse. 

Moja ocena
7/10



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators