[262] "Zranieni" - H.M. Ward




Tytuł: "Zranieni"
Autor: H.M. Ward
Seria: Zranieni tom 1
Liczba stron: 208
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Editio
Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.
Skrzywdzone anioły to pierwszy tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelników. To zaledwie początek opowieści o dwojgu młodych ludziach, o narastającym pożądaniu, radości żywiołowego tańca, cieple młodzieńczej przyjaźni, ale i strachu przed cieniami, które wciąż powracają. Ta wciągająca powieść sprawi, że każdą kolejną kartkę będziesz odwracać z niepokojem i niecierpliwością...
Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”.

[lubimyczytac.pl]

Książka wielu pomyłek. To pierwsze co mi się nasuwa na myśl kiedy o niej pomyślę.

Sidney jest studentka, która wyjechała z rodzonego domu i nie utrzymuje kontaktu z nikim ze swojej przeszłości. Peter przeprowadził się do nowego miasta żeby zacząć wszystko od nowa. Spotykają się w restauracji, kiedy to ona bierze go za swoja randkę w ciemno. Potem już okazuje się, ze będą musieli ze sobą współpracować, bo dziewczyna ma być jego asystentka.
Zapowiada się więc dość ciekawie, a spodziewałam się dużo iskrzenia, dużo chemii i dużo wzajemnego przyciągania. Co dostałam?

Powiem wam, ze spodziewałam się czegoś innego. Zupełnie nie czułam tego ich zranienia. Wszystko jak dla mnie działo się za szybko. Nie mogłam nawet do głębiej zastanowić się nad zachowaniem bohaterów. Co jak i dlaczego? Kolejnym problemem jest schemat. Studentka zakochana w wykładowcy. Już trochę książek takich czytałam.Nie zostałam zaskoczona w ten sposób jaki bym chciała.

Plusem zdecydowanie najbardziej widocznym jest humor w książce. Lubię kiedy czytając książkę mogę się uśmiechnąć. "Zranieni" jest pełnie niefortunnych zdarzeń, które poprawiają człowiekowi humor.
Ze względu na swą niewielką obszerność jest to książka na jeden wieczór skierowana przede wszystkim dla kobiet. Nie wymagająca głębszej analizy, taka po prostu do oderwania się choć na chwilę. Dla mnie to trochę za mało. Zabrakło mi jakieś głębi? Bohaterowie byli wielokrotnie sztuczni. Nie wiem może po prostu ta pozycja trafiła na mój nieodpowiedni dzień.
Czy sięgnę po kontynuacje? Nie mam pojęcia, może żeby się przekonać, czy jest poprawa. Jednak z pewnością to nie będzie mój "must have".

Moja ocena 5/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators