Konkurs na majówkę

Witam przychodzę dziś do was z konkursem
1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest jedna z powyższych książek
3. Książka pochodzi z mojej biblioteczki
4.Rozdanie trwa od dziś do 15 maja 2017 roku.
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy.
6. Zgłoszenie należy umieścić pod tym postem.
7. Aby wziąć udział w konkursie należy zaobserwować blog, w komentarzu podać pod jaką nazwą obserwujecie. Jak również poproszę o e-maila, abym mogła się z wami skontaktować w razie wygranej. Również wypełnić zadanie, a o tym trochę niżej.
8. Po ogłoszeniu wyników napiszę do zwycięskiej osoby.
9. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.
10. Aby konkurs miał miejsce musi zgłosić się co najmniej 10 osób\
11. Ostatnio szukam czegoś do posłuchania, dlatego waszym zadaniem jest zasugerowanie mi wpadającej w ucho piosenki.
Książki, z których można wybierać:




Wzór
Zgłaszam się
Obserwuję jako:
Mój e-mail:
Wybieram:
Odpowiedz:


[260] "Konkurs na żonę" - Beata Majewska [przedpremierowo]


Tytuł: "Konkurs na żonę"
Autor: Beata Majewska
Liczba stron: 304
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo:Książnica

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…
[lubimyczytac.pl]

Czy łatwo znaleźć w obecnych czasach odpowiedniego męża bądź żonę? Jeśli tak uważacie to zawsze możecie urządzić konkurs i może wtedy się uda.
Łucja jest młodą i skromną dziewczyną studiującą z dala od domu rodzinnego. Wychowana na wsi przez babkę, a co za tym idzie zna wiele ważnych mądrości. Nie jednokrotnie dzięki jej sformułowaniach na mojej twarzy zakwitał uśmiech. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nigdy nie przelewało się z pieniędzmi w jej domu, więc kiedy pojawia się możliwość wygrania w konkursie pasu stówek, nie waha się i piszę wypracowanie. Pomysłodawcą konkursu jest Hugo, który dzięki niemu zamierza jak najszybciej znaleźć sobie odpowiednią żonę. Co z tego może wyniknąć? Śmiech, tajemnice, groteskowe sytuacje i dużo... A tego się domyślcie. 

"Konkurs na żonę" to ciepła, zabawna historia, która idealnie sprawdza się na wieczór z książką i gorącą herbatą. Mamy tu do czynienia z zupełnie innymi charakterami bohaterów. Ona nieśmiała, nieobyta, często robiąca gafy, a on bogaty, przystojny, pewny siebie. Z tego może wyjść tylko mieszanka i wybuchowa i chemia. Niby schemat, a jednak na swój sposób oryginalny, bo jeszcze z takim konkursem się nie spotkałam. Autorka opowiedziała nam ciekawą historię miłosną, w której pełno złych decyzji, jednak wiadomo to uczucie ma sporą moc. 

Styl  lektury jest leciutki, więc czytało mi się przyjemnie i szybko. Po za miłością ukazuję takie wartości jak rodzina i dom. Dla obu bohaterów kobiety, które ich wychowały są najważniejsze na świecie i są dla nich gotowi zrobić naprawdę wiele. 

Ta książka z pewnością spodoba się tym, którzy lubią polską literaturę z wątkiem miłosnym, w którym występują nietuzinkowi bohaterowie. Ja mam tylko jedno pytanie... kiedy kontynuacja? Historia kończy się w takim momencie, że będziecie chcieli więcej. 
Moja ocena
8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu

[259] "Buntowniczka z pustyni" - Alwyn Hamilton



Autor: Alwyn Hamilton
Tytuł: "Buntowniczka z pustyni"
Rok wydania: 2017
Seria Buntowniczka z pustyni cz.1
Liczba stron: 368
Wydawnictwo Czwarta Strona


Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!
Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.

Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przepuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.
[lubimyczytac.pl]

Amani jest nastolatką, która pragnie wydostać się spod opieki wuja. Marzy jej się zupełnie inne życie niż to, które ma do tej pory. Pewnego dnia poznaje Jina i to on pomaga jej wydostać się ze swojego rodzinnego miasta. Razem przemierzają pustynie i próbują uciec przed armią Sułtana.

"Buntowniczka z pustyni" jest przede wszystkim książką przygodową. Ciągle coś się dzieję, akcja ma dość szybkie tempo, dzięki czemu nie mamy kiedy odetchnąć. Amani jest młodą, żywiołową dziewczyną, więc nie trudno się domyślić, że jej decyzje i pomysły nie jednokrotnie przysporzą jej problemu. To oni właśnie są czołowymi bohaterami książki. Reszta raczej odegrała w tym wszystkim epizodyczne role, więc nie będę się na nimi rozwodzić.

Jest to nie tylko książka przygodowa, ale i lekka fantastyka. Spotkamy tu takie istoty jak... Nie będę taka i wam tego nie zdradzę, bo to byłaby za duża zbrodnia, powiem wam tylko, że nieco powiewa tu "Baśniami z 1001 nocy". Brakuję mi trochę o nich książek tak więc to, że są te istoty tutaj uważam za duży plus. I oczywiście jak na fantastykę przystało nie mogło obyć się bez legend, przypowieści, które są w tej historii znaczące.

Po trzecie mamy tu nutę z wątkiem miłosnym, który jest delikatny, ale nadaje temu wszystkiemu dopełnienia. Nie spodziewajcie się, że mdłych wzdychań do siebie, bo tu nie o to chodzi.

"Buntownicza z pustyni" to żywiołowa, pełna przygód historia, która z pewnością zyska wielu sympatyków. Mi osobiście bardzo przypadła do gustu, choć początkowo wahałam się czy to aby na pewno moja tematyka. Czyta się ją bardzo szybko, napisana jest prostym i lekkim językiem. Sama oprawa graficzna idealnie wgrywa się w klimat historii i wydaję mi się, że będzie zauważalna na półkach w księgarni.

Moja ocena
8/10
Za możliwość przeczytaniu dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

[258] "Love Me Never" - Sara Wolf


Autor: Sara Wolf
Tytuł: "Love me never"
Seria: Lovely Vicious cz.1
Liczba stron: 228
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2017

Top 5 powieści młodzieżowej „Publishers Weekly”
Początek serii dla fanek Pretty Little Liars

„Odlotowa powieść! Błyskotliwa, mroczna, romantyczna. I kompletnie inna”. AMAZON

Isis Blake nie była zakochana od trzech lat, dziewięciu tygodni i pięciu dni… A biorąc pod uwagę, jak się to skończyło ostatnio, zamierza ten stan utrzymać. Od tamtej pory schudła, zrobiła sobie we włosach fioletowe pasemka i razem z mamą, która ucieka przed agresywnym partnerem, przeprowadziła się do jakieś dziury w Ohio. Wszystkie dziewczyny w nowej szkole chcą tylko jednego: Jacka Huntera, tajemniczego Lodowego Księcia liceum East Summit. Przystojny jak z reklamy Armaniego, tak inteligentny, że mógłby się dostać do Yale, i zimniejszy niż Arktyka, Jack nigdy się z nikim nie umawia. Jasne, widuje się go z pięknymi kobietami, ale na dziewczyny ze szkoły nie zwraca uwagi. Aż dostanie od Isis w twarz... Jack spotyka godnego siebie przeciwnika. Nagle wszystko staje się grą.

Cel: sprawić, żeby przeciwnik błagał o litość.
Plansza: liceum East Summit.
Nagroda: coś, czego żadne z nich się nie spodziewa…

„Ta powieść czyta się sama. Non stop coś się dzieje, tajemnica goni tajemnicę. Idealna dla tych, którzy kochają intrygi, skandale, romans i śmiech do łez”. „KIRKUS REVIEWS”
[lubimyczytac.pl]


Od czasu do czasu uwielbiam sięgać po jakąś niewymagającą książkę, żeby się "odmóżdżyć". Tym razem trafiło na książkę od wydawnictwa Amber. Jest to dość krótka historia Isis i Jacka, choć podzielona na trzy tomy. W sumie chyba wolałabym mieć wszystko w jednym skoro ten liczył lekko ponad dwieście stron.

Isis przeszła metamorfozę zarówno zewnętrzną jak i wewnętrzną. Kiedyś była nieśmiałą, grubszą dziewczyną, zauroczoną Bezimiennym. Nie muszę tu chyba mówić jacy bywają chłopcy. Dziewczyna owszem się podłamała, ale był to też dla niej impuls żeby się zmienić. Kiedy przeprowadza się w nowe miejsce jest już zupełnie inną osobą: schudła, zrobiła sobie pasemka i zyskała zadziorny charakter. Na jednej z imprez poznaje Jacka, chłopaka, który ma swoje tajemnice, ale też z charakterem.

Mogę was zapewnić, że będziecie się dobrze bawić z bohaterami tej książki. Jest tu zarówno humor, jak i tajemnice, intrygi. Sporo autorka umieściła w tej krótkiej lekturze. Akcja książki ma odpowiednie tempo, dzięki czemu się nie nudziłam. Na swój sposób jest w niej coś nowego, jednak nie na tyle żebym mogła zapamiętać ją na dłuższy czas. 

Relacje głównych bohaterów mi się spodobały nie mal od razu, choć są schematyczne. Lubię kiedy czuć wyrazistą chemie, że aż iskrzy na około. 
Tak jak już wspominałam, jest to książka na jeden wieczór dla relaksu. Nie należy mieć wobec niej jakiś wygórowanych myśli, bo się zawiedziecie. I po co to wam. 
Zaskakująca, tajemnicza, a przy tym lekko pouczająca książka. Pokazuje jacy potrafią być dla siebie rówieśnicy. Sama niedawno byłam w podobnym wieku więc wiem jak to jest i wątpię żeby kolejne pokolenia były lepsze. 
Tak więc jeśli macie ochotę się oderwać na krótką chwile to polecam.
Moja ocena
7/10





[257] "Królowa cieni" - Sarah J. Maas

Tytuł: "Królowa cieni" 
Autor: Sarah J. Maas
Seria: Szklany tron cz.4
Liczba stron: 848
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo Uroboros



Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.
[lubimyczytac.pl]



To już kolejna osłona przygód Celaeny jaką miałam okazję przeczytać. Nadal bez wątpienia pozostaję fanką autorki.

Celaena powraca do Terrasenu. To właśnie tam został Chaol i Dorian. Powiem wam, że w każdej części autorka przykuwa co raz bardziej moją uwagę. Rzadko dzieję się tak, że kolejne tomy są jeszcze lepsze od poprzednich. Tak więc szacunek się należy.

Już niejednokrotnie mówiłam, że nie lubię, a raczej nie umiem opisywać kolejnych części serii, bo zawsze boję się, że być może za dużo zdradzę z fabuły poprzednich tomów. Więc nie zdziwcie się, że to będzie krótka opinia.


"Dzięki Tobie chce mi się żyć, Rowan - rzekła cicho - Nie przetrwać czy istnieć. Żyć."

Wielu z was zapewne już ma choć jedną cześć tej serii za sobą, bo w ostatnim czasie jest ona dość popularna i lubiana. Tym którzy się jeszcze wahają mówię do dzieła, nie ma na co czekać, w końcu już został wydany ostatni tom.

Wydaję mi się, że "Szklany tron" śmiało może ubiegać się o miano jednej z lepszych serii fantastycznych jakie miałam okazję poznać. Mamy tu wszystko to co czytelnik oczekuje od tego typu książek. Zaczynając książkę nie mamy zielonego pojęcia z czym tym razem przyjdzie się mierzyć Celaenie. Dziewczyna raczej nie ucieka od trudności, a raczej wychodzi im na przeciw. Częste zwroty akcji są tu na porządku dziennym jak również co róż pojawiający się nowi bohaterowie. Mamy tu zarówno akcje, liczne walki, intrygi, tajemnice, a także to co kobiety kochają najbardziej przystojnych mężczyzn i uczucie. Czego chcieć więcej? Nie mam pojęcia. 

Polecam tą serię za każdym razem, bo warto. Zresztą nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na jej temat. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Celaena jest jedną z tych nielicznych bohaterek, które nie użalają się nad sobą, a walczą o to co uważają za wartościowe. Już samo to dla mnie jest ogromnym pozytywem, bo uwielbiam jak dziewczyny mają charakterek. 
Mimo, że każda z części liczy dość sporo stron to nie ma tu miejsca na niepotrzebne sceny, które nudzą czytelnika. Wszystko zaplanowane jest od pierwszej strony do ostatniej strony tak żeby wbić czytelnika w fotel. Przede mną jeszcze ostatnia część, której na razie jeszcze nie mam na swojej półce, ale wydaję mi się, że jest to tylko kwestią czasu. 

Moja ocena
8/10

[256] "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - J.K. Rowling




Liczba stron: 368
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo Media Rodzina

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa. 
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.
Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.
[lubimyczytac.pl]


Kto z nas nie zna młodego czarodzieja jakim był Harry Potter. Wydaję mi się, że jest on najbardziej rozpoznawalnym bohaterem książkowym wśród ludzi na świecie. Ja miałam okazję oglądać jak i czytać całą serie tych wspaniałych przygód. Teraz przyszedł czas na ten "dodatek".

Zdaję sobie sprawę, że ta książka ma bardzo dużo anty fanów, zresztą sama nie jestem przekonana czy to dobry pomysł, że powstała, bo przeżyłabym i bez niej. Tym razem główna akcja skupia się przede wszystkim na Albusie Potterze i jego przyjacielu Scorpiusie Malfoy. Obaj wpadają na pomysł, aby obrócić bieg historii, a próby te nie obyły się bez komplikacji.

Jeśli chodzi o samą formę książki to zdecydowanie wolałam te wcześniejsze części. Książka w formie sztuki, z podziałem na role to zdecydowanie nie moja bajka, choć kartki mknęły mi w zawrotnym tempie i okazało się, że ta historia jest bardzo krótka. Brakowało mi trochę tych opisów, które nadawały klimatu czarodziejstwa. Traktowałabym chyba tą pozycję jako oddzielną książkę, a nie kontynuacje czegoś tak fantastycznego, bo to zupełnie coś innego. O albo po prostu dodatek i tyle.

Jednak z chęcią obejrzałabym ekranizacje tej lektury, to mogłoby być bardzo ciekawe. Zresztą zawsze mnie ciekawiły losy młodego pokolenia i wyobrażałam sobie jak to wszystko mogłoby się potoczyć. Więc skoro mamy "Fantastyczne Zwierzęta" to czemu nie nowe pokolenie? Może coś pomyślą na ten temat.

To czy sięgnięcie po tą pozycję czy też nie to już pozostawiam wam. Ja się cieszę, że jednak się zdecydowałam, bo to był dla mnie taki krótki powrót do dzieciństwa kiedy to siadało się przed Harrym Potterem. Aż mi się zachciało obejrzeć film z tego wszystkiego.
Ktoś może z was czytał? Jakie jest wasze zdanie?

Moja ocena 7/10

[255] "Siedem spódnic Alicji" Joanna Jurgała-Jureczka




Autor: Joanna Jurgała-Jureczka
Tytuł:"Siedem spódnic Alicji" 
Liczba stron: 3014
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Wśród urokliwych krajobrazów portugalskiego miasteczka Nazaré, chorwackiego Molunatu i polskich Stawisk Alicja będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, kim dla niej jest dumny i wyniosły hrabia Adam Franciszek Przebłocki, a kim może stać się Dawid Zan.

Młody celebryta zmuszony jest spędzić parę dni na prowincji. Zanim jednak zamelduje się w hotelu „U Hrabiny”, drogę zajedzie mu traktorek hand made prowadzony przez Czesia Rychłego, którego nazwisko stoi w sprzeczności z jego temperamentem. Czy to będzie to zły, czy dobry znak? Kim okaże się zadziorna i niepokorna dziewczyna, którą uważał za pomocnicę ogrodnika? Jakie wartości odnaleźć można na prowincji, gdzie teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a sytuacje opisane z przymrużeniem oka prowokują do pytań o rzeczy ważne i najważniejsze?
[lubimyczytac.pl]



Przyszedł czas na polską literaturę. "Siedem spódnic Alicji" to moje najnowsze znalezisko w bibliotece.

Poznajemy Alicję kiedy to jest jeszcze w związku z Adamem Franciszkiem Przebłockim, polskim hrabią. Kobieta obawia się, że różnica w pochodzeniu ich dwojga może okazać się nie możliwa do przejścia. W tej historii pojawia się również Dawid, młody już bardzo popularny aktor, który zamieszkuje w hotelu "U Hrabiny".

Jeśli lubicie typowe książki polskiej współczesnej literatury, to ta pozycja jest właśnie idealna dla was. Ciepła i przyjemna historia o pokoleniowej rodzinie. Oprócz Alicji występuje również jej babcia, a co za tym idzie mamy tu do czynienia z licznymi mądrościami. Jak wiadomo tam gdzie szczęśliwa rodzina tam i pojawia się uśmiech. Były w tej historii zabawne momenty, w których to na mojej twarzy pojawiał się szczery uśmiech.

Oczywiście nie mogło się obyć bez wątku miłości. Nie będę tu mówiła kto, z kim i dlaczego. Uczucie pomiędzy dwojgiem jest tu dla mnie tylko znaczącym tłem, powoli kiełkuje i rozwija się, żeby powstało z tego coś mocnego.


"Siedem spódnic Alicji" to przyjemna książka na wieczór, idealna do oderwania się od codziennych spraw i odpoczęcia po ciężkim dniu. Czytając ją również dowiedzie się o co chodzi z tym tytułem, bo przyznam się, że mnie szczególnie ten tytuł zaintrygował do sięgnięcia.


Moja ocena 7/10

[254] "Diabolika" S.J. Kincaid



Autor: S.J. Kincaid
Tytuł "Diabolika"
Seria: "Diabolika"cz1
Liczba stron: 412
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: Otwarte

Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.
Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.
Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.
Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?
[lubimyczytac.pl]


Oto przedstawiam wam moją pierwszą wygraną w konkursach książkowych. Wyczekiwałam tą książkę z ogromną nadzieją, więc od razu jak do mnie dotarła zabrałam się za czytanie.

Wiele was zachwalało "Diabolikę", podobno nie można wobec tej książki przejść bez emocji, to wszystko sprawiło, że postawiłam tej historii bardzo wysoko poprzeczkę.

Diaboliki to stworzenia, które mają za zadanie chronić za wszelką cenę swoich właścicieli. Są bezwględne, silne, a przede wszystkim potrafią zabijać. Nemezis służy córce senatora, Sydonii. Jest jej obrończynią, a zarazem najlepszą przyjaciółką.Kiedy cesarz chce widzieć Sydonnie na swoim dworze to właśnie Nemezis, aby ją chronić wyjeżdża i ją udaje. To właśnie tam zaczyna uświadamiać sobie, że może i Diaboliki są skore do jakichkolwiek uczuć jak radość, przyjaźń. 

"- Zrobiłem ci jakąkolwiek krzywdę?
- Rozbolały mnie knykcie od okładania cię pięściami."

W tej książce autorka nie dała nam ani chwili wytchnienia, chwili na złapanie oddechu, non stop zasypując nas nowymi zdarzeniami i emocjami. Lubię to. Zupełnie nie mogłam oderwać się od lektury, wciągnęła mnie historia Nemezis do granic możliwości. Każdy z bohaterów miał sobą wiele do zaoferowania. Wielu z nich okazało się zupełnie inni niż mogłoby nam się na początku wydawać, rozwijali się wraz z upływem akcji. Poczynania ich nie były schematyczne i sztuczne dzięki czemu "Diabolika" z pewnością wyróżnia się z pośród innych książek. Intrygi, tajemnice, zaskakujące sytuacje, czego można chcieć jeszcze?

Na uwagę zasługuję fakt, że "Diabolika" to zupełnie coś nowego. Autorka stworzyła gatunek?, który jest podobny do człowieka, pod wieloma względami wygląda jak człowiek, ale jest o wiele silniejszy, sprytniejszy, a przy tym bezgranicznie oddany tylko jednej osobie. Do tego wszystkiego zamieściła ją w fantastycznym świecie, gdzie wielką role odgrywają maszyny stworzone przez przodków bohaterów, pełnią one role służby, potrafią leczyć, zmieniać wygląd ludzi. Każdy bogaty człowiek nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek niedoskonałości.  

Pełna emocji, zaskakujących zwrotów książka, którą z pewnością pokochacie. Po przeczytaniu jej wcale nie dziwie się tych wszystkich ochów i achów, których się naczytałam na jej temat. "Diadolika" to dopracowana młodzieżówka, która mi zapadnie w pamięci na długo i już nie mogę doczekać się jej kontynuacji. 

"Diabolika" jest jedną z lepszych książek jakie przyszło mi czytać tej wiosny. Ma w sobie tą iskrę, która po prostu do siebie przyciąga, jak magnez. Jeśli jeszcze nie zmierzyliście się z Nemezis to na co jeszcze czekacie?

Moja ocena 
9/10

[253] "Piętno Pielgrzyma. Zbuntowani." - Janusz Lasgórski



Autor: Janusz Lasgórski
Tytuł: "Piętno Pilgrzyma. Zbuntowani.
Liczba stron: 552
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: Javiko
Ander Sandor z grupą przyjaciół, młodych i niepokornych, buntują się przeciwko regułom świata, w którym żyją: powszechnej inwigilacji, zastraszaniu ludzi i drakońskiemu prawu. Posiadają niezwykłe umiejętności, które stają się powodem prześladowania i prób zmuszenia ich do przekazania bezcennej wiedzy. Zbuntowani nie godzą się służyć oligarchom, kwestionują wypaczony system wartości, na którego szczycie postawiono konsumpcję, odrzucają uległość i sprzeciwiają się powstającej rasie nadludzi – Wybranym. Korzenie ich świata tkwią głęboko we współczesności, tu i teraz.
Na drodze ku upragnionej wolności bohaterowie odnajdują artefakty nieznanej cywilizacji, a w krytycznych chwilach uzyskują wsparcie ich prawowitych spadkobierców. Ucieczka w zdewastowane i opuszczone regiony Ziemi nie rozwiązuje sytuacji. Zbuntowani są wciąż niebezpieczni dla elity rządzącej. Zagrażają sprawowaniu przez nią władzy absolutnej i planom zawłaszczenia siostrzanej planety. Mimo że ciągle walczą o przetrwanie, potrafią cieszyć się życiem, przeżywają pierwsze miłości, są pełni optymizmu, nie opuszcza ich też dobry humor. Nie rezygnują ze spełnienia swoich marzeń o lepszym świecie. Nawet ścigani i więzieni demaskują przestępczą działalność Wybranych. Korzystając ze swoich wyjątkowych umiejętności, starają się uwolnić z karnych obozów pracy zesłane tam na zatracenie bliskie im osoby i znajomych. Czy zdążą na czas?
Losy Zbuntowanych wpisują się w najbliższą historię i kulturę naszej ziemskiej cywilizacji, w jej problemy etyczne i społeczne: konflikty rasowe, tragedię klimatyczną, brutalne „terraformowanie” Marsa i w końcu kolonizację innych, odległych globów.[lubmyczytac.pl]



Fantastyka to taki gatunek, po który staram się sięgać bardzo często. Właśnie takie książki najbardziej potrafią pobudzić naszą wyobraźnie. Kiedy zaczynałam czytać „Piętno Pielgrzyma. Zbuntowani”, nie wiedziałam do końca czego mogę się po niej spodziewać.

Cała książka została podzielona na cztery odrębne historię, które zarazem łączą się w całość. W każdej z nich poznajemy nowych bohaterów i ich przygodę. Wszyscy z nich są zbuntowanymi, czyli osobami, którym nie odpowiada obecna sytuacja na świecie. Dążenie do efektów nauki sprawiło, że człowiek stracił na swoim społeczeństwie, a przede wszystkim na relacjach z drugim człowiekiem. Myślę, że takie sytuację przejawiają się już teraz w realnym świecie.
Janusz Lasgórski przedstawia nam wizję przyszłości i tego w jakich realiach może nam przyjść żyć. Pd koniec XXI wieku światem żądzą Wybrani, którzy mają dość rygorystyczne poglądy. Tacy ludzie jak Maks, Rysiek, Ander, postanawiają się przeciwstawić obecnemu porządkowi. Każdy z nich stara się odnaleźć się w obecnym porządku i mimo wszystko choć trochę żyć normalnie. Nie jestem w stanie wybrać tego najważniejszego dla mnie, bo każdego z nich polubiłam na swój sposób. Podobają mi się osoby, które potrafią zawalczyć o swoje i nie podporządkowują się wbrew swoim ideałom, a tak właśnie było w tym przypadku.

Książka napisana dość lekkim piórem[oprócz prologu], a dzięki sporej ilości różnorodnych bohaterów czyta się ją zaciekawieniem. „Pietno Pielgrzyma” to typowa fantastyka naukowa, jednak nie zawala nas naukowymi nazwami co mnie akurat bardzo ucieszyło.Wraz z biegiem stron książka staję się co raz ciekawsza, więc nawet jeśli początek nie przypadł wam do gustu zachęcam do czytania dalej, bo być może wasze zdanie ulegnie zmianie tak jak i moje.

Do sięgnięcia po lekturę, zachęcam przede wszystkim fanom fantastyki, szczególnie tej, która przedstawia wizję przyszłości. Cieszy mnie, że będzie kontynuacja tej historii.Polecam.
Moja ocena
7/10

Wyniki konkursu

Witam, dziś przychodzę do was z wynikami konkursu, w którym do wygrania była jedna z czterech książek. Do losowania zgłosiło się 57 osób.
Gratulację więc należą się  PANI LECTER

[252] "Moje serce należy do ciebie"- Alessio Puleo



Autor:Alessio Puleo
Tytuł: "Moje serce należy do ciebie"
Liczba stron: 384
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Muza S.A.

Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.
Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.

W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...[lubimczytac.pl]


Czytając opis tej książki pomyślałam sobie, że to będzie kolejna młodzieżówka, typowy wyciskać łez. Pomyłka.

Ylenia jest młodą dziewczyną, którą uratować może tylko przeszczep serca. Już to daję nam do myślenia, że mamy do czynienia ze smutną historią, a tu niespodzianka. Przez większość akcji autor ustawia bohaterów w takich niedorzecznych i komicznych sytuacjach, że niejednokrotnie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Alex nie należy do przerysowanych i wyidealizowanych bohaterów co bardzo mi się spodobało. Bardzo często miewa pomysły, które są wręcz niedorzeczne, do tego ma ciągłego pecha i czasem bywa mało spostrzegawczy. Między innymi nie wiedział czemu nie chce mu ruszyć samochód, aż dzwonił do przyjaciela żeby się zapytać, okazało się, że był zaciągnięty hamulec ręczny.
Ubawiłam się czytając historie nastoletniej miłości. Zdecydowanie pomimo paru aspektów jest to idealna książka na poprawę humoru. Napisana bardzo prostym językiem, czasem lekko przerysowanym, więc czyta się ją bardzo szybko. Jeżeli zdecydujecie się na sięgnięcie po nią to nie spodziewajcie się romantyzmu, bo to akurat wyszło autorowi kiepsko. 

Książkę polecam przede wszystkim tym, którzy czasem lubią patrzeć na świat z przymrużeniem oka. Styl książki jest podobny do Federico Mocci, więc jego fani również znajdą  coś dla siebie. 
Moja ocena
7/10 

[251]"Klątwa przeznaczenia" - Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka





Tytuł: "Klątwa przeznaczenia"
Autor: Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka
Liczba stron: 812
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania 2017

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku- bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego, czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.
[lubimyczytac.pl]


O "Klątwie przeznaczenia" słyszałam wiele dobrego, choć i tak do końca nie byłam przygotowana na to co zastałam w jej zawartości. Pozytywne zaskoczenie mnie spotkała, a takie lubię najbardziej. 

Główną bohaterką jest nastoletnia czarodziejka o imieniu Arienne, która trafia Czarnej Twierdzi, gdzie wszystko rządzi się swoimi prawami. Jest to miejsce, gdzie rządzą Związkowcy, dla których kobieta jest osobą dla zaspakajania ich potrzeb. Dziewczyna z pewnością nie tego spodziewała trafiając tu w poszukiwaniu Księgi. Została faworytą jednego z najbardziej bezwzględnych Mistrzów.

"Klątwa przeznaczenia" z pewnością nie jest książką dla bardzo młodych czytelników. Mamy tu do czynienia z wulgarnymi scenami, gdzie również występuję erotyka. O dziwo wcale mi to tu nie przeszkadzało, pasowało i dopełniało całą tą historię. Arienne jak dla mnie mogłaby być ciut starsza, bo tak sobie ciężko mi wyobrazić dziewczynę w tym w wieku w tym wszystkim. Jednak z charakteru była bardzo dojrzała na swój wiek, więc może się nie czepiajmy aż takich szczegółów. Lew...hmm i jego Olbrzym, czy jest coś więcej do powiedzenia na jego temat? Ci którzy czytali z pewnością wiedzą o co chodzi, a ci. którzy zamierzają z pewnością mogą zwiększyć apetyt na książkę.

"Ta sama postura godna Boga Wojny oraz idealna rzeźba ciała widoczna pod perfekcyjnie skrojonymi i dopasowanymi szatami. Ach, no i ten jego dumny oręż, tak
uwypuklony w obcisłych spodniach… Może jednak nie będzie aż tak nudno? "



Severo jest z pewnością ideałem niegrzecznego mężczyzny, który w środku skrywa czułego kochanka. Oboje mają tajemnice, oboje wszystkiego o sobie nie wiedzą, a to sprawia, że nie możemy oderwać się od książki. Cały pomysł na fabułę należy do oryginalnych, bo nie przypominam sobie żebym miała okazję czytać tego typu historię. Liczne intrygi, mnóstwo różnych, znaczących bohaterów, zwrotów akcji sprawiło, że przeczytałam ją w mgnieniu oka. "Klątwa Przeznaczenia" jest za razem mroczną jak i fascynującą historią, która zasługuję na dłuższą chwilę uwagi. Z pewnością ja chcę więcej  i to jak najszybciej. 
Z jednej strony książka napisana jest w pierwszej osobie, kiedy mamy do czynienia z perspektywą Arienne, a w innych w trzeciej. Chyba lepiej byłoby gdyby była jedna forma. 
Wiem, że moja opinia jest nieskładna, ale to kolejny przykład na to jak ta książka wpłynęła na moje myślenie, jak na razie na niczym nie mogę się skupić. 

Autorki wykonały kawał dobrej roboty i mogą być zadowolone ze swojego debiutu. Dopracowani bohaterowie i świat doskonale wykreowany, wszystko to zapadnie mi w pamięci na długi czas. Jeśli jeszcze się nie zdecydowaliście sięgnąć po tą książkę to nie ma co dłużej czekać. Warto. Polecam i życzę autorką kolejnych tak wspaniałych książek.

Moja ocena
8/10
Za możliwość przeczytania tej wspaniałej historii dziękuję autorką.

"Mati, Rafi i chomik z kosmosu" - Rafał Kotek

"Mateusz i Rafał to dwoje ośmiolatków. Pewnego dnia ratują z opresji chomika. Zwierzak okazuje się przybyszem z kosmosu, który uczy chłopców podstaw ekologii.

Jak skutecznie segregować odpady?
Co robić, by oszczędzić w domu wodę i prąd?
To niektóre z pytań, na jakie w przystępny i ciekawy sposób odpowiada książka.

Czytając przygody chłopców i kosmicznego chomika, możemy nauczyć dzieci ekologii i jednocześnie wprowadzić w świat czytania."

Pierwszy raz mam przyjemność przedstawić wam na moim blogu tak krótką książkę, ale jak wiadomo każdy lubi nowości. "Mati, Rafi i chomik z kosmosu" to pouczająca i krótka historyjka, dzięki której możemy nauczyć dzieci podstaw ekologii. Napisana jest lekkim i prostym językiem, który z pewnością przypadnie do gustu młodszym czytelnikom i słuchaczom. Choć zawiera mądre idee to jest ona krótka, dzięki czemu nie nuży.
Mam nadzieję, że autor wyda ją w formie papierowej, bo wydaję mi się, że taka forma bardziej przypadnie do gustu najmłodszym.
Jeśli czytacie swoim pociechą to zachęcam was po sięgnięcia po tę bajkę. Uczmy ekologii już od najmłodszych lat, z pewnością wyjdzie nam to wszystkim na dobre.

[250] "The Call. Wezwanie" - Peadar O'Guilin




Autor: Peadar O’Guilin
Tytuł: ”The Call. Wezwanie”
Liczba stron:350
Rok wydania:2017
Wydawnictwo IV strona 

Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie?
Trzy minuty
Wszyscy nastolatkowie wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani.
Dwie minuty
Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić.
Minuta
A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż​enia nóg ma szansę na przeżycie, kiedy przyjdzie pora jej Wezwania?
Czas ucieka…
[lubimyczytac.pl]


Fantastyka to dla mnie najlepszy gatunek do oderwania się od codzienności. To właśnie tego typu książki najbardziej zajmują naszą wyobraźnie i myśli, bo w naszych głowach powstaje cały nowy obraz świata.

Do sięgnięcia po „The Call” zachęcił mnie przede wszystkim opis na okładce. Tajemniczy, zachęcający, mówiący wiele, a zarazem pozostawiający wiele pytań bez odpowiedzi. O życiu każdego z nastolatków decydują tylko 3 minuty. Wydaje się, że przez taki czas przecież wiele wydarzyć się nie może. W sumie już nawet dłużej piszę tą opinie. Jednak nic bardziej mylnego. W książce „The Call” dzieję się naprawdę dużo. Nawet na chwile nie mamy czasu na odpoczynek od zdarzeń i emocji.

Nessa w wieku dziesięciu lat dowiedziała się co ją czeka i że ma niewielkie szanse na przeżycie. Obecnie swoje wezwanie przeżywa jeden na dziesięciu nastolatków. W kraju istnieją nawet szkoły, które mają im pomóc zwiększyć szanse przetrwania.

Dość dużym plusem z pewnością są bohaterowie, o których ciężko jest zapomnieć. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy. Nessa ma ogromną chęć przetrwania pomimo swoich nie do końca władnych nóg, nie poddaję się, stara się być co raz lepsza w innych dziedzinach, a przy tym wszystkim po mimo tego co ich wszystkich czeka jest przyjacielska. Anto, cudowny chłopak, pacyfista, który nie chce skrzywdzić żadnej żywej istoty, chyba że w obronie przyjaciół. Nie obyło się również bez czarnych charakterów, zresztą to oni zawsze nadają końcowego charakteru książce.

Tą historię porównują do „Więźnia labiryntu” i „Igrzysk śmierci” choć nie do końca wiem, dlaczego. Nie widzę tu zbyt wiele podobieństw, oczywiście wszystkie mi one jak najbardziej przypadły do gustu. „The Call” z pewnością wciągnie was w swój świat, który jest tajemniczy już niemal od pierwszych stron książki i w raz z akcją co raz bardziej jesteśmy wszystkiego ciekawi. Język i  styl pisania autora jest plastyczny, dzięki czemu czyta się naprawdę szybko. Ja pochłonęłam tę historię w jeden wieczór. 

Trzeba również zwrócić uwagę na wydanie książki. Choć na zdjęciu wydaje się ono niczym nie wyróżniać, to nic bardziej mylnego. Nie wiem do końca jak wam to wyjaśnić, ale książka ma skrzydełka, a w głównej okładce jest okrągła dziura, której tło jest na tym właśnie skrzydełku. Lubię kiedy jest coś nowego w okładkach, gdzie nie występuję to często. Więc za to również plus. W raz z książką otrzymałam również zakładkę z Książe Sidhe, chyba czytają mi w myślach, bo ostatnio coś krucho u mnie z zakładkami, a ta  mi się podoba. 

Jeśli lubicie lekką, dość młodzieżową fantastykę to z pewnością jest to dla was lektura obowiązkowa. Pomimo często mocnych scen czyta się ją przyjemnie. 
Szukacie książki pełnej emocji, akcji z ciekawymi bohaterami, "The Call" to odpowiedni dla was wybór.

Moja ocena 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu IV strona

[249] "W sieci złudzeń" - Joyce Maynard



Autor: Joyce Maynard
Tytuł: "W sieci złudzeń"
Liczba stron: 430
Rok wydania:2017
Wydawnictwo MUZA S.A.

Z powodu nadużywania alkoholu Helen straciła męża i opiekę nad siedmioletnim synem Olliem. Kiedyś chciała zajmować się fotografią artystyczną, a teraz robi zdjęcia dzieciom w szkole i dorabia w firmie cateringowej. Próbując wyjść z uzależnienia, spędza samotne wieczory na oglądaniu profili na portalach randkowych. Weekendowe spotkania z synem stają się coraz trudniejsze. Kiedy spragniona emocjonalnej więzi poznaje Avę i Swifta Havillandów, jest nimi z miejsca oczarowana. Bogaci filantropi mają własną fundację ratującą psy, ich wspaniały dom jest pełen dzieł sztuki, mają cudownych przyjaciół, dla których urządzają olśniewające przyjęcia. Helen jest tak bardzo zafascynowana swoimi nietuzinkowymi przyjaciółmi i pozostaje pod takim ich wpływem, że zrywa nawet kontakty ze swoim nowym mężczyzną. Urokowi Havillandów ulega także Ollie, który pewnego dnia jest świadkiem wypadku z udziałem Swifta i jego syna. Helen znalazła się w sytuacji, w której musi wybrać między prawdą a swoimi ekscentrycznymi przyjaciółmi.[lubimyczytac.pl]


Helen zawsze chciała być kochającą matką dla swojego dziecka i mieć szczęśliwą rodzinę, jakiej jej samej brakowało, kiedy była mała. Po odejściu męża popada w depresję, przez co co raz częściej zagląda do kieliszka. Nie obyło się bez konsekwencji, a mianowicie odebrano jej prawo do opieki nad dzieckiem. Kobieta co raz bardziej czuje się samotna i to właśnie wtedy na swojej drodze spotyka
Avę i Swifta. Idealne, kochające się małżeństwo, które pomaga innym. Helen popada w pewien sposób w fascynacje nimi i to ich zdanie uważa za najważniejsze, to z nimi chce spędzać czas. 

Są książki, które powodują, że zaczynamy myśleć o naszym sposobie bycia, to co jak robimy. Wydaję mi się, że każdy z nas działa w mniejszym bądź większym stopniu pod czyimś wpływem. Tak jesteśmy skonstruowani. Helen każdą swoją decyzje opiera a zdaniu Avy, którą uważa za swoją przyjaciółkę, idealną kobietę, jaką sama chciałaby być. Żyje złudzeniem, że to właśnie oni są najlepszą rzeczą jaka ją spotkała. 
Historia ta pokazuję, że zawsze należy mieć swoje zdanie i swój rozum. Nie należy robić coś i od razu myśleć co ktoś sobie o nas pomyśli, bo wiele może nas ominąć i wiele możemy stracić. 

"W sieci złudzeń" czyta się szybko. Jedyne co to denerwowała mnie trochę główna bohaterka, ale wiem, że właśnie była taka jaka powinna być, czyli między innymi naiwna i w pewnym stopniu niesamodzielna. 

Książka jest z pewnością warta poznania. Ukazuje nam psychikę człowieka, jak bardzo możemy się uzależnić od drugiej osoby i jak bardzo możemy widzieć zakłamany obraz kogoś. Nie którzy ludzie potrafią kłamać bez zająknięcia, to my musimy wiedzieć na jakim stopniu powinniśmy im wierzyć, zaufać. Poruszająca, nieprzerysowana historia o próbie odnalezienia własnego szczęścia. 

Moja ocena
7/10

Za możliwość poznania historii Helen, dziękuję wydawnictwu MUZA S.A.

[248] "Dziewczyna, która przepadła" - Katarzyna Misiołek



Tytuł:"Dziewczyna, która przepadła" 
Autor: Katarzyna Misiołek
Liczba stron: 464
Rok wydania:2016
Wydawnictwo: MUZA

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie. Tu, gdzie utknęła, nie ma jednak żadnych reguł. Ten, który ją przetrzymuje, jest nieprzewidywalny. Każdy dzień jest walką, każda noc może się okazać ostatnią. Dziewczyna zostaje cudem uwolniona z rąk szaleńca. Ale czy świat, który zastaje po powrocie, jest miejscem, o jakim marzyła? Jak ma odnaleźć się wśród bliskich? Trudno jest marzyć o szczęśliwej przyszłości wśród ludzi, którzy bez żadnych skrupułów żerują na cudzych dramatach. Monika ze wszystkich sił stara się odzyskać uczucie Jakuba, którego przed laty utraciła. Jak długo będzie się czuła tak strasznie zagubiona, zanim zrozumie, że naprawdę wróciła do domu? Czy znajdzie jeszcze swoje miejsce w świecie, który pędzi do przodu nie oglądając się na tych, którzy za nim nie nadążają?[lubimyczytac.pl]

O tej książce obiło mi się kiedyś trochę o uszy i miałam ją z pewnością w planach, ale jakoś tak się zdarzyło, że dopiero teraz jak dostałam ją w bibliotece, zapoznałam się z nią.

"Wszyscy popełniamy błędy i wszyscy bez wyjątku pragniemy tego, czego nie możemy mieć. Czegoś albo kogoś… Zawsze."

Monika była pod wieloma względami zwykłą kobietą mającą męża, choć popełniającą błędy, ale kto nie ma ich na koncie. Był dzień jak co dzień, na pozór zwykły, ale dla niej okazał się przełomowy, wywrócił jej życie do góry nogami, zmienił ją samą. Już nigdy nie była taka jak sprzed porwania. 
Czytając tą pozycje niejednokrotnie miałam na ciele dreszcze. Ukazuję jak okrutny potrafi być człowiek, dla drugiego człowieka, szczególnie taki, który również doświadczył w swoim życiu złych rzeczy. Lubię sięgać po takie pozycję, które potrafią szarpać emocjami czytelnika, a ta z pewnością do takich należy. Autorka opisała porwanie i szczególnie przetrzymywanie Moniki w sposób naturalny, w który bardzo łatwo uwierzyć. Sytuacje i bohaterowie nie zachowywali się sztucznie.

Całość czytało mi się dość szybko, a dzięki temu, że ciągle się coś działo, lektura mnie nie nużyła, przez większość czasu trzymała w napięciu.
Ubolewam trochę, że nie przeczytałam tej historii z innej perspektywy, a mianowicie "Ostatni dzień roku". Może miałabym trochę inne spojrzenie na niektóre sprawy. Jednak oczywiście wszystko jest w tym przypadku do nadrobienia. Skoro ja mogłam przeczytać najpierw tą część to wy też możecie, więc nie martwcie się, że poprzednia jeszcze przed wami.

Jeśli szukacie książki, która trzyma w napięciu, opowiada o historii, która przecież może się zdarzyć każdej z nas, bo nikt nie wie co czai się za rogiem w tych czasach, to polecam sięgnąć po "Dziewczynę, która przepadła"

Moja ocena
8/10


© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators