[245] "Dziedzictwo ognia" - Sarah J. Maas



Autor: Sarah J. Maas
Tytuł: "Dziedzictwo ognia"
Liczba stron:565
Rok wydania: 2015
Seria: "Szklany tron" cz 3
Wydawnictwo: Uroboros


Celaena Sardothien przeżyła już wiele – brutalne szkolenia, niewolę, turniej o pozycję Królewskiej Obrończyni… Tym razem jednak przyjdzie się jej zmierzyć z własnymi demonami, z ciężarem jej dziedzictwa. Aby uzyskać informacje – kluczowe w wojnie z okrutnym królem Adarlanu – musi nauczyć się panować nad ogniem, który nosi w sobie. Podczas gdy codziennie ćwiczy pod czujnym okiem nieśmiertelnego Rowana, król wciela w życie kolejne z jego mrocznych planów. Jednak i na dworze władcy zawiązują się sojusze, mające na celu zakończenie jego panowania i przywrócenie magii na kontynencie.
Celaena, nieświadoma tego, co się dzieje w Rifthold, ma jeden cel – dostać się do legendarnego Doranelle, którym rządzi Maeve, i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Jak jej władca zdołał usunąć magię? Co zrobić, by ją przywrócić? Jednak opanowanie jej mocy to niejedyna rzecz, z którą będzie musiała się przedtem zmierzyć – król Adarlanu już o to zadbał. Czy dziewczynie uda się wyjść cało z koszmaru, jaki zgotował jej władca pozbawionego magii kontynentu? Co jeszcze planuje król? I jaki los czeka rebeliantów?
[lubimyczytac.pl]


W końcu znalazłam chwile na sięgnięcie kontynuacji "Szklanego tronu" i muszę wam powiedzieć, że jak zawsze przy tej autorce jestem pod wrażeniem. Niemal od pierwszych stron wciągnęły mnie przygody Celaeny. Pojawili się również nowi bohaterowie. Co do Rowana nie mam jeszcze o dziwo ugruntowanego zdania. Chyba wolałam Doriana i Kapitana. 

Książkę mieliśmy podzieloną na trzy historie. Jedna oczywiście opowiadała przeżycia Celaeny i Rowana, a trochę się u nich działo, drugą zajął zamek, czyli Dorian i Chaolem, a trzeci Manom. Ta ostatnia jakoś najmniej mnie interesowała, ale zapewne nie bez powodu pojawiła się w tej całej historii. Jak nie trudno się domyślić sporo się działo, zdecydowanie jest lepszą częścią pod tym względem niż poprzednia. 
W końcu pojawili się Feriie, które spodobały mi się w innej serii tej autorki. Myślę, że fani fantastyki nie będą zawiedzeni. Autorka w tej części zamieściła sporą ilość magii. 

Kolejny już raz zakończenie części rozwaliło mnie na łopatki. Sarah J. Maas sprawia, że zaczynam lubić jakiegoś bohatera, chyba tylko po to żeby go uśmiercić. W tej historii nikt nie jest bezpieczny. Zaskakująca, pełna emocji książka dla każdego. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii. Jeśli jeszcze jej nie poznaliście to jak najszybciej musicie to zmienić. 

Moja ocena
9/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators