[241] "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton




Tytuł: "Poszukiwaczka"
Autor: Arwen Elys Dayton
Seria: Poszukiwaczka cz.1
Liczba stron: 476
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Uroboros
Bycie Poszukiwaczem to misja i służba ludzkości. To obrona słabszych i cierpiących oraz wielki honor dla rodziny. Tak myśli Quin Kincaid, która niebawem ma złożyć przysięgę włączającą ją do grona Poszukiwaczy. W dniu ceremonii Quin przekona się jednak, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje… Czy bycie Poszukiwaczem naprawdę oznacza obronę ludzkości przed złoczyńcami? Bańka mydlana, w której Quin dotychczas żyła, pęka, gdy okazuje się, że szkolono ją nie na obrończynię, ale zabójczynię… Jaką rolę w tej historii odegrają jej daleki kuzyn Shinobu i John, w którym nastolatka kiedyś się kochała? Jakie mroczne tajemnice skrywa jej ojciec Briac? Pytania się mnożą, a grono osób, którym można ufać, zmniejsza się w zatrważającym tempie. 
[lubimyczytac.pl]

Książkę skończyłam czytać jakiś tydzień temu, albo i dłużej, ale jakoś nie mogłam zabrać się za jej recenzje.

Głównymi bohaterami książki jest troję przyjaciół. Quin, Shinobu i John. Razem szkolą się, aby pójść w ślady swoich przodków i zostać Poszukiwaczami. Jednak nie wszystkim się to udaje. Okazuję się również, że ich marzenie kiedy już zostaje spełnione okazuje się zupełnie inne niż się tego wcześniej spodziewali. Nie od wszystkiego da się uciec, jak już się coś zacznie często trzeba to skończyć.

Jak mówiłam wcześniej miałam problem z tą recenzją. Czemu? Z jednej strony mi się podobała. Ciekawa fabuła, na swój sposób oryginalna. Sceny walk są dopracowane i z pewnością zrobiły na mnie wrażenie. Przynajmniej wtedy coś się działo.
Jednak mimo to ciężko mi się ją czytało. Lektura ciągnęła mi się i to nawet fragmentami nawet bardzo. Według mnie autorka nieco zgasiła potencjał jaki miała ta książka na początku. Opis na okładce jak najbardziej zachęcił mnie po sięgnięcia po nią i w sumie narobił za bardzo wygórowanych nadziei. Mam uczucie, że niektóre fragmenty były niepotrzebnie, szczególnie te pisane z perspektywy Młodej Sędzi.Cała historia opowiedziana jest z perspektywy czterech bohaterów, mnie najbardziej ciekawiły te o których opowiadał John. Było tam najwięcej niewyjaśnionych i tajemniczych zagadek, a ja lubię kiedy nie mam od razu wszystkiego podanego na tacy, tylko muszę trochę pogłówkować. 
Główna bohaterka była nijaka, w sumie teraz po tygodniu od lektury nawet nie jestem w stanie dużo o niej powiedzieć. I oczywiście nie mogło nam zabraknąć wątku miłosnego, a dokładniej trójkąta. Zasmuciło mnie to, że niemal już po paru pierwszych stronach domyśliłam się, że będzie miał on miejsce.Bohaterowie sami nie wiedzieli co chcieli, robili jedno, choć myśleli co innego. 
 
Dla kogo "Poszukiwaczka"?
Jest to książka typowo młodzieżowa, zresztą opowiada historię o nastolatkach. 
Wydaję mi się, że to będzie jedna z tych serii, których nie skończę czytać, ponieważ nie zaciekawiła mnie na tyle, abym miała ją kontynuować. Czytał ktoś z was? Jestem ciekawa waszych opinii? 
Moja ocena
6/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators