[232] "Za wcześnie" - Joanna Barnard



Tytuł: "Za wcześnie"
Autor: Joanna Barnard
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył …
Czy może być mniej wiarygodny narrator niż nastoletnia dziewczyna?
(Nie)szczęśliwie zamężna Fiona Palmer przypadkowo spotyka dawnego nauczyciela i bez większego namysłu nawiązuje z nim romans.
Wspomina, jak poznała enigmatycznego Henry’ego Morgana jako przedwcześnie dojrzała i samotna czternastolatka, przeplatając to z opisem ich dorosłego związku. Nastoletnie zadurzenie rozwinęło się w intensywną relację, ale Fiona zawsze miała nad nią kontrolę.
Czy rzeczywiście?
Kontrowersyjny i frapujący debiut powieściowy nagrodzonej pisarki, który przemówi do wielbicieli „Dziewczyny z pociągu”, „Zaginionej dziewczyny” i „Notatek o skandalu”.
[lubimyczytac.pl]

Do sięgnięcia po tą pozycję skusił mnie opis na okładce. Owszem miłość uczennicy do nauczyciela nie jest na chwile obecną oryginalnym pomysłem, ale jakoś ten schemat w książkach przypadł mi do gustu.

Od razu warto wspomnieć, że to nie jest przesłodzona historia miłosna nastolatki, choć nadal bardzo naiwna, czasem aż za bardzo. Fiona jako nastolatka zakochuję się w swoim nauczycielu, który jako jedyny potrafi ją zrozumieć, wierzy w nią i wspiera w marzeniach bycia pisarką. Choć dziewczyna jest będąc w związku z wymarzonym mężczyzną, czar ten pryska kiedy zaczynają się problemy, a pan Henry postanawia jednak jedynie się z nią przyjaźnić. Po kilkunastu latach znów go spotyka i uświadamia sobie, że uczucie do niego nie wygasło. Z jednej strony główna bohaterka przedstawiona jest jako czternastolatka, która jest aż za bardzo dojrzała jak na swój wiek, a z drugiej jako dorosła kobieta, która moim zdaniem zachowuje się jak nastolatka porzucając od tak męża dla zauroczenia sprzed lat. Naiwność i bezmyślność Fiony bywała denerwująca. 

Owszem autorka porusza kontrowersyjny temat i miała pomysł na pokazanie go, ale jednak czegoś mi zabrakło.  Akcja ukazana została w dwóch ramach czasowych, które się przeplatały. Mamy do czynienia zarówno z dorosłą jak i nastoletnia Fioną i to właśnie  z jej perspektywy poznajemy całą historię. Tak jakby ona pisała tą książkę dla Henry'ego. Średnio mi to pasowało. [Może znacie książce w tym temacie, gdzie jest ona napisana z perspektywy nauczyciela? Mogłoby to być ciekawe.] 

Decyzję co do przeczytania pozostawiam oczywiście wam. Ja mam niedosyt po jej zakończeniu i sama w sumie nie wiem czemu. "Za wcześnie" nazwałabym raczej za późno, bo jak dla mnie za długo główna bohaterka była bezmyślną kobietą, myślącą tylko o sobie i zdecydowanie za długo zaślepioną osobą. 
Moja ocena 
6/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators