Podsumowanie Lutego 2017

To był ciężki miesiąc. Czuję się trochę wyczerpana, zresztą jak nawet widać nie miałam dużo czasu dla bloga, bo na recenzje czekają trzy książki, a do tej pory raczej dodawałam wszystko na bieżąco.

Przeczytałam i zrecenzowałam 14 książek [plus trzy recenzje przede mną]
Liczba stron:5190 jak na mnie to taki sobie ten wynik
Wyświetleń: około 20tys
Obserwatorów +16
Obserwatorów Google +9


W kolejnym miesiącu z pewnością spodziewajcie się recenzji takich książek jak:
Mia Sheridan "Bez szans"
"Caraval. Chłopak, który całował jak północ"
"Naznaczeni Śmiercią" - Veronica Roth
"Dziedzictwo ognia" - Sarah J. Maas
 Co ruszamy z kolejnymi konkursami?



A wam jak minął ten miesiąc?

Wyniki "Krzyżowiec"

Hej, dziś przychodzę do was z wynikami rozdania, gdzie do wygrania była książka "Krzyżowiec"
Tym razem zgłosiło się 30osób.

Gratuluję i zapraszam do drugiego rozdania, które jeszcze trwa

[235] "Boys drom Hell" - Agnieszka Lingas-Łoniewska




Tytuł: "Boys from Hell"
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Liczba stron: 312
Rok wydania:2017
Wydawnictwo Novae Res

Kiedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia.
Do małego miasteczka w Teksasie powraca osiemnastoletnia Anna – córka ambitnego polityka, od najmłodszych lat przebywająca w oddalonych od domu szkołach z internatem. Wkrótce spotyka na swojej drodze starszego od niej Jaxa – szefa motocyklowego gangu o nazwie Boys from Hell, osieroconego w wieku sześciu lat opiekuna rodziny. Młodzi kochankowie, oszołomieni namiętnością, początkowo nie dostrzegają chmur gromadzących się na horyzoncie… Czy siła miłości pokona dzielące ich granice i pozwoli na spełnienie marzeń?
[lubimyczytac.pl]

Kiedy dowiedziałam się, że autorka wydaje swoją kolejną książkę wiedziałam, że wcześniej czy później ją przeczytam. Tym razem mamy do czynienia z literaturą obyczajową wchodzącą w romans.

Anna jest jedyną córką burmistrza, a co za tym idzie rodzice pokładają na niej wysokie oczekiwania, próbując wpłynąć na jej decyzje dotyczące przyszłości. Kiedy pewnego dnia oznajmia im, że zakochała się w Jax'e, szefie motocyklowego gangu, nie są do tej nowiny optymistycznie nastawieni. 
Nie od dziś wiadomo, że porywy serca wiążą się swoimi prawami, niejednokrotnie nie wszystkim się one podobają, szczególnie kiedy to spotyka dwie tak różne osoby. Anna i Jax pochodzą z dwóch różnych światów. Ona idealna uczennica, pochodząca z dobrego domu. On, motocyklista, właściciel baru, osieroconego jak jeszcze był mały. 

"Wyrzeknę się wszystkiego, tylko nie każ mi wyrzec się Ciebie…."

Książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej można myślę podzielić na trzy typy. Thiller, romans i te wątkiem kryminalnym. "Boys from Hell" jak nietrudno się domyślić należy do tej drugiej grupy. Czyta się ją bardzo szybko, szczególnie, że bardzo szybko w książce zaczyna się dziać. Na zetknięcie głównych bohaterów nie musimy długo czekać, co jak najbardziej przypadło mi do gustu. Autorka udowadnia nam, że w miłości nie chodzi o pozycję, pieniądze, pochodzenia. Kocha się drugą osobę pomimo wszystko. 
Lubię kiedy bohaterowie są inni niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Tak właśnie jest z Jaxiem. Co moglibyście sobie pomyśleć o szefie gangu motocyklowego? Z pewnością zadufany w sobie, mający jakieś szemrane interesy, wyrywający panienki co dzień to inną i nieziemsko przystojny. W tym wypadku zgadza się jedynie ostatni punkt. Chłopak jest odpowiedzialny, troskliwy, inteligentny, umiejący zadbać o siebie i najbliższych. 
Minusem dla mnie jest zakończenie. Mam po nim niedosyt, ponieważ jest szybki nawrót i koniec. Chyba wolałabym żeby były bardziej rozciągnięte te wydarzenia. Oczywiście nie zmniejsza to mojej oceny. 

"Boys from Hell" to książka dla każdej kobiety wierzącej w miłość pomimo wszystko, lubiących silnych i troskliwych bohaterów i przede wszystkim kochających romansów. Nie zawiedziecie się 
Moja ocena 
7/10


[234] "Margo" Tarryn Fisher


Tytuł:"Margo"
Autor: Tarryn Fisher
Liczba stron: 320
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: SQN

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…
Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.
Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.
[lubimyczytac.pl]

W ostatnim czasie dość głośno jest w blogosferze o tej książce. Po przeczytaniu wcale się temu teraz nie dziwie. 

Tarryn Fisher skupia się przede wszystkim na psychice człowieka. To właśnie nad tym przede wszystkim musimy się zastanowić. Niejednokrotnie przedstawia nam sytuacje z podwójnym dnem, gdzie nie wszystko jest takie jak się wydaję na pierwszy rzut oka. Jak wiemy psychika człowieka jest jak temat rzeka dość ciężko do jasnego zrozumienia i poznania.

"Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze. Odziedziczycie wady i stworzycie własne. Nue ma w tym nic złego. Użyjcie ich do przetrwania. Nie zabijajcie innych; nie zabijajcie siebie. Z odwagą sięgajcie po miłość. A przede wszystkim, nie wstydźcie się swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej ślepocie was wskrzesi."

Margo poznajemy przez kilka lat jej życia. Dowiadujemy się, że miała ciężkie dzieciństwo, zresztą sam swój dom nazywa pożeraczem, to już mówi samo za siebie. Nie chce wiele mówić o treści samej książki, bo im więcej powiem tym mniejsze będzie wasze zaskoczenie podczas czytania. Autorka nie bawi się w schematy, ta historia to zupełnie coś nowego co każdy sam powinien poznać i sam stwierdzić czy mu się to podoba czy nie. Mi się podobało. Czytałam z zapartym tchem, ciągle dowiadując się czegoś nowego. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to mocna pozycja. Samo motto głównej bohaterki "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból", mówi samo za siebie.

Uważam, że "Margo" zaskoczy swą treścią niejednego czytelnika. Sprawi, że choć na chwile głębiej zacznie zastanawiać się nad swoim jak i innych ludzi zachowaniem. Książka Tarryn Fisher to lektura dla każdego. Owszem przede wszystkim zachowana jest w klimacie książki psychologicznej i Thriller, ale posiada również wątek miłosny.
Polecam 

Moja ocena
8/10

Rozdanie!!!

Witam was tym razem pod koniec miesiąca, z okazji rozdania. Tym razem mam dla was dwie książki wydawnictwa IUVI
         






1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest jedna z powyższych książek
3. Książka pochodzi z mojej biblioteczki
4.Rozdanie trwa od dziś do 15 marca 2017 roku.
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy.
6. Zgłoszenie należy umieścić pod tym postem.
7. Aby wziąć udział w konkursie należy zaobserwować blog, w komentarzu podać pod jaką nazwą obserwujecie. Jak również poproszę o e-maila, abym mogła się z wami skontaktować w razie wygranej.
8. Po ogłoszeniu wyników napiszę do zwycięskiej osoby.
9. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.
10. Aby konkurs miał miejsce musi zgłosić się co najmniej 10 osób\

Zapraszam 

[233] "Mniej złości, więcej miłości" - Natalia Sońska


Tytuł: "Mniej złości, więcej miłości"

Autor: Natalia Sońska
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 324
Wydawnictwo: Czwarta strona

Kinga pracuje w redakcji pisma modowego „Pearl”. Jej życie jest idealnie poukładane i pozbawione problemów. Fajna praca i zakochany w dziewczynie po uszy fotograf Daniel są cudownym uzupełnieniem sielanki. Nic nie zapowiada nagłego załamania…
Życie Kingi zmienia się jednak diametralnie, gdy dziewczyna dowiaduje się, że jej ukochany wyjeżdża na międzynarodowy kontrakt do Afryki i zostawia ją na kilka miesięcy. Ale nie jest to jedyna szokująca wiadomość…
Uczucia Kingi zostaną wystawione na ciężką próbę. Będzie musiała znaleźć w sobie odwagę, by stawić czoła przeciwnościom. Na szczęście może liczyć na wsparcie rodziny i niezawodnej przyjaciółki. Czy z taką pomocą Kinga zdoła odnaleźć utracone szczęście i spełnić swoje marzenia?
„Mniej złości, więcej miłości” to historia o przyjaźni, uczuciach, rodzinnych więziach, nierozwikłanych zagadkach, niedopowiedzeniach i ogromnym poświęceniu. Burzliwe emocje biorą tu górę, złość pojawia się niejednokrotnie, a miłość odgrywa jak zwykle bardzo ważną rolę.
[lubimyczytac.pl]


To już kolejna książka Natalii Sońskiej jaką miałam okazję przeczytać. Jak do tej pory oceniam zetknięcia się z jej książkami bardzo pozytywnie. Tym razem miałam okazję poznać bliżej Kingę, która już wcześniej pojawiła się w jednej z historii autorki.

Kinga jest zakochaną kobietą, pracującą w redakcji pisma modowego. Wydaje się, że ma szczęśliwe życie jednak pozory potrafią być mylące. Okazuje się, że zaszła w ciążę, a jej ukochany musi nagle wyjechać do Afryki na trzy miesiące.


„Czasem trzeba przejść wewnętrzną przemianę, by odnaleźć drogę do swojego szczęścia.”


„Mniej złości, więcej miłości” to ciepła historia o zaufaniu, przyjaźni, rodzinie. Jednak nie pozbawiona jest przy tym akcji, tajemnicy i zagadek do rozwiązania. Wszystko to sprawia, że przeczytałam książkę w jedno popołudnie.Autorka zdecydowanie potrafi przyciągnąć czytelnika do siebie. W życiu bohaterów wiele się dzieję, a ich losy i decyzję niejednokrotnie wywracają akcje do góry nogami. Do samego końca nie wiemy czego możemy się spodziewać. Ucieszył mnie również fakt, że już niedługo będziemy mogli poznać dalsze losy bohaterek, ponieważ będzie wydana kolejna książka pani Natalii Sońskiej.

Historia Kingi pokazuje nam, że do końca warto wierzyć w drugiego człowieka, nie wolno wysuwać najgorszych wniosków z jego postępowania. Mamy tu zarówno wątek kryminalny jak nawiązanie do przeszłości, więc uwierzcie mi sporo tego autorka umieściła w tej pozycji.

Coś czuję, że popularność książek Natalii Sońskiej jeszcze ulegnie poprawie, bo z każdą kolejną pozycją jej styl pisania co raz bardziej mi się podoba, lekki, a przy tym zawierający w sobie wiele mądrości. Polecam tą książkę każdemu kto zakochał się w "Garść pierników, szczypta miłości". Jednak nie bójcie się ci, którzy nie czytali tamtej lektury, ponieważ bez przeszkód możecie sięgnąć od razu po tą. Nawiązania są do niej bowiem niewielkie. Idealna książka na wieczór.

Moja ocena
8/10

[232] "Za wcześnie" - Joanna Barnard



Tytuł: "Za wcześnie"
Autor: Joanna Barnard
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył …
Czy może być mniej wiarygodny narrator niż nastoletnia dziewczyna?
(Nie)szczęśliwie zamężna Fiona Palmer przypadkowo spotyka dawnego nauczyciela i bez większego namysłu nawiązuje z nim romans.
Wspomina, jak poznała enigmatycznego Henry’ego Morgana jako przedwcześnie dojrzała i samotna czternastolatka, przeplatając to z opisem ich dorosłego związku. Nastoletnie zadurzenie rozwinęło się w intensywną relację, ale Fiona zawsze miała nad nią kontrolę.
Czy rzeczywiście?
Kontrowersyjny i frapujący debiut powieściowy nagrodzonej pisarki, który przemówi do wielbicieli „Dziewczyny z pociągu”, „Zaginionej dziewczyny” i „Notatek o skandalu”.
[lubimyczytac.pl]

Do sięgnięcia po tą pozycję skusił mnie opis na okładce. Owszem miłość uczennicy do nauczyciela nie jest na chwile obecną oryginalnym pomysłem, ale jakoś ten schemat w książkach przypadł mi do gustu.

Od razu warto wspomnieć, że to nie jest przesłodzona historia miłosna nastolatki, choć nadal bardzo naiwna, czasem aż za bardzo. Fiona jako nastolatka zakochuję się w swoim nauczycielu, który jako jedyny potrafi ją zrozumieć, wierzy w nią i wspiera w marzeniach bycia pisarką. Choć dziewczyna jest będąc w związku z wymarzonym mężczyzną, czar ten pryska kiedy zaczynają się problemy, a pan Henry postanawia jednak jedynie się z nią przyjaźnić. Po kilkunastu latach znów go spotyka i uświadamia sobie, że uczucie do niego nie wygasło. Z jednej strony główna bohaterka przedstawiona jest jako czternastolatka, która jest aż za bardzo dojrzała jak na swój wiek, a z drugiej jako dorosła kobieta, która moim zdaniem zachowuje się jak nastolatka porzucając od tak męża dla zauroczenia sprzed lat. Naiwność i bezmyślność Fiony bywała denerwująca. 

Owszem autorka porusza kontrowersyjny temat i miała pomysł na pokazanie go, ale jednak czegoś mi zabrakło.  Akcja ukazana została w dwóch ramach czasowych, które się przeplatały. Mamy do czynienia zarówno z dorosłą jak i nastoletnia Fioną i to właśnie  z jej perspektywy poznajemy całą historię. Tak jakby ona pisała tą książkę dla Henry'ego. Średnio mi to pasowało. [Może znacie książce w tym temacie, gdzie jest ona napisana z perspektywy nauczyciela? Mogłoby to być ciekawe.] 

Decyzję co do przeczytania pozostawiam oczywiście wam. Ja mam niedosyt po jej zakończeniu i sama w sumie nie wiem czemu. "Za wcześnie" nazwałabym raczej za późno, bo jak dla mnie za długo główna bohaterka była bezmyślną kobietą, myślącą tylko o sobie i zdecydowanie za długo zaślepioną osobą. 
Moja ocena 
6/10

[231] "Piasek Raszida" - Brandon Sanderson



Tytuł: "Piasek Raszida"
Autor: Brandon Sanderson
Seria: "Alcatraz kontra Bibliotekarze" 
Liczba stron: 312
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: IUVI

Co to w ogóle za pomysł na książkę?
Bohater z wyjątkowym talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu?
Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku?
Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy?
Tak, to jest świetny pomysł na książkę!
Alcatraz Smedry, wychowywany przez rodziców zastępczych, nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje przesyłkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Zostaje on jednak niemal natychmiast skradziony przez tajemniczą organizację Bibliotekarzy. To wywołuje łańcuch wydarzeń, które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy bojowników sprzeciwiających się Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom przejąć pełną władzę nad światem. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu…
[lubimyczytac.pl]

"Piasek Raszida" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Brandona Sarndersona. Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to ilustracje wewnątrz, których na dobrą sprawę jest dość sporo. Mi osobiście bardzo się spodobały. Zresztą już nie raz wspominałam, że lubię ten zabieg w książkach.

Alcatraz Smerdy należy do okulatorów z pierwszej linii i jak każdy ze swojej rodziny posiada wyjątkowy i indywidualny talent. Najmłodszy Smerdy potrafi wszystko psuć z czym ma do czynienia, rzeczy, elektronikę. Na trzynaste urodziny dostaje w spadku po rodzicach woreczek piasku, jak się okazuję nie jest on taki całkiem zwykły. Jednak został mu on zabrany przez Bibliotekarzy, od których teraz wraz z ciągle spóźniającym się dziadkiem i rycerzem Bastylią, muszą go odzyskać.

"Piasem Raszida" przeczytałam w jeden wieczór. Czyta się bardzo szybko, zresztą tak jak wspominałam, co róż mamy do czynienia z ilustracjami, więc stron szybko przybywa. Cała historia napisana jest z przymrużeniem oka, więc często można się pośmiać czytając niewiarygodne przygody Alcatraza.
Książka napisana została w pierwszej osobie, tak jakby sam autor opowiada nam swoją historię. Muszę przyznać, że sama fabuła jak i styl książki należy zdecydowanie do oryginalnych. Nigdy nie spotkałam się z aż tak wieloma skrajnościami. Aż mi trochę głupio, że to dopiero moje pierwsze spotkanie z tym autorem.

Jeśli szukacie czegoś innego, lekko dziwnego, lecz dobrego to trafiliście idealnie. Alcatraz jest zdecydowanie bohaterem książkowym, który zapada w pamięci na dłużej. Zabawna, a przy tym pełna akcji książka skierowana zarówno dla tych młodszych i starszych czytelników. Dająca oddech od codzienności. Już się nie mogę doczekać kontynuacji.



I pamiętajcie, nie ufajcie Bibliotekarzom.

Moja ocena

8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu IUVI 

[230] "Całkiem obcy człowiek" - Rebecca Stead[przedpremierowo]




Autor: Rebecca Stead
Tytuł: "Całkiem obcy człowiek"
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo IUVI


„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach…
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.
[lubimyczytac.pl]


Tak to już jest, że kiedy mam bardziej zapracowane dni, uwielbiam sięgać po lekką, młodzieżową literaturę, tak też było w tym przypadku. „Całkiem obcy człowiek” opowiada przede wszystkim o perypetiach trzech szkolnych przyjaciółkach, gdzie każda jest zupełnie inna, lecz wzajemnie się uzupełniają. W książce roi się od zwariowanych pomysłów tych młodych ludzi, takich jak na przykład zakład o robienie dziennie równo 1000 kroków, albo wysyłanie drugiej osobie zdjęć części ciała takich jak stopa. Dzięki temu książka jest na prawdę ciekawa, bo ciągle czekamy na to co tym razem wymyślą. 

Podrozdziały w książce są dość krótkie, co tylko przyśpiesza tempo naszego czytania. Co jakiś czas wkrada się tak jakby trochę odrębna, tajemnicza historia, za każdym razem zatytułowana Walentynki. Autorka do samego końca nie wyjaśnia nam z czyjej perspektywy napisane są te rozdziały, ani po co właściwie robi to co robi ta osoba. Całkiem interesujący ten zabieg, wniósł trochę napięcia i tajemniczości.

"Całkiem obcy człowiek" to lekka młodzieżówka, która jednak ukazuję nam ważne wartości. Udowadnia, że przyjaźnić mogą się bardzo różne osoby, które zawsze mogą na siebie liczyć. W przyjaźni przecież o to chodzi żeby sobie ufać i mieć zawsze oparcie w drugiej osobie. Co mi się jeszcze podobało w tej książce? Autentyczność. Dialogi napisane zostały z humorem, więc mogłam się do książki po uśmiechać. Nie mogę również nie wspomnieć o wątku miłosnym, który zawarty został w tej historii. Jednak nie bójcie się, nie przytłoczy was, ponieważ jest subtelny i jedynie dopełnia całą książkę.
Polecam tą książkę na lekki wieczór, do zrelaksowania się po ciężkim dniu. Przyjemna książka bez schematów, a z kolorowymi bohaterkami. 

Moja ocena
8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu IUVI

[229] "Piętno Midasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska



Tytuł: "Piętno Midasa"
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Novae Res

Brudne podwórka wrocławskiego Trójkąta Bermudzkiego... Chłopak, który urodził się w niewłaściwej rodzinie i człowiek, który dał mu szansę. Tylko… na co?
Jakub Rojalski, zabójczo przystojny pasjonat fotografii, podczas przyjęcia weselnego poznaje inspektor Karolinę Linde, szefową wydziału śledczego wrocławskiej policji. Kobieta jest sfrustrowana i przemęczona, ponieważ dochodzenie w sprawie płatnego zabójcy utknęło w martwym punkcie, tymczasem Midas uśmierca kolejne ofiary. Wbrew woli obojga jednorazowy incydent powoli zamienia się w romans, a Jakub uświadamia sobie, że nie potrafi dłużej żyć, tłumiąc w sobie wszelkie emocje. Jednocześnie w jego życiu pojawia się Anka, magister farmacji i maltretowana żona gangstera, marząca o zemście na mężu. Któregoś dnia okazuje się, że Jakub potrafi jej pomóc…
Jestem Midas. Do widzenia.
[lubimyczytac.pl]

Coś jest już w książkach Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, że tak mnie przyciągają do siebie.Tym razem miałam do czynienia z "Piętnem Midasa".

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy jest fakt, że ta pozycja zachowana jest w podobnej aurze, co seria "Zaklęty Losu", jeśli ktoś z was czytał to będzie wiedział o co mi chodzi. Zresztą nawet jeden z bohaterów pojawia się w niej na chwile. Akcja w książce zachowana jest w dobrym tempie, dzięki czemu czyta się płynnie i dość szybko.

"Broń służy do zabijania. Jeśli ktoś ci powie, że do obrony, dla pewności siebie, dla poczucia bezpieczeństwa, nie wierz w to. Pieprzenie. Nic więcej. Broń służy do zabijania. Tylko. Dlatego trzeba się jej bać. Ale można też ją kochać."

Tytułowy Midas posiada dwie twarze. Z jednej strony jest bezwzględnym i niezawodnym zabójcą, a z drugiej dobrym człowiekiem, który nie przechodzi obojętnie wobec czyjeś krzywdy. Tak myślę sobie, czy w ogóle możliwe jest być aż tak skrajnym, ta historia pokazuję, że tak. Szczerze mam problem z ą postacią, bo mimo tych wszystkich zbrodni, zdobyła moje serce. Widać nie wszystko jest czarno-białe.
Już tak mam, że kiedy sięgam po książki tej autorki to mniej więcej wiem czego mogę się spodziewać, a tak że również nie będę tego żałowała. Kolejny już raz upewniłam się w tym przekonaniu. Widać, że wszystko jest przemyślane i zaplanowane od A do Z. Każda kolejna pozycja spod pióra tej pani jest na coraz większym poziomie. [choć mam dwie swoje ulubione i wątpię żeby kolejne je przebiły]. Do kompletu nie można nie wspomnieć o okładce, która idealnie mi się komponuje z fabuła i Jakubem. Jest tajemnicza, a przy tym jeszcze to spojrzenie, po prostu idealny Midas. W książce występują również wątki kryminalne i tak sobie myślę i właśnie takie zdobywają moje serce.

"Zawsze należy doceniać siłę przeciwnika."

Jeśli szukacie książki z wątkami kryminalnymi i miłosnymi możecie sięgać po nią z zamkniętymi oczami. Wciągająca, zaskakująca, budująca emocje w czytelniku. Jestem pewna, że sięgając po "Piętno Midasa" nie zawiedziecie się.  A ja już się nie mogę doczekać kolejnych książek autorki.

Moja ocena
8/10

[228] "Malfetto. Drużyna Róży" - Marie Lu




Tytuł: "Malfetto. Drużyna Róży"
Autor: Marie Lu
Seria: Malfetto cz.2
Liczba stron: 424
Rok wydania:2016
Wydawnictwo Zielona Sowa

Serce Adeliny Amouteru zostało złamane zarówno przez jej rodzinę, jak i przyjaciół. W ten sposób wkroczyła na drogę gorzkiej zemsty. Jako groźna Biała Wilczyca postanawia zbudować własną armię odmieńców. Opuszcza wraz z siostrą Kenettrę, by znaleźć podobnych do siebie - Malfetto. Jednak Adelina nie staje się bohaterką. Jej moc, karmiona strachem i nienawiścią, zaczyna wymykać się spod jej kontroli. Dziewczyna nie ufa również swoim nowym przyjaciołom. Teren Santoro, przywódca Inkwizycji, żąda jej głowy. Jej dawni przyjaciele, Raffaelle i Bractwo Sztyletu, chcą powstrzymać jej pragnienie zemsty. Adelina z całych sił szuka w sobie dobra i stara się do niego przylgnąć. Ale czy może być dobrym ktoś, kogo całe życie zależy od sił ciemności?
[lubimyczytac.pl]


Marie Lu z pewnością potrafi zaskoczyć i przyciągnąć do swoich dzieł czytelnika. Jeśli pamiętacie, jakiś czas temu zachwalałam "Mroczne piętno", teraz kolej przyszła na "Drużynę Róży"

Trochę nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po drugiej części, szczególnie po wydarzeniach z jedynki. Jednego byłam pewna, wszystko jest możliwe. Tak też właśnie było. Znów powrócili bohaterowie, których już mieliśmy okazje poznać wcześniej, jednak pojawili się również nowi, którzy trochę nam w tym wszystkim namieszali. 

Adelina, która została wygnana z Bractwa Sztyletów, postanawia znaleźć nowych sojuszników i razem z nimi się zemścić. Okazuje się, że dzięki swojej mocy ma ułatwione zadanie, dziewczyna potrafi wzbudzić respekt w towarzyszy. Jednak nadal do końca nad sobą nie panuję. Moja sympatia skupiła się przede wszystkim na nowych postaciach, do starych trochę straciłam zaufania.

Autorka i tym razem pokazuje nam historie z punktu widzenia więcej niż jednego bohatera. Dzięki czemu wiemy co się dzieje u obu ze stron. W książce wiele się dzieję, poznajemy innych ludzi, posiadające nowe umiejętności, takie jak na przykład wskrzeszanie zmarłych, czy też umiejętność kopiowania innych mocy. Już się nie mogę doczekać kontynuacji, choć obawiam się trochę tego kto tym razem zginie. Marie Lu nie boi się trudnych rozwiązań, musimy być gotowi na wszystko, bohaterowie jej książki zmieniają się. Całą książkę przeczytałam w jeden dzień i cieszę się, że miałam akurat wolne, bo nie wyobrażam sobie jakbym miała przerwać czytanie tej historii w połowie. 

Seria "Malfetto" to z pewnością oryginalna i wciągająca historia, która posiada różnorodnych bohaterów. Zdarzenia w niej są trudne do przewidzenia, nie jednokrotnie byłam zaskoczona rozwojem akcji. Mogę was zapewnić, że się nie zawiedziecie. Jak dla mnie jedna z najlepszych serii fantastyki dla młodzieży. 

Moja ocena 
9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa

Rozdanie "Krzyżowiec"

Witam dziś mam dla was egzemplarz książki, której recenzja niedawno ukazała się na moim blogu, a mianowicie

Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w losowaniu, a powiem wam, że naprawdę warto?




1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest książka "Krzyżowiec" 
3. Książka jest nowa
4.Rozdanie trwa od dziś do 25 lutego 2017 roku. 
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy. [przybliżony czas realizacji do 13 marca]
6. Zgłoszenie należy umieścić pod tym postem.
7. Aby wziąć udział w konkursie należy zaobserwować blog, w komentarzu podać pod jaką nazwą obserwujecie. Jak również poproszę o e-maila, abym mogła się z wami skontaktować w razie wygranej. 
8. Po ogłoszeniu wyników napiszę do zwycięskiej osoby.
9. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.
10. Aby konkurs miał miejsce musi zgłosić się co najmniej 10 osób

[227]"Ogień, który ich spala" - Brittainy C. Cherry



Tytuł: "Ogień, który ich spala"
Autor: Brittainy C.Cherry
Seria: "Żywioły.cz.1"
Liczba stron: 450
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Filia

Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam. 
Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.
Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim. 
Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam. 
I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha.
[lubimyczytac.pl]


Są tacy autorzy, na których wiem, że sięgając po ich książki się nie zawiodę. Jak tylko dowiedziałam się, że zostaje wydana kolejna część serii Żywioły, wiedziałam, że dość szybko trafi ona w moje ręce.
Logan jest młodym mężczyzną, który musi liczyć się z każdym groszem. To on jest głową rodziny, ponieważ matka bierze narkotyki, a ojca więcej nie ma niż jest. Zdecydowanie jednak lepiej jak go nie ma. Podczas jednych, niefortunnych zakupów poznaję Alysse, dziewczynę z dobrego domu, grzeczną i pogodną. Z pozoru są różni, ale okazuję się, że bardzo wiele ich łączy. 

Kolejny raz Brittainy C. Cherry wykonała kawał dobrej roboty. Książka napisana jest lekkim językiem, ale przy tym wnosi coś świeżego. Każdy z bohaterów książki wnosi do niej swoją indywidualność. Wszyscy mają swoją historię, gdzie wszystkie razem tworzą ciekawą całość. W lekturze naprawdę sporo się dzieję, autorka atakuję nas coraz nowszymi zdarzeniami. Non stop rzuca kłody pod nogi swoim bohaterom. Jednak trzeba wierzyć, że zawsze po burzy wzejdzie słońce. Każdy w swoim życiu ma również te leprze momenty.

"Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie na lepsze."

Po tego typu książki uwielbiam sięgać kiedy to mam głowę pełną myśli, szczególnie po pracy i chcę się po prostu zrelaksować.Napisana została prostym językiem, który łatwo trafia do szerszego grona odbiorców, a przy tym porusza ciężkie tematy. Seria "Żywioły" przeznaczona jest przede wszystkim dla kobiet, myślę, że się spodoba.  Z pewnością będę wyczekiwała kolejnych jej części.

"Ogień, który ich spala" to książka o szukaniu swojej bratniej duszy, walce o najbliżych, a także wzajemnej trosce, zaufaniu i przede wszystkim uczuciu.

Moja ocena
8/10

[226] "Krzyżowiec" - Grzegorz Wielgus



Tytuł: "Krzyżowiec"
Autor: Grzegorz Wielgus
Liczba stron: 376
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Novae Res

Nie ma nic groźniejszego niż cud, a cudem jest Ziemia Święta.

Średniowiecze, czas wypraw krzyżowych i walk o wyzwolenie Jerozolimy z rąk muzułmanów. W bitwie pod Antiochią stoczonej w 1098 r. z armią atabega Kurbughi ginie jeden z walecznych, acz okrutnych krzyżowców. Nie umiera jednak zupełnie. Nie żyje, ale też jego ciało nie zamienia się w proch. Musi na ziemi odpokutować grzechy, nim trafi na Sąd Ostateczny.
Rycerz podejmuje długą i żmudną wędrówkę przez Europę, w której szaleje dżuma. Przez mroźne góry, niebezpieczne lasy i zdradliwe bagna wędruje do Jerozolimy, ku Bożemu Grobowi – po odpuszczenie grzechów. W czasie tej pątniczej pielgrzymki stara się swoją zapalczywą naturą kierować tak, by nie zabijać dla zaspokojenia zewu krwi. Miecz w jego ręku staje się również narzędziem czynienia dobra. Trudna to wyprawa, i dla ciała, i dla ducha.
[lubimyczytac.pl]


Chyba każdy z nas pamięta czasy z lekcji historii, na których omawiany były wyprawy krzyżowe i sami Krzyżowcy. W tej książce możemy na nowo, dogłębniej poznać tamte czasy, ludzi i to co ich spotkało.

Tytułowy Krzyżowiec jest osobą niemą, która  wyrusza na wędrówkę do Ziemi Świętej żeby tym samym odkupić się z win i oczyścić swą duszę. Nie do końca potrafiłam go rozgryźć początkowo, ponieważ Rycerz należy do postaci tajemniczych. Za życia uczestniczył w wielu bitwach, zdecydowanie można go uznać za brutalnego, ponieważ z zimną krwią zabił wielu ludzi. Teraz, po śmierci na jednej z walk, głos w głowie prowadzi go w dalekie strony, aby mógł odpokutować wyrządzone przez siebie krzywdy. Niejednokrotnie jednak jego prawdziwa natura da o sobie znać


"- Nie lękaj się piekła, ono jest puste! Wszystkie diabły są już tutaj!"

Choć początkowo bałam się, że ciężko będzie mi się wciągnąć jak zdałam sobie sprawę, że przeważają opisy to jednak szybko okazało się, że są naprawdę napisane na dobrym poziomie. W historii Rycerza bardzo dużo się dzieję. Związku z tym kim jest niejednokrotnie w jego dłoni pojawia się miecz. Jesteśmy świadkami wielu walk i potyczek Krzyżowca.

Już sama okładka mówi nam, że możemy spodziewać się mrocznego świata w książce. Autor w swojej pozycji pokazuje nam średniowiecze pełne chorób, błota i przede wszystkim śmierci. Niejednokrotnie jesteśmy świadkami jak ktoś umiera, czy to z choroby, czy po prostu zabity. Lektura ta jest niejednokrotnie opisana w sposób brutalny. Sam Rycerz podczas swojej wyprawy do Ziemi Świętej ma wiele przygód, dzięki czemu wiele się dzieję, a akcja książki potrafi wciągnąć czytelnika. Czytałam z zapartym tchem przez dwa wieczory i powiem wam, że cieszę się, że w końcu sięgnęłam po coś innego. Trzeba znów wrócić do różnorodności pozycji, po które sięgam. Z pewnością nie jest to łatwa i przyjemna do czytania książka. Już samo to, że główny bohater jest osobą niemą sprawia, że w książce jest dość mało dialogów, przeważają opisy zdarzeń, otoczenia. Samo to sprawia, że nad tą historią trzeba spędzić trochę więcej czasu, aby ją dogłębnie poznać.

"Ludzka to rzecz trudzić się, nie boska."

Do tej pory jeśli chodzi o książki o tematyce historycznej, sięgałam po czas około wojenny, więc ta historia była dla mnie czymś nowym. To również działa na plus dla tej pozycji. Teraz wiem, że śmiało mogę zagłębiać się w książki historyczne spoza dwudziestego wieku.

Polecam tą książkę przede wszystkim fanom mocnych i brutalnych książek, które zostają w pamięci na dłużej. Jeśli nie boicie się rozlewu krwi i chcecie poznać powieść historyczną, nie macie co zwlekać tylko już teraz sięgnijcie po tą pozycję.

Moja ocena
8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi i Wydawnictwu Novae Res

[225] "Korona w mroku" - Sarah J. Maas




Tytuł: "Korona w mroku"
Autor: Sarah J. Maas
Seria: "Szklany tron" cz.2
Liczba stron: 532
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Uroboros

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.

Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru. Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?
 [lubimyczytac.pl]

"Szklany tron" należy do dość zachwalanych serii fantasy. Również i mi udzielił się ten zachwyt po pierwszej części, więc postanowiłam zapoznać się również z kolejnymi częściami. 
Celaena Sardothien jest zdecydowanie jedną z najbardziej wyróżniających się bohaterek serii, które do tej pory czytałam. Bezwzględna, odważna, umiejąca walczyć, a przy tym uwielbia czytać, chodzić ubrana w sukienki. 
Tak samo jak w poprzedniej części tak i tu ciągle się coś dzieję. Zarówno jeśli chodzi o wątki akcji tak i o motyw miłosnym. W każdym tym aspekcie autorka nas rozpieszcza wydarzeniami. Choć uważam ją nieco gorszą od poprzedniej to  tak emocjonująco spędziłam z nią czas.
Sarah J. Maas niejednokrotnie zaskoczyła mnie rozwojem wypadków. Nie boi się wywracać życia bohaterów do góry nogami. Kolejną rzeczą, która przypadła mi do gustu, to wątek miłosny, który to jest idealnym tłem, które dopełnia książkę. Trochę wam tu zdradzę, nie obędzie się bez nieszczęsnego trójkąta. Oj coś autorce spodobał się ten zabieg.
Niestety nie obyło się bez uśmiercenia jednego z bohaterów, jednak myślę, że przez to lektura ta jeszcze bardziej potrafiła mnie zainteresować, aż się nie mogę doczekać kontynuacji. Z pewnością będzie się dużo działo.
Jeśli szukacie książki pełnej akcji, nagłych zwrotów akcji, gdzie wszystko dopełnia nuta fantazji to z pewnością się nie zawiedziecie.

Moja ocena
8/10


[224] "To, co najważniejsze" - Samantha Young




Tytuł: "To, co najważniejsze"
Autor: Samatha Young
Seria: Hart''s Boardwalk 
Liczba stron: 300
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Burda Książki

Witamy w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, gdzie dzięki tajemnicy sprzed wielu lat pewna kobieta zrozumie, co znaczy prawdziwa miłość... 
Doktor Jessica Huntington całym sercem angażuje się w problemy swoich podopiecznych z więzienia dla kobiet, ale w życiu prywatnym starannie unika związków uczuciowych. Nauczyły ją tego bolesne doświadczenia. W więziennej bibliotece odkrywa plik starych listów miłosnych i jedzie do malowniczego Hartwell, żeby dostarczyć je adresatowi. Nadmorskie miasteczko rzuca na Jessicę swój czar, ale jeszcze większe wrażenie robi na niej przystojny właściciel miejscowego baru. 
Od czasu rozwodu z niewierną żoną, Cooper Lawson skupia się na tym, co najważniejsze: na rodzinie i prowadzeniu baru przy nadbrzeżnej promenadzie, który od lat znajduje się w posiadaniu Lawsonów. Jednak kiedy Jessica przekracza progi jego knajpki, gotów jest znów otworzyć swoje serce. Chociaż wzajemne przyciąganie staje się coraz silniejsze, Jessica z uporem broni się przed bliskim związkiem. 
Aby przekonać ją, że jest w życiu coś, o co warto walczyć, Cooper będzie musiał ofiarować jej więcej niż tylko namiętność.[lubimyczytac.pl]



Twórczość Samathy Young miałam już okazję poznać za sprawą innej książki i muszę przyznać, że przypadła mi ona do gustu. "To, co najważniejsze" było jedną z premier w tym miesiącu której z niecierpliwością wyczekiwałam. Więc oto i udało mi się ją przeczytać.

Główną bohaterką jest tu doktor Jessica, która pracuję jako lekarka więzienna. Pewnego dnia trafia na listy jednej z więźniarek, które nigdy nie zostały wysłane. Tak oto ląduję w Hartwell, małym miasteczku, które sprawi, że jej życie wywróci się do góry nogami.

Jak nie trudno się domyślić głównym motywem książki jest uczucie. Miłość pomiędzy Cooperem, a Jessicą jest pełne namiętności. Tak dobrze wam się wydaje, występują tu sceny erotyczne, ale pasują mi tu do ogólnej koncepcji. Są wyważone, a na to szczególnie zwracam uwagę. Oboje z bohaterów posiadają swoje tajemnice, które poznajemy krok po kroku. Trochę tego jest. Autorka potrafi budować napięcie. Mamy do czynienia z kilkoma zwrotami akcji, czy też niespodziewanymi faktami, których się nie spodziewaliśmy.

Jest pewien problem, bo mimo wszystko książka mi się dłużyła, naprawdę. Wydaję mi się jakby ona miała z pięćset stron, a nie trzysta. Nie do końca wiem czym to jest spowodowane. Nie jest  to pierwsza książka, którą czytam, gdzie byłby taki zarys fabuły.

Zdecydowanie jest to lekka i przyjemna książka, jednak zabrakło mi głębi. Jeżeli szukacie pozycji na oderwanie się w wieczór to wtedy zachęcam

Moja ocena
6/10

Złap licznik-podejście drugie

Nikomu nie udało się uwiecznić poprzedniego licznika więc robimy dogrywkę

1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest wybrana przez was książka.
3. Sponsorem nagrody jestem ja. Książki nie są nowe, raz czytane i pochodzą z mojej własnej biblioteczki.
4.Rozdanie trwa do wybicia 111 111 wyświetleń bloga
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy.
6.Jeśli będziecie świadkiem tej liczby zróbcie screena i wyślijcie pod adres roberta1994@onet.pl Kto pierwszy ten lepszy. Jeśli nikomu się nie uda, będziemy bawić się dalej. Wtedy napiszę wam na jaką liczbę teraz czekamy.
7. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.


Przykładowe tytuły do zgarnięcia:
"Rozważna i romantyczna" - Jane Austen
"Osobliwy dom Pani Peregrine" - Riggs
"Mogę wszystko" - Anita Scharmach
"Kiedy odszedłeś" - Jojo Moyes
"Jeden dzień" - Dawid Nicholas
"Potomkowie" - Tosca Lee
"Ona i on" - Marc Levy
"Powietrze, którym oddycham" - Brittainy C. Cherry
"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna" - Rick Riordan
"Kółko się zakochuje" - Zyta Kowalska
"Miłość za wszelką cenę" Luisa Reid

[123] "Miłość za wszelką cenę" - Louisa Reid



Autor: Louisa Reid
Tytuł: "Miłość za wszelką cenę
Liczba stron: 464
Rok wydania:2016
Wydawnictwo Zielona Sowa

Jak zacząć od nowa?
Audrey razem z matką i bratem przenosi się do nowego miasta. Przeprowadzka miała być dla dziewczyny również ucieczką. Jednak ciężko jest uciec, gdy Twoją duszę otacza mrok. To Coś. Przychodzi bez uprzedzenia i atakuje w najmniej spodziewanym momencie..
Lekarstwem na problemy może okazać się mieszkający nieopodal Leo. Losy tej dwójki splatają się. Pojawienie się chłopaka uświadomi Audrey, że nic nie jest takie, jakim się do tej pory wydawało. Dziewczyna zrozumie, że kochając kogoś można zrobić wiele. Pytanie, czy zawsze wiele dobrego…
Wciągająca, nieoczywista opowieść o miłości.
Szokująca. Przeczytana raz, pozostaje w pamięci na długo. 

[lubimyczytac.pl]

Thriller psychologiczny należy do gatunku książek, po które sięgam raz na jakiś czas.  Zazwyczaj wolę lekkie książki, jednak czasem  warto zabrać się za coś innego, szczególnie jak jest to porządnie napisana lektura. 

Audrey jest młodą dziewczyną, która to przeprowadza się wraz z matką i bratem do innego miasta. Stara się zacząć wszystko od nowa, ale niezupełnie jej się to udaje. To właśnie tam poznaje Leo, chłopaka, który daje jej odskocznie od domu, a przede wszystkim matki. Leo pochodzi z bogatej rodziny, która stawia mu wysoko postawioną poprzeczkę. Choć on nie patrzy na swoją przyszłość tak jak jego rodzice. 

Przyznam się, że sięgając po "Miłość za wszelką cenę" spodziewałam się zupełnie innej fabuły niż ta, którą  tu zastałam. Jednak jestem pozytywnie zaskoczona, bo dla mnie było to coś zupełnie nowego. Chyba nie czytałam do tej pory książki, gdzie przytoczony był motyw choroby psychicznej. Mogę śmiało powiedzieć, że książka mną wstrząsnęła, a losy bohaterki musiałam czytać z kilku minutowymi przerwali żeby ochłonąć. Czasem ciężko nam uwierzyć w poczynania pewnych postaci w książkach, choć tak naprawdę dzieją się takie rzeczy również w realnym życiu. Czytając "Miłość za wszelką cenę" miałam na ciele ciarki. Autorka potrafiła idealnie zadziałać na moje emocję, wstrząsnąć mną. 
Powiem wam, że lektura ta sprawiła, że mam kompletny mętlik w głowie, bo choć jakoś w połowie zaczęłam zdawać sobie sprawę o co tu będzie chodzić to i tak wbiło mnie w fotel. Miłość ludzka potrafi przynosić drugiemu człowiekowi zarówno radość, ale również w innym wypadkach ból i cierpienie.

"Miłość za wszelką cenę" nie jest książką wobec, której nie można przejść obojętnie. Czyta się ją z zapartym tchem. Wciąga, porusza i myślę, że po części nas uczy, żeby bardziej interesować się losem ludzi, którzy nas otaczają. Przeznaczona jest zarówna dla młodszych czytelników jak i tych starszych.

Moja ocena 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa

Złap licznik

Wow, nie spodziewałam się, że aż tak szybko wybije cyfra 100 000 wyświetleń. Wchodzę sobie przed chwilą żeby sprawdzić co i jak, a tu widzę statystykę i jestem w szoku.
Tak więc komu się udało? Ktoś złapał?
Czekam dwa dni na screen, jeśli do tej pory go nie otrzymam, wtedy będziemy bawić się dalej

Wynik rozdania

Styczeń nam się już skończył, tak więc przyszedł czas na losowanie książki.
Chciałabym tu od razu wspomnieć z okazji kolejnych rozdań, żeby czytać dokładnie regulamin.
Przechodzimy do konkretów


 Tak więc gratulację dla Gosiaczka. Już zabieram się za pisanie maila do cb z prośbą o dane kontaktowe


[122]"Widmo grzechu" - Anna Szafrańska




Tytuł: "Widmo grzechu"

Autor: Anna Szafrańska
Liczba stron: 336
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Lucky

Nel to kochająca córka i siostra, czuła przyjaciółka, świetna uczennica, gwiazda szkolnego kółka teatralnego i przewodnicząca szkolnego samorządu, o której jej najlepsza przyjaciółka mówi: szlachetna i dobroduszna.
Wraz z początkiem nowego roku szkolnego w jej poukładane życie wkrada się chaos. Poznaje chłopaka, który wydaje się być jej przeciwieństwem. Są jak dzień i noc, a mimo to... zakochują się w sobie. 
To dopiero początek, ponieważ rodzina zabrania dziewczynie kontaktów z ukochanym. Pojawiają się tajemnice, których nikt nie chce jej wyjaśnić. Nel nie wie, komu może zaufać, kto jaką rolę odgrywa w tym dramacie. Odkrywa, że pozornie czarny charakter ma też jasne strony osobowości. 
Jaką podejmie decyzję?
[lubimyczytac.pl]


Romeo i Julia jest chyba jednym z nielicznych motywów książkowych, które chyba nigdy mi się nie znudzą. Trochę to dziwne, bo sama książka "Romeo i Julia" nie należy zdecydowanie do moich ulubionych.Cóż, tak już bywa. Jak nie trudno zauważyć, co raz częściej sięgam po książki polskich autorów. Dziś przyszła kolej na "Widmo grzechu", Anny Szafrańskiej. Jakiś czas temu było dość sporo tej pozycji w blogosferze, tak że postanowiłam sama sprawdzić co o tym wszystkim myślę, teraz kiedy już cały szum w okół tej książki ucichł. Tak w sumie najłatwiej jest wydać subiektywną opinie.

Już na samym początku poznajemy Nel jako wzorową dziewczynę, niemal idealną, bogata, mądra, a do tego ładna, do wszystkiego podchodzi w pełni zaangażowana. Gilbert(tak na marginesie mi się to imię o dziwo podoba, przynajmniej oryginalne i z pewnością łatwe do zapamiętania) natomiast jest zupełnym jej przeciwieństwem, arogancki, zdecydowanie nie należy do wzorowych uczniów. Do tego wszystkiego trzeba dołączyć również przeszłość i tajemnice. Co może z tego wszystkiego wyniknąć?


"Doceń to, że jako jedyna dziewczyna masz zaszczyt noszenia moich podkoszulków z limitowanych kolekcji."


Historia Nel i Gilberta jest pełna wzajemnej fascynacji, chemii i przede wszystkim tajemnic. To właśnie szczególnie te ostatnie sprawiają, że czyta się książkę z zapartym tchem i ciężko się od niej choć na chwilę oderwać. Jeśli myślicie, że autorka naprowadza was na prawdę, rozwiązanie wielu zdarzeń to muszę was rozczarować, mylicie się. Akcja cały czas trzyma nas w napięciu. Mam pewne swoje podejrzenia co, dlaczego i po co, ale coś czuję, że się mylę. Choć owszem czytałam sporo książek o podobnej tematyce ta mnie zaskoczyła pozytywnie. Pomimo paru schematów, których nie można było się ustrzec, cała historia zainteresowała mnie i wciągnęła. Napisana w formie pierwszoosobowej, a dokładniej z perspektywy Nel. Lepiej mi się czyta książki właśnie w takiej narracji, szczególnie tego typu historii. Można się wtedy bez problemu wczuć w bohaterów, ich emocję, przeżycia. 

Zakończenie? Ach, co to miało być ja się pytam? Tyle znaków zapytania mam po nim, głowę pełną pytań bez odpowiedzi. I jak tu nie czekać na kontynuację? Pytam się jak? Uważam, że autorka jeszcze nas zaskoczy, a ja będę z niecierpliwością na to czekać. 

Nie mieliście jeszcze okazji przeczytać "Widmo grzechu"? Zdecydowanie musicie to nadrobić. Wciągająca, tajemnicza, a przy tym lekka lektura na chłodny wieczór, która was rozgrzeje. Jestem pewna, że będziecie chcieli więcej kiedy przekręcicie już jej ostatnią stronę. 

Moja ocena
8/10

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators