[206] "Panika" - Lauren Oliver


Tytuł: "Panika"
Autor: Lauren Oliver
Liczba stron:360
Rok wydania:2016
Wydawnictwo:Otwarte


Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.

Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.[lubimyczytac.pl]

To nie jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Dawniej czytałam jej książki i bardzo dobrze je wspominam. Z "Paniką" miałam problem, bo opinie jej były bardzo różne. Jednym się podobała, a innym wraz przeciwnie. Nadszedł czas żebym samodzielnie wypowiedziała się na jej temat.

Pomysł.
Niebezpieczny konkurs dla nastolatków, gdzie można wygrać dużo pieniędzy. Zgodzicie się ze mną, że gdzieś już to było. Jednak jest to dla mnie dość ciekawy temat, bo zawsze nie wiadomo czego można się spodziewać po bohaterach. Akcja nie jednokrotnie mnie zaskoczyła, a do tego czuć było emocję, które mówiły nam, że wyzwania, którym czoła musieli stawić uczestnicy były niebezpieczne.

Styl i bohaterowie
Historia ta napisana jest z dwóch perspektyw: Heather i Dogde. Oboje są różni, jednak łączy ich pragnienie wygrania jednak z różnych powodów. Każda postać ma swoje tajemnice, dzięki czemu w książce sporo się dzieję i nie możemy martwić się o brak zdarzeń. Nie są oni na tyle unikalni żebym ich zapamiętała na dłużej. Czegoś im zabrakło, choć w sumie ciężko mi określić czego.

Przyjemnie i zaciekawieniem czytało mi się "Panikę", jednak po zakończeniu miałam niedosyt. Zabrakło mi jakiegoś wow, konkretnego zdarzenia, który spowoduję na moim ciele gęsią skórkę. W końcu to historia o niebezpiecznej grze.

Nie jest to najlepsza książka autorki, którą czytałam, jednak cieszę się, że dałam jej szanse. Myślę, że osoby, które sięgają po młodzieżówki nie będa zawiedzeni, a innym polecam pozostałe pozycję pisarki.
Moja ocena
7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators