[203] "Nakarmię cię miłością" - Anna Dąbrowska


Autor: Anna Dąbrowska
Tytuł: "Nakarmię cię miłością
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo:Zysk i S-ka


Dla kilku przyjaciółek wieczór panieński ma być przede wszystkim dobrą zabawą i odskocznią od codzienności. Warszawski klub, muzyka, alkohol i dodatkowa atrakcja – losowanie zadań, które ma wykonać każda z uczestniczek. To, które przypadnie w udziale Laurze, przykładnej pracownicy banku, okazuje się wyzwaniem równie trudnym, co ekscytującym. Pocałunek z przystojnym nieznajomym… W ten sposób dziewczyna poznaje Tobiasza, charyzmatycznego muzyka. Wypełnienie zadania doprowadza do niezwykle zaskakującego poranka, a kiepski dowcip Tobiasza wywołuje nieprzewidziane skutki.[lubimyczytac.pl]


Nie trudno się domyślić, że uwielbiam sięgać po książki w których występuję uczucie. Już po samym tytule tej pozycji byłam pewna, że na coś takiego trafiłam również i tym razem.

Laura to kobieta nie do końca zadowolona ze swojego życia. Ma chłopaka, który jej tak naprawdę nie dostrzega, nie pamięta o jej urodzinach, nie ma dla niej czasu. Również w domu rodzinnym nie spędza wymarzonych chwil, ponieważ myśli jej rodziców są dalekie od jej osoby. Na wieczorze panieńskim swojej przyjaciółki postanawia zrobić coś zupełnie do niej nie podobnego i wypełnić zadanie wylosowane z puli przygotowanych na wieczór. Musi pocałować przystojnego nieznajomego, a z mężczyzn będących w barze to właśnie Tobias, muzyk zwraca jej uwagę. 

"Nakarmię cię miłością" to słodko-gorzka historia miłosna. Oboje mają za sobą przeszłość z którą nie do końca się jeszcze zmierzyli. Książka pisana jest z dwóch perspektyw. Opowieść tą poznajemy zarówno z punktu widzenia Tobiasa jak i Laury. Lubię właśnie taki zabieg w książkach, ponieważ pomaga nam ją poznać lepiej bohaterów, zżyć się z nimi, a także lepiej zrozumieć ich tok postępowania. 

W książce występują również sceny erotyczne, ale nie martwcie się, wszystko jest napisane ze smakiem, a także nie jest też przesadzona liczba tych scen. Wszystko w dobrym stylu.

Sam pomysł na fabułę mi się podobał. Nie będę się tu rozchodzić nad jej oryginalnością, bo pewnie wiele was stwierdzi, że niektóre wątki już gdzieś się przewinęły. Jednak mi to nie przeszkadzało w najmniejszym stopniu. 

Tak więc zdecydowanie, z ręką na sercu polecam wam książkę Ani Dąbrowskiej, która jest pełna bólu, rozczarowań, złamanego serca, ale też radości, uczucia i wzajemnego zaufania. 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators