W oczekiwaniu na premiery w najbliższym miesiącu

Już jutro zaczyna nam się kolejny miesiąc,a co za tym idzie ukażą się kolejne książki:
Obiecująco zapowiadają się premiery wydawnictwa IUVI,

  
„Piasek Raszida” to I tom serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” autorstwa światowej sławy pisarza Brandona Sandersona. 
„Piasek Raszida” to błyskotliwa, zabawna i pełna wartkiej akcji książka tym razem dla młodszych czytelników! Poznaj świat 13-letniego Alcatraza i tajemniczej organizacji Bibliotekarzy.
Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?!
Alcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń,
które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…

„Całkiem obcy człowiek” Rebecki Stead to niezwykła książka o nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć sposób, by przetrwać w wariackim świecie, gdzie bliscy okazują się obcy, a obcy nagle stają się bardzo bliscy.
„Całkiem obcy człowiek” to niesamowita powieść o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach… O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.
„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.


Z pewnością będzie co czytać.

Podsumowanie - styczeń 2017

Pierwszy miesiąc roku upłynął mi nadzwyczaj szybko. Przeczytałam dość sporą liczbę książek, a to za sprawą urlopu.
Statystyka:
Liczba przeczytanych 20
Liczba stron:7677
Średnio na dzień przeczytane: 248
Obserwatorów: +19
Obserwatorów Google +15
W tym miesiącu miałam około 12 tyś wyświetleń

Najlepsze książki z tego miesiąca:
 "Malfetto. Mroczne piętno." - Marie Lu
"Szklany tron" - Sarah J. Maas
"Dziewczyna, którą kochałeś" - Jojo Moyes
 "Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas
"Dwór mgieł i furii" - Sarah J. Maas
Jak widać w tym notowaniu, aż trzy książki należą do Sarah J. Maas. Co tu dużo mówić zakochałam się w jej twórczości.

Rozczarowania:
"Ponad wszystko" - Nicola Yoon
"Sama się prosiła" - Louise O'Neill
"Nie lubię kotów" - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
"P.S. I like You" - Kasie West
"Będę czekać całą noc" - Justyna Luszyńska

Chciałabym się również pochwalić, że nawiązałam współprace z kolejnym wydawnictwem, więc oby tak dalej ten blog się rozwijał.

Plany:
Z pewnością w najbliższych dniach będziecie mogli przeczytać recenzję takich książek jak:
"Widmo grzechu" - Anna Szafrańska
"To, co najważniejsze" - Samantha Young
"Miłość za wszelką cenę" - Louisa Reid
"Krzyżowiec" - Grzegorz Wielgus (czekam aż ta książka do mnie dotrze"
"Korona w mroku" - Sarah J. Maas
Reszta wyjdzie w trakcie

W kolejnym miesiącu z pewnością znów będzie miała miejsce rozdanie książkowe, więc oczekujcie. Po prawej stronie, prawie na górze będę starała się zawsze wstawiać linki z obecnymi rozdaniami.
Luty już wiem, że będzie dla mnie trochę zapracowanym miesiącem, bo muszę się wziąć trochę za obowiązki w pracy więc będę się cieszyła jeśli przeczytam o pięć książek mniej niż w tym.
A wam jak minął ten miesiąc?

(221) "Ponad wszystko" - Nicola Yoon



Tytuł: "Ponad wszystko"

Autor: Nicola Yoon

Liczba stron: 328

Seria: Uwaga młodość 

Rok wydania: 2016
Wydawnictwo Dolnośląskie

Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu? [lubimyczytac.pl]


Dziś przychodzę do was z książką na którą miałam długo chęć, a co za tym idzie wiązałam z nią sporę nadzieje. Nie jednokrotnie jednak mówiłam, że najlepiej sobie zbędnych nadziei nie robić.

Maddy od dziecka jest praktycznie zamknięta w czterech ścianach, a wszystko przez chorobę jaką choruję. Posiada uczulenie na niemal wszystko co ją otacza, czyli śmierć może dopaść ją na każdym kroku. Nie trudno się domyślić, że nie ma za wielu przyjaciół. Kiedy do sąsiedztwa sprowadza się nowa rodzina, dziewczyna okrywa, że interesują ją obecny tam młody chłopak. Okazuje się, że ze wzajemnością. 

Lubię książki, gdzie jakaś osoba jest cierpi na jakąś ciężką chorobę. Wiadomo, bez emocji się obejść wtedy nie może. Jednak o dziwo tu mi ich zabrakło i ciężko mi stwierdzić jednoznacznie co było tego przyczyną. W sumie autorka pokazała mi nic nowego, czego już wcześniej bym nie widziała w innych książkach tego typu.

Nie mogę jednak zapominać, że "Ponad wszystko" bądź co bądź to Young Adult, a czytałam tego już tyle, że ciężko mnie czymś urzec. Jest uczucie, które naprawdę ciekawie się rozwija wraz trwaniem akcji, choć jest dość przewidywalne. Dopiero pod koniec książki autorka postanawia namieszać w życiu Maddy, dla mnie trochę przy późno żeby moja ogólna ocena się poprawiła.

Zdecydowanie jest to lekka młodzieżówka, to nie ulega wątpliwości. Czyta się ją szybko, napisana lekkim językiem i  skierowana przede wszystkim do nastolatków. Bohaterowie nie wyróżniają się niczym szczególnym, więc pewnie ich na długo nie zapamiętam. Na szczęście nie byli naiwni i mnie nie irytowali, więc to już coś.

Jeżeli szukacie lekkiej książki do oderwania się na wieczór to jest to dobry wybór. Jednak jeśli potrzebujecie czegoś dogłębniejszego, poszukajcie dalej.

Moja ocena
6/10

[220] "Malfetto. Mroczne piętno." - Marie Lu


Tytuł: "Malfetto. Mroczne Piętno"
Autor: Marie Lu
Seria: Malfetto cz.1
Liczba stron: 380
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo Zielona Sowa

Historia toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Głowna bohaterka – Adelina – to nastolatka, której sercem zawładnęła ciemność. Opowieść ukazuje jej pogrążanie się w złu.[lubimyczytac.pl]


Marie Lu do tej pory znałam z serii "Legenda", którą pochłonęłam bardzo szybko. W związku z tym z chęcią poznałam początek nowej serii. 

Mafletto nazywane zostały osoby, których dotknęła zaraza, a jednak przeżyli. Czasem wiązało się to również  z posiadaniem nadludzkich mocy.  Właśnie taka zaraza dotknęła rodziny Adeliny, kiedy ta była jeszcze dzieckiem. W wyniku jej na swoim ciele ma liczne blizny. Jednak czy tylko to jej zostało po tym zdarzeniu? Nie trudno się domyślić, że ludzie tacy jak dziewczyna, nie byli szanowali, ani pożądani w swojej rodzinie. 

"Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy."

Pierwsze co przychodzi mi na myśl po przeczytaniu książki to fakt, że to zupełnie coś innego niż fantastyka, z którą miałam do czynienia do tej pory. Z jednej strony jest skierowana do młodzieży, a z drugiej nie musicie się obawiać, że zasypie was ckliwą historią miłosną. W historii tej mamy trzech prowadzących bohaterów. Co mi się spodobało to fakt, że każdy z nich jest opisany na okładce książki. Oprócz Adeliny mamy również do czynienia z Terenem i Enzo. Każdy z nich skrywa tajemnice, posiada swoją drugą twarz, która bywa nieprzewidywalna. 

Możecie być pewni, że Marie Lu nie zasypie was schematami. Posiada wielu oryginalnych pomysłów na losy bohaterów. Nie jednokrotnie szokował mnie rozwój wydarzeń. Jedak lubię kiedy książka mnie zaskakuję, dzięki temu tym bardziej nie mogę się od niej oderwać. Książka napisana została w pierwszej osobie, jednak z perspektywy kilku bohaterów. Czytało mi się ją bardzo szybko, a wszystko dzięki temu, że ciągle coś się działo. 
Jeśli chodzi o wykonanie techniczne książki to spodobały mi się zdobienia pierwszych liter w rozdziałach. Zdecydowanie ten zabieg powinien być częściej stosowany w książkach. 

Po takim zakończeniu jaki zgotowała nam autorka już w pierwszej części tym bardziej nie mogę doczekać się jej kontynuacji. Przyznam się, że tamte zdarzenia chyba najbardziej mnie zszokowały, bo w życiu nie przypuszczałam, że tak się to wszystko potoczy. Tym bardziej, że kilka osób mi mówiło, że jest jeszcze lepsza. Ciekawa jestem czym teraz mnie Adelina zaskoczy. 

Polecam tą książkę zdecydowanie. Uważam, że fani fantastyki nie będą zawiedzeni. Jestem pewna, że spędzicie wieczór z dobrą lekturą, która was wciągnie w swój świat.

 Jak określiłabym tą książkę w trzech słowach?
Tajemnicza
Mroczna
Nieprzewidywalna

Moja ocena
8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa

[219] "Kiedy odszedłeś" - Jojo Moyes



Tytuł:"Kiedy odszedłeś"
Autor: Jojo Moyes
Seria: "Zanim się pojawiłeś" cz.2
Liczba stron: 496
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo:Między słowami


Nie myśl o mnie za często…
Po prostu żyj dobrze.
Po prostu żyj.
Will


Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić.
A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.
[lubimyczytac.pl]


"Zanim się pojawiłeś" czytałam jak i oglądałam. Obie wersje powaliły mnie na kolana, jedna sprawiła, że płakałam, a druga, że śmiałam. Do "Kiedy odszedłeś" podchodziłam z lekką rezerwą, co więcej bałam się sięgać po tą książkę, gdyż czytałam o niej naprawdę skrajne opinie. Jednak lubię kończyć to co zaczęłam.

Pierwsze na myśl co mi nachodzi po przeczytaniu tej pozycji to fakt, że trzeba do niej podchodzić jak do oddzielnej historii, a nie kontynuacji tamtej. Dlaczego? Jest ona zupełnie inna pod niemal każdym względem. "Zanim odszedłeś" tu jest tylko lekkim tłem i zarysem obecnych dziejów.

Lou jest zdecydowanie mniej zabawną osobą niż wcześniej jednak nadal potrafi jej się niespodziewanie podwinąć noga.To właśnie dzięki niecodziennemu zdarzeniu poznaje Sama. Autorka w swojej pozycji przedstawia nam całkiem nowych bohaterów, którzy namieszali w życiu naszej bohaterki. Okazuje się również, że nawet Will zostawił na tym świecie coś jeszcze, a raczej kogoś. Jojo Moyes z pewnością ma nie tuzinkowe pomysły na losy swoich postaci, potrafi nimi zaskoczyć czytelnika. Jednak czy była potrzebna kontynuacja "Zanim się pojawiłeś"? Właśnie nie wiem już sama. Z jednej strony mi się podobała, a z drugiej nie wiele przypominała obraz, który pozostał mi po poprzedniej części.

"Kiedy odszedłeś" to przede wszystkim książka o radzeniu sobie po utracie bliskiej osoby. O znajdowaniu sensu życia po tragicznym dla nas zdarzeniu. Lou każdego dnia szuka powodu dla którego warto żyć, stawiając potrzebny innych nad swoje.

Jeżeli potraktujecie tą pozycję jako kontynuacje to myślę, że się nią zawiedziecie. Brakuje w niej tych emocji, które targały nami podczas poznawania losów Lou i Willa. Jednak jeśli podejdziecie do niej indywidualnie jako coś nowego to coś czuję, że spędzicie przy niej dość miły czas. Choć uważam, że pociągniecie tej historii nie było do końca potrzebne, bo trochę mi zepsuło wizję całokształtu to cieszę się, że mogłam sama wykreować sobie swoje zdanie na jej temat.

Moja ocena
7/10 - jako zupełnie inna książka
6/10 - jako kontynuacja

[218] "Bez pamięci" - Martyna Kubacka


Tytuł: "Bez pamięci"
Autor: Martyna Kubacka
Liczba stron: 288
Rok wydania:2016
Wydawnictwo: Lucky


"(…)jutro jest jak nowy rozdział powieści naszego życia i tylko od nas zależy, czy będziemy kontynuować wątek z poprzedniej strony, czy zdecydujemy się na nieoczekiwany zwrot akcji."

Kasia budzi się w pięknym, nieznanym domu…
Dowiaduje się, że miała wypadek, a przystojny prawnik, który się nią opiekuje, jest jej narzeczonym. Czy jednak może mu zaufać? Co w tej historii jest prawdą, a co kłamstwem? Dziewczyna ze wszystkich sił stara się przypomnieć sobie swoją przeszłość i nie zdaje sobie sprawy z tego, że grozi jej poważne niebezpieczeństwo…
Pomiędzy dwojgiem ludzi, których los zetknął wbrew ich woli, rodzi się fascynacja i miłość. Czy uczucie będzie wystarczająco silne, żeby pokonało przeszłość i zmieniło przyszłość?
„Bez pamięci” to romantyczna opowieść o zaskakującej miłości, z fascynującym wątkiem kryminalnym w tle.[lubimyczytac.pl]
Na tą pozycję miałam chęć już dawno, dopiero teraz udało mi się po nią sięgnąć.
Martyna Kubacka przedstawia nam historie w sumie aż czterech osób. Choć głównymi bohaterami są Kasia i Piotr to również przybliża nam sytuacje Freda i Marty. Każde z nim przeżyło w swoim życiu już wiele, a jedyne czego pragną to szczęścia i spokoju. 

"Bez pamięci" to przede wszystkim romans. Co do tego nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Między bohaterami iskrzy, choć jak dla mnie było trochę mało tak zwanych podchodów. Lubię jak uczucie ma czas kiełkować, choć owszem tu była trochę inna sytuacja. 

Historia opowiedziana jest nie tylko z jednej perspektywy.  Dzięki temu udało mi się poznać bliżej bohaterów ich uczucia, myśli i zmierzyć się z tym co przeżyli. Jeśli chodzi o akcje to myślę, że czytelnik nie ma co narzekać, bo sporo się dzieję, co róż na światło dzienne wychodzą nowe fakty, a bohaterowie okazują się inni niż byli na początku. 

Największym plusem jest dla mnie zdecydowanie okładka, która z pewnością rzuca się w oczy na półce. Oby więcej takich opraw graficznych w tym gatunku literackim. Trochę żałuję, że zakupiłam ten egzemplarz w formie ebooka, a nie papierowej, ale no cóż, mój błąd. Może kiedyś sobie zafunduję normalną wersję. 

"Bez pamięci" to typowa książka dla kobiet, gdzie możemy znaleźć nutę erotyzmu. Ma niespełna trzysta stron przez co nie znajdziecie w niej zawiłych zwrotów akcji czy też rozbudowanych scen. Na mój gust można byłoby trochę rozbudować zakończenie, bo w sumie trochę takie nijakie i nie do końca wszystko wyjaśniające. 

Nie mogę zaprzeczyć, że Martyna Kubacka posiada lekki styl pisania, dzięki czemu czytało mi się przyjemnie i szybko. Wykreowała ciekawych bohaterów mających coś do powiedzenia. Pomysł na fabułę myślę, że jak najbardziej interesujący, jednak szkoda, że autorka trochę szerzej tego nie pociągnęła. Myślę, że jest to książka dobra na jeden wieczór jednak nie należy stawiać jej wysokich oczekiwań. W sumie ja o niej naczytałam się wiele dobrego i trochę zawiodłam się, że mnie tak nie porwała. 
Czekam jednak na inne pozycję spod pióra autorki, bo jestem ciekawa czym jeszcze uraczy pani Martyna Kubacka swoich czytelników, bo wyobraźnie do kreowania postaci i ich losów z pewnością posiada. 

Moja ocena 
7/10


[217] "Sama się prosiła" - Louise O'Neill


Tytuł: "Sama się prosiła"
Autor: Louise O'Neill
Liczba stron: 344
Rok wydania:2017
Wydawnictwo: Feeria Young


Pewnego dnia, po imprezie, Emma O’Donovan budzi się na progu swojego domu, a właściwie znajdują ją tam rodzice. Dziewczyna krwawi, jest brudna i zdezorientowana. Pamięta, że była z przyjaciółkami na imprezie, ale nie ma pojęcia, co się właściwie wydarzyło. Wie tylko tyle, że nikt nie odpowiada na jej esemesy. Do tej pory wszyscy chcieli być blisko niej, teraz w szkole odwracają się od niej i szepczą za jej plecami. Nic nie pamięta z imprezy, ale ktoś wstawił na Facebooka jej zdjęcia. Zdjęcia, których nigdy nie zapomni.
Naznaczona. Odrzucona. Sama przeciw wszystkim.[lubimyczytac.pl]


Witam was wszystkich dziś przychodzę do was z kolejną młodzieżówką i to będzie dość krótka recenzja. 

Nie jednokrotnie czytałam książki, których tematem był gwałt. Jak nie trudno się domyślić jest to dość trudny temat, zawsze otoczony emocjami. Na tą książkę miałam chęć już przed premierą jak dowiedziałam się mniej więcej o czym ona jest. Dziś mi się udało ją przeczytać. Podchodziłam do niej z nadziejami.Historia zapowiadała się naprawdę interesująco, choć trochę typowo jak na książkę młodzieżową. Wciągnęła mnie choć momentami trochę się gubiłam. Przebrnęłam przez nią bardzo szybko i zong koniec, a ja kompletnie byłam roztrojona. Nie lubię jak tak się zakańcza, w momencie kiedy właśnie spodziewamy się jakiś ważnych wydarzeń. Tak więc brakowało mi jakiegoś punktu kulminującego, albo chociaż jakiegoś epilogu nawiązującego do przyszłości. 
Mam ogromny niedosyt po tej książce. Niby  mi się podobała, a jednak w pewien sposób zawiodła. I jak tu ją ocenić. Wiecie co w sumie tak jakby na to spojrzeć z boku to nie była ona oryginalna, bo przecież jest wiele książek o gwałcie, szczególnie młodzieżowych. Nie byli to również bohaterowie, których zapamiętam na długo. Tak więc ocena jest jaka jest, rozpisywać również się nie zamierzam. 
6/10

[216] "Szklany tron" - Sarah J. Maas


Tytuł: "Szklany tron"
Autor: Sarah J. Maas
Seria: Szklany tron cz.1
Liczba stron: 520
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo:Uroboros

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.
Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.
Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się nie spodziewała. [lubimyczytac.pl]


Wiele dobrego słyszałam  o książkach tej autorki. W ostatnim czasie skusiłam się na serie "Dwór cierni i róż", która mnie zachwyciła. Długo więc nie czekałam, żeby zapoznać się z inną serią tej autorki.

"- Czujesz się samotna? - wyrwało mu się.
- Samotna? (...) Nie. Potrafię dać sobie radę sama, o ile mam co czytać."

"Szklany tron"... hmmm... Sama nie wiem czemu tak długo zwlekałam z rozpoczęciem tej serii, zawsze było coś. Jednak w końcu mi się udało i wiecie co wam powiem? Ja już chcę się zabrać za kolejną część, a tu psikus jeszcze jej nie mam na półce. Chodziłam dziś po księgarniach w moim mieście[dość małym] i niestety nie znalazłam żadnej książki autorki. Wstyd. Tak więc będę musiała poszukać i kupić przez internet, ale mniejsza o to, przejdźmy do książki.

"Szklany tron" zaczęłam czytać w pracy, przed jej rozpoczęciem i było mi ogromnie żal kiedy musiałam przerwać poznawanie lektury. Historia Celaeny wciąga do granic możliwość. Mamy do czynienia z wieloma tajemnicami, które chcemy poznać. Również bohaterowie przyciągają swoim uosobieniem.
Celaeny choć młoda przeżyła już bardzo wiele w swoim życiu. Jest bohaterką odważną z charakterem, pomysłową, do tego piękną. Jestem pewna, że ją polubicie, zdecydowanie, że czasem potrafi mieć cięty język. Co świata przedstawionego to lekko nawiązuję do "Dworu cierni i róż", ale jak na razie tylko delikatnie, w wspomnieniach. Pomysł i fabuła jak dla mnie zdecydowanie na tak. Jest to dla mnie coś nowego co mnie zainteresowało. Autorka potrafi zdecydowanie zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kontynuacje.
"-Co znowu? - syknęła.
-Zachowujesz się jak idiotka - wycedził Chaol przez zęby, uśmiechając się do tłumu.
-To one się tak zachowują! - oznajmiła i uśmiechnęła się tak samo jak on. 
-Cicho bądź i zachowuj się normalnie - rozkazał jej. 
Czuła jego gorący oddech na plecach. 
-Mam zachowywać się normalnie? (...) Czyli zeskoczyć z konia i w okamgnieniu zniknąć wśród tłumu?
-Jasne - mruknął Westfall. - Zniknęłabyś z trzema strzałami w plecach. 
-Rozkoszna rozmowa."

Oczywiście nie obyło się również bez wątku miłosnego, który nadawał tła akcji. Mam jakieś przeczucia, że ten temat mnie jeszcze konkretnie zaskoczy w następnych częściach, a moja wizja życia bohaterów zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni.


"- Umieram i nie chcę, aby mi przeszkadzano."

Książka napisana jest prostym językiem dzięki czemu czyta się ja bardzo szybko. Idealna do oderwania się wieczorem po całym dniu zajęć. Z tego co słyszałam kolejne części są jeszcze bardziej wciągające, więc nie pozostaję mi nic innego jak niedługo przyjść do was z recenzją kolejnego tomu.
Polecam!

Moja ocena
9/10


Konkurs!! Złap licznik

Stwierdziłam, że dziś będę mało oryginalna, a co za tym idzie przychodzę do was z konkursem Złap licznik, który w ostatnim czasie jest dość popularny.
Tak więc najważniejszym dla was zadaniem będzie złapać licznik z liczbą 100 000
Komu się uda jako pierwszemu przesłać mi screena z tą datą wygra nagrodę książkową. Co do wygrania?Jedna z książek z mojej biblioteczki, z pewnością się dogadamy. Lub jeśli chcecie mogę od razu poddać pule książek, na opinie czekam w komentarzach.


1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest wybrana przez was książka. 
3. Sponsorem nagrody jestem ja. Książki nie są nowe, raz czytane i pochodzą z mojej własnej biblioteczki.
4.Rozdanie trwa do wybicia 100 000 wyświetleń bloga
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy. 
6.Jeśli będziecie świadkiem tej liczby zróbcie screena i wyślijcie pod adres roberta1994@onet.pl Kto pierwszy ten lepszy. Jeśli nikomu się nie uda, będziemy bawić się dalej. Wtedy napiszę wam na jaką liczbę teraz czekamy.
7. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.

Przykładowe tytuły do zgarnięcia:
"Rozważna i romantyczna" - Jane Austen
"Osobliwy dom Pani Peregrine" - Riggs
"Mogę wszystko" - Anita Scharmach
"Kiedy odszedłeś" - Jojo Moyes
"Jeden dzień" - Dawid Nicholas
"Potomkowie" - Tosca Lee
"Ona i on" - Marc Levy
"Powietrze, którym oddycham" - Brittainy C. Cherry
"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna" - Rick Riordan
"Kółko się zakochuje" - Zyta Kowalska


Tak więc kto chętny na zabawę i zgarnięcie książki?

English matters styczeń/luty

Witam,
Dziś przychodzę do was dwumiesięcznikiem English matters, który nie dawno otrzymałam. Jest magazyn w języku angielskim pomagający w jego nauce.
Wiem, że niejednokrotnie mówiłam wam, że z moimi językami obcymi nie jest najlepiej, jednak pasowałoby to poprawić, szczególnie, że nawet moja praca tego czasem wymaga. Tak, więc obiecuję się podszkolić, a jedną z pomocy ma  być właśnie ten magazyn.


W magazynie możemy przeczytać kilka interesujących artykułów takich jak np "Big Ben - the Legendary Landmark" Nigdy w  Wielkiej Brytanii nie byłam, ale z pewnością jak już tam trafie to ten obiekt będzie obowiązkowy do zobaczenia. Zresztą to przecież wizytówka Anglii. Tak jak mówiłam z moim angielskim jest trochę krucho, ale na szczęście co mi się bardzo spodobało pod każdym tekstem były przetłumaczone najtrudniejsze słówka z danego artykułu. To z pewnością ułatwiło mi zadanie.

Spodobał mi się również słownik zwrotów po angielsku, które potraktowane przez translator będę niestety zupełnie inaczej brzmiały. Dowiedziałam się między innymi jak po angielsku powiem "Nie jestem pewien, do jakiej kategorii zalicza się ta książka"

O  tu zabłysnę. Pod koniec znajduję się słownik ryb i pochwale się, że nie znałam tylko jednej nazwy po angielsku więc może aż takiej tragedii nie ma.

Co ciekawe każdy artykuł możemy odsłuchać, dzięki czemu również możemy poćwiczyć odpowiednią wymowę, a to również jest przydatne w moim wypadku.

Tak więc trzymajcie kciuki żeby mój angielski polepszył swój poziom, a "English matters" z pewnością jeszcze nie raz zagości w moich rękach.

[215] "Nie lubię kotów" - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak


Tytuł: "Nie lubię kotów"
Autor: Katarzyna Zyskowska -Ignaciak
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2014


Wojtek. Robi karierę w niemieckiej korporacji, jest mężem i ojcem coraz rzadziej wracającym do Polski,za to
coraz bliżej zaprzyjaźnionym z koleżanką z pracy.
Malina. Żona Wojtka. Z wykształcenia prawniczka, z wyboru pani domu, interesuje się dekoracją wnętrz, czas dzieli między pisanie bloga a zakupy.
Karolina. Przyjaciółka Maliny. Nieco znudzona redaktorka w największym polskim wydawnictwie, wciąż w stanie wolnym.
Daniel. Brat Karoliny. Ambitny młody prawnik, wspólnik w dużej kancelarii, ceni sobie niezobowiązujący seks.
Dagmara. Właśnie wydaje debiutancką powieść i idzie na kompromis z własnym talentem.
Konrad. Kochający syn, obowiązkowy pracownik, czuły kochanek, człowiek, który ma wszystko. A może nawet więcej.

Sześć postaci i sześć splecionych z sobą historii. Nikt nie jest tym, kim się wydaje. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak wraz ze swoimi bohaterami, zagubionymi trzydziestokilkulatkami, przemierza współczesny świat pozorów.[lubimyczytac.pl]


Kiedy wypożyczam książki z biblioteki najczęściej sięgam po polską literaturę do której w ostatnim czasie się bardziej przekonałam. Do wybrania tej pozycji skusił mnie tytuł, byłam ciekawa co się pod nim kryje. 

Autorka przedstawia nam historię szóstki osób, które są po części powiązani ze sobą. Każda z nich jest zupełnie inna, mająca własne problemy, przeżycia. Tu mam mały problem, bo ciężko mi było ogarnąć ich wszystkich, czasem nie do końca wiedziałam jak kto z kim jest powiązany. Chyba tego typu książki nie są idealne dla mnie. Zdecydowanie wole jak jest jeden, dwóch głównych bohaterów, szóstka to już trochę tłok. Wydaję mi się, że lepiej byłoby gdyby poszczególne ich losy były bardziej obszernie opisane, bo trochę tego za dużo. Mamy i zdradę i nieszczęśliwą, niespełnioną miłość i próbę radzenia sobie z wygórowanym oczekiwaniem wobec dziecka i tak dalej i tak dalej. Naprawdę wierzcie mi dużo jest tych problemów.

Tak jak mówiłam skusił mnie tytuł książki. Po lekturze stwierdzam, że nie mam zielonego pojęcia czemu taki, a nie inny. Może czegoś nie załapałam, prawdopodobne. Tak więc jak ktoś chce to może mi to wytłumaczyć w komentarzu.

Autorka w swojej książce pokazuję nam, że każdy człowiek ma swoje tajemnice, pragnienia. Czasem nie potrafimy w pełni kontrolować swojego życia. Mnie osobiście książka nie porwała, może to nie był odpowiedni moment kiedy po nią sięgnęłam, albo po prostu nie moje tematy. 

Moja ocena
6/10

[214]"Ta, którą znam" - Małgorzata Warda


Tytuł "Ta, którą znam"
Autor: Małgorzata Warda
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Po tragicznym wypadku siostry Ada, znana modelka, od lat mieszkająca w Paryżu, niespodziewanie musi przyjechać do Polski. W rodzinnym domu dokonuje rozrachunku z wydarzeniami z przeszłości i faktami do tej pory skrzętnie odsuwanymi w niepamięć.
Morderstwo turystki sprzed lat, mroczne wspomnienie starej cegielni, cień młodzieńczej miłości ciążą nad losami Ady, jej siostry i całej rodziny.
Bohaterowie, żyjący w małym miasteczku, dojrzewają, radzą sobie z życiem, walczą o szczęście, ale jednocześnie tkwią w niewoli schematów, obowiązków i konsekwencji nienazwanych wydarzeń. I zła, prawdziwego zła, które bierze się z ludzkiej głupoty, egoizmu, strachu.

Małgorzata Warda postanowiła napisać powieść krytyczną wobec zastałej moralności, obyczajowości, kultury, obnażającą korzenie gwałtu i przemocy wobec drugiego człowieka.[lubimyczytac.pl]


Kiedy sięgam po książkę Małgorzaty Wardy wiem, że to jest słuszna decyzja. Każdą jaką czytałam wywarła na mnie pozytywne wrażenie.
Seria "Kobiety to czytają", skierowana jest przede wszystkim do płci pięknej. Opowiada zazwyczaj poruszające historię, które nie przejdą koło nas obojętnie.

Ada jako młoda dziewczyna wyjechała z kraju chcąc odciąć się od tego co stało się w rodzinnych stronach. Kiedy dowiaduje się o śmierci siostry zmuszona jest wrócić, a w tedy przeszłość zaczyna o sobie przypominać.

Czasem lubię sięgać po lekturę, która daję do myślenie. Musimy głębiej przyjrzeć się postępowaniu bohaterów żeby ich zrozumieć. Sam temat książki, a dokładniej wydarzenia w tle są trudne. Gwałt to temat o którym ciężko mówić, bo w sumie skąd do końca mamy wiedzieć co czuję osoba pokrzywdzona skoro my nigdy tego nie przeżyliśmy. Pomimo tematu czytało mi się dobrze. Małgorzata Warda idealnie potrafi budować emocje i przyciągać czytelnika. Jak już się zacznie czytać to ciężko jest się oderwać.

Każdy z bohaterów książki ma coś do powiedzenia. Każdy z nim ma swoją historię, w której próbuję się odnaleźć. Dialogi między nimi są naturalne, dzięki czemu mamy wrażenie, że to co czytamy dzieje się naprawdę.

Książka skierowana głównie do kobiet i o kobiecie. Historia o  niespełnionej miłości, walce o marzenia i lepsze życie, i przede wszyskim o radzeniu sobie z cieniami przeszłości. Polecam

Moja ocena
8/10

[213] "P.S. I like You" - Kasie West


Tytuł: "P.S. I like You"
Autor: Kasie West
Liczba stron: 392
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Feeria Young

Co robisz, gdy podczas lekcji chemii w głowie wirują ci zamiast pierwiastków fragmenty ulubionych piosenek?

Lily po prostu zapisała wers z ukochanego utworu na ławce. Niczego nie oczekiwała, a jednak następnego dnia zobaczyła, że ktoś dopisał kolejne zdanie. Ktoś, kto najwyraźniej zna tekst tej piosenki. Jak to możliwe, że w tej nudnej szkole ktoś także kocha alternatywne zespoły?

Wkrótce ławkowa korespondencja między Lily a tajemniczym miłośnikiem muzyki nabiera tempa. Rozmawiają nie tylko o muzyce, ale i o swoich problemach i stają się sobie coraz bliżsi. Kim jest ta tajemnicza bratnia dusza?[lubimyczytac.pl]


Kasie West znam jak do tej pory z dwóch książek. Jedna mi się podobała, a drugiej nawet nie dałam rady skończyć. Wiadomo trzeba próbować do trzech razy, a może akurat będzie znów dobrze. Przeczytałam i powiem wam, że mam problem z tą książką.

Zacznijmy może od wad.
"P.S. I like you" to typowa młodzieżówka, opowiadająca o młodych ludziach, chodzących jeszcze do szkoły. Bardzo szybko zorientowałam się kto z kim i dlaczego, więc ta historia była mocno przewidywalna. Do tego niestety nie zauważyłam nic co mogło być dla mnie czymś wyjątkowym, czego nie znalazłam w innych książkach. Wątpię również, że jak zapyta mnie ktoś za jakieś pół roku o czym była ta książka to będę potrafiła bez wahania skleić na jej temat parę zdań. Do tego wszystkiego nie za bardzo rozumiem co ma okładka, a dokładniej para na niej z tymi rysunkami do treści książki. Jakoś szata graficzna mnie tym razem nie ujęła.

"Ludzie mają cię widzieć tylko z jednej strony,
wsłuchani we wszystko, z czym zwrócisz się do nich.
Bo ty łakniesz ich uwagi.
To twe najsilniejsze dragi.
Ty masz dwie natury,
czyli dwa oblicza."

Tyle jeśli chodzi o wady, przejdźmy do zalet.
Mimo wszystkich wad historia mnie wciągnęła. Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania dzięki czemu szybko się czyta. Bohaterów również polubiłam, bo mają charakter, a po za ty, już tak mam że lubię jak pomiędzy dwojgiem ludzi widocznie iskrzy, a tak było w tym przypadku. Jest  to typowa książka na jeden wieczór, nie wymagająca, a odciągająca nas od rzeczywistości.

Jak do tej pory najbardziej podobała mi się pierwsza książka autorki "Chłopak na zastępstwo", jednak i ta zła nie była. Pewnie jeśli ukaże się kolejna historia spod jej pióra to również sięgnę z ciekawości. Zabrakło mi przede wszystkim oryginalności.
Jeśli szukacie lekkiej książki na zrelaksowanie się, takiej typowej niewymagającej młodzieżówki to możecie śmiało sięgać po tą książkę. Jednak jeśli chcecie głębi to nie ten adres. Mi chyba starczy na ten miesiąc tego typu książek.

Moja ocena
6/10

[212] "Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki" - Janka Szczęsna


Tytuł: "Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki"
Autor: Janka Szczęsna
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Oficyna wydawnicza. "Promocja"
Rok wydania: 2016


Wyznanie to powieść biograficzna, opowiadająca historię dojrzałej, wykształconej kobiety, mieszkanki Małopolski, która w następstwie nieszczęśliwego wypadku, porzucenia przez męża oraz bezdusznego orzeczenia ZUS-u o zdolności do pracy mimo kalectwa, w czterdziestym roku życia podejmuje rozpaczliwą decyzję o wyjeździe do niemieckiego domu publicznego.
Nie zna języka ale zna swoją wartość. Nie zna specyfiki zawodu ale mimo wszelkich przeciwności, dzięki dążeniu do perfekcji w każdej dziedzinie życia staje się profesjonalną prostytutką. A kiedy już osiąga cel i pracując w nowym zawodzie, jest w stanie utrzymać rodzinę, pojawia się On miłość życia, a wraz z Nim największa egzystencjalna rozterka: mieć czy być?
Mieć pieniądze czy być kochaną?
Wyznanie to pasjonująca powieść, pełna niezwykłych postaci i zdarzeń. Wątek biograficzny staje się punktem wyjścia do wielkiej literatury. Jesteśmy świadkami do bólu autentycznej spowiedzi, próby oczyszczenia się po upadku kobiety, której szczerość, inteligencja i zmysł obserwacji wywołują nasz podziw.
Zarysowujący się w tle obraz tajemniczego świata zachodnioeuropejskiej prostytucji w dobie globalizacji zaskakuje swoimi mechanizmami i szerokością zasięgu. Dotyka postacie z wielu środowisk, w tym polityki, które obnażają przed nami swoje ukryte oblicze w fascynujących epizodach i dialogach.[lubimyczytac.pl]


Czasem bywa tak, że lubię sięgać po książki, które napisane są na faktach autentycznych, a szczególnie te które sam autor pisze o swoich przeżyciach. Z tym właśnie mamy do czynienia w tej pozycji.

Prostytucja jest dla mnie ciężka do zrozumienia. Jak wiadomo różne są powody kobiet, które pracują w tym zawodzie. Jednak bądź co bądź przecież sprzedają swoje ciało.
Pewnie nie raz już wam mówiłam, że ciężko jest mi oceniać tego typu książki, w końcu opowiadają o czyimś prawdziwym życiu. Nie chcę więc oceniać głównej bohaterki, jej postępowania, bo jak wiadomo ja się w jej sytuacji nie znalazłam i nie mam pojęcia jak bym się zachowała.

Książka ta nie jest zbyt długa, dzięki czemu nie potrzeba wiele czasu, żeby się z nią zapoznać. Napisana przede wszystkim w formie pierwszoosobowej, choć również są momenty kiedy opowiada narrator. Również okładka nawiązuję do tematu. Autorka w swojej historii przybliża nam sytuacje, które dzieją się w domach publicznych. Jak traktują się  nawzajem kobiety pracujące w najstarszym zawodzie świata. Jak również jak wiele kosztuje czasem ta praca.

Nie będę was zachęcać, ani zniechęcać do tej książki, bo to nie ten gatunek. Również postanowiłam nie wydawać jej oceny, bo w sumie nie potrafiłabym. Tak więc decyzje o sięgniecie po tą pozycję pozostawiam wam. 

Serie książkowe

Często trochę obawiam się po sięganie po serie książkowe. Dlaczego? Często jest tak,  że jak nie mogę przeczytać poszczególnych części w krótkim okresie to ciężko mi później dalej ją czytać, bo już straciłam wątek.
Jest jednak i tak spora ich liczba, które zaczęłam czytać i zamierzam je skończyć, albo choć trochę pociągnąć do przodu. Taki właśnie mój cel na ten rok.
Serie jakie czytam:
"Zwiadowcy" - John Flanagan
Obecnie jestem po czterech księgach, gdzie w sumie wydanych zostało dwanaście. Tak więc jeszcze sporo przede mną.
"Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas
Seria, która po prostu mną zawładnęła. Nie dawno wyszła druga część, którą mam już za sobą. I z tego co wiem to w tym roku nie uda mi się jej dokończyć, bo na kolejny tom trzeba jeszcze poczekać.
"The Coincidence" - Jessica Sorensen
Może nie jest jakaś wyjątkowa jednak zainteresowała mnie na tyle, że mam ochotę poznać kontynuacje. Czekam na wydanie w Polsce kontynuacji.
"Tajemniczy ogień" - C.J. Daugherty
Pierwsza część wywarła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. W ostatnich dniach została wydana kontynuacja, którą z pewnością niedługo przeczytam
"Piętno Krwawej Hrabiny" - Tosca Lee
O tą serie się trochę boję, bo owszem podobał mi się jej pierwszy tom, tyle że nie mam bladego pojęcia kiedy ukażę się jej kontynuacja, a tak jak mówiłam nie lubię długich przerw.
"Pani Peregrine" - Ransom Riggs
Przeczytałam pierwszą część zaraz po obejrzeniu filmu. Choć od razu miałam możliwość sięgnięcia po jej kontynuacje to jakoś do dziś nie mogę się do tej zabrać. Nad tą serią zdecydowanie muszę przysiąść.
"Fobos" - Victor Dixen
Piszą dla was ten post, zaczynam sobie uświadamiać, że sporo serii rozpoczęłam w tym roku.
"Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes
Wstyd się przyznać, ale owszem nadal nie dokończyłam tej serii. Obiecuję wam, że w tym bądź następnym miesiącu naprawie to.
"Mroczne intrygi" - Cassandra Clare
Oczywiście, że nie mogło zabraknąć  w tym podsumowaniu moich ukochanych Nocnych Łowców
"Zakręty losu" - Agnieszka Lingas-Łoniewska
Kolejny wstyd, bo nadal tej serii nie dokończyłam choć tak bardzo mi się podobała
"Idealna chemia" - Simone Elkeles
Jedna z moich ulubionych serii New adult.
"Percy Jackson i bogowie olimpijscy" - Rick Riodan
Kolejna seria, którą mam nadzieję, że uda mi się kontynuować, szczególnie, że jest już ona wydana.



Pewnie o wielu seriach mi się zapomniało. Niestety tak już z nimi mam. Czytaliście któreś z nich? Może znacie daty premier ich kontynuacji?

[211] "Dziewczyna, którą kochałeś" - Jojo Moyes


Tytuł: "Dziewczyna, którą kochałeś"
Autor: Jojo Moyes
Liczba stron: 512
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Między słowami


Nowa powieść autorki bestsellerowych Zanim się pojawiłeś i Kiedy odszedłeś. Ten portret to moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie na całym świecie. Przypomina mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Która nie martwiła się na okrągło. I która potrafiła się bawić, po prostu… robiła różne rzeczy. O dziewczynie, którą chcę znów być. W życiu Liv nic nie poszło zgodnie z planem. Zamiast cieszyć się miłością męża i myśleć o przyszłości, została sama. Jedyne, na co ma ochotę, to wejść pod kołdrę i już nigdy nie wyściubiać spod niej nosa. Wypić o jeden kieliszek wina za dużo i zapomnieć o mailach od komornika i mężczyźnie, który miał być spełnieniem marzeń, a zniknął bez słowa. Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to portret dziewczyny, zaręczynowy prezent. Najcenniejsza rzecz, jaką ma. Kiedy ktoś chce jej go odebrać, Liv zaczyna walczyć. O obraz i o siebie. Podobno można łamać zasady, jeśli się kocha… Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej pisarstwo jest światowym fenomenem wydawniczym. Wyrównała rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Powieści Moyes zostały przetłumaczone na 35 języków i rozeszły się w nakładzie ponad 9 milionów egzemplarzy.[lubimyczytac.pl]


Jojo Moyes stała się już chyba autorką po której książki sięgam w ciemno, bo jak dotąd jeszcze nigdy się nie zawiodłam na jej piórze. Tak było i tym razem.

Tak jak za każdym razem zaczynam czytać książkę od opisu na okładce, a dopiero potem przychodzi czas na tę właściwą część. I tak sobie czytam już książkę, czytam i coś mi nie pasuję, bo zupełnie niczym ma się do tego co na okładce.

Jak się okazało autorka ta w swojej pozycji przedstawia nam na dobrą sprawę historię dwóch kobiet, które żyją w zupełnie w innych czasach, jednak mają wiele wspólnych cech. Ich życie wiąże się ze sobą.Sophia żyje w czasie wojny we Francji. W ciąż tęskni za mężem, który wyruszył walczyć na front. Jedyną rzeczą która trzyma ją na duchu jest obraz, który na malował jej ukochany. Liv, która teraz jest właścicielką obrazu "Dziewczyna, którą kochałeś" straciła męża. Choć wiąże grosz za groszem stara się nie stracić domu, który jej po nim pozostał. Szczególnie obraz jest dla niej ważną częścią pamięci po nim. Jednak zaczynają się problemy z jego własnością.
Ile jest w stanie zrobić zakochana kobieta?

"Bóg jeden wie, że ojciec dał nam naprawdę niewiele, ale nauczył nas, kiedy należy się bać."

Książki Jojo Moyes mogłabym czytać do woli. Każda z nich jest dla mnie wyjątkowa, a bohaterki wyraziste i z pewnością godne zapamiętania. Zarówno Sophie jak i Liv to kobiety, które potrafią zawalczyć o to co dla nich ważne. Nie boją się słów i złych spojrzeń ludzi w około. Takie właśnie powinny być kobiety, silne, zdeterminowane.Ta książka to również porządnie motywuje do działania, bo pokazuję, że zawsze trzeba mieć nadzieje, że nam się uda. Nigdy nie wiemy jak nasz los się potoczy.

"Dziewczyna, którą kochałeś"  to przyjemna książka o sile miłości, radzeniu sobie z przeciwnościami losu. Również pokazane jest życie ludzi podczas wojny, że lekko nie było, trzeba się pilnować na każdym kroku. Tak sobie myślę, że może zaczęłabym czytać opowieści, których akcja dzieje się w  czasie wojny, okupacji, bo coś czuję, że mogą mnie zainteresować. Uważam, że naprawdę warto sięgnąć po tą historię, bo jest inna, wyróżnia się spośród literatury obyczajowej. Opłacało mi się czekać na tą premierę. Książka wciągnęła mnie niemal od początku, a emocję trzymały mnie do samego końca.
Moja ocena
9/10

[210]"Noc sztyletników" - Adam Węgłowski



Tytuł: "Noc sztyletników"
Autor: Adam Węgłowski
Liczba stron:348
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Oficynka

Może tożsamości Kuby Rozpruwacza nigdy nie poznamy? Może Londyn ma już taką naturę, że generuje postaci z mgły i mroku, nieuchwytne i straszne, obrastające legendami?
Listopad 1888 roku. Kamil Kord przyjeżdża do Londynu z wizytą do dawno niewidzianego przyjaciela Nikodema Ponara. W tym czasie Kuba Rozpruwacz dokonuje coraz brutalniejszych ataków. W Whitechapel wybucha panika, policja miota się w poszukiwaniu mordercy, a wzajemnym oskarżeniom nie ma końca.
W trakcie własnego śledztwa Kord i Ponar odkrywają wśród polskich emigrantów pewnego sztyletnika. Jaka jest jego rola w tej historii?

Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, której kilku bohaterów pojawia się także w „Nocy sztyletników”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 
[http://oficynka.pl/pl/p/Noc-sztyletnikow-Adam-Weglowski/629]


Postać Kuby Rozpruwacza przytaczana jest raz na jakiś czas, kiedy to ktoś popełni zbrodnie podobną do tych sprzed lat, bądź kiedy pojawią się jakieś nowe informacje na ten temat.
Kuba Rozpruwacz był seryjnym mordercą działającym w Londynie w 1888 roku. Było wielu podejrzanych, jednak brakowało wystarczających dowodów, aby skazać jednego sprawcę. W sumie to byłoby tyle ile wiedziałam na ten temat. Książka Adama Węgłowskiego przybliżyła mi tą sytuację z dziewiętnastego wieku. 

Od razu może się przyznam, że po kryminały sięgam dość rzadko, jednak raz na jakiś czas mi się zdarza dać jakiemuś szanse, szczególnie tym napisanym przez polskich autorów. 

Kamil Kord wyrusza z wizytą do przyjaciela mieszkającego w Anglii. To właśnie tam w tamtym czasie grasuje morderca, który zabija kobiety w brutalny sposób. Bardzo często wycinając im narządy. 
Sam pomysł na książkę mi się spodobał, ponieważ od razu wiedziałam że dowiem się dzięki niej czegoś nowego. Kolejnym plusem budujące się napięcie, które wzrasta wraz z kolejnymi stronicami. Po każdym rozdziale jesteśmy coraz bardziej ciekawi czy w końcu wyjdzie na jaw kto jest tym brutalnym mordercą. Nie jestem dobra w rozwiązywaniu tego typu zagadek więc tym bardziej wciągnęła mnie ta historia, ponieważ nie dałam rady domyślić się rozstrzygnięcia
"Noc sztyletników" uważam za dobrą pozycję i mogę ją polecić osobą skierowaną głównie dla fanów historycznych kryminałów. Ja natomiast postaram się częściej sięgać po tego typu pozycję. Tak więc jeśli chcecie przybliżyć sobie osobę Kuby Rozpruwacza, razem Kamilem Kordem szukać mordercy, który grasował po ulicach Londynu w 1888  roku ta książka jest z pewnością skierowana do was. 


A może wyzwanie?


Piszę dziś do was z propozycją wyzwania.
Dawniej brałam w podobnym udział na jednym z waszych blogów, jednak obecnie nie jest kontynuowane. Chciałabym znów je wam przybliżyć, ale zmienić trochę zasady.
Dokoła świata, czyli czytamy książki z różnych państw, dzięki temu poznajemy literaturę, po którą pewnie do tej pory nie sięgnęlibyśmy.

Oczywiście myślę zrobić ranking waszych poczynaniach. Dla najlepszych przewidziana jest nagroda. Jednak liczy się liczba państw, z których książki pochodzą. Tak więc jedno państwo= jedna książka.
Jest to dość trudne wyzwanie tak więc zastanawiam się czy brać pod uwagę ogólnie wszystkie książki, które już wcześniej przeczytaliście
.Oto lista państw:
1. Abchazja (państwo nieuznawane)*
2. Afganistan
3. Albania
4. Algieria
5. Andora
6. Angola
7. Antigua i Barbuda
8. Arabia Saudyjska
9. Argentyna
10. Armenia
11. Australia
12. Austria
13. Azerbejdżan

14. Bahamy
15. Bahrajn
16. Bangladesz
17. Barbados
18. Belgia
19. Belize
20. Benin
21. Bhutan
22. Białoruś
23. Boliwia
24. Bośnia i Hercegowina
25. Botswana
26. Brazylia
27. Brunei
28. Bułgaria
29. Burkina Faso
30. Burundi

31. Chile
32. Chiny
33. Chorwacja
34. Cypr
35. Cypr Północny (państwo nieuznawane)*
36. Czad
37. Czarnogóra
38. Czechy

39. Dania
40. Demokratyczna Republika Konga
41. Dominika
42. Dominikana
43. Dżibuti

44. Egipt
45. Ekwador
46. Erytrea
47. Estonia
48. Etiopia

49. Fidżi
50. Filipiny
51. Finlandia
52. Francja

53. Gabon
54. Gambia
55. Ghana
56. Górski Karabach (państwo nieuznawane)*
57. Grecja
58. Grenada
59. Gruzja
60. Gujana
61. Gwatemala
62. Gwinea
63. Gwinea Bissau
64. Gwinea Równikowa

65. Haiti
66. Hiszpania
67. Holandia
68. Honduras

69. Indie
70. Indonezja
71. Irak
72. Iran
73. Irlandia
74. Islandia
75. Izrael

76. Jamajka
77. Japonia
78. Jemen
79. Jordania

80. Kambodża
81. Kamerun
82. Kanada
83. Katar
84. Kazachstan
85. Kenia
86. Kirgistan
87. Kiribati
88. Kolumbia
89. Komory
90. Kongo
91. Korea Południowa
92. Korea Północna
93. Kosowo (państwo nieuznawane)*
94. Kostaryka
95. Kuba
96. Kuwejt

97. Laos
98. Lesotho
99. Liban
100. Liberia
101. Libia
102. Liechtenstein
103. Litwa
104. Luksemburg
105. Łotwa

106. Macedonia
107. Madagaskar
108. Malawi
109. Malediwy
110. Malezja
111. Mali
112. Malta
113. Maroko
114. Mauretania
115. Mauritius
116. Meksyk
117. Mikronezja
118. Mjanma
119. Mołdawia
120. Monako
121. Mongolia
122. Mozambik

123. Naddniestrze (państwo nieuznawane)*
124. Namibia
125. Nauru
126. Nepal
127. Niemcy
128. Niger
129. Nigeria
130. Nikaragua
131. Norwegia
132. Nowa Zelandia

133. Oman
134. Osetia Południowa (państwo nieuznawane)*

135. Pakistan
136. Palau
137. Palestyna (państwo nieuznawane)*
138. Panama
139. Papua-Nowa Gwinea
140. Paragwaj
141. Peru
142. Polska
143. Portugalia

144. Republika Południowej Afryki
145. Republika Środkowoafrykańska
146. Republika Zielonego Przylądka
147. Rosja
148. Rumunia
149. Rwanda

150. Sahara Zachodnia (państwo nieuznawane)*
151. Saint Kitts i Nevis
152. Saint Lucia
153. Saint Vincent i Grenadyny
154. Salwador
155. Samoa
156. San Marino
157. Senegal
158. Serbia
159. Seszele
160. Sierra Leone
161. Singapur
162. Słowacja
163. Słowenia
164. Somalia
165. Somaliland (państwo nieuznawane)*
166. Sri Lanka
167. Stany Zjednoczone
168. Suazi
169. Sudan
170. Sudan Południowy
171. Surinam
172. Syria
173. Szwajcaria
174. Szwecja

175. Tadżykistan
176. Tajlandia
177. Tajwan (państwo nieuznawane)*
178. Tanzania
179. Timor Wschodni
180. Togo
181. Tonga
182. Trynidad i Tobago
183. Tunezja
184. Turcja
185. Turkmenistan
186. Tuvalu

187. Uganda
188. Ukraina
189. Urugwaj
190. Uzbekistan

191. Vanuatu
192. Watykan
193. Wenezuela
194. Węgry
195. Wielka Brytania (Szkocja)
196. Wietnam
197. Włochy
198. Wybrzeże Kości Słoniowej
199. Wyspy Marshalla
200. Wyspy Salomona
201. Wyspy Świętego Tomasza i Książęca

202. Zambia
203. Zimbabwe
204. Zjednoczone Emiraty Arabskie

Tak więc byliby jacyś chętni? Ruszać z wyzwaniem?



[209] "Dwór mgieł i furii" - Sarah J. Maas


Tytuł: "Dwór mgieł i furii"
Autor: Sarah J. Maas
Seria: Dwór cierni i róż cz.2
Liczba stron: 768
Rok wydania:2017
Wydawnictwo:Uroboros


Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów![lubimyczytac.pl]


Dopiero niedawno skusiłam się na tą serię. Pierwsza część mi się tak spodobała, że wiedziałam, że muszę przeczytać kontynuacje i jak moje wrażenia? Mistrzostwo!

Ponownie przenosimy się do Prythian, który ocaliła od zagłady Feyra, zwykła śmiertelniczka, która dzięki wszystkich książętom dworów została przemieniona w feriie wysokiego rodu, bo tylko dzięki temu mogła przeżyć. Teraz wszystko wydaje się być jak z bajki. Mieszka z ukochanym, niedługo ma odbyć się jej ślub, a także ma zapewnione bezpieczeństwo, bo Tamlin nie pozwoli jej skrzywdzić. Jednak czy o tym marzyła? 

Jak w poprzedniej części polubiłam Tamlina to w tej od samego początku mnie irytował. Zastanawiałam się jak Feyra może z nim wytrzymać, bo ja nie ma opcji, nie dałabym rady. Jakoś tak się stało, że polubiłam Rhysanda, którego za nic na świecie na początku nie mogłam rozgryźć. Zresztą która z nas nie lubi złych chłopców, którzy w głębi serca są zupełnie inni. Szczerze powiem, że trochę się domyślałam co może się wydarzyć, ale zdecydowanie nie na takim poziomie. Autorka zaskoczyła mnie pozytywnie przebiegiem akcji. Feyra jest bohaterką dla mnie idealną. Silną, odważną, mającą swoje zdanie, a do tego potrafiącą o siebie zadbać. Już nie raz wspominałam jak ważne dla mnie jest żeby główna postać nie była jakąś cichą, zakompleksiona czy też na każdym kroku potrzebująca pomocy. Tak więc kolejny pozytyw. 

Autorka w drugiej części przybliża nam również i inne dwory, takie jak Dwór Nocy i Dwór Lata. Teraz więc możemy sobie porównać czym one szczególnie się różnią. Opisy świata przedstawionego dopracowane są do perfekcji, więc nie trudno przenieść się czytelnikowi do krainy fae.

Również na brak akcji nie mamy co narzekać. Ciągle coś się dzieję, nie mamy nawet czasu żeby odetchnąć. Nowe postacie, nowe pytania, rozwiązania pojawiają się nie mal non stop. Emocję zwiększają się wraz przepływem akcji, aby w końcu sięgnąć punktu kulminującego. Czytałam "Dwór mgieł i furii" z zapartym tchem, ciężko było mi przerwać czytanie kiedy to musiałam jechać do pracy. 
Wiele osób dziwiło się, że autorka z tej historii robi trylogię zamiast po prostu zakończyć ją po pierwszej części. Ja się teraz dziwie im, że tak myśleli, bo ta część się do poprzedniej nie umywa. Na jaw wychodzą tajemnice, mało kto jest tym kim nam się wydaje po poprzedniej części. 

"Dwór mgieł i furii" to pełna akcji, fantastycznych stworzeń historia, która zdecydowanie może się podobać. Posiada wszystkie cechy, które umożliwiają stać się bestsellerem. Tak więc jeśli jeszcze się wahacie na tą serią to teraz przestańcie po prostu przeczytajcie ją i sami oceńcie. 
Ja polecam. Zdecydowanie znajdzie się wśród moich ulubionych książek i serii. Czekam na kontynuacje.


Moja ocena
10/10 
Must have

Plany czytelnicze 1/2017

Dziś przychodzę do was z książkami, które mam zamiar przeczytać w najbliższym czasie. Znając mnie to w między czasie w moje ręce wpadną również inne książki. Bądź co bądź planowanie nie jest moją mocną stroną.
Tak więc po pierwsze byłam w bibliotece, z której to pochodzą trzy książki:
"Ta, którą znam" - Małgorzata Warda
"Nie lubię kotów" - Katarzyna Zyskowska- Ignaciak - akurat wczoraj ten tytuł mi idealnie spodobał się
"Listy z dziesiątej wsi" - Agnieszka Olszanowska
Jak nie trudno zauważyć wszystkie trzy są napisane przez nasze polskie pisarki. Stwierdziłam, że w tym roku jeszcze częściej będę sięgała po naszą literaturę.

Oczywiście nie samą biblioteką człowiek żyje.
W ostatnim czasie otrzymałam ebooka "Ziemia2478" -Łukasza Grodzkiego, który to obecnie czytam
Po za tym również mam swoje książki, pożyczone lub takie które po prostu muszę kupić.
"Dwór mgieł i furii" - Sarah J. Maas
"Sekta zabójców" - Licia Troisi
"To co najważniejsze" - Samantha Young
"Dziewczyna, którą kochałeś" - Jojo Moyes




Do tego dziś wybieram się do księgarni więc na pewno nie wyjdę z pustymi rękami. Czytaliście coś? Co polecacie? Odradzacie?





[208] "Lion. Droga do domu"- Saroo Brierley


Tytuł: "Lion. Droga do domu"
Autor: Saroo Brierley
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Znal Literanova
Rok wydania:2016


Dwadzieścia pięć lat rozłąki.
Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania.
I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę.
Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie.
Nie pamięta, skąd pochodzi, nie wie, jak wrócić. Walczy o przetrwanie w jednym z najbardziej przerażających miast świata. Śpi na brudnych ulicach, ucieka przed gangami żebraków. Adoptowany, trafia do dalekiej Australii.
Mija dwadzieścia pięć lat. Myśl o odnalezieniu prawdziwej rodziny nie daje Saroo spokoju.
Ma jednak tylko okruchy wspomnień.
I technologię XXI wieku, która przyjdzie mu z pomocą.
Film na podstawie książki z gwiazdorską obsadą.
Dev Patel (Slumdog. Milioner z ulicy), Nicole Kidman, Rooney Mara[lubimyczytac.pl]


Lubię sięgać po książki, które mają swoją ekranizacje. Zawsze staram się zarówno przeczytać jak i obejrzeć daną historię i porównać która mi się bardziej podoba. Tym razem najpierw zdecydowałam się sięgnąć po wersje pisaną. 

Czasem mam chęć na opowieść, która opisuje zupełnie inną kulturę niż naszą. "Lion. Droga do domu" przybliża nam środowisko Indii, szczególnie tej ubogiej części społeczeństwa. Saroo ma zaledwie pięć lat, a już zajmuje się młodszą siostrą kiedy to domownicy muszą opuścić dom w poszukiwaniu jedzenia, pracy. Aż czasem trudno uwierzyć w jakim środowisku muszą żyć ludzie niewiele różniący się od nas, bo przecież tylko krajem pochodzenia. Chłopczyk pewnego dnia wyrusza wraz z bratem do miasta, lecz tam przez przypadek wsiada do złego pociągu i tak to oddala się od swojego domu. Choć na swojej drodze zdarza mu się spotkać przyjaznych ludzi, marzy jedynie o tym żeby wrócić do rodziny, jednak to nie jest takie proste.

"Ostrożność w połączeniu z koniecznością podejmowania ryzyka miały mi towarzyszyć przez cały czas mojej tułaczki."

Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej.Autor doskonale opisuje swoje uczucia i to co dzieje się w Indiach. Saroo Brierley dzieli się z nami swoimi przeżyciami, strachem, a także wspomnieniami, które pomagały mu odnaleźć miejsce swojego pochodzenia. Zwraca uwagę czytelnika głównie na dzieci, które praktycznie nie posiadają dzieciństwa, jednak czasem los się do nich uśmiecha.

Zawszę chętnie sięgam po książki, które oparte są na faktach autentycznych, szczególnie te, w których sam autor opowiada o swoim prawdziwym losie. Dzięki temu są bardziej emocjonujące i lepiej oddziałują na czytelnika, poruszają jego wnętrze.

Może ta pozycja nie trafi na listę moich ulubionych książek, jednak cieszę się, że po nią sięgnęłam. Czytając czułam, że autor ma coś ważnego do przekazania.Książka nie jest zbyt obszerna, tak więc przeczytałam ją dość szybko. Film z pewnością kiedyś sobie obejrzę i coś czuję, że jeszcze bardziej mi się spodoba niż książka.

Moja ocena
7/10


[207] "Niebezpieczne kobiety" - Patryk Vega


Tytuł: "Niebezpieczne kobiety"
Autor: Patryk Vega
Liczba stron: 368
Rok wydania:2016
Wydawnictwo: Otwarte


Czy wieczorem spokojnie przeczyta bajkę swojemu dziecku, skoro parę godzin wcześniej znalazła ciało noworodka?
Czy zje obiad z rodziną, jeśli tego dnia czuła smród rozkładających się, kilkutygodniowych zwłok?
Czy mąż zobaczy w niej kochankę, gdy z patrolu wróci ze złamanym żebrem i wybitą szczęką?

Matki, żony, policjantki – poddane niezwykłej presji w wymarzonej pracy. Często to one prowadzą najmroczniejsze śledztwa i osiągają lepsze wyniki niż mężczyźni. Równouprawnienie dotarło do polskiej policji. W 2015 roku 40% nowo przyjętych do tej służby stanowiły kobiety.
Patryk Vega jako pierwszy przedstawia świat policji widziany oczami funkcjonariuszek.[lubimyczytac.pl]



Ogromnie chciałam iść na ten film do kina, lecz zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. Tak więc w końcu zdecydowałam, że skuszę się na książkę, a na film poczekam.

Patryk Vega w swojej książce przybliża nam sytuacje kobiet w policji. Nigdy nie chciałam pracować w tym zawodzie, więc w sumie nie wiele wiedziałam na ten temat. Lubię takie książki za to, że dzięki nim dowiaduję się czegoś nowego. Jak wiadomo każdy człowiek po części dąży do poszerzenia swojej wiedzy.

"Niebezpieczne kobiety" napisane zostały w formie wywiadu. Autor zadaje pytania kilku kobietą służącym w policji. Wszystkie czymś się od siebie różnią, stanowiskiem, podejściem do pracy, sytuacją rodziną. Każda opowiada swoją historię, jak to się stało, że została policjantką.

Odpowiedzi nie jednokrotnie mnie zaskoczyły. Niektóre opowiedziane sytuacje śmieszyły, inne burzyły, a jeszcze inne były wręcz przerażające. Książka ta pokazuję, że policjant to również człowiek jak każdy inny, posiadający swoje problemy, a także posiadający życie prywatne.

Jedno jest pewne nie chciałam i nadal nie chcę zostać policjantką. Ja widzę to trochę tak jak styl życia, a nie tylko wykonywany zawód, ponieważ sprawując taką funkcję ciężko jest nie wynosić pracy do domu. W sumie powiedziawszy ja swojej pracy mam ciężko nie przynosić.

Owszem książka zawierała dla mnie nowe informację, jednak nie będę fanką książek pisanych w formie wywiadu. Zdecydowanie bardziej wole zwykłą prozę. Nie będę porównywała tej pozycji do filmu, więc nie mogę jeszcze porównać ile te dwie pozycję mają ze sobą wspólnego.
W sumie nie wiem czy wam polecić tą książkę czy nie, myślę, że jeśli jesteście ciekawi dowiedzieć się trochę o drugiej twarzy w policji to sięgnijcie jeśli nie, to może lepiej sobie darować.

Moja ocena
7/10

[206] "Panika" - Lauren Oliver


Tytuł: "Panika"
Autor: Lauren Oliver
Liczba stron:360
Rok wydania:2016
Wydawnictwo:Otwarte


Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.

Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.[lubimyczytac.pl]

To nie jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Dawniej czytałam jej książki i bardzo dobrze je wspominam. Z "Paniką" miałam problem, bo opinie jej były bardzo różne. Jednym się podobała, a innym wraz przeciwnie. Nadszedł czas żebym samodzielnie wypowiedziała się na jej temat.

Pomysł.
Niebezpieczny konkurs dla nastolatków, gdzie można wygrać dużo pieniędzy. Zgodzicie się ze mną, że gdzieś już to było. Jednak jest to dla mnie dość ciekawy temat, bo zawsze nie wiadomo czego można się spodziewać po bohaterach. Akcja nie jednokrotnie mnie zaskoczyła, a do tego czuć było emocję, które mówiły nam, że wyzwania, którym czoła musieli stawić uczestnicy były niebezpieczne.

Styl i bohaterowie
Historia ta napisana jest z dwóch perspektyw: Heather i Dogde. Oboje są różni, jednak łączy ich pragnienie wygrania jednak z różnych powodów. Każda postać ma swoje tajemnice, dzięki czemu w książce sporo się dzieję i nie możemy martwić się o brak zdarzeń. Nie są oni na tyle unikalni żebym ich zapamiętała na dłużej. Czegoś im zabrakło, choć w sumie ciężko mi określić czego.

Przyjemnie i zaciekawieniem czytało mi się "Panikę", jednak po zakończeniu miałam niedosyt. Zabrakło mi jakiegoś wow, konkretnego zdarzenia, który spowoduję na moim ciele gęsią skórkę. W końcu to historia o niebezpiecznej grze.

Nie jest to najlepsza książka autorki, którą czytałam, jednak cieszę się, że dałam jej szanse. Myślę, że osoby, które sięgają po młodzieżówki nie będa zawiedzeni, a innym polecam pozostałe pozycję pisarki.
Moja ocena
7/10

[205] "Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas


Tytuł: "Dwór cierni i róż"
Autor: Sarah J. Maas
Seria Dwór cierni i róż cz.1
Liczba stron: 524
Rok wydania:2016
Wydawnictwo: Uroboros


Autorka bestsellerowej serii Szklany Tron powraca z porywającą opowieścią o miłości, która jest w stanie pokonać nienawiść i uprzedzenia!
Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach?
Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?
Pełna namiętności i pasji, romantyczna, brutalna i okrutna. Jedno jest pewne: Dwór cierni i róż to z pewnością nie cukierkowa baśń w stylu Disneya…[lubimyczytac.pl]


Ostatnio miałam ogromną chęć na fantastykę, ale jakoś nie mogłam się zdecydować po co sięgnąć. Do tej pozycji już kiedyś podchodziłam, ale to chyba nie był ten dzień. Zrobiłam kolejne podejście, tym razem owocne, bo seria ta wylądowała w gronie moich ulubionych historii.

O "Dworze Cierni i Róż" słyszałam bardzo wiele pochlebnym opinii, w sumie chyba nie spotkałam się z żadnym negatywem. Wiele z was ją wprost zachwalała, zresztą jak i samą autorkę i jej pozostałe książki. Ja porównania nie mam, gdyż to moja pierwsza pozycja spod pióra Sarah J. Maas, lecz mam nadzieje, że nie ostatnia.

Jest to chyba moja pierwsza książka, która skupia się na faerie. Więc od razu byłam pod wrażeniem pomysłu na książkę, jak i światem wykreowanym przez autorkę. Kraina była dopracowana na wysokim poziomie. Wiele opisów, które nie tylko skupiały się na Dworze Wiosny na którym głównie odbywała się akcja, ale też przytaczały inne dwory i legendy związane z Prythian. Bez najmniejszego problemu potrafiłam moją wyobraźnią przenieść się do tego magicznego świata.

Spodobał mi się styl pisania, bo nawet nie odczułam, że książka ta ma ponad pięćset stron. Czytało mi się lekko i szybko, a sama treść była naprawdę wciągająca. Główni bohaterowie byli wyraziści, w pewien sposób jedynie w swoim rodzaju.Z pewnością zapamiętam ich na długo. Ach.. i do tego wszystkiego to iskrzenie między nimi. Zresztą również postacie drugoplanowe zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Każdy wniósł małą cegiełkę, które razem zbudowało cudowną książkę.
"Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość."
Autorka potrafi również pozytywnie zaskoczyć czytelnika. Zaczynając czytać nie spodziewałam się aż tak wielu zwrotów akcji, tak wielkich emocji, które towarzyszyły mi niemal przez cały okres czytania "Dworu cieni i róż". Cieszę się, że książka ta nie jest typowo schematyczna jak wiele jej podobnych. Lubię sięgać po coś zupełnie nowego i właśnie to otrzymałam w tej historii

Jeżeli szukacie książki nietuzinkowej, która was pochłonie i co najważniejsze kochacie fantastykę. Po prostu musicie ją przeczytać.Zapewniam was, że pokochacie Feyre i Tomlina tak samo jak i ja to uczyniłam. Autorka niejednokrotnie was zaskoczy, sprawi, że będziecie chcieli od razu sięgnąć po kontynuacje, bo wiele wątków, tajemnic jest nadal do rozwiązania. Czego możemy się spodziewać po kolejnej części? Znając autorkę z pewnością nie tego o czym myślimy.

Moja ocena 9/10
Czekamy na ciąg dalszy

[204] "Będę czekać całą noc" - Justyna Luszyńska


Tytuł: "Będę czekać całą noc"
Autor: Justyna Luszyńska
Liczba stron:284
Rok wydania:2016
Wydawnictwo: Novae Res


Ona: singielka, która z wielką dozą samokrytycyzmu i nie bez odrobiny słuszności mówi o sobie, że jest życiowym nieudacznikiem. Nieco chaotyczna, obdarzona przez naturę solidną porcją autoironii, do której los zaniedbał dodać kobiecej kokieterii. On: człowiek sukcesu, pewny siebie, nieziemsko przystojny, bogaty, nienagannie odziany singiel. W zasadzie nie powinni się byli spotkać, a jednak się spotkali.

W zasadzie nie powinni byli wejść ze sobą w żadne relacje, a jednak weszli – całkiem mimo woli. W zasadzie oboje są zgodni przynajmniej w jednej kwestii: trzeba się z tego jak najprędzej wyplątać.[lubimyczytac.pl]


Nadal szał na polskich autorów u mnie trwa. Dziś przychodzę do was z mniej znaną książką "Będę czekać całą noc". Podeszłam do tej książki bez żadnych uprzedzeń, bo wydaję mi się, że nie czytałam nigdzie opinii o niej.
"Co powinna zrobić kobieta, jeżeli chce zdobyć faceta swoich marzeń:
a) wyglądać jak bogini seksu,
b) być tajemnicza,
c) mieć facetów totalnie gdzieś, bo niedostępne kobiety są najseksowniejsze"
 Sam opis książki mówił mi, że tematyka tej pozycji powinna  spełniać moje oczekiwania, choć nie wydawał się oryginalny. Jak sami wiecie często sięgam po obyczajówki.

Książka napisana jest lekkim i przyjemnych językiem, do tego nie należy do obszernych tomisk więc bardzo szybko się z nią uporałam. Tak jak wspominałam wcześniej nie zauważyłam w niej świeżości, dużo faktów po prostu gdzieś już było. Akcja toczyła się szybko, czasem brakowało mi jakieś zatrzymania, trochę emocji. Mam problem z główna bohaterką, bo mnie nie jednokrotnie jej zachowanie irytowało, ale z drugiej strony kilka razy sprawiła, że swoim postępowaniem, czy też słowami, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Tak więc może powinnam podejść do tej książki z lekkim dystansem. Czytało mi się płynnie, nie męczyłam się podczas czytania, jednak wątpię żebym zapamiętała tą pozycję na dłużej.

Zabrakło mi również bardziej rozwiniętego wątku miłosnego, choć książka tak naprawdę głównie o tym opowiada. Nie czułam jak główni bohaterowie się w sobie zakochują. Brakowało mi chemii.
"Będę czekać całą noc" to książka dobra na jeden wieczór dla zrelaksowania się. Nie jest wymagającą pozycją i nie nudzi. Można się dzięki niej trochę oderwać.
Ja z pewnością będę się przyglądać dalszej twórczości autorki i przeczytam jej kolejną książkę.
Moja ocena
6/10

Rozdanie 5

1. Organizatorką rozdania jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest wybrana przez was książka. 
3. Sponsorem nagrody jestem ja. Książki nie są nowe, raz czytane i pochodzą z mojej własnej biblioteczki.
4.Rozdanie trwa od dziś do 31 stycznia 2017 roku. 
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy. 
6. Zgłoszenie należy umieścić pod tym postem.
7. Aby wziąć udział w konkursie należy zaobserwować blog, w komentarzu podać pod jaką nazwą obserwujecie. Osoby anonimowe poproszę o podanie adresu e-mail w komentarzu. Dodatkowy głos otrzymają osoby, które skomentują dowolną recenzje ze stycznia. 
8. Po ogłoszeniu wyników napiszę do zwycięskiej osoby.
9. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.
10. Aby konkurs miał miejsce musi zgłosić się co najmniej 10 osób


             







WZÓR ZGŁOSZENIA:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Wybieram książkę:
Adres e-mail:
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators