[181] "Chemia naszych serc" -Krystal Sutherland

Tytuł: "Chemia naszych serc" 
Autor: Krystal Sutherland
Seria: "Uwaga młodość"
Liczba stron: 256
Rok wydania:2016
Wydawnictwo dolnośląskie
Henry Page nigdy nie był zakochany. Jako beznadziejny romantyk, wyobraża sobie to słynne kołatanie serca, miłość w stylu „nie mogę jeść, nie mogę spać” i ma nadzieję na właśnie taki obrót wydarzeń – mimo że jeszcze żadna z tych rzeczy mu się nie przytrafiła. Zamiast tego był szczęśliwy skupiając się na swoich ocenach, dostaniu się do college’u z Ligi Ivy i w końcu na zostaniu redaktorem szkolnej gazetki. Ale wtedy, do jego klasy weszła Grace Town i Henry już wiedział, że od tego momentu wszystko zacznie wyglądać inaczej.

Grace zdecydowanie nie jest typem wymarzonej dziewczyny Henry’ego – chodzi z laską, nosi męskie, za duże ciuchy i wygląda tak, jakby rzadko widywała się z prysznicem. Ale kiedy Grace i Henry zostają wybrani, aby razem pracować nad szkolną gazetką, chłopak z dnia na dzień czuje się coraz bardziej zauroczony. To oczywiste, że Grace coś się kiedyś przytrafiło, ale to sprawia, że dla Henry’ego jest jeszcze piękniejsza. Nie chce niczego więcej niż pomóc się jej poskładać na nowo.

To nie jest typowa historia o chłopaku, który spotyka dziewczynę. Wspaniały debiut Krystal Sutherland to łamiąca serce opowieść, która stanowi przypomnienie o słodko-gorzkiej pierwszej miłości. [ lubimyczytac.pl]


Zaczynam miesiąc z lekką młodzieżówką ze smutkiem w tle. 
Henry jest młodym chłopakiem, który marzy o wielkiej miłości i w sumie uważa, że w jego wypadku tylko taka wchodzi w grę. Czekał na dziewczynę na której widok od razu jego serce przyśpieszy, a w brzuchu pojawią się motyle. W sumie kto z nas nie miał nadziei, że tak właśnie będzie kiedy spotkamy tego kogoś wyjątkowego. Niestety jak wiadomo nie każde uczucie rodzi się na skinienie palca. 
W szkole pojawia się nowa uczennica Grace, która zdecydowanie nie wygląda na dziewczynę,   w której można zakochać się od pierwszego wejrzenia.  Chodzi w męskich ciuchach, które nie wyglądają świeżo, a do tego o lasce. Jednak z dnia na dzień Henry zaczyna poznawać tą dziewczynę bliżej i zaczyna pragnąć żeby nie była tylko jego koleżanką z klasy. Jednak każdy z nas ma jakiś sekret, ona również go miała.

"Chemia naszych serc" to przede wszystkim książka dla nastolatków i o nastolatkach. Czytamy tu o pierwszych wielkich uczuciach jak i zawodach miłosnych. Książkę czytało mi się szybko, choć nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Coś mi się wydaję, że ostatnio mam przesyt tego typu książek i ciężko mnie czymś w nich zaskoczyć. Tu również nie odnalazłam nic charakterystycznego, co mogłabym zapamiętać. 
Muszę przyznać, że główna bohaterka nieco mnie irytowała, szczególnie to, że co innego gadała na trzeźwo co innego jak była pod wpływem. Rozumiem taka sytuacja raz i raz jej Henry wierzy i tyle, ale to się pojawiało kilka razy. 
Plusem zdecydowanie jest dla mnie zakończenie, bo spodziewałam się czegoś innego, a lubię być zaskakiwana. 

Tak więc "Chemia naszych serc" to przyjemna lektura na wieczór, jednak fajerwerków się w niej nie doszukujcie. 
Moja ocena 7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators