Podsumowanie listopada 2016

W końcu kończy nam się ten paskudny miesiąc, który jest dla mnie najmniej lubiany. Choć sporo się naczytałam.
W sumie za sobą mam 18 książek
6797 stron co nam daję średnią 227 stron dziennie.
Jak widać w końcu przekroczyłam oczekiwane 6 tys.
Najlepszą książka dla mnie była "Osobliwy dom pani Peregrine"


Po za książkami ten miesiąc był dla mnie raczej ciężki i już się nie mogę doczekać poniedziałku kiedy zacznę mój długo oczekiwany główny urlop.
Czego mnie nauczył listopad?
Myślę, że głównie tego, że ludzie nie mają szacunku dla innych, uważają się za lepszych. Jak również, że dostrzegają tylko błędy innych, a nie swoje.



Przed nami w grudzień...
Miesiąc świąteczny, choć w tym roku nieszczególnie dla mnie, ale o tym będę pisała przed świętami.
Jakich książek możecie się spodziewać?
 "Chemia naszych serc"
"Potomkowie"
"Mogę wszystko"
"Wyśnione miejsca"
Taki przynajmniej będzie początek miesiąca.

 A wam jak minął miesiąc?

Przypominam, że dziś jest ostatnia szansa zapisania się do rozdania książkowego.
A już w następnym tygodniu zapraszam na grudniowe. 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators