[179] "Chłopak, który stracił głowę" -John Corey Whaley

Autor: John Corey Whaley
Tytuł: "Chłopak, który stracił głowę"
Liczba stron: 350
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo Otwarte
W końcu you only live twice.
Hej!
Poznaj Travisa. Ma 16 lat, superdziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by ciało od szyi w dół przeszczepiono mu od zdrowego człowieka. Jest tylko jeden problem – na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego chłopak musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i czekać. Żegna się więc z bliskimi, bo nie wie, czy i kiedy się z nimi zobaczy.

Budzi się pięć lat później. Ma własną głowę i atrakcyjne, choć obce ciało. Świat z pozoru jest taki sam jak dawniej. Jednak powrót do życia wygląda inaczej, niż Travis to sobie wyobrażał. Jego przyjaciele są już na studiach, rodzice coś przed nim ukrywają, a dziewczyna… Hmm, wygląda na to, że ma narzeczonego. Trudno się dziwić, że chłopak nie ma zamiaru się z tym pogodzić.

[lubimyczytac.pl]



Jakbyście się czuli, gdybyście byli w śpiące przez 5 lat,  życie waszych najbliższych toczyłoby się dalej, a wy po tym czasie musielibyście znów znaleźć się wśród nich?

Travis dowiaduję się, że umiera i obecny poziom medycyny nie daję mu szans na przeżycie. Pewnego dnia do jego domu puka osoba, która uważa, że w przyszłości będzie mógł żyć, tylko musi poddać się eksperymentowi. 
Kiedy czytałam opis tej książki jakiś czas temu to owszem zainteresował mnie, bo w sumie to coś nowego dla mnie jednak z drugiej nie potrafiłam tej historii sobie wyobrazić tak więc wątpiłam w to, że mi się spodoba. I tak sobie leżała ta książka na półce i leżała, a ja nie potrafiłam się za nią zabrać, aż do teraz. 
Już niemal od pierwszych stron niebanalna historia Travisa mnie zaciekawiła. Autor po przez lekką książkę skierowaną przede wszystkim do młodzieży przekazuję nam ważne przesłania. Pokazuję, że nie tylko nasze dobro jest najważniejsze, ale też uczucia innych osób w około nas. 
Mówi się, że kiedy ktoś umiera, wraz z nim umiera jakaś cząstka nas wszystkich. I pewnie dlatego to musi boleć. Przez całe życie tracimy różne części siebie, aż w końcu nie mamy już nic do stracenia.
Tak więc uważam książkę "Chłopak, który stracił głowę" za pozycje oryginalną, bo gdzie indziej czytamy o kimś kto miał przeszczepioną głowę? Przyszłościową, bo wierzę, że kiedyś naprawdę będą tego typu operację robić, choć ja sama nigdy nie zgodziłabym się na takie coś. 
Jedyne co mi się nie podobało to wątek miłosny, a mianowicie, że nie było tu jakiegoś przełomu, zwrotu akcji, itp. No cóż, w końcu nie to było najważniejsze w tym wszystkim. 
Podsumowując, szukacie książki lekkiej, z nutą humoru, skłaniającej do przemyśleń dotyczących przyszłości jak i nas samych to zdecydowanie lektura dla was. 
Moja ocena
8/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators