[178] "Historia pszczół" - Maja Lunde

Tytuł: "Historia pszczół"
Autor: Maja Lunde

Liczba stron: 514
Rok wydania:2016
Wydawnictwo Literackie
Jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów.
Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji.
Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły.
Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że William pogrąża się w depresji. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę…
Stany Zjednoczone, rok 2007. George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów.
Chiny, rok 2098. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Młoda kobieta Tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki Chin. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy…
Historia pszczół to do bólu prawdziwa powieść doskonale ukazująca meandry ludzkiej psychiki, napięcia między rodzicami i dziećmi, dojmującą szarość dnia codziennego i pasję, która daje siłę do walki o lepsze jutro. Maja Lunde porusza te wszystkie tematy snując równoległą i porywającą opowieść o niezwykłych owadach, ich miejscu w przyrodzie i ludzkiej cywilizacji.

[lubimyczytac.pl]

O tej książce słyszałam wiele naprawdę dobrych opinii i choć opis nieszczególnie mnie przekonywał to wiedziałam, że ją przeczytam kiedy tylko będę miała ku temu okazję. "Historię pszczół" wypożyczyłam z biblioteki. 

Autorka przedstawia nam trzy historie. Pierwsza z przeszłości, a dokładnie z roku 1857. Druga z teraźniejszości, a w trzeciej pokazuję to co może wydarzyć się w przyszłości. Tu się przyznam z największym zaciekawieniem poznawałam losy Tao, czyli ostatniej historii, choć pozostałe również nie były niczego sobie. 

"Historia pszczół" to pozycja pełna emocji, smutku, ale też nadziei na lepsze jutro. Bowiem zawsze po burzy powinno przynajmniej pojawić się słońce. Autorka przybliża nam relację między ludzkie, a także fakt, że każdy z nas jest różny, ma inne cele w życiu pragnienia i nie powinniśmy mu narzucać własnego zdania. Tak jak wspominałam wcześniej, opowieść ta daję nam również wizji przyszłości, czyli tego jak będzie wyglądał nasz świat kiedy zabraknie pszczół, których tak na dobrą sprawę nie doceniamy. 
Mimo ponad 500 stron książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Wydanie również nie budzi we mnie żadnych negatywów, gdyż lubię powieści wydane w grubych okładkach.

W sumie nie dziwi mnie, że ta książka uznana jest za międzynarodowy bestseller, bo ze swojej strony nie mam nic jej do zarzucenia, oprócz tego, że to nie do końca moja tematyka. Jednak coś czuję, że ta książka ma szanse wejść do klasyki literatury. Mądra, pełna przesłań, rozbudowana. 

Moja ocena 
8/10




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators