[173] "Życie i śmierć" Stephanie Meyer

Autor: Stephenie Meyer
Tytuł "Życie i śmierć"
Seria "Zmierzch cz.5
Liczba stron: 792
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się wycofać…

Z okazji 10. rocznicy wydania Zmierzchu Stephenie Meyer stworzyła Życie i śmierć – zupełnie nową, zdumiewająco śmiałą wersję legendarnej już powieści, wersję, która z pewnością zaskoczy i zachwyci czytelników. To podwójne wydanie jubileuszowe zawiera słowo wstępne autorki oraz pierwotną powieść. [lubimyczytac.pl]


Moja przygoda z czytaniem książek zaczęła się między innymi dzięki serii "Zmierzch" którą do dziś wspominam z sentymentem. Skoro autorka postanowiła dać jej fanom coś jeszcze postanowiłam skorzystać. Książkę kupiłam zaraz po premierze, zaczęłam czytać, ale po kilku stronach ktoś sobie ją ode mnie zapożyczył. W końcu jednak udało mi się przeczytać. 

Sama do końca nie wiem co autorka chciała uzyskać pisząc tą część. Nudziłam się okropnie podczas czytania, ponieważ prawie wszystko co było w niej zawarte miałam już za sobą. Już chyba ciekawiej byłoby gdyby główna bohaterka z wybrała Jacoba i pokazane jak wtedy jej losy potoczyłyby się , a nie zamieniono ich jedynie albo aż płciami. O albo napisanie losów Renesme i Jacoba, to też byłoby coś. Ale no cóż mamy to co mamy, czyli zniewieściałą historyjkę. Bohaterowie mi całkowicie nie pasowali do tej historii, może dlatego, że przyzwyczajona byłam, że to facet był wampirem, a ona człowiekiem. Beaufort był za bardzo ciapowatym mężczyzną i nijakim.
Dobra teraz zapytacie po co w ogóle brnęłam do końca tej książki, bo uważam, że jak coś się zaczęło to powinno się to skończyć. A tak chyba szczerze do końca miałam nadzieje, że jednak moje zdanie na temat tej książki ulegnie zmianie. Myliłam się.
Przez fakt, że autorka zmieniła płci bohaterów niektóre sceny były groteskowe i śmieszne. Choć ciekawa jestem jakby to było przedstawione w filmie. Może o to bohaterce chodziło, żeby książka była komiczna? Któż to wie.
Plusem dla mnie jest fakt, że książka zawiera również oryginalny "Zmierzch", a tego w swojej biblioteczce nie miałam.
Nie polecam wam tej książki, szczególnie tym którym ta seria się podoba, bo po co popsuć sobie wrażenie, które było do tej pory.
Zdecydowanie bardziej wolę "Zmierzch", ten prawdziwy oczywiście 

Moja ocena
5/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators