[160]"Teraz albo nigdy" - Sarah Dessen

Autor:Sarah Dessen
Tytuł: "Teraz albo nigdy"
Rok wydania:2016
Liczba stron:384
Wydawnictwo: Harper Colins

Macy musi być idealna. Idealna córka, idealna uczennica, idealna dziewczyna. W ten sposób nie będzie kłopotem dla matki, która po śmierci męża i tak ledwo się trzyma. Dzięki temu będzie pasowała do Jasona, jej chłopaka, zakochanego w sobie nerda.
Jej życie musi być zaplanowane – tylko odpowiedzialne decyzje i rozsądne wybory. Wakacje? Praca i nauka do egzaminów. I – rzecz jasna – tęsknota za Jasonem, który wyjechał na obóz naukowy.
Macy w swoich planach nie uwzględniła tylko jednego – że życie potrafi zaskakiwać.
Na czas wakacji znajduje pracę w firmie cateringowej. Choć panuje tam chaos – coś, czego dotychczas unikała jak ognia – nowe towarzystwo bardzo dobrze na nią wpływa. Cała załoga, a zwłaszcza przystojny Wes, sprawia, że poukładany świat Macy rozpada się na kawałki, co ku jej zaskoczeniu coraz bardziej jej się podoba.[lubimyczytac.pl]


Możemy na polskim rynku znaleźć kilka książek, które pochodzą spod pióra Sarah Dessen. Dla mnie to już trzecie spotkanie z tą autorką i w sumie najlepsze. 
Już sięgając po tą książkę wiedziałam, że mogę spodziewać się lekkiej historii młodzieżowej, bo w tym właśnie gatunku autorka się specjalizuję. Macy uważa, że musi być idealna, bo właśnie tego wymaga od niej otoczenie. Cały czas przeszkadzało mi trochę to, że główna bohaterka nie potrafiła myśleć o tym co ona chce, tylko o tym co inni od niej oczekują. Najbardziej jednak nie rozumiałam co ona widzi we swoim chłopaku, ale no cóż miłość bywa ślepa i tyle w tym temacie. Jednak jesteśmy świadkami przemiany głównej bohaterki. Dziewczyna w końcu zaczyna rozumieć co jest dla niej dobre i o to walczyć, tylko co na to jej otoczenie? Czy ją zrozumie? Czy zaakceptuje nową Macy?

Samą książkę czytało mi się przyjemnie, strony szybko mi mijały, nie nudziłam się pod czas czytania. Styl pisania autorki jest lekki i prosty idealnie dopasowany dla nastoletnich czytelników. Nowe otoczenie Macy bardzo polubiłam i to właśnie oni nadawali tej historii barw, bez nich byłoby ponuro. Delia, która nic nie miała nigdy pod kontrolną, zabawy w Mam cię. Moją ulubioną bohaterką była Kristy i  jej barwne stroję, a także fakt, że jak już się pojawiała to wszędzie jej było pełno. Wszystko to sprawiło, że oceniam jednak tą całą pozycję całkiem pozytywnie. Ogólnie jakoś tak mi się wydaję, że autorka miała lepszych drugoplanowych bohaterów niż tych głównych. 
Wieczność oznacza tak wiele różnych rzeczy. Nieustannie się zmienia, i o to chodzi. Czasem trwa dwadzieścia minut, czasem sto lat, a innym razem po prostu tę jedną chwilę, która mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. W wieczności ważne jest tylko to, że trwa.
Owszem nie możemy zapomnieć, że to typowa młodzieżówka, oparta na schematach, których pełno w tego typu książkach, w sumie nie wiem czy dam radę powiedzieć o niej, że było w niej coś wyjątkowego. Jednak to dla mnie jest jak do tej pory najlepsza pozycja tej autorki. Więc jeśli szukacie jakieś lekkiej książki na poprawę nastroju w przygnębiający wieczór ta pozycja będzie idealna. 

Moja ocena
7/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators