[155] "Lato koloru wiśni" - Carina Bartsch

Tytuł: "Lato koloru wiśni"
Autor: Carina Bartsch
Seria: Lato koloru wiśni tom 1

Liczba stron: 496
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: -Media Rodzina
Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na szczęście wkrótce dziewczyna otrzyma romantyczny mail od tajemniczego wielbiciela... [ lubimyczytac.pl]

Jakie książki najlepiej czytać w jesienne dni? Lekkie, najlepiej z nutką humoru, które nas nie przytłoczą. Taka właśnie jest ta pozycja. Wciągnęłam się w historię Emely praktycznie już od pierwszych stron. Polubiłam ją szczególnie za jej teksty. Po prostu grunt to dziewczyna z charakterkiem. Nie lubię kiedy postacie są nijakie, albo przez całą historię użalają się nad swoim życiem tu na szczęście tak nie było. Chwała za to. 
"- A dokąd on się znowu wybiera?-Elyaaas!Emely pyta, dokąd idziesz?- zawołała Alex- By zaspokoić twoją ciekawość, króliczku, powiem ze idę tylko po mleko. Mogę?Arogancki,głupi,bucowaty,bezczelny....-Jak dla mnie możesz sobie kupić nawet krowę - wysyczałam- Zastanawiałem się nad tym,ale to niepraktyczne."
 Ogólny zarys tej historii wydaje się być schematyczny, bo przecież ile to już książek czytałam gdzie główna bohaterka się przeprowadza, a tam spotyka chłopaka, którego nie darzyła sympatią, że aż iskrzy. Jednak jest tu coś co spowodowało, że całość mnie zainteresowała. Ogólnie sięgnęłam po tą pozycję przez wzmiankę w opisie, że pojawi się jakiś wielbiciel od internetu. Lubię kiedy pojawiają się tajemnice. 
Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu nawet się nie obejrzałam, a już przebrnęłam przez tą książkę. Dialogi były ciekawe, często z humorem. Kolejną ważną rzeczą na którą zwróciłam uwagę to okładka. Uwielbiam kiedy serie mają jakiś wspólny motyw graficzny, wtedy wiadomo, że coś ich łączy. 

"-Wiesz co? Gdyby w słowniku były obrazki, obok słowa "dupek" znajdowałoby się twoje zdjęcie.-Wow- zaśmiał się- Można by pomyśleć, że mnie nie cierpisz.-Mogę tylko zasugerować, byś zaufał swojej intuicji."

Jak na razie jestem oczarowana tą serią. Mam nadzieję, że podobnie będzie po jej kontynuacji po którą już niedługo zamierzam się zabrać. Pora na "Zimę koloru turkusu".


Moja ocena
8/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators