[150] "Bez winy" - Mia Sheridan

Tytuł: "Bez winy"
Autor: Mia Sheridan
Liczba stron: 384
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Otwarte

Nowa powieść autorki bestsellera „Bez słów”
Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los.
Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…
Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie.
Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?[lubimyczytac.pl]


Czas na moje kolejne spotkanie z autorką Mią Sheridan. Co tu mówić, wcześniej byłam wprost urzeczona piórem tej osoby, ale jak było tym razem?

Znów mamy do czynienia przede wszystkim z uczuciem, które połączyło dwojga głównych bohaterów, więc było to czego się spodziewałam. Kira wydaje się być rozpieszczoną dziewczynką z bogatego domu, która teraz bez grosza przy duszy musi sobie jakoś kombinować. Pierwsze wrażenie może być mylące. Co do Graysona od razu wiadomo, że jest przystojny i z przeszłością i tak jest.

"Miłość nie zawsze jest łatwa nawet po płatkach róż. Potrafi boleć. Oznacza odsłonięcie się, całego siebie, każdej delikatnej części, i wystawienie na możliwość zranienia. Bo prawdziwa miłość to nie tylko kwiat, prawdziwa miłość również ciernie."

Nie można zaprzeczyć, że całą książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autorka potrafi wzbudzić ciekawość w czytelniku. Cały czas byłam ciekawa co wydarzy się dalej. Jednak jest jakieś ale. Szkoda, że historia ta jest pełna schematów, które już wcześniej widziałam. Chyba nie jestem w stanie wam przytoczyć żadnego zdarzenia z książki, które mogłabym uznać za oryginalne. Może wy czytaliście i sądzicie inaczej?

Uczucie Kiry i Graysona nie jest łatwe i często postawione przed próbą wytrzymałości. Fakt, że oboje mają bolesne wspomnienia z przeszłości sprawia, że są podejrzliwi i nie potrafią w stu procentach sobie zaufać. To co mi się najbardziej podobało w  ich relacji to chemia, od której aż iskrzyło. 

Podsumowując dla kogo jest ta książka?
Zdecydowanie dla kobiet, dla tych które chcą lekkiej lektury do zrelaksowanie.  "Bez winy" napisana jest lekkim i prostym językiem dzięki czemu nie mamy problemu, żeby wczytać się w tą historię. 

Moja ocena
7/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

Szczerze powiem, że ciężko mi się czytało tą książkę, bo skończyłam ją czytać we wtorek, a dziś mamy sobotę. Chyba zacznę od razu notatki sobie robić po lekturze


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators