Podsumowanie miesiąca 10/12

Dziś przychodzę do was z podsumowaniem, choć miało się pojawić dopiero jutro, a dziś kolejna recenzja. Jednak choroba mnie dopadła i ciężko mi się dziś skupić na opinii.
Jaki był ten miesiąc?
Hmm.. Z pewnością zleciał mi bardzo szybko. Początek miesiąca spędziłam na szkoleniu z pracy, potem oswajałam się na nowym stanowisku, gdzie często robiłam coś nie do końca tak jak powinnam.
Jednak październik był zdecydowanie dobrym miesiącem pod względem czytelniczym.
Przeczytałam 5455 stron. Wiem, wiem w planach miałam 6tys, ale ze względu na kilka zawirowań w moim życiu jestem z siebie dumna, że przeczytałam tyle ile przeczytałam.
W sumie książek przeczytałam 14, więc wynik ładny.
Najlepszą książką jaką przeczytałam w tym miesiącu jest "Zwiadowcy.Ruiny Gorlanu". Przyznam się, że jakościowo to ten miesiąc nie mogę uznać do wyjątkowych, bo w sumie żadna pozycja z jaką się spotkałam nie zasłużyłam na ocenę 10.

Plany na listopad?
Znów się powtarzam, czyli 6 tys stron.
Chciałabym rozpocząć cykl dotyczących opowiadań blogowych i osób, które takowe piszą. Więc znów się powtarzam, ale jeśli znacie, kojarzycie jakieś tego typu stronki proszę o odezwanie się.
Przymierzam się żeby co miesiąc robić po jednym rozdaniu książkowym, tak więc spodziewajcie się tego już nie długo.
A wam jak minął październik?

Wyniki konkursu!

Nadszedł czas na zakończenie rozdania blogowego, w którym do wyboru były 3 pozycje z mojej biblioteczki. Tych którym się nie udało informuję, że jeśli nic się nie zmieni w listopadzie będzie kolejna możliwość zgarnięcia książki.
Tym razem mamy 82 losy i jeden w tym ten szczęśliwy.
Maszyna losująca zaczyna się kręcić.
Trzy
Dwa 
Jeden.... 

Tak więc gratuluję, Klaudii Malik wygranej i od razu odzywam się do cb w sprawie danych do wysyłki.
Dziękuję reszcie za udział i życzę powodzenia w kolejnych rozdaniach. Tydzień - dwa i kolejne będzie.

[162] "Bazar złych snów" - Stephen King

Autor: Stephen King
Tytuł: "Bazar złych snów"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 672
Rok wydania: 2015
Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror.
Od czasu gdy przed trzydziestu pięciu laty ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań „Nocna zmiana”, Stephen King olśniewa czytelników swoim darem tworzenia krótkiej prozy. W „Bazarze złych snów” zebrał swoje najnowsze opowiadania. Każdy utwór poprzedzony jest krótkim wstępem przedstawiającym jego genezę.
Teksty zawarte w tym zbiorze mają wspólne motywy: zagadnienia moralności, życia pozagrobowego, winy i kary, pytanie, co zrobilibyśmy inaczej, gdybyśmy mogli zajrzeć w przyszłość lub naprawić błędy popełnione w przeszłości. „Życie po życiu” to historia o człowieku, który umarł na raka okrężnicy i raz po raz przeżywa swoje życie na nowo, powtarzając te same błędy. W kilku opowiadaniach występują postacie, które u kresu życia rozpamiętują swoje zbrodnie i występki. Inne utwory pokazują, jak to jest, kiedy ktoś odkryje w sobie nadprzyrodzone moce – jak felietonista z „Nekrologów”, który zabija ludzi, pisząc ich nekrologi, czy stary sędzia w „Wydmie”, który w dzieciństwie pływał kajakiem na opuszczoną wyspę i widział wypisane na piasku nazwiska nieszczęśników, którzy potem umierali w tragicznych okolicznościach. W „Moralności” King opisuje rozpad małżeństwa i życia dwojga ludzi po tym, jak zawierają oni iście diabelski pakt, który początkowo wydaje się całkiem korzystny.
Imponujące, mrożące krew w żyłach, wciągające bez reszty opowiadania z „Bazaru złych snów” są jednym z najpiękniejszych darów Kinga dla jego czytelników. „Powstały specjalnie dla Ciebie” – pisze autor. „Jeśli chcesz, możesz je obejrzeć z bliska, ale ostrzegam, bądź ostrożny. Niektóre z nich mają kły".[lubimyczytac.pl]


Tak jakoś ostatnio stwierdziłam, że dawno nie czytałam nic autorstwa Kinga. Tak więc z biblioteki pożyczyłam sobie tą oto pozycję, która zaciekawiła mnie jakiś czas temu. 
Już tak jakoś mam, że zdecydowanie wole oglądać horrory niż je czytać. Jakoś wydają mi się na ekranie bardziej straszne, choć muszę zaznaczyć, że ogólnie jestem osobą, która nie zasłania oczu podczas oglądania. 
W "Bazarze złych snów" mamy do czynienia z kilkunastoma opowiadaniami autora, każde opatrzył pewnym komentarzem. W sumie pomaga nam to między innymi zrozumieć co chciał nam przekazać pisząc je. Każde z nich jest na pozór różne, bo opowiadają zupełnie inne historie. Łączy ich groza. Książkę czytało mi się dobrze, widać, że Stephen King zna się w tym temacie i wcale nie dziwi mnie fakt, że jego pozycję są aż tak doceniane. Widać to w jego stylu pisania, w tym jak opisuje dane zdarzenie, emocje targające bohatera. Jednak to nie będzie moja ulubiona książka spód jego pióra. Zdecydowanie bardziej podobała mi się na przykład "Carrie". 
Przyznam się, ale nie jestem jakimś tam znawcą w dziedzinie horrorowych książek. Nie wiem na co tak naprawdę zwracać szczególnie w nich uwagę przy ocenianiu. Jednak myślę, że co najważniejsze to powinny przyprawiać o dreszcze czytelnika. Niestety, ale większość opowiadań tu zawartych nie potrafiła we mnie tego wywołać. 
 Jednak dostała ona nagrodę za najlepszy horror roku na jednym z popularnych serwisów, więc może ja po prostu byłam odporna, a wam się spodoba. Tak więc, najlepiej ją przeczytać, aby mieć własną opinie. 

Moja ocena
6/10
Olimpiada

[161] "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Morze Potworów" - Rick Riordan

Autor: Rick Riordan
Tytuł: "Morze Potworów"
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy cz 2
Liczba stron:  276
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2013
Siódma klasa była dla Pecy'ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gr w zbijanego z kolegami z klasy mienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców... sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy'ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.
Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem.[lubimyczytac.pl]


To już moje drugie spotkanie z Percy Jacksonem. Nadal jestem wielką fanką tej historii i wątpię żeby coś się zmieniło w tej kwestii. 
Już przed sięgnięciem po książkę wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać po treści, ponieważ miałam okazję w przeszłości obejrzeć ekranizacje, która w sumie trochę się różni. Tak w ogóle może ktoś wie czemu nie ma ekranizacji kolejnych części?
Z każdą kolejną książką Percy ma coraz trudniejsze zadania do wykonania, a wszystko po to żeby uchronić innych herosów. Czasem może liczyć na pomoc bogów, a czasem wręcz przeciwnie, gdyż kryje się pewna przepowiednia w której wielu widzi prawdziwą przyszłość. 
Przez te tysiące lat nauczyłem się jednej rzeczy na pewno: nie wolno skreślać nikogo z rodziny, niezależnie od tego, jak ten ktoś się stara.
Zawsze uważałam mitologie za naprawdę ciekawy motyw i dość sporo mitów miałam okazję poznać, więc przystąpiłam do czytania z dobrym podejściem. Znów autor zgotował nam emocjonujące przygody. W książce wiele się dzieje. Co mi się podoba to oryginalność, dzięki czemu nie możemy przewidzieć co wydarzy się dalej. Mogę was zapewnić, że tu schematów, które się powtarzają nie ujrzycie. 
Lubię tą serie również za bohaterów. Za łączącą ich przyjaźń, za różnorodność. W końcu możemy tu spotkać zarówno, bogów, ludzi, herosów, cyklopów[nie wiem jak to się odmawia]. Jeśli ktoś tak jak ja chcę trochę odpocząć od romansideł to ta książka jest wprost idealna. 
Jak na taką dużą liczbę zdarzeń, z którymi możemy zapoznać się w książce to pozycja wydaję się dość cienka. Z tego oto powodu mamy tu wszystko to co potrzeba, bez niczego zbędnego. Już chyba nie raz mówiłam, że wole działanie niż rozmyślanie. 

Ubolewam trochę za faktem, że zakupiłam sobie książkę wydaniu z grafiką z ekranizacji, ponieważ oryginalna okładka bardziej mi się podobała. Akurat na taką trafiłam w księgarni więc stwierdziłam, że wybrzydzać nie będę. 

Wiem, że seria ta należy raczej do popularnych więc pewnie sporo was już gdzieś się z nią spotkała. Jeśli nie czytaliście, a lubicie książki pełne przygód mogę was zapewnić, że się nie zawiedziecie. Ja natomiast już myślami zmierzam ku kolejnej części. Mam nadzieję, że szybko wpadnie w moje ręce. 

Przypominam o rozdawajce, już zostały ostatnie dni:)

Moja ocena
9/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

[160]"Teraz albo nigdy" - Sarah Dessen

Autor:Sarah Dessen
Tytuł: "Teraz albo nigdy"
Rok wydania:2016
Liczba stron:384
Wydawnictwo: Harper Colins

Macy musi być idealna. Idealna córka, idealna uczennica, idealna dziewczyna. W ten sposób nie będzie kłopotem dla matki, która po śmierci męża i tak ledwo się trzyma. Dzięki temu będzie pasowała do Jasona, jej chłopaka, zakochanego w sobie nerda.
Jej życie musi być zaplanowane – tylko odpowiedzialne decyzje i rozsądne wybory. Wakacje? Praca i nauka do egzaminów. I – rzecz jasna – tęsknota za Jasonem, który wyjechał na obóz naukowy.
Macy w swoich planach nie uwzględniła tylko jednego – że życie potrafi zaskakiwać.
Na czas wakacji znajduje pracę w firmie cateringowej. Choć panuje tam chaos – coś, czego dotychczas unikała jak ognia – nowe towarzystwo bardzo dobrze na nią wpływa. Cała załoga, a zwłaszcza przystojny Wes, sprawia, że poukładany świat Macy rozpada się na kawałki, co ku jej zaskoczeniu coraz bardziej jej się podoba.[lubimyczytac.pl]


Możemy na polskim rynku znaleźć kilka książek, które pochodzą spod pióra Sarah Dessen. Dla mnie to już trzecie spotkanie z tą autorką i w sumie najlepsze. 
Już sięgając po tą książkę wiedziałam, że mogę spodziewać się lekkiej historii młodzieżowej, bo w tym właśnie gatunku autorka się specjalizuję. Macy uważa, że musi być idealna, bo właśnie tego wymaga od niej otoczenie. Cały czas przeszkadzało mi trochę to, że główna bohaterka nie potrafiła myśleć o tym co ona chce, tylko o tym co inni od niej oczekują. Najbardziej jednak nie rozumiałam co ona widzi we swoim chłopaku, ale no cóż miłość bywa ślepa i tyle w tym temacie. Jednak jesteśmy świadkami przemiany głównej bohaterki. Dziewczyna w końcu zaczyna rozumieć co jest dla niej dobre i o to walczyć, tylko co na to jej otoczenie? Czy ją zrozumie? Czy zaakceptuje nową Macy?

Samą książkę czytało mi się przyjemnie, strony szybko mi mijały, nie nudziłam się pod czas czytania. Styl pisania autorki jest lekki i prosty idealnie dopasowany dla nastoletnich czytelników. Nowe otoczenie Macy bardzo polubiłam i to właśnie oni nadawali tej historii barw, bez nich byłoby ponuro. Delia, która nic nie miała nigdy pod kontrolną, zabawy w Mam cię. Moją ulubioną bohaterką była Kristy i  jej barwne stroję, a także fakt, że jak już się pojawiała to wszędzie jej było pełno. Wszystko to sprawiło, że oceniam jednak tą całą pozycję całkiem pozytywnie. Ogólnie jakoś tak mi się wydaję, że autorka miała lepszych drugoplanowych bohaterów niż tych głównych. 
Wieczność oznacza tak wiele różnych rzeczy. Nieustannie się zmienia, i o to chodzi. Czasem trwa dwadzieścia minut, czasem sto lat, a innym razem po prostu tę jedną chwilę, która mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. W wieczności ważne jest tylko to, że trwa.
Owszem nie możemy zapomnieć, że to typowa młodzieżówka, oparta na schematach, których pełno w tego typu książkach, w sumie nie wiem czy dam radę powiedzieć o niej, że było w niej coś wyjątkowego. Jednak to dla mnie jest jak do tej pory najlepsza pozycja tej autorki. Więc jeśli szukacie jakieś lekkiej książki na poprawę nastroju w przygnębiający wieczór ta pozycja będzie idealna. 

Moja ocena
7/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

[159] "Szlak niepewności" - Patrycja Flejszer

Tytuł: "Szlak niepewności"
Autor: Patrycja Flejszer
Liczba stron: 101
Wydawnictwo: Miasto Książek
Rok wydania: 2013


Jamie Swan jest samotną szesnastolatką, mieszkającą z ojcem alkoholikiem, marnym pisarzyną. Wyśmiewana i wytykana palcami na każdym kroku, fanka azjatyckiej muzyki nie potrafi się odnaleźć w codziennej rzeczywistości. Po tym, jak straciła matkę i zrezygnowała ze swojej pasji - skoków wzwyż - nie zostało jej już nic.

Gdy jeden z jej rówieśników, Caleb Jenkins, dowiaduje się o tym - chce jej pomóc, na przekór temu, że to jego najlepszy przyjaciel jest gnębicielem Jamie. Sprawy jednak się komplikują, a dziewczyna nie potrafi znaleźć rozwiązania swoich problemów. Czy znajdzie w sobie siłę by walczyć dalej?[lubimyczytac.pl] 


Dziś znów przychodzę do was z twórczością naszej młodej autorki. Patrycja Flejszer dla mnie jest bardziej znana jako Snookie. Doskonale znam kilka jej opowiadań na blogowej sferze. Czytałam je jak jeszcze sama trochę pisałam. Jedno z nich z pewnością należy do piątki moich ulubionych, które znalazłam w internecie. 
Dziś przychodzę do was z ebookiem tej właśnie autorki "Szlak niepewności".
Pierwsze co mi się nasuwa na myśl, to fakt, że jest o wiele za  krótki, bo w sumie co to jest 100 stron? Akcja dzieje się tu bardzo szybko, czasem sama ledwo nadążałam za przebiegiem zdarzeń. Po mimo swej małej obszerności książka ta pokazuję nam wiele problemów, z którymi mierzą się młodzi ludzie. Widzimy jak ważna jest dla nas w czasie dojrzewania wzajemna akceptacja, co może sprawić fakt, że musimy samemu mierzyć się ze swoimi problemami. 
Jest to przede wszystkim smutna historia choć jednak pełna nadziei, że jednak kolejny dzień okaże się lepszy od poprzedniego. Cieżko mi powiedzieć, że jakoś za bardzo zżyłam się z bohaterami, bo w sumie jednak było za mało czasu. Jednak mogę was zapewnić, że mimo to potrafili wzbudzić we mnie emocję. Było mi ich szkoda i żal, że ich los i życie nie były proste. 
"Szlak niepewności"  to krótka historia przepełniona wieloma pouczającymi wydarzeniami. Pokazuje nam, że często nie doceniamy tego co mamy, zaczynamy to zauważać, kiedy już to stracimy. A także, że czasem warto uważać co się robi i mówi, bo nigdy nie wiemy jaki przyniesie to skutek. 
Ja w tym miejscu mogę wam szczerze polecić historie Jamie Swan [ tak jakoś na początku kojarzyła mi się z główną bohaterką "Jesiennej miłości, ale tylko na początku]. Nie oczekujcie wielkiego bum, które was wbije w fotel, ale przyjemnej krótkiej historii. 


Myślę czasem żeby od czasu do czasu powrócić do czytania opowiadań na internecie, bo w sumie nie które naprawdę były dobre. Być może zrobię o nich jakiś cykl na blogu żeby wam je trochę przybliżyć. Co o tym myślicie?
Tak czy inaczej jeżeli wy coś piszecie, bądź możecie mi polecić takowy blog to poproszę o linki w komentarzu.

Moja ocena
7/10
Olimpiada 
Czytam Young Adult

[158] "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" - John Flanagan

Autor: John Flanagan
Tytuł: "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu."
Seria:"Zwiadowcy" Księga 1
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Jaguar

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni. [lubimyczytac.pl]

"Zwiadowcy" są serią po którą już od dawna chciałam sięgnąć. Tak się złożyło, że moja miejscowa biblioteka ułatwiła mi ten czyn. 
Will to piętnastoletni chłopak, sierota wychowana na zamku. W tym właśnie wieku musi się zdecydować co chcę robić w przyszłości. Zdecydowanie bycie zwiadowcą nie było jego marzeniem, ale to właśnie pod opiekę Halta- Mistrza Zwiadowców trafia młody chłopak. 

Will jest postacią, którą z pewnością polubiłam. Odważny, zwinny chłopak, dla którego przyjaźń jest bardzo ważna. Ogólnie podobają mi się serie, gdzie dorastamy wraz z głównym bohaterem, a właśnie tak jest w tej serii. [wiem, bo przejrzałam sobie opisy kolejnych części]. Uwielbiam jego ciekawość, a szczególnie odpowiadanie pytaniem na pytanie i to jak denerwował tym swojego Mistrza. 

Gdybyś naprawdę pomyślał, to byś nie pytał.

"Zwiadowcy" przekazują czytelnikowi ważne wartości życiowe takie jak: przyjaźń, oddanie ojczyźnie, honor. Trochę się w sumie dziwie, że nie jest to seria tak popularna jak choćby "Władca pierścienia" , bądź co bądź obie są w podobnym klimacie.
Samą książkę czyta się bardzo szybko. Autor potrafi zainteresować czytelnika losami bohaterów. Zdecydowanie nie nudzimy się podczas czytania, gdyż ciągle się coś dzieję, a na światło dzienne wychodzą nowe fakty. Bohaterowie są wymiarowi i różnorodni, czasem sprawiali, że na mojej twarzy pojawiał się szczery uśmiech przez ich rozmowy. Panuję tu prosty styl pisania, autor nie atakuje nas wyniosłymi słowami, czy opisami. Nie musimy się zastanawiać dzięki czemu co miał na myśli o czymś pisząc, wszystko jest podane jak kawa na ławę, a nam pozostaję tylko czerpać przyjemność z czytania.
- Nigdy bym się nie spodziewał, że prowadzenie Szkoły Rycerskiej wymaga aż tyle papierkowej roboty - stwierdził, a Karel żachnął się.- Czasami wydaje mi się, że powinniśmy zapomnieć o szkoleniu rycerskim, wystarczy przecież cisnąc wszystkimi tymi papierami w nieprzyjaciela, a nigdy się spod niech nie wygrzebie.
Świat w książce jak to wypadałoby w dobrej fantastycznej historii wykreowany jest do perfekcji. Akcja dzieje się w czasach królestw, gdzie ich bezpieczeństwa bronili mężni rycerze. Jakoś te czasy idealnie pasują mi do tego typu książek.
Nie mogła ujść mojej uwadze oprawa graficzna książki, zachowana w tym samym klimacie co jej treść i pasująca do pozostałej części. Myślę, że ta seria zdecydowanie ładnie prezentowałaby się na półce w mojej biblioteczce. Trzeba o tym pomyśleć.
Owszem, nie jestem osobą, która czyta dużo fantastyki, jednak czasem lubię sięgnąć po właśnie tego typu książki. Ta seria liczy sobie na dzień dzisiejszy 12 Ksiąg więc zdecydowanie jest co czytać. Czy zamierzam przeczytać je wszystkie? Okaże się, mogę zapewnić, że chcę ją kontynuować. Jak na razie wydaję mi się, że ta seria będzie należeć do moich ulubionych i oby tak było. 

Jeżeli szukacie

Moja ocena
9/10
Olimpiada

[157] "Najpiękniejsza na niebie" - Małgorzata Warda

Autor: Małgorzata Warda
Tytuł: "Najpiękniejsza na niebie"
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 278
Wydawnictwo:Black Publishing

Sylwia jako małe dziecko została porzucona. Zachowała tylko kilka wspomnień związanych z biologiczną rodziną, jest przekonana, że miała siostrę bliźniaczkę. Po latach próbuje odnaleźć bliskich, którzy mogą uratować jej życie, a w rozwikłaniu tajemnicy rodzinnej pomaga jej dziennikarka Pola. Poza niewyraźnymi wspomnieniami Sylwii nie ma żadnych dowodów na istnienie siostry. Zaczyna się walka z czasem... Sprawę utrudnia surowe prawo adopcyjne, które pilnie strzeże informacji. Nowego znaczenia nabierają słowa: macierzyństwo, odpowiedzialność, miłość.[lubimyczytac.pl]


To już moje drugie spotkanie z autorką. Ponownie mamy do czynienia z ważnym tematem, który Małgorzata Warda postanawia poruszyć w tej historii. Co byście zrobili jakby ktoś porzucił was jako dziecko na dworcu? Mielibyście jednak świadomość, przeczucie, że macie siostrę, jednak nikt nie wierzyłby wam?
Tak właśnie było z Sylwią. Jednak po wielu latach, jako dorosła kobieta postanawia odnaleźć swoją bliźniaczkę, jednak wcale nie będzie to takie proste. 
Powiem wam, że cały czas obstawiałam, że ta kobieta ma jakąś paranoje, ja jej również nie wierzyłam. Niby  praktycznie nic nie pamięta z czasów przed porzuceniem, a jednak jej świadomość podpowiada jej, że ma siostrę. Myślę sobie jak nic, że po prostu bardzo chciałaby mieć i to stąd to wszystko. 
Zaciekawiła mnie ta pozycja. Wszystkie zdarzenia z przeszłości czy też w obecnym czasie łączyły się ze sobą. Tak jakby puzzle jednej układanki stanowiły całość, a każda postać miała swoje znaczenie. 
Nie da się nadrobić straconego czasu. Nie można też w kilku słowach opowiedzieć całego życia.
Książka ta nie należy do obszernych pozycji, dzięki czemu znajduję się w niej wszystko to co powinno. Brak tu jakiś niepotrzebnych opisów czy wątków. Czasem takie coś to dobry pomysł, gdyż autor nie nuży czytelnika i pozwala mu się skupić na tym co najbardziej potrzebne. 
Znów przekonuję się, że warto sięgać po naszych autorów, poznawać tematy, które chcą nam przekazać. Dzięki takim historią przychodzą mi do głowy myśli, co ja zrobiłabym na miejscu tych osób. 

Moja ocena
7/10
Olimpiada

[156] "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" - Aneta Jadowska

Tytuł; "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów"
Autor: Aneta Jadowska
Cykl o Nikicie cz.1
Liczba stron: 500
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest? [lubimyczytac.pl]



Dziś przychodzę do was z propozycją nietuzinkową, chyba podobnej książki na moim blogu jeszcze nie było. Tak więc czas na "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów"

Zrobiłam próbę głośności, a Karma na moją prośbę, by dała głos zaczęła szczekać. Obstawiałam bardzo zapchlonego, mocno sfrustrowanego teriera.
Już po przeczytaniu opisu książki wiedziałam, że to coś innego niż czytałam do tej pory, jednak wszędzie widziałam jej przychylne opinie więc stwierdziłam czemu się samemu nie przekonać. Już nie mal na początku zorientowałam się, że lektura ma świetną oprawę graficzną, a mianowicie w środku znajduję się kilka ilustracji, które z pewnością przykują uwagę czytelnika. Muszę przyznać, że ktoś się postarał, a postacie na ilustracjach idealnie pasowały mi z moim ich wyobrażeniem.

Tymczasem wieża stałą niewzruszona, niczym środkowy palec wystawiony niszczycielskiej magii.

Autorka stworzyła świat, który był dopracowany do perfekcji. Przedstawia nam dwa sąsiadujące miasta Wars i Sawa, gdzie oba są jedyne w swoim rodzaju i coś  w sobie skrywają. Po prostu jedno lepsze od drugiego.

Główna bohaterka o różnych imionach jest postacią z charakterem. Sama potrafi o siebie zadbać, zresztą woli działać sama, dlatego jest sceptycznie nastawiona do tego, że od teraz ma Robina, który na domiar złego nie wie głównych aspektów potrzebnych do życia w Dzielnicy Cudów.

Albo to był najbardziej fartowny strzał w historii świata, albo Robin był w tym naprawdę dobry. Zdarzało mi się strzelać z kuszy, doceniałam jej siłę i dyskrecję, ale nie strzelałam nawet w jednej piątej tak dobrze, by z takiej odległości trafić w szyję faceta w ruchu. W moim przypadku skuteczniejszy byłby chyba rzut kuszą w nadziei, że rozwalę mu łeb.

Nie macie co spodziewać się po tej książce słodkiej historyjki z miłością w tle, bo tego tu nie znajdziecie. To książka z gatunku fantastyki. Tu każdy skrywa jakąś moc i często lepiej dla niego, żeby się ona nie wyłoniła.

Znów przekonuję się, że naprawdę warto jest czytać naszych rodzimych autorów, bo w każdym z gatunku mammy jakieś perełki, które naprawdę wiedzą co chcą przedstawić czytelnikowi. Sięgnijcie po  "Dziewczynę w Dzielnicy Cudów" i  przekonajcie się jaki pełny tajemnic i mroku potrafi być świat, że na każdym kroku może czekać na nas coś nieoczekiwanego. Życie to jedna wielka niespodzianka. W tej historii ciągle się coś dzieję, co róż odkrywane są jakieś nowe karty i wątki więc z pewnością nie zanudzicie się z tymi postaciami. Mi pozostaję jedynie wyczekiwać kolejnej części i kolejnych przygód Nikity.

Moja ocena
8/10
Olimpiada

Plany czytelnicze na kolejną połowę miesiąca

Dziś przychodzę do was na szybkiego z listą książek, które dotarły, bądź już były w mojej biblioteczce, ale w najbliższym czasie mam ochotę przeczytać:
Przy okazji chciałabym się pochwalić, że to 200 post na blogu.
Aneta Jadowska - "Dziewczyna z Dzielnicy cudów"
Tą książkę już praktycznie kończę, więc spodziewajcie się być może jutro recenzji.

Małgorzata Warda - "Najpiękniejsza na niebie"

"Raze" - Tillie Cole
Na tą pozycję miałam ochotę już jak była w zapowiedziach i w końcu do mnie trafiła.

Jane Austen - "Rozważna i romantyczna"
Tak sobie obiecałam co miesiąc sięgać po coś z klasyki, ale słabo coś mi to wychodzi.

"Zwiadowcy. Ruiny Gurlanu" - John Flanagan
Sporo dobrego słyszałam  o tej serii czas samemu wyrobić sobie opinie.
"Bazar złych snów" - Stephen King
Znaleziona w bibliotece, a że Kinga u mnie dawno nie było o to i ta książka.

"Przez niego zginę" - K.A. Tucker
Zostałam oczarowana poprzednią serią tej autorki więc nie pozostaję mi nic innego jak sięgnąć po tą pozycję.

Czytaliście coś? Co polecacie, odradzacie?

[155] "Lato koloru wiśni" - Carina Bartsch

Tytuł: "Lato koloru wiśni"
Autor: Carina Bartsch
Seria: Lato koloru wiśni tom 1

Liczba stron: 496
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: -Media Rodzina
Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na szczęście wkrótce dziewczyna otrzyma romantyczny mail od tajemniczego wielbiciela... [ lubimyczytac.pl]

Jakie książki najlepiej czytać w jesienne dni? Lekkie, najlepiej z nutką humoru, które nas nie przytłoczą. Taka właśnie jest ta pozycja. Wciągnęłam się w historię Emely praktycznie już od pierwszych stron. Polubiłam ją szczególnie za jej teksty. Po prostu grunt to dziewczyna z charakterkiem. Nie lubię kiedy postacie są nijakie, albo przez całą historię użalają się nad swoim życiem tu na szczęście tak nie było. Chwała za to. 
"- A dokąd on się znowu wybiera?-Elyaaas!Emely pyta, dokąd idziesz?- zawołała Alex- By zaspokoić twoją ciekawość, króliczku, powiem ze idę tylko po mleko. Mogę?Arogancki,głupi,bucowaty,bezczelny....-Jak dla mnie możesz sobie kupić nawet krowę - wysyczałam- Zastanawiałem się nad tym,ale to niepraktyczne."
 Ogólny zarys tej historii wydaje się być schematyczny, bo przecież ile to już książek czytałam gdzie główna bohaterka się przeprowadza, a tam spotyka chłopaka, którego nie darzyła sympatią, że aż iskrzy. Jednak jest tu coś co spowodowało, że całość mnie zainteresowała. Ogólnie sięgnęłam po tą pozycję przez wzmiankę w opisie, że pojawi się jakiś wielbiciel od internetu. Lubię kiedy pojawiają się tajemnice. 
Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu nawet się nie obejrzałam, a już przebrnęłam przez tą książkę. Dialogi były ciekawe, często z humorem. Kolejną ważną rzeczą na którą zwróciłam uwagę to okładka. Uwielbiam kiedy serie mają jakiś wspólny motyw graficzny, wtedy wiadomo, że coś ich łączy. 

"-Wiesz co? Gdyby w słowniku były obrazki, obok słowa "dupek" znajdowałoby się twoje zdjęcie.-Wow- zaśmiał się- Można by pomyśleć, że mnie nie cierpisz.-Mogę tylko zasugerować, byś zaufał swojej intuicji."

Jak na razie jestem oczarowana tą serią. Mam nadzieję, że podobnie będzie po jej kontynuacji po którą już niedługo zamierzam się zabrać. Pora na "Zimę koloru turkusu".


Moja ocena
8/10
Olimpiada
Czytam Young Adult

Liebster Blog Award

Witam. Ostatnio zostałam nominowana do tej zabawy przez Sarę z Niesamowity świat książek. Tak więc zdecydowałam się odpowiedzieć na jej pytania, bo w sumie bardzo ciekawe wymyśliła. Jeszcze na takie nie odpowiadałam.

1. Czy jest coś co chcesz zrobić, ale nie masz odwagi?
W sumie zawsze chciałam skoczyć na bungee, ale jakoś do tej pory się nie udało, więc można w sumie to uznać.

2 Jak to się stało, że założyłaś bloga?
Dawno dawno temu, bo jakoś jeszcze w gimnazjum zaczęłam prowadzić z blogi z moimi opowiadaniami. 11 listopada 2013 roku napisałam pierwszą recenzję tutaj? Jak to się stało? Wiecie co nawet nie pamiętam, bo było to naprawdę bardzo dawno. Pewnie trochę z nudów, pewnie trochę też chciałam mieć jakiegoś bloga bardziej związanego z tym co robię na co dzień, a pisanie własne no cóż pomysły były, ale techniki nie. No i mój język nie jest najlepszy.

3. Teledysk, który wzruszył Cię do łez?
Kojarzy mi się szczególnie jeden.
Lullaby - Nickelback
4. Jeśli miałabyś wybór spotkać jakiegoś bohatera książki/filmu kogo byś wybrała?
Harego Poterra, może umiałby przywołać innych:)

5. Uznajmy, że co miesiąc dostawałabyś 1000zł, ale mogłabyś wydać tylko na to co nazywa się na pierwszą literę twojego imienia, co byś kupiła?
Na imię mam Milena, więc szukamy rzeczy na m.
Hmm...O mogłabym nazbierać sobie na Mercedesa:) Tylko ciiii, bo moja "Ropuszka" się pogniewa.

6. Jak zdefiniujesz pojęcie szczyt marzeń?
O matko nie wiem, bo nie mam chyba czegoś takiego.

7. Jaki jest twój ulubiony autor?
Chyba nie mam takiego, bo czytam bardzo różnych. Mój blog podpowiada mi, że czytam najwięcej książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, więc tak brzmi odpowiedź.

8. Jak byś się zachowała gdyby już nigdy więcej nie wydrukowali nowych książek?

Czytałabym ebooki:) I w sumie miałabym w końcu przeczytać te klasyki do których się nie mogę zabrać.Zawsze jest wyjście z sytuacji. 

9. Czego się najbardziej boisz?
Ogólnie nie należę do odważnych osób. Chyba najbardziej obawiam się, że kiedyś zostanę sama.

10. Które uniwersum książkowe jest twoim ulubionym?
Dobra teraz wyjdę na idiotkę, ale co to jest uniwersum?

11. Jak wygląda twoja biblioteczka?

Moja jest bardzo bardzo skromna, bo nawet nie mam gdzie tych książek trzymać. Sporo z nich ma moja siostra, bo u mnie nawet nie ma miejsca. Jednak już zapowiedziałam mojemu chłopakowi, że jak kiedyś będziemy razem mieszkać to chcę przynajmniej jeden wielki regał na książki, albo najlepiej pomieszczenie oddzielne na biblioteczkę. 

[154] "Przeklęta" - Iga Wiśniewska

Book Tour 2


Tytuł: "Przeklęta"
Autor: Iga Wiśniewska
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Lucky
Włóczenie się nocą po Wolnym Mieście Rades nigdy nie było bezpieczne, nie kiedy w mroku czaiły się paranormalne istoty. Gdy coś zaczyna bezlitośnie wybijać zmiennokształtnych, którzy do tej pory uważali się za nietykalnych, zaczyna się wyścig z czasem. 
Kim lub czym jest morderca? Groźny władca zmiennokształtnych, tajemnicza kobieta, sympatyczny Rosjanin, zakręcony naukowiec i medium połączą siły, by rozwiązać tę zagadkę.
Zegar tyka.[lubimyczytac.pl]


Ponownie wzięłam udział w akcji na blogu Cyrysi, tym razem mogłam przeczytać książkę Igi Wiśniewskiej. I tu znów pojawia się liczba dwa, bo to właśnie moje drugie spotkanie z tą polską pisarką. 
Tak myślę od czego zacząć, plusów czy minusów, ale zacznijmy od pozytywów.
Sam pomysł na książkę jak dla mnie naprawdę oryginalny pod pewnym względem. Miriam miała nadzwyczajne zdolności, które nikt inny nie posiadał. Choć sama wiedziała jakie będą ostateczne konsekwencję tego to nigdy nie podzieliła się z nikim tą informacją. W książce możemy spotkać także inne fantastyczne stworzenia jak np wróżki, zmiennokształtnych, zmieniające się w lisy, pumy itp. Podobał mi się fakt, że nie dałam rady przewidzieć dalszych zdarzeń tej historii. 
Bardzo polubiłam główną bohaterkę, szczególnie za jej cięte odzywki. Po prostu mistrzostwo świata, sama chciałabym tak potrafić czasem się odgryźć. Grunt to wyjść z twarzą w każdej sytuacji. 
"Przechyliła głowę, patrząc na członek mężczyzny, i powiedziała tonem, który równie dobrze mógł należeć do znudzonego laboranta:- Kiedy ostatni raz widziałam coś tak małego, wypełzało z dziury w jabłku."

Minusem dla mnie była liczba różnych perspektyw, którymi był przedstawiony świat  w książce. Owszem lubię jak jest więcej niż jedna, bo można lepiej zagłębić i poznać więcej szczegółów, ale tu trochę się już gubiłam. 
"Przeklęta" pokazuję, że w naszej rodzimej literaturze są naprawdę interesujące książki z gatunku fantasy. Trzeba dawać im szanse. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika losami bohaterów, a także wzbudzić emocje. Czytało mi się ją szybko, co jest fajne, bo ostatnio co raz mniej czasu mam na czytanie. Naprawdę mogę wam szczerzę polecić tą pozycję, bo się nie zawiedziecie, a ja jestem szczęśliwa, że wzięłam udział w tym book tour, bo dzięki czemu mogłam poznać Miriam. Dziewczynę z charakterną, przebojową, nie przejmującą się tym co inni o niej myślą i niestety przeklętą. 

Moja ocena 8/10
Olimpiada
Funpage autorki
Book tour u Cyrysi

Konkurs [02]

Witam tak jak kiedyś wspomniałam znów przychodzę do was z rozdawajką książek z mojej półki. Z tego co zauważyłam to minęło równo dwa miesiące kiedy ostatnio rozpoczynałam konkurs. Tym razem daję wam trzy możliwości wyboru:
1
2
3

1. Organizatorką konkursu jestem ja - właścicielka bloga ja-sie-dystansuje.blogspot.com
2. Nagrodą w konkursie jest wybrana przez was książka. Jeżeli będzie dużo zgłoszeń nagrodę być może otrzyma więcej niż jedna osoba. 
3. Sponsorem nagrody jestem ja. Książki nie są nowe, raz czytane i pochodzą z mojej własnej biblioteczki.
4. Konkurs trwa od 13 października do 30 października 2016 roku.
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu siedmiu dni od zakończenia konkursu, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy. 
6. Zgłoszenie należy umieścić pod tym postem.
7. Aby wziąć udział w konkursie należy zaobserwować blog, w komentarzu podać pod jaką nazwą obserwujecie. Osoby które obserwowały przed ogłoszeniem konkursu otrzymają dodatkowy głos. Napisać komentarz do dowolnego posta z obecnego miesiąca oprócz związanego z konkursem. Osoby anonimowe poproszę o podanie adresu e-mail w komentarzu. 
8. Po ogłoszeniu wyników napiszę do zwycięskiej osoby.
9. W konkursie mogą brać udział tylko osoby, mające adres korespondencyjny na terenie Polski.
10. Aby konkurs miał miejsce musi zgłosić się co najmniej 10 osób

WZÓR ZGŁOSZENIA:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Wybieram książkę:
Adres e-mail:

[153] "Moje serce i inne czarne dziury" - Jasmine Warga

Tytuł: "Moje serce i inne czarne dziury" 
Autor: Jasmine Warga
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 312

Błyskotliwa i rozdzierająca serce nowa powieść dla fanów Gwiazd naszych wina Johna Greena oraz Eleonora i Park Rainbow Rowell, opowiadająca o dwojgu nieznajomych, którzy spotykają się po to, aby umrzeć... a w zamian uczą się, jak żyć.
Szesnastoletnia Aysel, miłośniczka fizyki i muzyki klasycznej, obsesyjnie planuje własną śmierć. Jej ojciec dopuścił się brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła całym miasteczkiem, matka nie może na nią patrzeć, bo obecność córki przypomina jej o przeszłości, zaś koledzy i koleżanki z klasy obgadują ją za plecami przy każdej możliwej okazji... Aysel jest gotowa zamienić swoją energię w nicość.
Dziewczyna ma tylko jeden problem: nie jest pewna, czy starczy jej odwagi, by to zrobić. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa stronę internetową, na której ogłaszają się partnerzy do samobójstwa. Użytkownik o nazwie FrozenRobot, a w rzeczywistości zmęczony własną rodzinną tragedią nastolatek imieniem Roman, szuka kogoś, z kim będzie mógł odebrać sobie życie. 
Chociaż Aysel i Roman nie mają ze sobą nic wspólnego, nowa znajomość zaczyna wpływać na dwoje nastolatków w nieoczekiwany sposób. W miarę zbliżania się wyznaczonej daty samobójstwa Aysel zaczyna wątpić, czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Będzie musiała wybierać między własnym pragnieniem śmierci a próbami przekonania partnera, aby pozostali przy życiu. Tyle że Romana nie tak łatwo przekonać...[lubimyczytac.pl]


Uważam, że samobójstwo to trudny temat na książkę, szczególnie młodzieżową. Jasmine Warga zdecydowanie podołała temu wyzwaniu. 
W tej książce mamy do czynienia z dwójką młodych osób, którzy z różnych, ważnych dla siebie powodów nie chcą już dłużej żyć. Jednak nie chcą samotnego samobójstwa, a dzięki jednemu z forów internetowych trafiają właśnie na siebie. Czy razem będzie im prościej?
Jest to smutna historia jednak pełna nadziei, że jednak kolejny dzień będzie lepszy. Napisana z perspektywy głównej bohaterki i to właśnie przede wszystkim z jej cierpieniem, samotnością i wątpliwościami się zmierzamy sięgając po tę lekturę. Polubiłam oboje bohaterów starając się zrozumieć ich poczynania i decyzje. Ani przez moment nie nudziłam się podczas czytania. Oboje byli bardzo różny, mieli inne zainteresowania, obracali się w innym towarzystwie[w przeszłości], jednak to co ich łączyło to smutek i nie zrozumienie otoczenia. Autorka mimo trudnego tematu przedstawiła nam świat Aysel i Romana w sposób lekki do przeczytania. 
Jednak jak dla mnie trochę krótka ta książką. Mimo, że ma lekko ponad 300 stron to przez to, że druk jest dość spory to mamy wrażenie, że kartek jest o wiele mniej. Zaledwie zaczęłam czytać, a już musiałam ją kończyć.

Myślę, że książka jest warta przeczytania. Jest ona niby smutna, ale z pewnością nie zdołujecie się czytając losy bohaterów. Pełna emocji, lekko wzruszająca historia o narodzinach uczuciach w miejscu, gdzie nie powinno się to stać. Dzięki "Moje serce i inne czarne dziury"  możemy znów przekonać się, że to uczucie ma wielką i magiczną moc. 

Moja ocena 8/10
Olimpiada
Czytam Young Adult


[152] "Manwhore" - Katy Evans

Autor: Katy Evans
Tytuł: Manwhore
Seria: Manwhore t.1
Rok wydania:2016
Liczba stron:400
Wydawnictwo: Kobiece
KIPIĄCA ZMYSŁOWOŚCIĄ TRYLOGIA EROTYCZNA SŁYNNEJ KATY EVANS

Czy można odkryć, kim naprawdę jest najzamożniejszy playboy z Chicago, i nie zatracić przy tym swego serca i duszy?
Malcolm Kyle Preston Logan Saint to bogaty, bardzo wpływowy i obłędnie przystojny biznesmen z Chicago. Wokół jego osoby krąży mnóstwo legend, sam Malcom zaś owiany jest nimbem tajemniczości.
Mężczyźnie wydaje się, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć. W jego życiu sporo jednak namiesza nagłe pojawienie się Rachel Livingston – młodej, utalentowanej i pięknej dziennikarki. Rachel otrzyma zlecenie przeprowadzenia wywiadu ze słynnym Malcomem Saintem i odkrycia tego, kim naprawdę jest mężczyzna będący na językach wszystkich mieszkańców Chicago.
Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma? A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel?
Tę wciągającą opowieść o namiętnej i czułej miłości przeczytałam dosłownie w jeden wieczór. A pan Malcolm Saint? Cóż… niezłe z niego ciacho!
– Sylvia Day, bestsellerowa autorka „Dotyku Crossa”[lubimyczytac.pl]


Przyznam się wam, że wcale nie miałam zamiaru sięgać po tą książkę. Ostatnio jakoś nie miałam szczęścia do erotyków, a po za tym okładka też przemawia do mnie zniechęcająca. Dlaczego więc piszę wam o tej książce?
Bardzo często spotykałam się z przychylnymi opiniami na waszych blogach, polecaliście ją żeby przeczytać. Moja ciekawość więc zwyciężyła i proszę, wczoraj przeczytałam kolejny erotyk.

Po pierwsze spodobał mi się fakt, że sceny łóżkowe nie zaatakowały mnie już od pierwszych stron i nie była ich ogólnie jakaś przerażająca ilość. Nie ma nic gorszego od erotyka, gdzie co trzecią stronę muszę czytać właśnie takie coś. Możne wtedy nie powinno już się nazywać erotyk tylko jakoś inaczej?
Bardzo często w tego typu książkach mamy jeden schemat, czyli on boski, bogaty, popularny, ona niewinna, cicha. Na szczęście tu aż tak mi to nie przeszkadzało, gdyż autorka potrafiła zaciekawić mnie w inny sposób. Książka napisana w bardzo przyjemny sposób, czytało mi się ją bardzo szybko, jeden wieczór i po lekturze. Co mnie zdenerwowało? A mianowicie przerwanie tej historii w takim kluczowym momencie. I co teraz mam czekać na kolejną cześć żeby dowiedzieć się co było dalej? Aj może jakoś to przetrwam.  

Książka ta jest przede wszystkim dla kobiet, żeby odpoczęły po ciężkim dniu przy lekkiej książce. Choć w sumie moja siostra stwierdziła, że ona tego typu książki musi czytać jak ma dobry nastrój, bo inaczej nie da rady. Myślę, że jeśli lubicie erotyki to ten wam się spodoba, choć nie należy do moich ulubionych to i tak miło go będę wspominać. 

Moja ocena:
8/10
Olimpiada


[151] "Spójrz na mnie" - Nicholas Sparks

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: "Spójrz na mnie"
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Albatros

Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który
tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia
nie domyśli się nawet wielbicielka powieści
detektywistycznych!

Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.
A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy. [lubimyczytac.pl]


Pamiętam jak kiedyś miałam wielkiego hopla na punkcie tego autora. Non stop czytałam książki spod jego pióra. Teraz muszę się przyznać, że już dawno nic od niego nie czytałam. W końcu przyszedł czas na "Spójrz na mnie".

Po pierwsze rzuciła mi się w oczy okładka książki. Wydaję mi się, że chyba jedna z lepszych opraw graficznych jego dzieł. Zdecydowanie ładnie będzie wyglądała na mojej półce.
Książki Nicholasa Sparka przede wszystkim kojarzą nam się z romansem. Chyba każda jego historia to głównie opowieść o miłości. Tak było i tym razem. Collin i Maria poznają się na poboczu drogi kiedy to dziewczyna ma awarie samochodu. Choć kobieta początkowo się go boi to w końcu daje sobie pomóc. Traf sprawia, że znają tą samą osobę i ich drogi znów się skrzyżują. 

Oczywiście nie mogło być wszystko od razu ładnie pięknie. Autor stworzył dwoje różnych bohaterów, jedno ma złą przeszłość, a drugie emocjonującą teraźniejszą. Takim lekkim dreszczowcem mi zalatywało. 
Ogólnie "Spójrz na mnie" ma ciekawą fabułę, sporo się dzieję, dzięki czemu wzbudziła we mnie swoją ciekawość. Jednak dla mnie było zbyt dużo opisów, choć owszem taki już jest styl tego autora.  

Przez większość książki czujemy napięcie, które wraz z dalszym postępowaniem akcji narasta. Podobał mi się fakt, że nie potrafiłam wszystkiego przewidzieć. Autor potrafił mnie pozytwie zaskakiwać swoimi pomysłami co do przebiegu tej historii i rozwiązań danych sytuacji.
Myślę, że to nie jest zła książka, a fani tego autora, a jest ich bardzo dużo, nie będą zawiedzeni. A innym mogę powiedzieć, że przy tej lekturze przyjemnie spędzicie chłodny jesienny wieczór.

Moja ocena
7/10
Olimpiada

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators