[147] "Biorąc oddech" - Rebecca Donovan

Tytuł: "Biorąc oddech"
Autor: Rebecca Donovan
Seria: Oddechy cz.3
Liczba stron: 488
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo:Feeria

Po trudnych przeżyciach najpierw z dręczącą ją ciotką, a następnie z uzależnioną od alkoholu matką, Emma zupełnie odcięła się od tego, co było. Ale tylko pozornie. Ma nowe życie i nowych znajomych w Kalifornii, a mimo to każdego dnia ścigają ją te same wspomnienia. Broni się przed natrętnymi głosami z przeszłości, również za pomocą tego, czego tak się brzydzi – alkoholu. Tak rozpaczliwie próbuje zapomnieć i ochronić bliskich przed sobą samą…
Co jeszcze ją czeka? Czy nauczy się kochać siebie? Czy wybierze miłość i nadzieję zamiast rozpaczy i mroku? Czy Evanowi uda się ją ocalić? A może zrobi to ktoś inny?
Oto trzeci tom serii Oddechy – ostatnie spotkanie z Emmą i Evanem, ostatnia szansa na to, by wsiąść do kolejki górskiej i wstrzymać oddech aż do ostatniej strony… [lubimyczytac.pl]



To już moje ostatnie spotkanie z serią "Oddechy". Myślę, że szczerze mogę powiedzieć, że mi się podobała. Była inna niż książki z tego gatunku. 
Początkowo chciałabym się skupić na głównej bohaterce, czyli Emmie. Jak dla mnie była naprawdę specyficzna i do samego końca nie dałam rady zrozumieć jej toku myślenia i ją polubić. Zapewne gdyby nie ona oceniłabym tą pozycję wyżej. Jak dla mnie była ona samolubna i widziała tylko swoje cierpienie, a nie innych, albo zdawała sobie sprawę, że inni również mają uczucia, ale było już za późno. Owszem no dobra dziewczyna nie miała łatwego życia, ale to ją  nie usprawiedliwia. W tym o to miejscu chcę powiedzieć, że podziwiam siłę miłości i to jak wiele to uczucie potrafi znieść. 

-Każdy mój oddech zawdzięczam tobie(...)-Nawet gdy nie było cię przy mnie,by mnie ocalić,byłeś moim powodem,by oddychać.

Co mnie niezmiernie cieszy to fakt, że autorka nadal daleka jest od schematów dzięki czemu czytamy lekturę w napięciu, gdyż nie wiemy co się dalej może wydarzyć. Znów miałam tysiąc różnych wersji jak dana sytuacja się potoczy. Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania pisarki jak i jej sposób opisywania emocji. Jestem pewna, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z nią. 

W życiu doświadczyłam miłości i straty.Utrata rzuciła mi wyzwanie,czyniąc mnie silną,ale to miłość mi pomagała,gdy byłam słaba.Przetrwałam.

Wiecie co tak sobie i piszę o tej książce i myślę, że może gdyby właśnie Emma nie była taka to ta historia byłaby jak każda inna. W sumie kto wie, więc może i w tym był jakiś sposób i wytłumaczenie. 

Podsumowując stwierdzam, że po tą serie trzeba sięgnąć. Są w niej emocje, ciągle się coś dzieje, bardzo różnorodni bohaterowie, którzy wywołują w czytelniku chęć ich oceniania. Jednych kochałam, a innych nienawidziłam. Możecie być pewni, że to nie jest kolejna łzawa historyjka miłosna, gdzie cała akcja opiera się na tym jak ciągle sobie wyznają miłość. Ta książka to coś więcej, mogę powiedzieć, że to taki lekki dreszczowiec. 
Jeśli szukacie czegoś innego z gatunku Young Adult to na co jeszcze czekacie? Sięgajcie po serie Oddechy!

Moja ocena 
8/10
Czytam ile chcę
Czytam Young Adult
Olimpiada

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators