[145] "Oddychając z trudem" - Rebecca Donovan

Tytuł: "Oddychając z trudem"
Autor: Rebecca Donovan
Seria:Oddechy cz.2
Liczba stron: 544
Rok wydania:2015
Wydawnictwo: Feeria
Druga część bestsellerowej serii „Oddechy”.

Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.
Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…[ lubimyczytac.pl]


Tak jak zapowiadałam od razu zabrałam się po kolejną część przygód Emmy i Evana. Tym razem jej wujostwo zobaczycie tylko w snach, bo teraz dziewczyna ma inne problemy, pijącą matkę. Dobra pewnie tu nasuwa wam się pytanie, że wiecznie jest coś nie tak w życiu Emmy i wszystko o dziwo co złe spotyka właśnie ją, a ona nadal jest taka naiwna. Może coś prawdy w tym jest, jednak dzięki temu w książce nie ma nudy. 
"Tak trudno oddychać,gdy upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać,a teraźniejszość nie daje taryfy ulgowej..."
Po wydarzeniach z poprzedniej części Emmy postanowiła zamieszkać z matką i dać im szanse na poznanie się bliżej. Jednak szybko okazuje się, że kobieta ma problemy z alkoholem, a jej obecny facet jest niewiele starszy od córki. To właśnie w nim Emily odnajduje wsparcie i może mu się ze wszystkiemu zwierzyć. Bardziej ufa nowo poznanemu Jonathanowi niż własnemu chłopakowi. 
"Oddychając z trudem" jest dobrą kontynuacją swojej poprzedniczki. Nadal jestem ciekawa jak potoczą się losy bohaterów i znów autorka zakończyła w takim momencie, że moje nerwy musiałam trzymać na wodzy. Mam tyle pytań, tyle oczekiwań i znów muszę czekać do kolejnej części. Więc będzie pewni, pojawi się na tym blogu z pewnością jeszcze w tym miesiącu. Jak kiedyś mówiłam nie lubię czytać serii na raty.
Wydaję mi się, że coraz trudniej mi zrozumieć postępowanie głównej bohaterki. Czuję, że chce być taką "Zosią samosią", ale jej to nie wychodzi. Muszę mięć jednak na uwadze fakt, że zapewne jakby nie miała takiego charakteru to w tej historii nie wydarzyłoby się aż tak wiele. Evan mam wrażenie, że w tej części zszedł na dalszy plan, już nie był taki żywiołowy jak wcześniej. Chcę starego Evana, tego którego wszędzie było pełno. 
"Kiedy patrzę w niebo i mam przed oczyma cały wszechświat, wszystko wydaje się możliwe."
Książkę przeczytałam bardzo szybko i muszę stwierdzić, że wiele wydarzeń i rozwiązań w niej mnie zaskoczyło. Więc plus dla autorki, że nie leci schematami i nie jest przewidywalna. 
Przede mną będzie ostatnia część serii i przyznam się, że sama już nie wiem czego mogę po niej oczekiwać, czego się spodziewać. Czy nadal będą te same postacie? Czy znów pojawi się ktoś nowy i namiesza? Te pytania sprawiają, że chcę przerwać to pisanie i już zasiąść do kolejnej książki.

Moja ocena... Hmm.. długo się zastanawiałam nad nią, bo poprzedniej części dałam 8, ale bardziej mi się podobała, jednak, że ta była bądź co bądź dobrą kontynuacją, ale te z góry u mnie mają trudniej stwierdziłam, że również będzie:
8/10

Czytam ile chcę
Czytam Young Adult
Olimpiada

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators