[140] "Silver. Pierwsza Księga Snów" - Kerstin Gier

Tytuł: "Silver. Pierwsza księga snów"
Autor: Kerstin Gier
Seria: Silver - księgi snów cz.1
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Media Rodzina

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?
Pierwsza część bestsellerowej serii Kerstin Gier, autorki niezwykle popularnej Trylogi czasu. [lubimyczytac.pl]


I tak o to stwierdziłam, że przyszedł najwyższy czas przeczytać coś, gdzie nie będzie na każdej stronie pisane o pocałunkach, seksie i tego rodzaju rzeczy. Choć od razu przyznaje, wątek miłosny również i tu się pojawił. Nadszedł czas na nutkę fantastyki.

"Silver. Pierwsza księga snów" już jakiś czas temu wpadła mi w oko, ale zawsze coś stawało nam na drodze, a teraz w końcu udało mi się ją przeczytać. Bardzo mnie to cieszy i od razu powiem zamierzam zapoznać się z kontynuacją tej pozycji.

Sam pomysł ze snami jak dla mnie jak najbardziej trafiony. Mało jest książek z tym wątkiem, a z pewnością mało w ten sposób rozwinięty. Pomyślcie jakby to było jakbyście byli świadomi śniąc, a do tego przechodząc do snów innych osób, bo chyba tak mogę nazwać to co miała Liv. Wszystko za sprawą starego notatnika i przywoływania demonów. Co więcej mogę was zapewnić, że akcja tej książki was zaskoczy, a bohaterowie zupełnie nie są tacy jak to się wydaję na początku czytania.

Niestety książkę musiałam czytać na raty, ponieważ sporo miałam w ostatnie dni na głowie, jednak jakbym mogła to z chęcią przeczytałabym ją za pierwszym zamachem. Autorka potrafi budować napięcie w lekturze, w raz z biegiem akcji czytelnik jest coraz bardziej zaciekawiony tym co wydarzy się dalej, przez co ciężko jest się oderwać. Do tego jeszcze to zakończenie, przez które jestem zła, że od razu nie mogę zabrać się za kontynuację. W sumie myślę, że powinnam częściej sięgać po tego typu pozycję, bo to zdecydowanie coś dla mnie. Może znacie coś podobnego?

Uważam, że nie zawiedziecie się sięgając po "Silver. Pierwsza księga snów", a co więcej będziecie miło zaskoczeni tak jak to było ze mną. Książka ma w sobie coś oryginalnego, a sama autorka doskonale zna się na rzeczy, zresztą to nie jest jej pierwsze dzieło, które mam okazję przeczytać. Sama okładka jest na swój sposób jedyna w swoim rodzaju i z pewnością będzie się u mnie wyróżniać na półce.

Teraz nie pozostaję mi nic innego jak śnić i życzę wam tego samego.

Moja ocena
8/10

Czytam ile chcę
Olimpiada


3 komentarze :

  1. Mam ją na liście książek do przeczytania, w końcu wpadnie w moje ręce. :) Jestem bardzo jej ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również mam tę książkę na liście — zarówno zakupowej, jak i czytelniczej. Zbieram się już chyba trzeci miesiąc, ale ten czas w końcu nadejdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators