[136] "Sny Morfeusza" - K.N.Haner

Tytuł:"Sny Morfeusza"
Autor: K.N. Haner
Seria: Mafijna miłość cz.1
Liczba stron: 416
Rok wydania:2016
Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko. 
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć? 
Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!
K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie,. cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Jeszcze w tym roku ma się ukazać druga część serii: Miłość w rytmie rocka. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.[lubimyczytac.pl]

Tym razem postanowiłam sięgnąć po typowy moim zdaniem erotyk. Tak sobie myślę, że ten gatunek jest niekoniecznie dla mnie, albo po prostu trafiłam na zły dzień.Kiedyś częściej brałam się za ten gatunek, a teraz jakoś mam chyba z tym problem.
Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu i zaciekawił. Wciągnęłam się w historie Cassandry i Adama. Nurtowało mnie wiele pytań, niestety nie na wszystkie znalazłam odpowiedź.[ Ogólnie trochę ta historia przypominała mi "Pięćdziesiąt twarzy Graya", lecz sam pomysł na tło tej książki podobał mi się chyba bardziej. Było bardziej tajemniczo]. Adam to zabójczo przystojny, bogaty i wpływowy mężczyzna, choć jest znany to o jego życiu prywatnym w świecie medialnym wiadomo niewiele. Tak był przedstawiony przez autorkę, dla mnie to cham, z którym nie chciałabym mieć do czynienia i wątpię żeby mnie pociągał, no chyba, że tylko z wyglądu. 
Najbardziej irytowała mnie główna bohaterka i jej myśli. Jak można być aż tak niezdecydowanym i sprzecznym? I jej ciągłe gadanie, że już więcej się z Adamem nie spotka, że nie wejdzie mu do łóżka, a już na kolejnej stronie książki, jęczy z rozkoszy przed nim. Chore. 
Ogólnie chciałam powiedzieć, że najbardziej polubiłam Tommiego.  Pozytywny młody chłopak, dla którego los nie był łaskawy. Jednak za każdym razem kiedy pojawiał się w książce wiedziałam, że oto nadeszła chwila wytchnienia. 
I owszem rozumiem, że to jest erotyk, ale nie raz z tego gatunku książki czytałam i nie przeszkadzały mi te sceny tak jak tu. Styl, język podczas tych scen wydawał mi się aż nadto przesadzony. Zresztą były bardzo często w trakcie książki i bardzo szybko się kończyły. To znaczy chcę przez to powiedzieć, że dosłownie ich "numerki" były mega szybkie, on ją dotknął ledwo, a ona już odpływała w rozkosz. Mogły być zdecydowanie rzadziej, a o wiele bardziej rozbudowane. 

Po tej książce stwierdzam, że kolejna która tu się ukaże to nie będzie romans, obiecuje.  Na prawdę nie rozumiem o co ten cały szum wokół tej książki i tej autorki. Zdecydowanie spodziewałam się czegoś innego. Jestem zła i zawiedziona i tyle w tym temacie. 
Dla kogo ta książka? Myślę, że jeśli spodobał wam się Grey, to ta historia również przypadnie wam do gustu, dla innych chyba zdecydowanie  pas. No chyba, że oczekujecie po lekturze, że praktycznie cała będzie przedstawiać sceny seksu to uwaga ta książka jest do tego idealna. 
Moja ocena 
5/10
Czytam ile chcę

3 komentarze :

  1. O tej autorce czytałam tyle samo pozytywnych opinii ile wylewanych kubłów z łajnem ;/ Nie wiem co myśleć, ostatnio wygrałam jej książkę "Na szczycie" i bardzo chciałabym ją przeczytać, by w końcu móc stanąć po którejś stronie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz każdy ma inny gust. Mi się ta ksiażka nie podobała, ale akurat "Na szczycie" i tak zamierzam przeczytać

      Usuń
  2. Czytałam pozytywne recenzje tej książki, ale sama jakoś nigdy nie zdecydowałam się na lekturę. Nie ciągnie mnie zupełnie do tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators