[97] "Bez słów" - Mia Sheridan

Tytuł: "Bez słów"
Autor: Mia Sheridan
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 400
Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości? [ z lubimyczytac.pl]

W ostatnim czasie w blogsferze jest pełno książek tej autorki, więc postanowiłam się z nimi zapoznać. 
Bree po traumatycznych przeżyciach wyprowadza się ze swojego rodzinnego miasta do małego, spokojnego miasteczka. To właśnie tam spotyka intrygującego mężczyznę, jednak wydaję jej się, że ją zignorował gdyż nawet się do niej nie odezwał. Jednak to tylko sprawia, że dziewczyna pragnie poznać go bliżej. 


"Kochanie drugiej osoby zawsze oznacza otwieranie się na zranienie."

Mogę przyznać, że spotkanie z autorką zaliczę do udanych, a ta pozycja nie będzie jedyną po jaką sięgnę jej autorstwa. "Bez słów" to lektura pełna cierpienia, pokazuję jak podli i chciwi potrafią być ludzie i do czego potrafią się posunąć, aby osiągnąć ten cel. Pokazuje jacy potrafimy być nie tolerancyjni kiedy mamy do czynienia z różniącą się od nas osobą. Jednak jest w niej wiele miłości, wspierania się w trudnych chwilach, przyjaźni. Jeśli są tu osoby podatne na wzruszenia, ostrzegam, chusteczki mogą się wam przydać.


"Moje serce należy do ciebie, Bree. I gdybyś przypadkiem się zastanawiała- nie, nie chcę go z powrotem."

Autorka doskonale potrafi budować tak emocje, aby każdy czytelnik mógł je poczuć. Piszę prostym językiem dzięki czemu czyta się ją bardzo lekko i szybko co bardzo lubię. I owszem książka ta jest przede wszystkim o miłości, ale nie martwcie się z pewnością się nie przesłodzicie o to możecie być pewni, gdyż wszystko jest zachowane w optymalnym umiarze. 
Na kolejny plus zasługuję okładka, bo która kobieta obojętnie przejdzie wobec takiego czegoś. 

Książkę mogę śmiało polecić każdemu, bo myślę, że jest naprawdę dobra i nie będziecie się przy niej nudzić. 
Miłość, nienawiść, smutek i radość. 
Moja ocena
9/10
Przeczytana w ramach wyzwania Czytam Young Adult

5 komentarzy :

  1. Mam ten tytuł w planach jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo bardzo zachęcającej recenzji, ja chyba jednak podziękuję na razie za lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę ksiażkę, jak dla mnie jest naprawdę świetna... a to zakończenie! Płakałam jak małe dziecko, lubię powieści, które wzbudzają we mnie tyle skrajnych uczuć.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ta książka nie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobra historia, unikalna i nieszablonowa, bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę :)

    reviewjunkiebooks.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators