[87] "Lęk na śmierć" - James Dashner

Tytuł: "Lęk na śmierć"
Autor: James Dashner
Seria:Więzień labiryntu tom 3
Data wydania: 2014
Liczba stron: 440

Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas kłamstw już się skończył, że zgromadzili w toku Prób wszystkie dane, jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji. 
Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę.
DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne Próby i żadne Zmienne nie pozwoliłyby przewidzieć. Thomas przypomniał sobie dużo więcej, niż przypuszczają.
I wie, że nie może wierzyć w ani jedno słowo z tego, co twierdzi DRESZCZ.
Czas kłamstw już się skończył. Ale prawda jest bardziej niebezpieczna, niż Thomas kiedykolwiek mógł sobie wyobrazić.
Czy ktokolwiek przetrwa poszukiwania leku na śmierć? [z lubimyczytac.pl]

W końcu udało mi się przeczytać zakończenie tej fascynującej dla mnie trylogii z czego jestem bardzo szczęśliwa. 
Streferzy przestali ufać już DRESZCZowi, ten natomiast chce oddać im ich wspomnienia. Uważają, że dzięki temu uda im się w końcu uzyskać lek na Pożogę. Okazuję się również, że nie każdy z nich jest odporny na tą chorobę, a niektórzy są chorzy. Lektura pokazuję nam jak silna potrafi być więź przyjaźni i co jesteśmy w stanie dla niej zrobić. Szczerze, w sumie ja chyba nie potrafiłabym zrobić tego co Thomas zrobił dla Newta.

"Minho popatrzył na Thomasa z poważnym wyrazem twarzy. 
-Jeśli się nie zobaczymy po drugiej stronie - obwieścił teatralnym głosem - pamiętaj, że cię kocham. - Chichocząc, gdy Thomas przewrócił oczami, przeszedł przez drzwi, a te się zamknęły."

"Lęk na śmierć" wciągnęło mnie konkretnie. Jak już zaczęłam czytać to nie mogłam się od niej oderwać, nawet jak już trzeba wyjeżdżać do pracy to powtarzałam sobie, że jeszcze choć jeden rozdział zdążę przeczytać i tak ciągle. Autor zdecydowanie potrafi zainteresować czytelnika i wzbudzać w nim emocję. Dla mnie była to najbardziej emocjonująca część z powodu mojego ulubionego bohatera, Newta. Nie będę wam zdradzać co takiego się z nim działo, bo nie chcę wam psuć czytania, a jedynie zachęcić. 
Wraz z czytaniem książki uzyskamy odpowiedzi na pytania, które mieliśmy po wcześniejszych lekturach, jednak pojawią się również nowe. Poznamy nowych bohaterów, pojawią się również starzy, o których myśleliśmy, że nie będziemy mieli z nimi do czynienia.  
James Dashner zrobił kawał dobrej roboty. Stworzył interesujący świat, wyrazistych bohaterów i wciągnął nas w ich historię. 

Moja  ocena
10/10
Ogłaszam trylogię Więzień Labiryntu jedną z  moich ulubionych i zdecydowanie zachęcam po sięgnięcia po nią. A ja czekam na ekranizację ostatniej części. 

7 komentarzy :

  1. Wow ;) U mnie na półce dopiero pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągnęła mnie więc szybko przez nią przebrnęłam

      Usuń
  2. Serię mam dopiero przed sobą, ale obok takiej rekomendacji trudno przejść obojętnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wreszcie sięgnąć po tę serię

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zapoznać się z całą serią ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators