[85] "Kiedy patrzysz na mnie" - Agata Czykierda-Grabowska

Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: "Kiedy na mnie patrzysz"
Data wydania:2015
Liczba stron 487

Karina i Aleksander poznają się przypadkiem w deszczowy wakacyjny dzień, ratując potrąconego psa. Oboje są młodzi i straszliwie samotni. Szybko rodzi się między nimi intensywne, namiętne uczucie, ale na jego drodze stoi tragiczna przeszłość Kariny, tajemnica Aleksandra i ogromna odległość – ona na stałe mieszka w Polsce, on w Kanadzie.

„Kiedy na mnie patrzysz” to poruszająca opowieść o uzdrawiającej mocy miłości, która jest najlepszym lekarstwem na głębokie psychiczne rany, a także o intymności i erotycznej bliskości pomiędzy dwojgiem ludzi. [z lubimyczytac.pl]


Jakoś ostatnio stwierdziłam, że mało czytam książek naszych rodzimych autorów, więc postanowiłam to zmienić. Dziś czas na książkę "Kiedy na mnie patrzysz".
Karina to młoda dziewczyna mieszkająca w Polsce. W swoim życiu przeżyła coś strasznego i do tej pory nie potrafi powrócić do normalności, stara się przez to odstraszać od siebie niepopoznawane osoby, szczególnie płci przeciwnej. Aleksander z pochodzenia jest polakiem chodź na co dzień mieszka w Kanadzie. Teraz przyjeżdża do rodzinnego miasteczka z okazji ślubu siostry, która chce stanąć na ślubnym kobiercu właśnie w tym miejscu. Sam jest inteligentnym, przystojnym i młodym mężczyzną, jednak samotnym. W pewny ulewny wieczór stają na swojej drodze za sprawą potrąconego psa, któremu postanawiają pomóc. Od tej pory wciąż wpadają na siebie. Czy to tylko przypadek, a może wzajemne przyciąganie?

"Kiedy na mnie patrzysz"  to lekka i przyjemna lektura, głownie dla płci pięknej. Opowiada o rodzącym się uczuciu dwojga ludzi opowiedziana z różnych perspektyw co jak najbardziej mi się podobało. Choć jest o miłości to nie jest to historia przesłodzona, co jak najbardziej się ceni w tej pozycji. Akcja książki głównie skupia się na głównych bohaterach, poznajemy ich uczucia, przeszłość, znajomych. Każde z nich ma jakieś tajemnice, których boją się wyjawić drugiej stronie. Szczerze, jakoś to już chyba jakaś norma, w książkach, że któreś z bohaterów ma dramatyczne wspomnienia. 
Książka napisana jest lekkim piórem, przez co czytanie z pewnością nie męczy.
 Minusem dla mnie są dialogi po angielsku, które nie są przetłumaczone. Owszem język ten jest powszechny, ale jedni znają go lepiej inni mniej. Mi obce języki nie idą. 

Myślę, że książkę warto przeczytać. Lekka, wciągająca idealna na wieczór. 
7/10

5 komentarzy :

  1. Ja ostatnio częściej sięgam po rodaków wypociny :) Powyższa powieść zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie potrzebuję takiego "czasoumilacza"

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo podoba :D Przeczytałam ją z dwa razy i mam zamiar to zrobić po raz kolejny :)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators