[83] "Tak słodko..." - Tammara Webber

Tytuł: "Tak słodko..."
Autor: Tammara Webber
Seria: Kontury serca
Liczba stron: 398
Rok wydania: 2016

On jest miłością jej życia, chociaż o tym nie wie. Ona jest jego chwilą wytchnienia w tym wymagającym przetrwania życiu. Był zraniony i dziki, ale potrafił się dostosować. Ona zawsze była posłuszna. Teraz jest niespokojna. Pearl Torres Frank spędzając lato w domu nauczyła się dwóch rzeczy: Boyce Winn jest ucieleśnieniem wszystkiego, od czego powinna trzymać się z dala i wszystkim tym, co sprawia, że chce być blisko. Zbuntowany i głośny. Nie dbający o to, co myślą o nim ludzie. Namiętny. Silny. Niebezpieczny. I jest jeszcze jedna cecha, którą chowa przed wszystkimi, ale nie przed nią: Słodki. [z lubimyczytac.pl]

Tammara Webber urzekła mnie swoją wcześniejszą książką "Tak blisko..." i to właśnie głownie dlatego zdecydowałam się sięgnąć po kolejny tom tej serii. Opis książki na okładce jak na mój gust słabo zachęcający i zupełnie nie oddaję treści. Myślę, że mogłabym po nią nie sięgnąć gdyby nie jej poprzedniczka. 


Pearl pochodzi z bogatej rodziny, choć nie zawsze tak było. Ma od dłuższego czasu chłopaka, z którym wiąże dalsze plany, wspólne studia, mieszkanie. Właśnie skończyła colage i wraz z oczekiwaniami jej matki i chłopaka miała iść na medycynę, jednak jej marzeniem jest zupełnie inny kierunek. Pragnie badać oceany, tylko czy będzie wstanie się postawić najbliższym, nawet jeśli będzie ją to kosztowało ich utratę. Jej zainteresowanie jest trochę dziwne, gdyż to właśnie przez wodę o mały włos nie zginęła kiedy była małą dziewczynką. Uratował ją o niewiele od niej starszy Boyce i od wtedy był jej aniołem stróżem, który zawsze był przy niej kiedy tego potrzebowała i ratował ją z opresji. 
Życie Boyce nigdy nie wyglądało słodko i kolorowo. Kiedy był jeszcze dzieckiem z domu wyprowadziła się matka, która jak dotąd nie dawała już znaku życia, ojciec ciągle pił, a brat zginął na wojnie. Teraz został sam na świecie. Nigdy nie miał problemu ze zdobywaniem dziewczyn, ale marzył zawsze tylko o jednej. 

"Tak. Mój anioł stróż. Mężczyzna, którego
uwielbiam. Proszę, nie zostawiaj mnie, Boyce.
– Kochanie, decyzja w sprawie tego, czy i kiedy
cię zostawię, nie należy do mnie. Będę cię kochał
przez całą wieczność. – Powieki same mu opadały,
ale jak to on, nie przestawał mówić. – Czy to
odpowiedni moment, żeby ci powiedzieć, iż chcę
się z tobą ożenić? Chcę dać ci dzieci i dom, chcę
kochać się z tobą i kochać ciebie każdej nocy.
Oczywiście pod warunkiem, że przeżyję i że ta
kula nie uszkodziła części ciała niezbędnych dla
dotrzymania tej obietnicy."

"Tak słodko.. " to książka przede wszystkim o miłości, uczuciu, które narodziło się bardzo dawno temu, ale dopiero po latach wychodzi na światło dzienne. To również historia o podejmowaniu własnych ważnych decyzji, o usamodzielnianiu się od rodziców. Bohaterowie pokazują, że życie nie zawsze jest słodkie, że często nie wszystko układa się po naszej myśli, ale trzeba potrafić wyjść z tej sytuacji. Perl musi walczyć o swoje marzenia związane ze studiami, a Boyce o warsztat i dom. 

Książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć moim zdaniem miejscami było aż za słodko, może na mój zły dzień ta lektura trafiła. Jest też niestety trochę słabsza niż jej poprzedniczki, nie pochłonęła mnie aż tak jak "Tak blisko...". Jednak bohaterowie mieli jakąś swoją historie do przekazania, którymi mogli zainteresować czytelnika. Trochę irytowało mnie ich to zbieranie się w sobie żeby pokazać, że coś do siebie czują, długo się to ciągnęło. Miejscami wiało nudą, a w innych działo się dużo i szybko. Sam pomysł na historie ciekawy, choć oczywiście nie obyło się bez schematów. 
Zdecydowanie jednak nie żałuję sięgnięcia po tą pozycję. Spędziłam z nią miłe dwa wieczory i kawałek przerwy w pracy. Zdecydowanie  jestem pewne, że jeśli zobaczę jakąś kolejną książkę z pod pióra Tammary Webber to z pewnością po nią sięgnę. 

Podoba mi się, że każda z książek serii ma podobną okładkę i tytuł.  Widać, że coś je łączy, a nie jak to często jest, każda z innej bajki. 

Polecam tą książkę wszystkim tym którzy lubią historie miłosne. 
Moja ocena
7/10

Kontury serca
"Tak blisko..."
"Tak krucho..."
"Tak słodko..."

8 komentarzy :

  1. Przeczytam na pewno. "Tak blisko", "Tak krucho" już za mną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za miłosnymi historiami, więc odpuszczę sobie całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro nie przepadasz to owszem seria nie dla ciebie

      Usuń
  3. Tak blisko mi się spodobało, więc planuję sięgnięcie po tę książkę, jednak obawiam się tego, że i dla mnie będzie trochę słabsza od poprzedniej. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki nie przeczytasz to się nie przekonasz

      Usuń
  4. Ostatnio czytałam "Tak blisko..." i książka Pani Tammary naprawdę mi się spodobała - lekkość stylu, to zdecydowany atut, dlatego też z chęcią poznam jej kolejne książki ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem twoich wrazen po przeczytaniu

      Usuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators