Paradise Kiss czyli pierwszy film na blogu.

Paradise Kiss(2011)
Yukari Hayasaka (Keiko Kitagawa) jest typową licealistką, która słucha się rodziców i codziennie uczęszcza do elitarnej szkoły. Pewnego dnia na swojej drodze spotyka ekscentrycznych projektantów mody, posiadających własną markę odzieżową pod nazwą "Paradise Kiss. Szukają oni modelki, która zaprezentuje ich strój na zbliżającym się pokazie mody. Początkowo dziewczyna nie chce się z nimi wiązać, ale w końcu zdaje sobie sprawę, że to wielka szansa, by swoje życie uczynić barwniejszym.[filmweb.pl]

Yukari mieszka razem ze swoim bratem i matką, w sumie jakoś nie wyłapałam co się stało  z jej ojcem. (film czytany i czasem u mnie są takie właśnie efekty). Od dziecka surowo wychowywana i mająca wpajane, że książka jest najważniejsza i tylko po przez naukę do czegoś może dojść. Obecnie uczęszcza do elitarnego liceum i przygotowuję się do testów. Jednak poznanie Jōji Koizumi  i jego przyjaciół pokazuję jej, że jest coś po za nauką. Proponują jej zostanie ich modelką w pokazie mody w szkolnym projekcie. Początkowo nie chętnie, ale w końcu się zgadza, choć do końca nie bierze tego na poważnie. 




Już jakiś czas temu słyszałam o tym filmie, ale nigdzie go nie mogłam znaleźć, aż do teraz. Trafiłam na niego totalnie przypadkiem, ale nie żałuję. Może nie należy do jakiegoś ambitnego kina, ale teraz taki lekki film bardzo dobrze mi się podobał. Jakoś tak nigdy nie ciągnęło mnie do japońskiego kina, ale tego wyboru nie żałuję. Zabawny, lekki, myślę, że również wciągający. 
Oczywiście jak możecie się domyślić nie mogło obyć się w tym filmie bez wątku miłosnego  i to właśnie w stylu jaki najbardziej lubię, czyli dwoje ludzi na pozór zupełnie innych zakochuję się w sobie, ale co ja będę wam zdradzać, obejrzyjcie i się przekonajcie sami. 
Dużym atutem dla mnie jest wątek mody w tym filmie. Jakoś zawsze podobał mi styl ubioru japonek. 
Co do postaci to jedni przypadli mi do gustu bardziej inni mniej. Jednak mój typ number one to Jōji Koizumi. Tajemniczy, bogaty, utalentowany chłopak, czego chcieć więcej. W sumie aktor też mi jakoś przypasował do tej roli, choć wcześniej nie miałam z nim do czynienia.To chyba również plus tego filmu, że to zupełnie dla mnie nowi aktorzy, których nie widziałam w innych produkcjach (choć już i innego pod pasowałabym na jego miejsce, takiego bardziej znanego)

Nie wiem czy dobrze wyszukałam, ale film chyba powstał na podstawie mangi, albo odwrotnie.. Może ktoś oglądał i wie? W sumie może kiedyś się skuszę. 
W sumie więc mogę polecić film tym, którzy szukają czegoś lekkiego z wątkiem miłosnym, żeby oderwać się od naszego szarego świata i nie sięgać jak zawsze po coś anglojęzycznego. 

1 komentarz :

  1. Ja zawsze mam mieszane uczucia co do filmów na podstawie mangi. Próbowałam oglądać, ale zawsze mi się wydają okropnoe przerysowane.

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators