[69] „Tylko Ty” - Jasinda Wilder



Autor: Jasinda Wilder
Tytuł: „Tylko Ty”
Liczba stron: 304
Data wydania: 2014
Wydawnictwo: Amber
Ta powieść najpierw rozdziera serce, a potem je leczy…

Wypełnia lukę między literaturą dla starszej młodzieży a literaturą dla dojrzałych kobiet: erotyczną, romansem, powieścią obyczajową. Bohaterowie mają 18-25 lat. Powieści łączą tragizm Love Story i wielką bezkresną miłość pokazaną we wszystkich jej odcieniach: od czułości, przyjaźni, szacunku, najwyższych uniesień serca, aż po seks.

Nell Hawthorne kocha Kyle’a, swojego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Ich młodzieńcza miłość jest niezachwiana, a życie pełne obietnic. Do dnia gdy Kyle ginie w tragicznym wypadku i Nell zmienia się na zawsze.
Coltona poznaje na pogrzebie. Oboje robią co w ich mocy, żeby jakoś poradzić sobie z życiem. Kilka lat później spotykają się znowu, w Nowym Jorku, a Colton odkrywa, że Nell nigdy nie doszła do siebie po śmierci Kyle’a. Wciąż zmaga się z głęboko skrywanym bólem i ugina pod nieznośnym ciężarem poczucia winy i żalu.
Oboje mają niezagojone rany. Ale wspólnie uczą się, jak z tym żyć. Nie jak zapomnieć, lecz jak iść dalej – dzięki miłości…
Seria narodziła się z niebotycznych sukcesów e-booków, które od 2013 wydają w formie drukowanej z ogromnym powodzeniem wydawcy na całym świecie.
[z lubimyczytac.pl]

Nie od dziś wiadomo, że bardzo przypadł mi do gustu gatunek New Adult. Ta książka należy zdecydowanie do właśnie tej kategorii.

Nell i Kyle wychowali się razem, byli swoimi najlepszymi przyjaciółmi, a kiedy stali się parą to nikogo to nie zdziwiło. Wydawać się mogłoby, że ich uczucie jest tak silne, że nic nie jest w stanie ich rozdzielić. Jednak chłopak ginie w tragicznym wypadku pozostawiając dziewczynę samą. Na pogrzebie swojego ukochanego poznaje Coltona, jego starszego brata, który pod wieloma względami różni się od Kyle. Kiedy po dwóch latach spotykają się ponownie w zupełnie innym miejscu próbują wspólnie poradzić sobie z cierpieniem i bólem. Oboje mają przed sobą tajemnice i demony, które w miarę upływu czasu ujawniają się. Czy będzie dane im odnaleźć wspólne szczęście.

Książka ta ma w sobie zarówno plusy jak i minusy. Zaletą jest dla mnie styl autorki, dzięki, któremu czyta się szybko i łatwo. Bohaterowie są wyraziści i różnorodni. Możemy tu na przykład porównać ze sobą dwóch braci. Kyle był towarzyski, inteligentny, wszędzie go było pewno, popularny. Colton natomiast zdystansowany, ukrywający prawdziwego siebie, męski. Podobało mi się również, że historia była przedstawiona z perspektywy nie tylko jednej osoby. Jest to częsty zabieg w tego typu pozycjach i to mi się jak najbardziej podoba. Jest to historia przede wszystkim o młodzieńczej miłości, ale również o stracie ukochanej osoby, o walce o swoje pragnienia, o radzeniu sobie z cierpieniem. Minusem był dla mnie początek książki, szczerze powiem, że miałam ochotę już ją odłożyć bo był za bardzo słodki, ale później już to wszystko się unormowało. Miałam również uczucie, że akcja w książce dzieję się za szybko. Tu się spotkali, tu już są z sobą itp.
Sama okładka książki jak dla mnie mało oryginalna. Z tego co zauważyłam polskie wydawnictwa jakoś uparły się żeby tego typu książki w Polsce wydawać w czarno białych okładkach albo w tonacjach tego typu.

Historia przypadła mi do gustu, oczywiście nie przestane czytać właśnie tego typu książek i zachęcam tych którzy nie mieli jeszcze do czynienia z tym gatunkiem do zapoznania się.

Moja ocena 8/10


[68] „Dobrani” – Ally Condie



Autor: Ally Condie
Tytuł: „Dobrani”
Liczba stron: 352
Data wydania: 2011
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Urzekający romans rozgrywający się w świecie, gdzie każdy wybór jest z góry przewidziany, gdzie nawet miłość jest pod kontrolą.
Cassia zawsze była przekonana, że Społeczeństwo wybiera dla niej to, co najlepsze: co powinna czytać, co oglądać, w co wierzyć.
Kiedy więc podczas uroczystości Doboru na ekranie pojawia się twarz Xandera, Cassia nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie jest jej idealny partner… do chwili gdy następnego dnia w miejsce Xandera na ekranie wyświetla się przez moment twarz Ky’a Markhama.
Społeczeństwo mówi jej, że to drobna usterka, odosobniony przypadek, i że powinna się skupić na szczęśliwym życiu, które przyjdzie jej wieść z Xanderem. Lecz Cassia nie może przestać myśleć o Ky’u, a gdy oboje powoli zakochują się w sobie, zaczyna powątpiewać w nieomylność Społeczeństwa i staje przed trudną decyzją: musi wybrać pomiędzy Xanderem i Ky’em, pomiędzy życiem, jakie do tej pory znała, a drogą, którą nikt dotąd nie ośmielił się pójść.
[z lubimyczytac.pl]

Rozpoczynając tą książkę nie sądziłam, że jest to początek serii, której następne części nie są przetłumaczone i wydane w Polsce. Nie ma to jak pech, bo szczerze mówiąc nie lubię zaczynać serii, gdzie kolejnej części jeszcze nie ma.

W świecie Cassie mało co dzieje się z przypadku, prawie wszystko co dotyczy ludzi wybierane jest przez Społeczeństwo. To od niego zależy z kim spędzimy życie, jaką pracę dostaniemy, gdzie będziemy mieszkać. W trakcie uroczystości Doboru dla dziewczyny zostaje wybrany Xander jej najlepszy przyjaciel. Jest to bardzo rzadki przypadek kiedy to zostają przydzielone sobie osoby, które już wcześniej się znały. Jednak co więcej staje się jeszcze jedna dziwna rzecz, Cassie zamiast jej przyszłego wybranka na ekranie pojawia się  twarz innego Ky’a , chłopaka, którego również zna, lecz on w ogóle nie uczestniczył w Dobraniu. Ta jedna pomyłka wpływa na życie dziewczyny. Od tej pory Cassie często myśli o nie tym chłopaku co powinna, aż w końcu zdaje sobie sprawę, że to właśnie jego kocha. Jednak czy możliwe jest żeby przeciwstawić się decyzji Społeczeństwa?

Mam takie trochę mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony czytało mi się ją przyjemnie i szybko. Zdecydowanie dobra pozycja do zrelaksowania się wieczorem, po męczącym dniu. Jednak z drugiej strony cały czas miałam wrażenie, że gdzieś takie coś już było. Schematyczność w tej książce jest dość widoczna, przypomina pod kilkoma względami między innymi „Niezgodną”, którą dość niedawno czytałam. Jednak w sumie ja w każdej praktycznie książce widzę podobieństwo do innej. Jak już wspominałam, jest to pierwsza część serii, wiec zakończenie napisane zostało w taki sposób, żeby zachęcić czytelnika do kontynuowania tej historii. Czy mnie zachęciło? Tak, jestem ciekawa jak potoczyły się dalsze losy Cassie i Ky’a, a także Xandera. Ten ostatni był taki miły i słodki, że w sumie trochę mi go szkoda, ale i tak jestem zwolenniczką Ky’a. Polubiłam bohaterów tej książki, głównie te męskie postacie. Są oni ciekawi, wyraziści i dość naturalni.
Tak sobie myślę, że ja bym w takim świecie nie wytrzymała. Jeszcze tego brakowało, żeby ktoś za mnie decydował z kim mam być, co robić.
Polecam tą pozycję tym, którzy lubią historię o utopijnym świecie, oczywiście z wątkiem romantycznym.

Moja ocena 7/10

[67] „Morze spokoju” – Katja Millay



Autor: Katja Millay
Tytuł: „Morze spokoju”
Liczba stron: 456
Data wydania: 2014
Wydawnictwo: Jaguar
Żyję w świecie pozbawionym magii i cudów. W miejscu, gdzie nie ma jasnowidzów czy zmiennokształtnych, żadnych aniołów czy supermanów gotowych ocalić Twoje życie. W miejscu, gdzie ludzie umierają a muzyka potrafi ich skłócić, a wiele rzeczy jest do bani. Jestem tak mocno osadzona na ziemi przez ciężar rzeczywistości, że czasami zastanawiam się jak to możliwe, że nadal potrafię unosić moje nogi podczas chodzenia.

Natsya Kashnikov chce tylko dwóch rzeczy: przetrwać liceum bez żadnych osób, które będą pouczać ją na temat jej przeszłości oraz sprawić, aby chłopak, który zabrał jej dosłownie wszystko – tożsamość, duszę i chęć życia – zapłacił za to. Historia Josh’a Bennett’a to nie sekret: każda osoba, którą kochał, opuściła ten świat, aż w końcu, gdy chłopak miał 17 lat, nie został mu już nikt. Teraz, wszystko czego Josh pragnie, to to, aby ludzie pozwolili mu zostać samemu, ponieważ gdy Twoje imię jest synonimem śmierci, każdy ma tendencję do pozostawienia Ci Twojej własnej przestrzeni. Każdy z wyjątkiem Nastyi, tajemniczej, nowej dziewczyny w szkole, która zaczyna się kręcić wokół chłopaka i nie ma zamiaru odejść, dopóki nie zyska wpływu na każdy aspekt jego życia. Ale im bardziej Josh ją poznaje, tym większą jest ona dla niego zagadką. Kiedy intensywność ich relacji się nasila, a pytania bez odpowiedzi zaczynają się piętrzyć, chłopak zaczyna się zastanawiać, czy kiedykolwiek odkryje sekrety ukrywane przez dziewczynę – albo czy w ogóle tego chce.
[z lubimyczytac.pl]

W ostatnim czasie ciężko mi zabrać się za jakąś książkę. Od zawsze było tak, że nie lubiłam czytać długo jednej, a teraz z braku czasu nie mam jak przeczytać książki w dzień lub dwa. Po przeczytaniu opisu książki „Morze spokoju” i kilku jej recenzji, stwierdziłam, że to będzie idealna książka dla mnie w obecnym czasie. Nie myliłam się.

Natsya po trudnych przeżyciach zmienia szkołę próbując choć trochę odciąć się od przeszłości, a także żeby nie być rozpoznawalna przez tą sytuację. Nie chcę aby ktokolwiek znał prawdę o jej życiu, dlatego jest outsiderką. O tym jaki los wiedzie Josh wiedzą wszyscy w szkole, mało kto ma odwagę się do niego odezwać. Chłopak wytwarza wokół siebie martwą strefę, którą mało kto ma odwagę zakłócić. To właśnie głównie go zaintrygowało w nim Natsya, która pragnęła dla siebie dokładnie tego samego. Im bardziej się poznają tym więcej pada pytań, tajemnice wychodzą na jaw, a także oni się zmieniają.
Książka „Morze spokoju” jest pozycją, która wciąga i czyta się ją bardzo szybko. Zresztą zdecydowanie lubię właśnie taki gatunek. Nie jest to jednak historia o niczym, jest o bólu, trudnej miłości, stracie bliskich osób, o tym że zawsze trzeba wierzyć w to, że każdemu w życiu może się coś udać. Bohaterowie książki, są różnorodni, barwni, a także dynamiczni, niektórzy zmienili się w raz z biegiem książki. Historia ta potrafi pobudzić emocję w czytelniku, były momenty, że naprawdę z trudem powstrzymywałam się od łez. Jednak zdarzało się, że na twarzy pojawiał mi się uśmiech, a to jest to co lubię najbardziej. Trzeba dodać, że ja płaczliwa to nie jestem. W związku z tym, że fabuła mi się tak spodobała, po prostu mnie urzekła, zasłoniło mi to wszystkie niedociągnięcia.

Sama okładka książki szczerze mówiąc podoba mi się tak niezbyt, widziałam zdecydowanie więcej lepszych. Że tak sobie powiem, na tą okładkę nie poleciałabym.

Podsumowując, myślę, że warto przeczytać „Morze spokoju”, polecam ją szczególnie tym którzy lubią historie, gdzie głównymi bohaterami są młodzi ludzie, którzy dopiero uczą się życia. Nie jest do książka o banalnej, słodkiej miłości nastolatków.

Moja ocena 10/10

Informacja

Chciałabym wszystkich przeprosić za to, że już dawno nic nie pojawiło się na tym blogu. Przeczuwałam, że w końcu tak może się stać. W ostatnim czasie zupełnie nie mam czasu na czytanie, a co dopiero na pisanie recenzji tych książek. Przez prace i inne obowiązki, mam ostatnio bardzo mało wolnego czasu, a wtedy po prostu wole się wyrwać z domu niż czytać. Wiem, że mówiłam, że czytam głównie wieczorami i nocami, ale obecnie wtedy zupełnie brakuję mi na to sił i zaraz zasypiam.
Nie mam pojęcia jaka będzie przyszłość tego bloga, czy zakończę go, czy po prostu zrobię sobie przerwę.
Jeszcze raz przepraszam i życzę wam, żebyście zawsze znajdowali czas na czytanie
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators