[60] „Dziewczyna w stalowym gorsecie” - Kathryn Smith




Autor: Kathryn Smith
Tytuł: „Dziewczyna w stalowym gorsecie”
Seria: Steampunk Chronicles tom 1
Liczba stron: 400
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Fabryka słów
Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami
Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu.
Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę.
Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat pełen przygód.
[z lubimyczytac.pl]

O tej książce dowiedziałam się dzięki wyzwaniu i w sumie to właśnie było przyczyną dla której ją przeczytałam. Czy żałuję?

Finley jest młodą dziewczyną. Poznajemy ją kiedy pracuje jako służąca w jednej z bogatych rodzin. Niestety długo nie zagrzewa tam miejsca, gdyż jej pracodawca usiłuje ją skrzywdzić. Jednak ciemna strona dziewczyny jest na tyle silna, że udaje jej się go obezwładnić i uciec, ale wtedy trafia pod koła welocykla księcia Griffina. Okazuje się, że oboje mają pewne tajemnice i jedno może pomóc drugiemu. Finley trafia do domu chłopaka, gdzie już są Sam i Emily. Razem muszą zmierzyć się z Maszynistą.

Pomysł jak i zarys fabuły mi się spodobał. Jest kilka schematów, które widziałam już w kilku książkach, ale jest coś też nowego. Ogólnie sporo rzeczy autorka zamieściła w tej książce, może i trochę tego za dużo było, a mało rozwinięte.  Narracja prowadzona jest głównie z perspektywy Sama, Griffina i Finley. Minusem są dla mnie właśnie bohaterowie, jak dla mnie byli za mało wyraziści. Zdecydowanie za mało Finley było w tej jej ciemniejszej stronie. Moim ulubionym bohaterem był Jack Danty, taki niby zły, a jednak pomocny. Tylko szkoda, że było go aż tak mało. Wątek miłosny jak dla mnie troszkę słaby, jak dla mnie tak zrobiony żeby coś było i o tyle.
Nie zmienia jednak to faktu, że książkę czytało mi się szybko, nie męczyła mnie. Po za tym zaciekawiła, cały czas interesowałam się losem bohaterów i tym co im się jeszcze wydarzy. W sumie nawet jestem ciekawa kontynuacji, choć nie wiem kiedy i czy po nią sięgnę. Może kiedyś.

Okładka ani tytuł za specjalnie nie przypadły mi do gustu. Powiem tak kiedy patrzyłam na zewnętrzną część tej pozycji to zupełnie czego innego się spodziewałam. „Dziewczyna w stalowym gorsecie” jest książką, która z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu. Trochę ma niedociągnięć, które jedynym będą przeszkadzać, a innym nie. Ja osobiście nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Mogę zaliczyć wieczór z tą lekturą za udany.

Moja ocena 7/10

Przeczytana w ramach wyzwań

3 komentarze :

  1. Epoka wiktoriańska i X - Men?! Interesujące połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o niej trochę i myślę, że by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie mam na nią ochoty, ale może kiedyś ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators