[55] „Facet z grobu obok” - Katarina Mazetti



Autor: Katarina Mazetti
Tytuł: „Facet z grobu obok”
Liczba stron:  232
Data wydania: 2014
Wydawnictwo: Czarna Owca
Benny jest rolnikiem i marzy o żonie, która zechce dzielić z nim życie. Desirée jest bibliotekarką, dziewczyną z miasta, wykształconą, po studiach, z licznymi zainteresowaniami. Oboje spotykają się przez przypadek na cmentarzu, ona przy grobie tragicznie zmarłego męża, on przy grobie rodziców. Rodzi się między nimi uczucie. Mimo wielu różnic są sobą zafascynowani, jednak ich związek okazuje się trudniejszy niż sądzili. Dlaczego?

Książka została w wydana w Szwecji w nakładzie blisko pół miliona egzemplarzy, na jej podstawie w 2002 roku powstał film, a w ubiegłym roku także sztuka teatralna.

„Ciesząca się wielkim powodzeniem powieść Katariny Mazetti jest tragikomiczną opowieścią o związku bardzo różnych ludzi, o wielkiej ale trudnej miłości”.
[z lubimyczytac.pl]

Do sięgnięcia po tą pozycję zachęcił mnie w głównej mierze tytuł, który szczerze mówiąc pasuje mi do gatunku fantastyki, a ta książka wcale taka nie jest.
Lektura ta opowiada historie zetknięcia się ze sobą dwóch światów. Benny jest rolnikiem, który odziedziczył gospodarstwo po zmarłych rodzicach. Nie wyobraża sobie innego życia niż tego jaki ma na wsi. Desiree jest jego przeciwieństwem. Od zawsze mieszka w mieście, jest wykształcona, pracuję jako bibliotekarka, a jej jedynie wyobrażenie o życiu na wsi pochodzi z książek, które czyta. Jest młodą wdową, gdyż jej mąż zginął tragicznie.  Często odwiedza go na cmentarzu, gdzie jego grób sąsiaduję z grobem rodziców Bennyego. I podczas takich ich spotkań zaczyna między nimi iskrzyć. Zaczynają się spotykać, początkowo bez zobowiązań, często zauważają jak bardzo są od siebie różni.

Powiem szczerze dziwna była ta książka. Sama od dziecka mieszkam na wsi, ale nie mam takiego fioła na punkcie rolnictwa. Benny wszystko porównywał do swoich krów no i młodzieży, którą też miał. Ciągle mówił o nich, myślał. Taki prawdziwy chłop ze wsi, ale tak konkretnie. Desiree to znowu panienka, dla której zrobienie obiadu to problem. Wielka pani, ona natomiast ciągle myślała o swoich jajeczkach i jak one zachowują się przy danej osobie. Komiczne. Szczerze, dawno już główni bohaterowie aż tak mnie nie irytowali.
Jednak w sumie książkę czytało mi się szybko, nie miałam jakiś problemów żeby ją przeczytać. Napisana lekkim językiem. Pokazuję, jak miłość może być przewrotna, że można pokochać osobę zupełnie inną od siebie, a wtedy jest naprawdę ciężko znaleźć wspólne kompromisy. Myślę, że kiedy przymierzamy się do tej książki potrzebne jest nam odpowiednie podejście. Trzeba skupić się przede wszystkim na wartościach, jakie ta książka przekazuję, a nie sposób w jaki to robi. Niestety ja tak nie zrobiłam. Zresztą chyba nie do końca załapałam zakończenie.

O dziwo nie wiem czemu, ale okładka mi się podoba. Pasuję mi do książki, oddaję jej charakter.

Czytaliście tą pozycję? Jakie są wasze odczucia?
Moja ocena 6/10

Przeczytana w ramach wyzwania:
 

17 komentarzy :

  1. Ostatnio bardzo popularna ta książka :) Ja jej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, a na moje oko okładka niezbyt ciekawa, na pewno w księgarni bym dłużej oka na niej nie zawiesił :D Sama historia... całkiem ciekawa, a skoro powstał i film i sztuka teatralna, to chyba coś w niej musi być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest tak dziwna jak ta książka, dlatego mi pasuję do niej. O filmie nawet nie wiedziałam, ale szczerze powiem, nie kusi mnie żeby obejrzeć

      Usuń
  3. Rozśmieszyłaś mnie z tymi krowami :D

    Chciałabym pokazać Ci błąd, który często robisz. Jak piszesz np. Pasuję mi do książki, oddaję jej charakter. -> w tycz czasownikach powinno być "e" a nie "ę".
    "ę" piszesz, jeśli mówisz o sobie. Np. Ja maluję, on maluje.
    Mam nadzieję, ze pomogłam Ci to zrozumieć :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że ja serio rozumiem to kiedy się piszę. Ogólnie znam zasady ortografii, ale jakoś jak piszę coś to wychodzi to zupełnie inaczej. Wiem też, że ciężko będzie mi to zmienić. W sumie za dyktanda w szkole w jakiś 95% były to 1

      Usuń
  4. Ostudziłaś mój entuzjazm by przeczytać tą książkę :P
    Okładka jak dla mnie nijaka :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jest tak dziwna jak ta książka, dlatego mi pasuję:)

      Usuń
  5. Czegoś innego spodziewałam się po tej książce. Myślałam, że będzie lepsza - a irytujący głowni bohaterowi to coś, co odbiera mi radość czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to moje zdanie na ten temat, a twoje moze być inne

      Usuń
  6. czytałam książkę i nawet mi się podobała. A robiąc spam - ja też mieszkam na wsi i znam osoby, które wszystko porównują do rolnictwa i tym co uprawiają tak jak Benny - więc różni są ludzie :) mi daleko do takiego zachowania - więc Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz też mieszkam na wsi, ale w tym wieku jak Benny to raczej podobnej osoby nie znam, starsze może i tak. chociaż no dobra, nie którzy owszem mają świra na tym punkcie

      Usuń
  7. Nie czytałam jeszcze, ale czeka na swoją kolej. Jestem ciekawa jak ja ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze przyznam,że mnie zainteresowałaś. Jest i książka i film a ja o niczym nie słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej książce i spotykam się z różnymi opiniami na jej temat. Myślę, że przeczytam choćby po to, aby wyrobić sobie własne zdanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrząc na okładkę, pierwsze co to zastanowiło mnie, jak taki wydawałoby się mroczny tytuł ma się do ilustracji? Dopiero potem sprawa się wyjaśniła.
    Ja z kolei od dziecka mieszkam w mieście i zdziwił mnie trochę ten problem z obiadem. No ale jak widać postacie zostały nieźle przejaskrawione.

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators