Marzec 2014 - podsumowanie




Marzec był dla mnie miesiącem niezbyt udanym jak na moje odczucia. Nie udało mi się przeczytać żadnej książki, którą oceniłabym na 10, a 9 zdobyła jedynie jedna książka. Po za tym mam co raz mniej czasu na czytanie książek. Mam również obawy, że kwiecień może być jeszcze gorszy.
Niby udało mi się przeczytać 13 książek, jednak liczyłam na więcej.
1.      „Spalona żywcem” – Souad 8/10
2.      „Miłość alchemika” -  Avery Williams 6/10
3.      „Pomiędzy” - Tara Hudson  7/10
4.      „Dziedzictwo” - C.J. Daugherty 8/10
5.      „Na krawędzi nigdy” -  J.A. Redmerski  8/10
6.      „Facet z grobu obok” - Katarina Mazetti  6/10
7.      „Płótno” - Agata Kołakowska  7/10




8.      „Rywalki”  - Kiera Cass 8/10
9.      „Dotrę do Ciebie” - Ann Justine Reveur 6/10
10.  „Bezdomna” - Katarzyna Michalak 7/10
11.  „Dziewczyna w stalowym gorsecie” -  Kathryn Smith 7/10
12.  „Niezbędnik obserwatorów gwiazd” - Matthew Quick 9/10
13.  „Christine”  - Stephen King 7,5
Najbardziej podobała mi się: „Niezbędnik obserwatorów gwiazd” - Matthew Quick
Najgorsza książka przeczytana w tym miesiącu:   „Miłość alchemika” -  Avery Williams
Pozytywne zaskoczenie: „Spalona żywcem” – Souad
Liczba stron: 4656
Co daje średnio na dzień: 150
Obserwatorów 56 [stan ze stycznia 54]

W ramach wyzwań:
Czytamy Norę Roberts: 0
Czytamy fantastykę II: 3 książki
Polacy nie gęsi II: 2 książki
Klasyka horroru:1 książka
Fantastyczna dwunastka: 1 książka
Paranormal romance:2 książki
Book lovers: 3 ksiażek
Jasna strona mocy: 4656 stron
200 książek dookoła świata:  1 książke [realizacja ogólna wyzwania8/204]
Czytamy opasłe tomiska 5 książek

Plany na kwiecień:
1.      “Karuzela uczuć” - Jodi Picoult
2.      „Szukając Alaski” - John Green
3.      “Ja, Diablica” – Katarzyna Berenika Miszczuk
4.      „List w butelce” – Nicholas Sparks
5.      “Niezgodna” - Veronica Roth
6.      „Lśnienie” - Stephen King
7.      „Łatwopalni” - Agnieszka Lingas-Łoniewska
8.      „Japońska parasolka” - Rani Manicka
9.      „Ukojenie” - Maggie Stiefvater

[61] “Christine” - Stephen King




Autor: Stephen King
Tytuł: “Christine”
Liczba stron: 648
Data wydania: 2008
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo.
„Christine”, jedna z bardziej popularnych powieści Kinga, została zekranizowana niemal od razu po ukazaniu się książki. Film w reżyserii Johna Carpentera wszedł na ekrany kin w 1983 roku.
[z lubimyczytac.pl]

Przed sięgnięciem po tą pozycję przeczytałam zaledwie dwa pierwsze zdania opisu na okładce. Byłam konkretnie zaskoczona kiedy okazało się, że Christine to samochód.
Arnie jest młodym chłopakiem, w szkole nie był nikim ważnym. Ma jednak przyjaciela, Dennisa, który pod wieloma względami jest zupełnie od niego inny. Pewnego dnia Arnie zauważa „Christine”, czyli stary, brzydki 58 Plymouth Fury. Od razu postanawia go kupić, a potem go wyremontować. Nikt z jego najbliższego otoczenia nie jest zadowolony z tego powodu. Rodzice nawet nie pozwolili mu trzymać ją pod domem. Od tego czasu to właśnie ona jest najważniejsza w jego życiu. Nawet dziewczyna nie jest dla niej odpowiednią rywalką. Co się wydarzy kiedy okaże się, że Christine to nie jest zwykły samochód?

 "Chyba właśnie po tym można poznać ludzi naprawdę samotnych... Zawsze wiedzą, co robić w deszczowe dni. Zawsze można do nich zadzwonić. Zawsze są w domu. Pieprzone "zawsze"."

Początkowo nie mogłam wciągnąć się w tą historię i w sumie czytałam ją na raty, a w między czasie szły inne pozycję. Dopiero mniej więcej w połowie, kiedy Christine pokazała swoje oblicze wciągnęłam się, aż tak, że mi się przyśniła. Podobno dobry horror śni ci się po nocach, wiec to o czymś świadczy. Autor przedstawia historie z perspektywy przyjaciela Arniego, Dennisa. Akcja powoli nabiera tempa, buduję się coraz większe napięcie. Sytuacje grozy opisane są bardzo dobrze, powodowały aż u mnie dreszcze.
Zarówno Arniego jak i Dennisa poznajemy bardzo dobrze. Autor w raz zbiegiem książki pokazuje nam jacy są.

Książka ta została oczywiście zekranizowana, nie przypominam sobie żebym miała okazję oglądać, więc zamierzam to zrobić i porównać sobie co jest lepsze.

„Christine” to pozycja odpowiednia dla fanów twórczości Kinga. Przeszywająca, niebanalna historia, która nie jednemu zmrozi krew w żyłach.

Moja ocena7,5/10
Przeczytane w ramach wyzwań

[61] „Niezbędnik obserwatorów gwiazd” - Matthew Quick




Autor: Matthew Quick
Tytuł: „Niezbędnik obserwatorów gwiazd”
Liczba stron: 320
Data wydania: 2013

Wydawnictwo: Otwarte

Kolejna powieść Matthew Quicka, autora bestsellerowego „Poradnika pozytywnego myślenia”

Witajcie w Belmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić – odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli grać w koszykówkę. Jedyną osobą, która rozumie Finleya, jest jego dziewczyna Erin. Oboje co wieczór spotykają się na dachu jego domu, patrzą w gwiazdy i marzą o tym, aby wydostać się z piekła, jakim jest Belmont. Pewnego dnia trener Finleya prosi go o dziwną przysługę…

Podobnie jak w „Poradniku pozytywnego myślenia” bohaterowie tej historii w nietypowy sposób muszą zwalczyć przeciwności losu, zanim w końcu odnajdą szczęście.
[ z lubimyczytac.pl]

Już od pewnego czasu miałam chęć na tą książkę. Pojawiała się ona na bardzo wielu blogach, najczęściej z przychylną opinią. W końcu i mi udało się po nią sięgnąć. Jest to moja pierwsza książka tego autora, ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni.

„A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć.”

Finley mieszka w Belmont, w miejscu gdzie panują czarne gangi i irlandzka mafia. Wiadome jest, że nie warto zadzierać z żadną ze stron. Chłopak mieszka z dziadkiem, który nie ma nóg i z ojcem. Temat zginięcia jego matki jest tajemnicą. Finley nazywany w szkole Białym Królikiem, gdyż jest jedynym białym w szkolnej drużynie koszykówki, a do tego odzywa się tylko wtedy kiedy musi. Jedyną osobą, z którą ma bardzo dobry kontakt jest Erin, dziewczyna która również tak jak on gra w koszykówkę. Jednak najbardziej pragną wyjechać razem. Jednak pewnego dnia w życiu pojawia się chłopak, który mówi na siebie Numer 21.

W tym miesiącu praktycznie wszystkie książki jakie przeczytałam to były średniaki, a ta wśród nich zdecydowanie wybija się ku górze. Książka napisana jest bardzo przyjemnym językiem, który spowodował, że naprawdę wciągnęłam się w tą historię. Przeczytałam ją bardzo szybko, a w to w ostatnim czasie jest dla mnie bardzo ważne. Autor wykreował bardzo dobrze swoich bohaterów. Różnią się oni od siebie i są ciekawi. Zdecydowanie interesowałam się ich losem, nie byli mi obojętni. Pozycja ta ukazuje nam wiele wartości takich jak pasja, lojalność wobec swojej rodziny i przyjaciół. Jednak pokazuje również te negatywne, np. rasizm. Jest tu widoczny podział na osoby białe i czarne.

„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” to książka, którą warto przeczytać. Jestem pewna, że miło spędzicie z nią czas tak jak było to w moim przypadku.

Moja ocena 9/10

Przeczytane w ramach wyzwań
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators