[48] „Delikatność” - David Foenkinos



Autor: ,
Tytuł: „Delikatność”
Liczba stron: 208
Data wydania: 2012
Wydawnictwo: Znak
Piękna historia przypadkowego pocałunku
Milion sprzedanych egzemplarzy we Francji
Gdy François zaczepił Nathalie na ulicy, od razu wiedział, że ma przed sobą kobietę swojego życia. A kiedy ona zamówiła w kawiarni sok brzoskwiniowy, postanowił, że się z nią ożeni. Ich miłość była idealna. Żadnych kłótni ani rozbitych talerzy.
Ale pewnego dnia szczęście zostało przerwane. François zginął w wypadku, a Nathalie rozpaczała. Uciekała w samotność, potem w pracę. Aż nagle namiętnie pocałowała Markusa.
Historia tego przypadkowego pocałunku to piękna opowieść o trudnej miłości, tęsknocie za szczęściem i... delikatności.
[z lubimyczytac.pl]

„Istnieją wspaniali ludzie, których spotykamy w niewłaściwym momencie. Istnieją także ludzie, którzy są wspaniali, bo spotykamy ich we właściwej chwili.”
Z książką tą spotkałam się już kilka razy na różnych blogach, więc kiedy zobaczyłam ją w bibliotece od razu naszła mnie ochota żeby ją wypożyczyć i przeczytać. Po za tym autor książki jest francuzem, co idealnie pasowało mi do wyzwania.

„Delikatność” to książka o miłości i poszukiwaniu szczęścia.

To była miłość od pierwszego spojrzenia. On zaczepił ją na ulicy, umówili się do kawiarni i już wtedy wiedzieli, że chcą z sobą być. Wszystko było idealnie, wiedli wspólnie spokojne życie. Normalnie jak w bajce. Jednak to szczęście musiało się kiedyś skończyć. Kiedy Francois wychodził pobiegać nie sądził, że to będzie jego ostatnie wyjście z domu, że wypowiedział ostatnie słowa do ukochanej. Zginął w wypadku pozostawiając Nathalie zrozpaczoną. Początkowo unikała kontaktu z innymi ludźmi, wolała żyć w samotności. Później natomiast dała się pochłonąć pracy. Aż w końcu sama nie wiedząc czemu pocałowała Markusa. Mężczyznę, który był z pozoru jak każdy inny, niczym się nie wyróżniał i już od pewnego czasu razem pracowali. Jednak okazało się, że mogą razem mile spędzać czas.

Co do samej treści co tu dużo mówić jest przede wszystkim romans, pisany w taki sposób, że nadaję się na film. Autor ma charakterystyczny jak dla mnie styl, jeszcze się z takim nie spotkałam. Historia opowiedziana jest delikatnie, co idealnie pasuję do tytułu. Jak dla mnie troszeczkę za mało zwrotów akcji. Podobały mi się w książce umieszczone przerywniki, dzięki którym na przykład możemy się dowiedzieć się jakie wyniki Ligue 1  były tamtego dnia, albo jaki miała tekst piosenka, którą słuchali, a nawet wyjaśnienie ze słownika słowa „Delikatny”, co mógł powiedzieć Francois kiedy wychodził ostatni raz z domu.

Książka liczy nieco ponad dwieście stron, więc jest stosunkowo krótka, wcale to nie jest jej minusem, do tego czyta się ją lekko i szybko. Mi starczył jeden wieczór żeby ją pochłonąć.
W sumie okładka nie wyróżnia się niczym szczególnym, jest na niej kobieta ukazana z profilu i tyle. Już po samej okładce dowiedziałam się, że pozycja ta została zekranizowana pod tym samym tytułem i co najciekawsze, następnego dnia po przeczytaniu natrafiłam na ten film, więc zdecydowałam się obejrzeć. Stwierdzam, że książka podobała mi się bardziej i że brzydkich aktorów wybierali ci francuzi do filmu. Jednak jeśli chcecie obejrzeć jakiś przyjemny, niezobowiązujący film to polecam, choć niestety oglądałam lepsze.
O wiele lepiej czytało mi się książkę niż oglądało film.

„Nikt nie chce słuchać tych, którzy pragną być sami. Pragnienie samotności to niewątpliwie chorobliwa skłonność.”
 Moja ocena 7/10

Przeczytane w ramach wyzwań:
Jasna strona mocy - 208stron

13 komentarzy :

  1. Mnie niestety rozczarowała ta historia. Nie trafiła do mnie. Cóż, ale bardzo się cieszę, że Tobie jednak przypadła do gustu.
    Pozdrawiam i jeśli chcesz - zapraszam do siebie.
    www.nieidentyczne-polki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekranizacje niemal nigdy nie dorównują książkom - chyba że ta druga jest bardzo zła ;-) Książka co jakiś czas wpada mi w oko, to tu, to tam, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna mam ogromną ochotę na książki Foenkinosa. "Delikatność" czeka na czytniku na swoją kolej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia! ♥

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam ani o książce, ani o filmie. Okładka jakoś mnie szczególnie nie zachęca, ale sama historia może być ciekawa. Jeśli jest do pochłonięcia w jeden wieczór, to kiedyś jak się natknę na tę książkę, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce już chyba na jakimś blogu czytałam ;)
    A że na jej podstawie powstał film, to nawet nie wiedziałam. Może kiedyś się skuszę na jedno albo drugie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że film na podstawie książki zainteresowałby mnie dużo bardziej niż sama powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie za dużo rzeczy denerwowało w filmie.

      Usuń
  8. Chciałabym przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam film, ale szału nie było. Prze to książka mnie jakoś nie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najpierw książka była, a później film. Zapewne gdyby było na odwrót to na filmie zakończyłaby się moja przygoda z tą historią. Słaby film

      Usuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators