[44] „Błękitna nadzieja” - S. C. Ransom



Autor: S. C. Ransom
Tytuł: „Błękitna nadzieja”
Seria: Błękitna
Liczba stron: 256
Data wydania: 2012
Wydawnictwo: Amber

Zakochani z „Błękitnej Miłości” i „Błękitnej magii” połączeni uczuciem, za które mogą zapłacić życiem… lub śmiercią.
Alexa już wie, że istnieje sposób, by mogli być razem: ona i Callum, jej piękny, widmowy ukochany, chłopak uwięziony pomiędzy światem żywych a umarłych. Jest ktoś, kto potrafi przywrócić go do życia. Lecz nie zamierza wyjawić tego sekretu Alexie. Dla tego kogoś Alexa jest najgorszym wrogiem, którego trzeba zniszczyć. Czy moc magicznej błękitnej bransoletki okaże się potężniejsza niż nienawiść? I czy Alexa zaryzykuje wszystko, by być z tym, kogo kocha – na zawsze?
[z lubimyczytac.pl]

Alexa wyjeżdża na wakacje, gdzie przez dwa tygodnie nie widuję Calluma. Właśnie tam odnawia swoją znajomość z Maksem, któremu widocznie się podoba. Dziewczyna zaczyna mieć przez chwilę wątpliwości czy jej związek z niewidzialnym dla ludzi chłopakiem ma sens na dłuższą metę. Jednak na jaw wychodzą fakty, które mogą pomóc uratować Calluma i resztę Żałobników. Niestety pomóc w tym może osoba, którą Alexa nie darzy sympatią.

Jest to trzecie i ostatnia część trylogii z jaką dano mi było się zapoznać. Cieszę się, że dotrwałam do końca, bo ten tom podobał mi się najbardziej. Historia skupia się przede wszystkim na tym jak uwolnić Żałobników i Calluma z ich dotychczasowej egzystencji. Pojawiły się nowe postacie, a inne stały się ważniejsze niż dotychczas. Nadal nie darzę głównej bohaterki szczególną sympatią. „Błękitna nadzieja” jest nieco bardziej dynamiczną książką niż wcześniejsze.

I najważniejsze, w końcu dowiadujemy się od czego zaczęła się historia Żałobników jak również jak do tej grupy trafił Callum ze swoją siostrą. To ostatnie nieco mnie zdziwiło, bo sądziłam że zginął jakoś w średniowieczu czy coś. Co do samego zakończenia, sądziłam że będzie nieco inne i nie wiem czy to dobrze czy źle.
Okładka tak samo jak i części drugiej nie przypadła mi do gustu. Za dużo tu błękitu, jednak w sumie trzeba przyznać, że pasuję on do treści książki

Podsumowując całą serie, przyznaję, że nie jest ona najwyższych lotów, jednak udało mi się ją przeczytać, więc zła nie była. Oczywiście jest na swój sposób oryginalna, nie ma w niej wampirów, wilkołaków jak w większości książek tego typu. Przeznaczona przede wszystkim dla nastolatków i to właśnie im polecam. Nie wymagajcie od niej nie wiadomo czego, bo wtedy z pewnością się zawiedziecie. Książka dobra do przeczytania wieczorem, kiedy chcemy sięgnąć po coś lekkiego i niezobowiązującego.Jeżeli szukacie czegoś co wami zawładnie, zły adres. w

Moja ocena 7/10

Przeczytana w ramach wyzwań

7 komentarzy :

  1. Skoro była tendencja zwyżkowa, to być może kolejna powieść/seria autorki będzie już znacznie lepsza :) Sam raczej nie przeczytam, jeśli sięgam po coś w tym gatunku, musi być co najmniej bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tą serię po prostu kocham. Nie mogłam się oderwać, nie mogę zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej serii jeszcze nie słyszałam, ale widzę, że bardzo po nią sięgnąć ^^

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałabym sięgnąć po pierwszy tom na początek. Z chęcią się skuszę, jak skończę wszystkie swoje lektury zaplanowane na najbliższy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie, właśnie trochę tą tandetnością od niej czuć...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo iż nie jest to literatura górnych lotów, to jakoś mnie ta seria ciekawi, więc może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety chyba za dużo książek czeka w kolejce żebym ją przeczytała skoro do dobrych nie należy
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators